PDA

Zobacz pełną wersję : [ Pozostałe ] [Dziki] Co tu zrobić - przed domem.



mjr
18-05-2009, 09:54
Może te zdjęcia nie powinny być umieszczane tutaj, a w sumie to gdzie.
Nie są to zdjęcia przyrodnicze, ani żart.....

Mamy problem, który nazywa się DZIKI.
Jak wiadomo jeden dzik jest niebezpieczny ..... a co dopiero z 30 :!: :!: :!:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img34.imageshack.us/my.php?image=20090513dsc6891a.jpg)

Młode są piękne - jak to "dzieci"

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img34.imageshack.us/my.php?image=20090513dsc6869q.jpg)
Ale mi się udało ich naliczyć tak lekko 30 szt. a potem już się zamazywały te "kropki"

Mała "szarańcza" u mamusi:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img34.imageshack.us/my.php?image=20090513dsc6887a.jpg)

A wszystko to mam za płotem:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img34.imageshack.us/my.php?image=20090513dsc6879a.jpg)

Lochy przychodzą nie mal na zawołanie jak psy.
U mnie na podwórku są 3 psy. Dwa wilki i jeden kundelek. Dziki wg się ich nie boją.

Zastanawiam się, co będzie za rok z tej plagi. Pamiętam, że miasto Gdańsk chwaliło się tym, że wywiozło kilkanaście sztuk dzików .... ale chyba zapomniało o przynajmniej drugiej takiej ilości.

A i widzowie:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img43.imageshack.us/my.php?image=20090513dsc6896a.jpg)

bahuone
18-05-2009, 10:03
fajne te male dziki:D ale sytuacje masz nie za ciekawa:) probales cos z tym robic ??

blazeje
18-05-2009, 11:48
Mam podobnie. Ale nie udało mi się zrobić ładnych zdjęć. Dziki zryły mi całą działkę. Może dlatego, ze nie mamy ogrodzenia z jednej strony i zimą je podkarmiamy. Nie panikuję. Dziki wbrew legendom nie są niebezpieczne poza matecznikiem. To bardzo płochliwe zwierzęta i raczej uciekają niż gonią. Czasami locha w obronie małych może się postawić, ale to naprawdę rzadkość. Naszych dzików się nie boimy.

mjr
18-05-2009, 12:31
Właśnie przez to, że ludzi dokarmiają one przychodzą. To są dzikie zwierzęta, więc nie można im pomagać.
Ja np mam dwoje małych dzieci i zastanawiam się jak wieczorem bezpiecznie wyjść na spacer.
Zobaczę jak będzie w tym tyg. Jeżeli sytuacja będzie się powtarzać, ..... , może poproszę o odstrzał myśliwych.

MR
18-05-2009, 12:34
u mnie na Oliwie jest podobnie, do tego dochodzi duza ilosc jezy (te akurat bardzo lubie )

adrian
18-05-2009, 14:37
może poproszę o odstrzał myśliwych.

Ja bym też chętnie odstrzelił myśliwych, zdecydowaną większość.

muddy
18-05-2009, 15:29
Jeżeli sytuacja będzie się powtarzać, ..... , może poproszę o odstrzał myśliwych.


To raczej kłusowników. Lochy maja okres ochronny do końca sierpnia. Zresztą w większości kół łowieckich jest niepisana zasada, że do loch nawet poza okresem ochronnym się nie strzela.

Nadlesnictwo Gdańsk razem z UM prowadziło już wcześniej akcje odławiania dzików. Proponuję zgłosić temat do Nadleśnictwa i do UM.

Pozdro,
muddy

Blasius.G
18-05-2009, 19:03
Właśnie przez to, że ludzi dokarmiają one przychodzą. (...) może poproszę o odstrzał myśliwych.
Przepraszam z gory ale te literowki zabrzmialy swietnie:)) Dziki dokarmiaja ludzi:D Prosba o odstrzelenie mysliwych:D
Nie moglem sie powstrzymac:oops:

Musisz sprobowac wykorzystac sytuacje i foto przyrodnicze porobic. Obiektyw miedzy szczeble w plocie i -pstryk- :)

szymony
18-05-2009, 22:50
Dziki zryły mi całą działkę.
Fajnie macie, a ja muszę z glebogryzarką zapierniczać w pocie czoła.

hekuba
19-05-2009, 02:03
mjr.. wiem ze na diabelkowie jest co roku problem z dzikami. nie wiem co z tym zrobic, ale ja bym sie conajmniej wsciekla i bala. ludzie z rottweilerem tam chodza a dziki sie nie boja..

blazeje
19-05-2009, 10:06
Fajnie macie, a ja muszę z glebogryzarką zapierniczać w pocie czoła.

No a mi właśnie glebogryzarka nawaliła, więc w tym roku bardzo się przydały :mrgreen:.

Czytam ten wątek i się trochę dziwię, jak bardzo przedmiotowo traktujemy przyrodę. Budujemy się pod miastami, wprowadzamy się na tereny zwierząt i jak nam przeszkadzają, to po prostu zabijamy.
Nie jesteśmy dziksi od dzików?

mjr
19-05-2009, 15:40
blazeje, masz rację, że postęp jest okrutny.
Ale tu ni chodzi o karczowanie lasów i ludzką inwazję, a o to, że bezmyślnie ludzi dokarmiają dziki.
Mój dom już tam kilkanaście lat stoi i zawsze były zwierzęta leśne, ale teraz dziki są natrętne, bo ludzi je dokarmiają.
A sam wiem, że tak locha jest niebezpieczna jak poczuje zagrożone prosiaki.

Niby fajny "folklor" w centrum Gdańska, ale jak już idę z dziewczynkami na spacer, to się mocno rozglądam.
Co do odstrzału to ja tego nie zrobię .... a "służby" odpowiedzialne. Za to nie wiedziałem o strefie ochronnej (czasowej) na lochy z młodymi.

kronos28
19-05-2009, 20:17
kup pare petard albo pistolet sygnałowy jak przyłażą to "bah" i tyle. (Pistolet mniej skuteczny, bo petarde rzucisz w srodek stadka to momentalnie uciekną i raczej już nie wrócą). Dzik pamiętliwa bestia i raczejnie powinien wrócić... No chyba że właśnie "mundre" sąsiady dokarmiają...

mjr
19-05-2009, 20:56
kronos28, już się raz z sąsiadkę pożarłem, bo jak do "szczeniaczków" przybiegła z warzywami i dokarmiała. Teraz widzę, że jest spokój.
Wydaje mi się, że takie rzucanie petardami, to jeszcze by się na mnie potem źle odbiło, jak by ktoś to "nakręcił" lub doniósł.

Ale dziś jadąc do domu z pracy o 18:30, spotkałem stadko na przystanku autobusowym jak buszowało w trawie i ŚMIETNIKU :!:
Także "maleństwa" mają się dobrze.

mjr
21-05-2009, 11:30
I zdjęcia z wczoraj:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img188.imageshack.us/my.php?image=20090520dsc6899.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img188.imageshack.us/my.php?image=20090520dsc6905.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img35.imageshack.us/my.php?image=20090520dsc6907.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img35.imageshack.us/my.php?image=20090520dsc6911.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img132.imageshack.us/my.php?image=20090520dsc6939.jpg)

Zgłosiłem sprawę w Urzędzie Miejskim.
Odpowiedz była oczywista, że znają problem i ostatnio odłowili 7 warchlaków.
A ja się śmiałem, że chyba u mnie je wypuścili, bo u mnie jest z 37.