Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Lampa do makro domowej roboty.



petrol
12-05-2009, 12:23
Witam!
Jestem szczęśliwym posiadaczem Nikona D80. Chciałbym zrobić sobie do niego lampe błyskową średniej mocy, taką do doświetlania obiektów na makro.
Jednak nie wiem dokładnie na jakiej zasadzie działa gorąca stopka przy Nikonie. Szukałem na internecie specyfikacji, lecz nie udało mi się jej znaleźć a nie mam zamiaru exsperymentować ze względu na ryzyko uszkodzenia sprzętu. DLatego prosze o pomoc i nakierowanie mnie na właściłą droge konstrukcyjną. Chciałbym także wiedzie na jakiej zasadzie aparat komunikuje się z lampą.

Kolejny problem jest troche mniej związany z tym forum mianowicie chodzi o jasność diód wysokiej mocy.
mam zamiar użyć kilku 25lumenowych
http://sklep.avt.com.pl/p/pl/481859/dioda+500mw+biala+pbf.html
lub jedniej modółowej (15 w module) 160lumenowej
http://sklep.avt.com.pl/p/pl/485768/modul+led+5w500ma+190lm.html

wolałbym tę wersje z kilku diód jednak nie wiem dokładnie jak one świecą dlatego jeśli ktos może mniejwiećej porównać światłość tych diód z czymkolwiek to bardzo bym prosił (najlepiej z jakąś zwykłą przeciętną lampą).

W ostateczności myśle nad przerobieniem posiadanych przezemnie resztek lampy od Zenita...

petrol
23-05-2009, 12:58
Witam!
Jeszcze raz ponawiam prośbę o wytłumaczenie mi działania gorącej stopki nikona (w końcu to przecież jest forum nikona...)

petrol
01-06-2009, 19:15
Ludzie...
Czy ja na dobre forum trafiłem, bo z tego co widzę to na poje pytanie ni widu ni słychu odpowiedzi...

madburn
01-06-2009, 20:08
Jednak nie wiem dokładnie na jakiej zasadzie działa gorąca stopka przy Nikoniehmm stopka dziala na zasadzie szyny w ktora wsuwa sie lampe w takiej pozycji w ktorej styki lampy pokrywaja sie ze stykami na stopce - dodatkowo lampa blokowana jest dzwignia opuszczajaca rygielek do otworu w stopce
czy cos jeszcze chcialbys wiedziec ? :)

aha aparat komunikuje sie z lampa dzieki stykom elektrycznym - ale mozesz zalozyc ze dzieki magii i telepatii - dlaczego ? bo to "jak" to tajemnica producenta - malo kto to wie - nawet jak wie to jest nieoplacalne w wykonaniu
bo psim kosztem mozna podpiac zwykle lampy blyskowe

uwazam ze nie dasz rady zbudowac wlasnej lampy - nie tylko dlatego ze jak dotad nikomu sie nie udalo skonstruowac odpowiednika nikonowego iTTL (poza metzem i chyba delta - tylko metz zaplacil za know-how kupe kasiory - a delta jak to chinczyki wzieli rozebrali lampe nikona i skopiowali po swojemu :P
sam producent zmienia co jakis czas protokoly - zapytaj przeszczesliwych posiadaczy analogow czy d100 jak kiedys wydali w 3 mikolaje kasy na lampy a potem kupili jakies d70 czy nowsze - okazalo sie ze tzw - dupa - nie chadit - nikon mowi nowe jest super - kupcie nowe i tyle

sugerowalbym napierw zaznajomic sie z teoria dzialania lampy wyladowczej - prosta lampe jest latwo zrobic - choc im mocniejsza tym drozsza (na same kondensatory i palnik swojej 300Ws wydalem ponad 300zl - a gdzie obudowa, czesci elektroniczne ze o nakladzie pracy nie wspomne)

z ledami daj sobie spokoj - szkoda kasy - dobry led kosztuje - te moduly nie sa zle jak na LED - ale sa lepsze - szukaj tych 200lumenow lub wiecej ale z 1W a nie z 5 - prad 500mA to tez sugeruje ze diody nie swieca z mocno - mocne cree 3W pracuja przy 700..1000mA - i jest to jedna dioda - a nie modul z kilku
nie wiem do czego ci to ae do fotografii mozesz sobie odpuscic zrodla swiatla typu ledy,halogeny czy zarowki energooszczedne - pierwsze sa za slabe i trzeba ich duzo - co podnosci koszty (driver leda to 15-25zl) oraz problemy z rozpraszaniem ciepla
drugie - halogen nawet 300W jest daremny - grzeje a swiatla ledwo starcza na fotografie - trzeba statywu zeby nie poruszyc fotek
energooszczedne przeklamuja kolory - taka uroda - z zasady ich konstrukcji wynika

w 2 i 3 przypadku problemy z balansem bieli

oczywiscie do zdjec macro z odleglosci 50cm halogen i jarzeniowka sie sprawdza - choc halogen rozpusci wszystko w swoim morderczym zasiegu goraca a jarzeniowka moze powodowac swiecenie niektorych przedmiotow bo emituje szczatkowe UV (tego co nie wychwyci luminofor)

na tacy ci nikt nie poda - google, elektroda czy szukajka na tym forum lub na strobist.com
tutaj ludzie zdjecia robia a nie *******ami sie zajmuja - tak po czasie stwierdzam ze pewne rzeczy zamiast robic lepiej kupic szczegolnie jak sie nie ma o czyms bladego pojecia i zaplecza technicznego

NaRvA
02-06-2009, 00:37
czas poswiecony na szperanie po sieci w poszukiwaniu informacji oraz na budowe samorobki lepiej poswiec na dorobienie gdzies paru groszy, za ktore kupisz normalna lampe do makro ... wiem, ze satysfakcja nie ta, ale zaoszczedzisz sobie i innym sporo czasu, nerwow i byc moze klopotow

Artur_A
02-06-2009, 01:03
Jak już robię makro to używam zrobionej przez kolegę lampy pierścieniowej zasilanej z baterii. Trzeba się plątać z kablem, ale jest tanio i skutecznie. Na giełdzie widziałem podobne za 20 zł.

madburn
02-06-2009, 01:38
i ta lampa daje rade z otworami przeslony mniejszymi niz f16 ?

ja wlasnie kupilem sobie delte ringflasha za nieco ponad 100zl - tylko trzeba bylo upolowac ja na allegro o 3 w nocy :P
akurat do macro iTTL to raczej cos tzw must-have - w trybie M zafiksowany czas, reguluje GO przeslona a martwie sie tylko o ostrosc bo automatyka lampy zdba o reszte - i nie trzeba powtarzac ujec ze za ciemno/za jasno

skoro delte uzywana mozna kupic za 100-150zl to ja bym sobie dal siana z produkcja czegokolwiek

Artur_A
02-06-2009, 01:45
i ta lampa daje rade z otworami przeslony mniejszymi niz f16 ?

Nie wiem jak te z giełdy, moja daje radę. Ale ja w makro robię tylko pręciki i słupki, więc nie mam zbyt wielkich wymagań. Okazjonalnie, owady i inne pająki focę w zastanym.
Co do reszty, jako lajkonik mogę się tylko zgodzić. Też jestem zwolennikiem kupowania dedykowanego sprzętu, przynajmniej wiadomo czego się spodziewać. Ale temat nie był akurat o tym.

petrol
02-06-2009, 07:25
Diody mocy z planów wypadły jakiś czas temu... teraz myślałem nad dołożeniem automatyki do starej lamy od zenita.

Z tą komunikacją to stawiałem na SPI, ale jak mówicie ze nie chcą powiedzieć to w takim razie maila im wyśle..

madburn
02-06-2009, 12:02
ehehe maila wysle - tupnij noga jeszcze moze sie przestrasza i dataszita wysla :P
automatyke to mozesz sobie dolozyc ale tyrystorowa - tylko obawiam sie ze elementy beda drozsze od jakiejs uzywki z allegro :P (potrzebne sa dosyc wytrzymale pradowo tyrystory)
poszukaj jakis lamp typu nissin czy vivitar albo jakiejkolwiek z automatyka tyrystorowa - poznac po kalkulatorze z tylu lampy (takie suwaczki) i przelacznikiem z biala zielona i czerwona kropka (regulacja sily blysku poprzez zakrywanie fotorezystora - owej autoamatyki odcinajacej blysk gdy natezenie swiatla odbitego jest w miare OK

TTL nikona ale ten stary - z czasow analogow rozgryzl jakis szwab - zrobil interfejs do lamp podwodnych - ale kupe kasiory za to chcial
a dalej to nie zadziala z cyframi

automatyka fajna rzecz - ale nie jest niezbedna - mozna jak to drzewiej bywalo kombinowac przeslona (glownie) i czasem (rownowazenie swiatla zastanego - w macro razej nie potrzeba )
gorzej jak chesz miec duza GO a tu kupa bo ciemno jak w piwnicy

petrol
02-06-2009, 15:20
Tak dla pewności pytanie muszę zadać jeszcze jedno:
Wyzwalanie lampy polega na zamknięciu obwodu pomiędzy tym środkowym a zewnętrznym stykiem?
Jeśli tak to jaka jest tego polaryzacje i jakie maksymalne napięcie i prąd mogę na to przyłożyć?

PS
Siłę błysku myślałem regulować przez napięcie na kondku (dzielnik napięcia na potencjometrze) a czas przez otwarcie MOSFETa mocy.

kijas
02-06-2009, 15:30
madburn - bardzo dzielnie obronieś honor forum nikona !
petrol - powodzenia (szczerze :)), sam robię meble kuchenne i może nie taniej, zachodu więcej, ale satysfakcja - bezcenna :P jak skończę, idzie zabudowa przedpokoju :)

pzdr
Kijas

madburn
02-06-2009, 19:45
Tak dla pewności pytanie muszę zadać jeszcze jedno:
Wyzwalanie lampy polega na zamknięciu obwodu pomiędzy tym środkowym a zewnętrznym stykiem?
teoretycznie tak - w analogach styk byl mechanicznie zwierany - wiec napiecia rzedu 500V to nie byl jakis szczegolny problem - zwykle lampa z epoki lodowcowej ma na stykach od 200 do 300V
poniewaz nie bylo to bezpieczne odseparowano obwody lampy - i na stopce pojawia sie od 6 do 12V - w zaleznosci od baterii czy napiecia z trafa ktore napedza elektronike

w erze cyfrowej mozna miec niezleo zonka - body czesto gesto wyzwalaja lampe impulsem prostokatnym do masy (czyli pseudo zwarcie do masy) jaja robia sie wtedy gdy probojesz uzyc transoptora dla odseparowania galwanicznego lampy od body - transoptory sie polaryzuje na stykach - blyska raz i.. kupa - trzeba uklad rozlaczyc i podlaczyc znowu - rozwiazeniem jest odpowiednie dobranie kondensatorkow o malych pojemnosciach


Jeśli tak to jaka jest tego polaryzacje i jakie maksymalne napięcie i prąd mogę na to przyłożyć?

poszukaj w necie strobe voltages czy cos takiego - sa doswiadczalne testy - dymek albo OK
zwykle zaleceane jest 9V czasem 12 nie robi krzywdy - 6V na 99,9% bezpieczne
podobno nikony wytrzymuja do 200V - ale sprawdzenie odbylo sie na zasadzie -" podlaczylem lampe i robilem zdjecia - czy nic sie nie uszkodzi ? "



PS
Siłę błysku myślałem regulować przez napięcie na kondku (dzielnik napięcia na potencjometrze) a czas przez otwarcie MOSFETa mocy.[/quote]
w przyblizeniu tak - napieciem kondka mozna sobie zrobic prosty podzial full, 3/4 1/2 etc - tyle ze blysk trwa dlugo i moze miec odchyly od temperatury barwowej ;)

otwarcie mosfeta odcina doplyw energii - blysk trwa krotko - mozna sobie kropleki lapac ale mosfet musi byc dobry - inaczej potrafi go usmazyc jesli puszczasz w palnik kilkadziesiat dzuli

z zalet ma to ze nie marnuje sie energia w kondziorze - dlatego mozna blyskac kilka razy pod rzad

oczywiscie lampe da sie wyprodukowac w domu - wystarczy mostek prostowniczy, kondensator kilka rezystorow i trafo i tanie IFK120 i juz masz blyskanie na zawolanie z 230V z gniazdka
lampa do macro musi byc przenosna - a przedewszystkim bezpieczna - rozladowanie kondensatora paluchami nie nalezy do rzeczy przyjemnych a przezycie moze byc troche...wstrzasajace

jedna lampe zrobilem - dziekuje postoje - nastepna nabylem z demobilu i wymienilem kondensatory
problemem w konstruowaniu wlasnej lampy jest brak podzespolow - glownie odpowiedniego palnika
stare elfo uzywaly np 3 IFK120 bo to byly jedyne dostepne kiedys w polsce

kupic palnik kolowy - tzw podkowke - to wogole cud - do mojego mutliblitza jak uslyszalem cene to usiadlem - 760zl za sam palnik - i zwykle tyle kosztuja - tylko ze sam palnik u producenta to jakies 18euro - problem : Perkin Elmer nie sprzedaje w ilosciah mniej niz 1000szt
na internecie mozna dopasc oferte chinczykow - ale .... palniki nie maja zadnhych parametrow podanych, nawet jelsi wytrzyma przylozona energie to nie wiadomo jaki bedzie rozrzut temperatury barwowej blysku
palniki powinny byc zoltawe w zabarwieniu - szklo filtrujace mocno UV oraz pomagajace ustalic temperature barwowa swiatla na poziomie 5400-5600K - zwykle producent ustawia to na jakas wartosc +/-5%
chinskie sa ze zwyklego szkla - potem mecz sie czlowieku z WB na fotkach :/

kiedys mialem robic ringflasha z kilku blyskotek wyprutych z jednorazowek - ale przeszlo mi po przetestowaniu jak bardzo daremna moc maja te lampki - choc na makro by wystarczylo ;)

o ile nie robisz studyjnej lampy (bo fabryczne kosztuja nieraz kosmicznie) lub nie przerabiasz jakiejs lampy zeby blyskala z cyfra to szkoda czasu IMHO = zamiast tego lepiej robic fotki :)

petrol
03-06-2009, 07:27
Z tego wynika że będzie nie łatwo, ale jakoś się da... Pobawię się tą starą błyskawką od zenita, o ile ją znajde.
Z polaryzacją nie powinno być problemu jeśli to aparat daje sygnał (zmierzę woltomierzem między stykami i będzie działać o ile pA nie powalą aparatu) ewentualnie mostek Graetza i bądź co bądź powinno działać. Choć tak na oko stawiam że masa jest na szynie a + wszędzie gdzie indziej.

madburn
03-06-2009, 12:00
zmierz ta lampe łomomierzem tzn multimetrem jakie ma napiecie na stopce w spoczynku i w czasie wyzwalania z guziczka - sprawdz cyfrowym bo mierniki wskazowkowe maja za duza bezwladnosc

zamiast mostka to raczej pewnie trzeba jakiegos MOCa dolozyc - np 3051 - schematow jest od cholery
polaryzacji jako takiej nie ma - to jest zwarcie do masy - czyli do szyny punktu srodkowego

petrol
03-06-2009, 17:11
optotriak mnie nie urządza bo polaryzacje wejściową ma stałą a na wyjściu mi triak nie potrzebny.
Jak znajdę tą lampę to ją w krótkim czasie powinienem rozgryźć

one112
04-06-2009, 23:49
Stary, znając życie, możesz coś źle w lampie podłączyć i aparat Ci się usmaży jak np. rozładujesz kondensator przez aparat :PP
a D80 dziś jest warte 2900.... za drugie body wyjdzie Ci drożej niż za SB-900 :neutral:

Schlag
05-06-2009, 10:41
Tak czuję przez skórę, że multimetry nie na wiele się zdadzą przy tych pomiarach.
Stawiałbym raczej na jakiś oscyloskop, a to ze względu na –teoretyzując-, złożony przebieg impulsu wyzwalającego,
Tym bardziej, że brak opisu funkcji poszczególnych styków gniazda lampy.

Pomijam już fakt „poinformowania” Body o podpięciu lampy z nim kompatybilnej, co by się nie zbiesiło i do serwisu na skargę wybrać nie zechciało.:-?

madburn
05-06-2009, 18:38
oscyloskop a moze i superkomputer z nasa ?
ciecwolenie - jaki znowu zlozony sygnal ? w starej lampie z zenita ?
trafo jonizuje obudowe palnika - spada rezystancja i zamyka sie obwod - z kodziora wali prad - strzasznie skomplikowane prawda ?

chodzi o to zeby miernikiem sprawdzic czy przypadkiem ten prad co przelatuje przez palnik ksenonowy nie leci w stopke aparatu(bo to sie zdarza w bardzo prostym ukladzie lampy)

body nie musi byc informowane o lampie - i tak przy kazdym pstryknieciu fotki body zwiera styki na stopce - dzieki temu dzailaja wyzwalacze radiowe, kablowe czy zwykle lampy nie posiadajace TTLa - nawet canonowskie ETTL czy z olka - tylko sony/minolta nie da sie bo inna stopka

Schlag
06-06-2009, 09:51
...ciecwolenie - jaki znowu zlozony sygnal ? w starej lampie z zenita ?...
Jak widać „pyskowanie” już opanowałeś, to może teraz poczytaj sobie troszkę o lampach błyskowych i ich pracy.
Swoją „starą lampę z zenita”, możesz wyzwolić jakimkolwiek separatorem, (lub czymś podobnym)
co przy Twojej inwencji Twórczej, nie powinno nastręczyć trudności,
a z pewnością będzie łatwiejsze niż pomiar multimetrem wartości prądu, krótkiego (kilka ms) impulsu wyzwalającego.

Oczywiście to Twój aparat, zrobisz co zechcesz, chcąc oszczędzić kilkanaście złotówek.

madburn
09-06-2009, 01:07
ach ja szczekacz wyszczekany - wszyscy mierza multimetrem tylko pan madrala musi uzyc superhiperduper hgw czego

proponuje samemu doczytac w necie artykuly - ludzie juz zeby zjedli w tym temacie
dodatkowo sugeruje czytac ze zrozumieniem - bo cos dzwoni tylko nie w tym miejscu :P
wtedy bys wiedzial ze nie chodzi o pomiar impulsu wyzwalajacego ( po kiego grzyba?)
tylko o napiecie ktore pojawia sie na stopce w momencie wyzwolenia lampy - w koncu prad z palnika plynie do wspolnej masy - wiec nie bede mowil kto tu powinien sie douczyc o lampach - i ten impuls nie trwa kilka milisekund ! przewaznie blysk na pelej mocy trwa jakies 1/200-1/250s (dla sb800 - bo stare rzechy jeszcze dluzsze blyski maja) a to juz nie boj zaby - miernik cyfrowy zarejestruje


a do autora tematu - ostatnio szukalem czasow trwania blysku w SB800
trafilo mi sie cos takiego - gosc rozgryza CLSa ( to juz hardkor :)
http://waalsdorp.nl/~alson/CLS-wireless-protocol/ (http://waalsdorp.nl/%7Ealson/CLS-wireless-protocol/)
tylko ze dal sobie spokoj juz w 2006 :(

miron19j
09-06-2009, 11:26
i ten impuls nie trwa kilka milisekund ! przewaznie blysk na pelej mocy trwa jakies 1/200-1/250s
no to panie wszechwiedzący wyszczekany pytanie - ile to jest 1/200 s?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon10.gif)
i jaki miernik cyfrowy to zarejestruje?

madburn
09-06-2009, 12:42
ups wpadlem :)
tak to jest jak sie pisze po nocy - myslalem o mikrosekundach :)

nie czepiajcie sie mnie o mierniki - rejestruja przewaznie czestotliwosci do 2kHz - to 2000 razy na sekunde - kilka razy zarejestruje te smieszne impulsy o czasie trwania 1/200s (miernik w tym czasie zdejmie 10 probek)

nie rozumiem cos cie sie tak uczepili tego sprawdzania napicia na stykach lampy podczas wyzwolenia - robi sie to od lat - tutkow w sieci pelno - nie chodzi o okreslanie czy ma 300 czy 301V - zasadniczo chodzi tylko o sprawdzenie czy jest to napicie bezpieczne dla aparatu - najlpeiej ponizej 6V - jesli jest wiecej niz 9V to nalezy przerabiac lampe albo sobie ja odpuscic

miron19j
09-06-2009, 15:00
nie czepiajcie sie mnie o mierniki - rejestruja przewaznie czestotliwosci do 2kHz - to 2000 razy na sekunde - kilka razy zarejestruje te smieszne impulsy o czasie trwania 1/200s (miernik w tym czasie zdejmie 10 probek)
raczej nie. Próbkowanie 2kHz mają przy napięciu AC, szpilki musiałbyś mierzyć na DC. Sprawdziłem doświadczalnie, potrzebowałem sprawdzić, czy pojawia się impuls 220V ~0.2s. Żaden dostępny miernik cyfrowy nie był w stanie tego zmierzyć. Oczywiście mowa o miernikach uniwersalnych, takich ze sklepu elektrycznego :-)


nie rozumiem cos cie sie tak uczepili tego sprawdzania napicia na stykach lampy podczas wyzwolenia - robi sie to od lat - tutkow w sieci pelno - nie chodzi o okreslanie czy ma 300 czy 301V - zasadniczo chodzi tylko o sprawdzenie czy jest to napicie bezpieczne dla aparatu - najlpeiej ponizej 6V - jesli jest wiecej niz 9V to nalezy przerabiac lampe albo sobie ja odpuscicmożna to zrobić "po partyzancku"
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon10.gif) Dajesz w szereg LEDa z opornikiem 1kOhm. Przy 6V prąd będzie ok. 6mA. Przy dużo wyższym napięciu prąd będzie dużo większy i LED odpoaruje. Też kiedyś niechcący sprawdziłem.:-D

madburn
09-06-2009, 16:32
tabelka z napieciami zmierzonymi (co podobo sie nie da)
http://www.botzilla.com/photo/strobeVolts.html

ze strobbist.com pierwsze sznurki z brzegu
http://shutter-fug.blogspot.com/2007/06/e-bay-receiver-hack.html
http://www.flickr.com/photos/msknight/556655251/

wspomnaine jest ze czy miernik zaskoczy zalezy takze od jego impedancji - no ale ten parametr nie jest raczej eksponowany przy zakupie


moj metex i to taki raczej srednio-niskiej polki radzi sobie z lampami a takze np z sonda lambda w samochodzie i cyferki smigaja od 0.1 do 0.9V - niestety na multimetr z graficznym ekranem i funcjami oscyloskopu to mnie dlugo stac nie bedzie :(