PDA

Zobacz pełną wersję : Aga&Ben - inauguracja sezonu



kalina
12-05-2009, 12:08
Kilka zdjec ze slubu fantastycznej pary Agi i Bena.
Po więcej tradycyjnie zapraszam na bloga (http://www.kalina-bez-studia.com/)

1.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.kalina-studio.com/blog/2009/05_11/03.jpg)

2.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.kalina-studio.com/blog/2009/05_11/08.jpg)

3.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.kalina-studio.com/blog/2009/05_11/12.jpg)

4.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.kalina-studio.com/blog/2009/05_11/14.jpg)

5.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.kalina-studio.com/blog/2009/05_11/16.jpg)

6.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.kalina-studio.com/blog/2009/05_11/19.jpg)

7.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.kalina-studio.com/blog/2009/05_11/22.jpg)

8.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.kalina-studio.com/blog/2009/05_11/24.jpg)

9.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.kalina-studio.com/blog/2009/05_11/27.jpg)

10.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.kalina-studio.com/blog/2009/05_11/28.jpg)

11.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.kalina-studio.com/blog/2009/05_11/30.jpg)

jacek.gold
12-05-2009, 12:11
no 10 mi się podoba ;)

Franeq
12-05-2009, 12:16
Bardzo lubie Twoje zdjęcia i jestem Twoim cichym fanem :)

W 1 nie podoba mi sie po lewej emboss/highpass/shadows/highlights to samo w 9 po prawej - szczególnie na BW, reszta Twoich zdjęc top :)

gratuluje

kichu
12-05-2009, 12:17
zdjecia jak zwykle swietne

mieszane uczucia mam na 10 jesli chodzi kolorystyke i since na nogach PM - ludzie wyglaja bladotrupio, troche jak zombie

tymancjo
12-05-2009, 12:25
hmmm...

nie sądziłem, że w wątku Kaliny napiszę coś takiego, ale jakoś tak to widzę,

9 - na tak - ładne, fajne i aż mi się oczka śmieją,

a reszta mi się nie podoba, ot obróbkowo to nie moja estetyka.
Choć doceniam konsekwencje w drążeniu własnego stylu.

pozdrawiam,
Tomek

AMI
12-05-2009, 12:58
zdjecia jak zwykle swietne

mieszane uczucia mam na 10 jesli chodzi kolorystyke i since na nogach PM - ludzie wyglaja bladotrupio, troche jak zombie


10ka jest genialna, te delikatne i mistrzowskie uchwycenie światełka ehh rewelka i poza świetna.

Pozdrawiam,
AMI

Fr@ntz
12-05-2009, 13:08
ze sporą dozą nieśmiałości (gdzie mi maluczkiemu... etc):

1-ka - zupełnie nie leży mi taka obróbka, aż sprawdzałem czy to Ta Kalina
2-ka - hmm, wyszło jak przypadkowy pstryk
3,4 - przypominają to co do tej pory pokazywałaś
5-ka - po prostu nie - wyszło jakby mały palec był spuchnięty
6,7 - znowu nie podchodzi mi obróbka
8- ok
9-ka - wreszcie widać "dawną Kalinę" :-D
10- ka - oj lewa noga Młodej mało ciekawie wyszła (siniaki?)
11 - chyba "przejadły" mi się te schody

stock
12-05-2009, 13:35
10 super, reszta niestety do mnie nie przemawia. Zdecydowanie wolałem Kaline A.D.2008 !!

adrian
12-05-2009, 13:40
Pierwsze bw wyglądają jak po ostrym "targaniu z cieni", średnio mi się to podoba, natomiast 10tka fajowa, chociaż kolorki mi jakoś super nie leżą.

sokrates
12-05-2009, 13:44
w nr. 1 te B&W jakby nie Twoje... - takie trochę zalatujące nieudanym draganem.... reszta miodzio jak zwykle.

Piotrek Charchuła
12-05-2009, 13:48
Mnie się ta 10 nie podoba, jakiś dziwny kolor skóry wyszedł. Najbardziej podoba mi się chyba 6 i 7.

RomanZWrocławia
12-05-2009, 13:56
a można wiedzieć jaka historia kryje się za zdjęciami na klęczkach w łazience pokazanymi na blogu?
Widzę ,że podobnie jak w pracach Adama Trzcionki pojawił się akcent na reportaż.
POZDRAWIAM

Nikuś
12-05-2009, 14:19
Złapane emocje na plus - podejrzewam, że wiekszość kotleciarzy marzy o takich kadrach. Łapanie chwili, zachęcenie młodych do współpracy często niełatwe, a poźniej fotki mimo, że poprawne, to nie mają w sobie choćby 1/10 klimatu z oglądanych w tym wątku i zdjęcia nie przynoszą też radości twórcy. Mają przynosić?

Obróbka.. hmm. Kwestia gustu ( czarno-białe)

.

malizna
12-05-2009, 14:30
Złapane emocje na plus - podejrzewam, że wiekszość kotleciarzy marzy o takich kadrach. Łapanie chwili, zachęcenie młodych do współpracy często niełatwe, a poźniej fotki mimo, że poprawne, to nie mają w sobie choćby 1/10 klimatu z oglądanych w tym wątku i zdjęcia nie przynoszą też radości twórcy. Mają przynosić?

Obróbka.. hmm. Kwestia gustu ( czarno-białe)

.

Podpisuje sie pod kolegą. Dla mnie bomba, to ze ktos zrobil kilka fotek w troszke innym stylu niz zawsze to chyba swiadczy na plus, a nie na minus. Ja z takich kadrów byłbym dumny jak nie wiem co.

kobyll
12-05-2009, 14:52
Porównując tegoroczne wątki ślubne naszych forumowych ślubnych debeściaków w moim rankingu na prowadzenie wychodzą - Tymancjo, Gary i Radek. Wynikałoby z tego, że warsztaty nie służą wszystkim :)

yakoop
12-05-2009, 14:56
ta quasi-hdrowa obróbka mi się zupełnie nie widzi. Wolałem inną kalinę :)

kalina
12-05-2009, 15:01
Dzięki za opnie. Nie zmieniają one faktu, że to jeden z moich najlepszych ślubów ever. Cieszę się, że go nie rozmieniłam go na landrynki.
A gusta - mówią, że się o nich nie dyskusje. Ale dla mnie to jeden z najciekawszy tematów do dyskusji, bo mówi o tym kim jesteśmy i jak postrzegamy świat.

R
12-05-2009, 15:14
Dzięki za opnie. Nie zmieniają one faktu, że to jeden z moich najlepszych ślubów ever.


gdybym byl aktorem i przed ogromna publicznoscia potknal sie o dywan i calkowicie poddal grawitacji, to ratujac honor, w czasie wywadu z dziennikarzem, po przedstawieniu tez powiedzialbym, ze w drugim akcie pod koniec byla taka scena w ktorej mialem sie polozyc...
sledze Twoje prace i blizej mi do tych wczesniejszych. sa bardziej przystepne.

Adam Trzcionka
12-05-2009, 15:20
niezręcznie mi pisać o zdjęciach najlepszej druhny a i biznesowej wspólniczki, ale zdaje się, że jako jeden z nielicznych widzę moc i kierunek zmian ;) ale żeby nie było za słodko - zacznę od krytyki: to BW i wiesz to ode mnie nie od dziś, mnie nie przekonuje, za mocno w stronę HDR, niedużo, ale u mistrzyni "final touch" ta niedelikatność razi.

zdjęcia reportażowe, szczególnie kościół, wspaniałe. cztrenastkowe wejście robione z dołu z ojcowskim spojrzeniem (3), dziewczynka zapatrzona w młodych (4), a najbardziej blogowe (czemu zabrakło go tutaj???!) zdjęcie z przysięgi z okiem dziewczynki w tle -


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.kalina-studio.com/blog/2009/05_11/15.jpg)


wspaniałe, światowe, to są zdjęcia, które nakręcają mnie do rozwoju. emocja, kadr, piękny moment!

mnie się nieco przejadła landrynkowa (choc to są landyrnki ukochane) kalina pod banderą f 1.2. tu widzisz szerzej, chwytasz plany, a sądzę, że w całości tych balsamicznych landyn nie braknie.

podsumowując - wspaniała robota. niestety, to nie jest typ zdjęć, które będą doceniane tak, jak dotychczasowe. mają mniej czaru i atrakcyjności, ale za to nieporównywalnie więcej reporterskiej mocy i treści. nigdy nie myślałem, że powiem to do Ciebie: Kalina, dojrzewasz. Zazdroszczę tych zdjęć, najszczególniej przysięgowej z okiem.Tak trzymaj! :)

Waldy
12-05-2009, 15:24
Wszystkie fajne, ale co ma wnosić skos we wnętrzu tak statycznej budowli (zdj.3) ?

pawel
12-05-2009, 15:31
Niestety muszę też powiedzieć, że część (1, 9b) zdjęć cz-b wygląda jak zdjęcia cyfrowe, a nie czarno-białe. Mi się to nie podoba, przywołuje na myśl głównie filtr high-pass - to piszę żeby wyrazić jak sztucznie dla mnie wygląda efekt. Bardzo sztucznie i nie-fotograficznie. Nie dopuścił bym z przyczyn formalnych do konkursu zdjęć czarno-białych (jak Czornyj przeczyta, to się nie pozbieram ;P)
Gusta są przeróżne, rozumiem, że to jest jakiś nowy trend, chyba widziałem to ostatnio już na zdjęciach ślubnych na forum. Ale ja nie nadążam, jestem daleeeko z tyłu, albo już widziałem na tyle dużo zdjęć czarno-białych, że uważam, że one po prostu tak nie wyglądają.
Ale bez nerwów, to tyczy się tylko obróbki tych kilku wybranych zdjęć.
Poza tym jak by nie było, w tej branży liczą się gusta nowożeńców, a jako że ślubu nie biorę, to już koniec krytykowania.
Same zdjęcia bardzo dobre, część kadrów wiadomo których - świetne! :)

kobyll
12-05-2009, 15:31
Wszystkie fajne, ale co ma wnosić skos we wnętrzu tak statycznej budowli (zdj.3) ?

Akurat ten kadr jest rewelacyjny.


Adamie dlaczego to co do niedawna nazywaliście pięknym mianem repoglamour teraz sprowadzacie do miana landryn?


Takie mi się nasunęło skojarzenie - mam nadzieję, że załapiecie :)
Dla mnie to trochę jakby Barcelona porzuciła swój finezyjny styl i poszła w catenaccio - dalej będzie wygrywać, ale nie będzie już tej magii.

kalina
12-05-2009, 15:36
gdybym byl aktorem i przed ogromna publicznoscia potknal sie o dywan i calkowicie poddal grawitacji, to ratujac honor, w czasie wywadu z dziennikarzem, po przedstawieniu tez powiedzialbym, ze w drugim akcie pod koniec byla taka scena w ktorej mialem sie polozyc...

Gdybym ja była aktorem i przed ogromna publicznością potknęła się o dywan całkowicie poddając grawitacji, zakładając przy tym, ze byłabym dobrym aktorem, improwizując przekuła bym to wszystko na swoją rolę, a ludzie byliby zachwyceni realizmem sceny.
A w wywiadzie z dziennikarzem 2 tygodnie po fakcie, skromnie spuszczając oczy wyznałabym, ze ta brawurowo zagrana scena to było potkniecie i musiałam improwizować.
Ale to ja.

Akceptuję, że nie wszystkim się podoba. Nie musi.

Ja robię zdjęcia ślubne dla siebie i klienta - właśnie w tej kolejności. Bo jak ja jestem zadowolona, to wg. mojej teorii, klient jest zadowolony z okładem - i przy tym ślubie sprawdza się w 100%


sledze Twoje prace i blizej mi do tych wczesniejszych. sa bardziej przystepne.

Myślę to jest slow klucz:)

kalina
12-05-2009, 15:42
Adamie dlaczego to co do niedawna nazywaliście pięknym mianem repoglamour teraz sprowadzacie do miana landryn?.

Repoglamur to reportaż+ glamour.

Każdy ślub jest inny w jednym więcej jest reportażu w innym glamouru.
Tak po prostu jest, trzeba się tylko na to otworzyć.

Glamour to nie landrynka.

Landrynka jest dla mnie wtedy, kiedy fotograf ma zero pomysłu na zdjęcie i jego proces myślowy przebiega tak ee no dobra, nic tu ciekawego nie ma, obrobię później na słodko i będzie fajny ślubniak

Adam Trzcionka
12-05-2009, 15:43
Akurat ten kadr jest rewelacyjny.


Adamie dlaczego to co do niedawna nazywaliście pięknym mianem repoglamour teraz sprowadzacie do miana landryn?


repoglamour - jak wskazuje nazwa, to melanż reportażu i glamouru. stety niestety u Kaliny, u mnie, akcent znacznie silniejszy leż(y)ał po stronie glamour. i takie właśnie zdjęcia, ładne, ale ograniczone treściowo i przestrzennie, ale atrakcyjne, piękne, nazywam landrynami i nie jest to wyrażenie w żadnym razie pejoratywnie. optymalne jest dla mnie połączenie świetnych kadrów, mięsistych, treściwych, z piękną glamourową obróbką. tyle, że tak na świecie fotografują może jednostki. ascough ma "mięso" i treść, ale postprocess traktuje po macoszemu. np. jessi claire ma piękną obróbkę, ale widziałbym u niej więcej "mięsa". poszukiwanie tej symbiozy, "pięknego mięsa" (nie łączyć z kotletem), to dla mnie repoglamour. droga do tego jest długa i qurewsko trudna, nikt nie zacznie robić takich zdjęć w miesiąc. ale widzę u Kaliny mocny ruch w tę stronę.

Niestety - jak wspomniałem, ta faza "dochodzenia", choć już świetna, niekoniecznie musi wzbudzać aplauz, jak wczesniejsze zdjęcia - ładne. Zobacz na nasze forum, to forum - co się podoba? obróbka, świecenie, "kolorki". a czy podobają się reporterskie zdjęcia z treścią? nie wiemy, bo dotąd było ich jak na lekarstwo.

oczywiście przytulanki, pastele i światło nie przestały mi się podobac i one będą nadal. ale chcę czegoś więcej, tak u Kaliny jak i u siebie :)

kobyll
12-05-2009, 15:50
No dobra przekonaliście mnie :)

R
12-05-2009, 15:57
repogalmour = fotoideolo :)

Uysy.
12-05-2009, 16:31
Zdjęcia w wątku specjalnie mnie nie ruszyły, a rzuciła się w oczy obróbka jak na 1.
Za to po zajrzeniu na bloga - masakra. Cholernie dobry reportaż. Jest tam kilka zdecydowanie lepszych kadrów niż część z tych zamieszczonych w wątku.
"Rispekt".

Przy okazji - wiele zdjęć na blogu mi się nie wyświetla, muszę klikać.

arturjb
12-05-2009, 18:19
Aniu, zdjęcia na wysokim pozimie, chciałbym zobaczyć 10 na papierze, dlatego, że na moim monitorze (a nawet dwoch calkiem roznych) skóra młodej ma kolor trupi

stasio
12-05-2009, 18:59
Dużo już napisano, to napiszę krótko: świetne zdjęcia.
Bardzo mi się podoba "przerysowana" konwersja do b-w oraz złapanie chwili - szczególnie 4 i 6.
Czapka z głowy i kłaniam się nisko.

kroolik
12-05-2009, 19:22
optymalne jest dla mnie połączenie świetnych kadrów, mięsistych, treściwych, z piękną glamourową obróbką.

to chyba wszyscy sie z tym zgadzamy, ale pytanie w zwiazku z tym co napisales jest takie czy powyzszych zdjec nie dalo sie obrobić przyjaźniej dla oka:)?

z Kaliną sie zgadzam o tyle- ze jesli jej sie to podoba i klientowi tez to nic mi do tego. Mozna smialo uznac ze kadry są reporterskie i z trescią i ze kunszt fotografa reportera błyszczy i widac duży rozwój, ale czemu rezygnowac tak drastycznie z obrobki, z ktorej jestescie znani, i ktora to obrobka sprawiala ze byliscie rozpoznawani i na dodatek miala taką siłe, ze wprowadzala w ta opowiesc elementy "bajkowe", nastrojowe, cieple, przyjemne itd...?

Adam mowi o połączeniu Repo z Glamour, ale ja widze jakis w was wstret (za duzo pewnie powiedziane) do glamour i zostalo samo repo uwydatnione obróbką z innej bajki (nie glamour).

teraz dla mnie- ta obrobka- nie powiem ze jest zła, bo mozna powiedziec ze o gustach sie nie rozmawia, ale
moge powiedziec, ze odbiór całości jest slabszy niz w 2008. Pisze o swoich odczuciach na DZIEN DZISIEJSZY.

konkluzja: szerokie i glebokie plany, reporterskosc- TAK TAK TAK, ale czemu zrezygnowaliscie z obrobki, z ktorej jestescie znani? Oczywiscie nie pisze tego po to, aby zaraz Kalina tu sie tlumaczyła ze swoich wyborów. To oczywiscie pytania jedynie rzucone w eter....

Nie przekonuje mnie powiedzenie Adama, ze "w calosci reportazu jest i tak duzo pasteli itd"- bo z jakis powodow pokazujecie jednak TE foty, w ktorych zrywacie z glamourem.

Moze to nieswiadome? Moze tak pragniecie repo, ze wszystko co sie kojarzy z "pastel 1.2" was odrzuca i dlatego podkreslacie kadry repo obrobką nie glamoour???
nie wiem:)
pozdrawiam
ps. dla rownowagi powiem ze:
1. po pierwszym reportazu ciezko obiektywnie cos napisac
2. moja zona broni kaline za obrobke w mieszkaniu- przy meblosciankach to pasuje

PeeZeet
12-05-2009, 20:31
Czy popołudniu 3go maja plener na ul Karowej to Ty robiłaś?

segl
12-05-2009, 21:06
mi akurat taka obróbka jak na kilku pierwszych zdjęciach bardzo się podoba, tak samo jak reszta zdjec przez Ciebie zamieszczonych. Nie pasuje mi jednak 10, jak dla mnie troche za perwersyjnie wyszło.

NBA
12-05-2009, 21:14
9,10,11 MASAKRA... Świetne świeże podejście do tematu... WIELKIE BRAWA I UKŁONY

kalina
12-05-2009, 22:01
kroolik - nie rezygnujemy z naszej obróbki. Absolutnie nie!

Dwie rzeczy - po pierwsze każdy ślub jest inny. To banalna prawda, którą teraz odczuwam z coraz większą mocą. W jednych jest prawie sam glamour, w innych dzianie się i reporterka. Tak naprawdę wszystkie są mieszane z przewagą jednego ze składników. Ten ślub był bardzo reporterski i mnie to bardzo cieszy.

Na tapecie mam teraz 2 śluby - jeden mocno glamourowy (bardzo go lubię, choć czegoś mi brakuje w nim. Jak to ujął gary - wszystko super, ale czekam czekam czekam, aż coś się zacznie dziać, aż nabierze rozpędu, a tu nic) i drugi typowo repoglamourowy. Nie widzę sensu wpychać wszędzie tej samej obróbki - wolę dostosować ją do materiału.

I tu przechodzimy do drugiej rzeczy - obróbka zdjęć reporterskich z założenia musi być inna niż glamourowych. Słodkość odbiera moc zdjęciom reporterskim. I w jednym i drugim wciąż szukam i próbuję i nie zmieni tego to, ze ktoś się przyzwyczaił i polubił wcześniejsza obróbkę. Zmiany zazwyczaj rodzą niezadowolenie, ale bez nich nie ma rozwoju.

I jeszcze chciałabym się odnieść do:

Poza tym jak by nie było, w tej branży liczą się gusta nowożeńców, a jako że ślubu nie biorę, to już koniec krytykowania.

Pawle, zawsze ceniłam Cie za wyważone przemyślane odpowiedzi. Ale właśnie dzięki takim tekstom jak ten, a raczej takiemu sposobowi myślenia fotografia ślubna jest spychana jest do rangi kotleta. A raczej w świadomości wielu na zawsze tam pozostanie. A fakty są takie, że to najbardziej dynamicznie rozwijający się nurt fotografii. Start był poniżej zera od kolumienek, mostków i studyjnych potoczków. A dziś mamy Adama Trzcionkę, Smoki, Bartka Jastala.

Chodzi mi o to, czy nowożeńcy to specjalny gatunek człowieka? Czy nie można o tej fotografii rozmawiać normalnie?
To prawda, zdjęcia robi się dla klienta. I on ma być zadowolony - przeca płaci. Ale klienta można ukształtować, albo raczej wyłowić tego, który z tym konkretnym fotografem stworzy dobry układ, można też mu pokazać to, czego on się nie spodziewa. Gdyby tak nie było, nadal tkwilibyśmy w epoce strumyczków i mostków - przecież takie zdjęcia się sprzedawały.


Czy popołudniu 3go maja plener na ul Karowej to Ty robiłaś?

Nie, to nie byłam ja.

kroolik
12-05-2009, 22:32
I tu przechodzimy do drugiej rzeczy - obróbka zdjęć reporterskich z założenia musi być inna niż glamourowych. Słodkość odbiera moc zdjęciom reporterskim.

zgadza sie. masz racje. chodzi o dynamike- miedzy innymi.
np SMOKI mają wg mnie super obrobke reporterską i piszac swoje wczesniejsze slowa nie pisalem pod kątem:
- glamour najlepszy i tylko to sie liczy i bardzo żal ze go nie ma.

Smoki mi sie bardzo podobają z tymi bw- to jest mistrzostwo swiata.

ale ta obrobka wg mnie ci nie wyszla, bo uwazam, ze jesli mam przed sobą zdjęcie i patrze najpierw na obróbke i nie zauwazam co jest tematem zdjecia- to jest juz niedobrze:)
oczywiscie to tylko moje odczucie i wierze ze to moze sie podobac, co więcej- moze to być kiedyś nawet modne i oczka sie przyzwyczają.
pozyjemy zobaczymy.
jak na razie- zbyt agresywnie, a przeciez to Wesele i chcialoby sie ogladac lagodniejsze, stonowane, klimatyczne obrazy [nawet nie mowie juz o pastelach itd]:)
pozdrawiam

piqsell
12-05-2009, 22:36
9 a zwłaszcza jej czarno-biała prawica - pięknie wyszła - napatrzeć się nie możemy na ułożenie i splot PM.
oczywiście cały materiał na wysokim poziomie.

mogąc zrywać owoce zasiane w poprzednich sezonach, wychodzicie nadal o krok do przodu rozwijając swoją wrażliwość - pięknie - nas to motywuje :")

pozdrawiamy,
nat. er.

dareknik
12-05-2009, 22:42
Czy Klienci widząc Twoje portfolio i zdjęcia z 2008 r. i wcześniejsze, nie byli zdziwieni że dostali zdjęcia w innym stylu którego może się nie spodziewali?

kichu
12-05-2009, 22:56
ale ta obrobka wg mnie ci nie wyszla, bo uwazam, ze jesli mam przed sobą zdjęcie i patrze najpierw na obróbke i nie zauwazam co jest tematem zdjecia- to jest juz niedobrze:)

Mnie sie wydaje, ze krolik bardzo dobrze to ujal... zwrot w strone repo bardzo na tak... podobaja sie zarowno zlapane emocje, jak i np. dobre wieloplanowe kadry, do ktorych mozna wracac i wracac i za kazdym razem wylowi sie cos nowego. Zawsze lubilem tego typu fotografie. Natomiast kiedy obrobka odwraca uwage od tresci to moze byc znak, ze poszlismy o jeden most za daleko - tak np. odbieram numer 1 z zaprezentowanego tu setu - to quasi-hdr-bw.

Pytanie - z gatunku retorycznych - czy np. przyzwyczajenie do czesci glamur nie msci sie o tyle, ze jesli masz gorszy reportersko kadr, ktory jednak z jakichs powodow chcialabys zostawic, to nie rasujesz go celowo obrobka, zeby go jakos "przykryc". I na przyklad o ile takie krycie w czesci glamour przechodzilo raczej bezbolesnie, o tyle w czesci repo rzuca sie to w oczy.

Generalnie mnie sie ta nowosezonowa odmiana bardzo podoba. Gratulacje.

3, 4, 6 i 7 oraz foto wklejone przez Adama super

bukowy dziad
12-05-2009, 22:57
Generalnie brawo za odwagę w poszukiwaniach nowych środków wyrazu - wielu osiągających takie sukcesy jak Ty w jakiejś dziedzinie woli bezpiecznie się okopac na zdobytych pozycjach niż iśc naprzód.
Co do obróbki - 3 pierwsze zdięcia (te "high passowe";) ) wg mnie przez nią stracily na sile wyrazu (jako strzaly reporterskie). zastosowanie tego efektu mocno splaszczylo zdiecia - tonalnosc w calym kadrze jest zrownowazona. Skutkuje to tym, ze np. butelka cisowianki na 3 zdieciu staje się niemal rownie istotna jak panna mloda (nawiasem mz. dosc malo kobieco wyszla na 1 zdieciu, ale moze to tylko moje subiektywne odczucie). Te negatywne odczucia tyczą sie własciwie tylko tych zdięc z bardzo widocznym wiadomym efektem - moze gdyby niezaleznie od efektu pobawic sie na nich jeszcze ogolna kontrastowoscia sceny ocena bylaby inna. Co do calosci(+blog) to oczywiscie wielki szacunek - niektore kadry wręcz powalają.
pozdrawiam serdecznie
adam

kroolik
12-05-2009, 23:13
trafna uwaga- bukowy dziadzie.
braklo moze tylko tej plastyki/wypuklowosci i byloby cacy.
Kalina to "wezmie do serca" i na pewno bedzie 2009r bedzie lepszy niz 08, bo przeciez pierwsze kotyzaploty:)
pozdrawiam

Kinga Taukert
12-05-2009, 23:13
Po pierwsze, przywitam się, bo to mój pierwszy post na słynnym czarnym forum :)
A przechodząc do 'adremu' - u niektórych widzę zastanawiająco dużo oporu przed nową Kaliną [podobnie było w przypadku pierwszego w tym sezonie materiału Adama], która zrobiła się mniej przystępna, mniej łatwa do łyknięcia, mniej gładka.
Wydawała się miła i oswojona, a tu pazurki... ;) Wyskoczyła z szufladki, nie dała się oblepić etykietkami. Chciałabym, żeby każdy fotograf miał takiego spida do poszukiwań jak ona.
Dlatego też nowa Kalina to w sumie nic nowego ;) Ona ciągle robi coś inaczej. Kto pamięta jej poprzednią stronę, ten wie, że miała tam inne zdjęcia niż te, do których nas przyzwyczaiła w sezonie 2008.

Co do obróbki - padają porównania do hdr, ale hdr jest płaski, a ta obróbka jest bardziej bryłowata, bardziej plastyczna niż hdr. Mnie ta obróbka się podoba, w jakiś sposób wciąga mnie w te zdjęcia, jakbym była bliżej wydarzeń.


Poza tym jak by nie było, w tej branży liczą się gusta nowożeńców

Na szczęście nie :)
A dzięki temu, że tak nie jest, fotografia ślubna jest obok fotografii stricte artystycznej tą dziedziną fotografii, w której panuje największa swoboda twórcza. Nie musimy się opowiadać przed nikim i stosować się do niczyich wytycznych. Żadnych fotoedytorów, redaktorów, konieczności dostosowania się do reguł pisma/portalu/katalogu modowego/sportowego/wnętrzarskiego itd. Można absolutnie swobodnie kształtować własny styl.

PS
Widzę, że pisałam o bryłowatości w tym samym czasie, gdy inni pisali o spłaszczeniu :) Ale byłoby dziwnie, gdyby było inaczej, przecież każdy człowiek widzi w inny sposób.

kalina
12-05-2009, 23:15
Czy Klienci widząc Twoje portfolio i zdjęcia z 2008 r. i wcześniejsze, nie byli zdziwieni że dostali zdjęcia w innym stylu którego może się nie spodziewali?

Miałam takie obawy dlatego napisałam im maila, że dostana dużo więcej zdjęć, ale ten bonus będzie reporterski, bo takim ślub ich widzę. Ale jeśli wolą tradycje kalinowe kadry i kolory, to te też będą, w proporcjach właściwych w tej części zdjęć na którą była umowa.

Odpisali, że właśnie uwielbiają kadry reporterskie.
A po wpisie na bloga dostałam takiego maila, ze skromność nie pozwala mi zacytować:)

downunder
12-05-2009, 23:44
To dołożę i swoją cegiełkę do tej dyskusji. ;)

Po obejrzeniu materiału przedstawionego tu na forum miałem średnie odczucia.
Zdecydowanie nie spodobała mi się ta pseudo hdr'owa obróbka z pierwszego seta.

Bodajże 2 lata temu też wszedłem w tę ślepą uliczkę (jak zapewne wielu z nas). ;)
Kalino, zapewniam cię, sama za chwilę zrozumiesz, że taka obróbka graniczy z kiczem. :)

Kiedy jednak wszedłem na bloga i przejrzałem większy materiał z tej uroczystości muszę stwierdzić, że ma on ogromną moc!!! Trzyma w napięciu od początku do samego końca!!!
Wprawdzie dalej widzę te pseudo hdr'owe mankamenty ale reportaż jako całość trzyma bardzo wysoki poziom!

Szczerze gratuluję niezwykle udanej inauguracji sezonu. :D

RomanZWrocławia
13-05-2009, 01:36
Kalina napisała:
"To prawda, zdjęcia robi się dla klienta. I on ma być zadowolony - przeca płaci. Ale klienta można ukształtować, albo raczej wyłowić tego, który z tym konkretnym fotografem stworzy dobry układ"

A to już jest umiejętność zupełnie z fotografią nie związana. Życzę Tobie, sobie i wszystkim fotografującym śluby trafiania tylko na takie układy.
Kinga Taukert napisała:
"Na szczęście nie :smile: (na szczęście nie liczą się w tej branży gusta nowożeńców-dopisek mój )
A dzięki temu, że tak nie jest, fotografia ślubna jest obok fotografii stricte artystycznej tą dziedziną fotografii, w której panuje największa swoboda twórcza. Nie musimy się opowiadać przed nikim i stosować się do niczyich wytycznych. Żadnych fotoedytorów, redaktorów, konieczności dostosowania się do reguł pisma/portalu/katalogu modowego/sportowego/wnętrzarskiego itd. Można absolutnie swobodnie kształtować własny styl"

Ręka do góry: który z was Koleżanki i Koledzy fotografuje śluby z takiej pozycji?

POZDRAWIAM

Adam Trzcionka
13-05-2009, 01:49
\
"Na szczęście nie :smile: (na szczęście nie liczą się w tej branży gusta nowożeńców-dopisek mój )
A dzięki temu, że tak nie jest, fotografia ślubna jest obok fotografii stricte artystycznej tą dziedziną fotografii, w której panuje największa swoboda twórcza. Nie musimy się opowiadać przed nikim i stosować się do niczyich wytycznych. Żadnych fotoedytorów, redaktorów, konieczności dostosowania się do reguł pisma/portalu/katalogu modowego/sportowego/wnętrzarskiego itd. Można absolutnie swobodnie kształtować własny styl"

Ręka do góry: który z was Koleżanki i Koledzy fotografuje śluby z takiej pozycji?



+1
nie widzę innej drogi

kalina
13-05-2009, 02:28
+1
nie widzę innej drogi

I ja!

tymancjo
13-05-2009, 02:31
dzięki bogu jest mi dane :)

adrian
13-05-2009, 07:41
Przecież to chyba o to chodzi, żeby robić po swojemu :)

Dla mnie to odróżnia fotografa/artystę/nazwijtojakchcesz od rzemieślnika.

kroolik
13-05-2009, 07:46
Po pierwsze, przywitam się, bo to mój pierwszy post na słynnym czarnym forum :)
A przechodząc do 'adremu' - u niektórych widzę zastanawiająco dużo oporu przed nową Kaliną


Czesc Kinga, fajnie ze tu jesteś:)


, która zrobiła się mniej przystępna, mniej łatwa do łyknięcia, mniej gładka.

no więc idąc tym torem rozumowania, ze Kalina zaczeła robić fotografie mniej przystępną (co mi sie akurat podoba- taka idea i to bardzo) trzeba powiedzec, ze skoro tak jest to wielu ludziom to sie nie bedzie podobac, tak wiec niech sie nikt nie dziwi w zwiazku z tym ze 7/8 na 10 wypowiedzi na forum a propos tego materialu byla negatywna. Wiec moze to dobry znak:)- na przyszlosc.

Przykladem niech bedą wspomniane SMOKI, ktorych zdjecia co poniektore jakby tu powystawiac to przeszlyby bez echa- uznane albo za przypadkowe, albo za zle skadrowane itd..- a mimo wszystko to jest prawdziwa sztuka i wole taką fotografie niz te same w kółko kadry.


To ze poszukują dalej- akurat nie zaskakuje mnie, to jest ZWYCZAJNA cecha prawdziwego artysty. Droga nie cel- jak mozna powiedziec.
Sam proces tworzenia i poszukiwania jest tak zajmujący ze duuuzo bardziej cenny niz wszystkie inne benefity z nia zwiazane.
Jesli ktos to ma w sobie po prostu zawsze bedzie świeży, odkrywczy itd.
na razie po pierwszym rozdaniu: bez rewelacji, ale to tylko kwestia czasu...tak mysle.
pozdrawiam

fotoGRAFIK
13-05-2009, 09:40
Przyznam się że pierwszy raz nie podoba mi się ten materiał. Nie trafia w moje widzenie fotografii ślubnych - z jednej strony bo też takie robię, z drugiej bo szukam fotografa dla siebie i nie chciałbym takich zdjęć.

RomanZWrocławia
13-05-2009, 10:40
Kinga Taukert roztoczyła wizję fotografa ślubnego - wolnego ducha, nieskrępowanego wymogami, oczekiwaniami.
Forowicze, którzy "podnieśli ręce" sądząc po ich dostępnych pracach szeroko zatoczyli koło wytyczające granice autonomii. Nie chcę nikogo urazić, ściągać na ziemię, czy ujmować wartości ich prac. Patrząc indywidualnie na większe czy mniejsze zmiany w sposobie fotografowania ostatnio Adama czy Kaliny można mówić o "wolności wyboru" swobodzie stosowania takich lub innych środków języka fotografii.
Ale wszyscy siedzą w tej samej klatce konwencji.
Nie jest tak? proszę przy najbliższych zleceniach "olać" moment przygotowań panny młodej. Proszę odpuścić sobie polowanie na dzieci w kościele, ich spojrzenia i wynikające z tego konteksty. Bliki w szybie ślubnej limuzyny - dlaczego na to czekacie, tego szukacie, fotografujecie?
Nie ma żadnych oczekiwań ze strony klientów którym trzeba sprostać?
Nie ma takiego zdjęcia które trzeba zrobić? wyobraźmy sobie np. seniorów rodu pojawiających się na ślubie tylko przez chwilę z racji wieku....
Nie odmawiam nikomu prawa do poszukiwania własnej drogi opowiadania fotografią.
Przypominam, że pracujemy branży usługowej, dla ludzi.
Zgodzimy się, że ideałem jest sytuacja, w której usatysfakcjonujemy klienta zdjęciami których robienie da nam radość, szansę rozwoju.
Proszę jednak nie bawić mnie przez kraty mojej klatki mirażami wolnego od i do wszystkiego fotografa ślubnego.

POZDRAWIAM

kalina
13-05-2009, 10:51
Roman - proponuje przełamać konwencję w ten sposób, ze fotografując portret dajmy na to kolegi kroolika zrób zdjęcie spinacza biurowego.
Takie rzędu są Twoje porównania.

Fotografujemy śluby. I w ramach fotografowania ślubów fotografuję to co mnie interesuje.

Mogę robić zdjęcia dzieci, mogę robić zdjęcia ciotki w dziwnym kapeluszu z pieskiem paczącej w czasie przysięgi.
Ale fotografuje ślub, a nie olewanie ślubu.

Aha, i w relacjach z klientem jeśli czuje, że podchodzi tak jak ty - że ja w końcu pracuję w branży usługowej, to na dziś już umiem mu powiedzieć asertywnie, kulturalnie, bez obrażania uczuć - dziękuje, nie jestem fotografem dla ciebie.

sokrates
13-05-2009, 12:35
... że ja w końcu pracuję w branży usługowej, to na dziś już umiem mu powiedzieć asertywnie, kulturalnie, bez obrażania uczuć - dziękuje, nie jestem fotografem dla ciebie.

z całego serca życzę takiej umiejętności wszelkiej maści "hałturnikom" - nie ważne czy foto-video- czy tam grajkom weselnym. Póki co widzę tendencję - aby się załapać na zlecenie, i jakoś to będzie. Wielki szacun za to zdanie dla Kaliny.

arturjb
13-05-2009, 12:52
Ania, podobnie jak wielu innych, sama wybiera sobie klientów. Może sobie na to pozwolić, ale dzięki temu jest też nieco oderwana od statystycznej średniej polskiego ślubu. A to temat na oddzielną rozprawę.

stasio
13-05-2009, 13:07
Przyznam się że pierwszy raz nie podoba mi się ten materiał. Nie trafia w moje widzenie fotografii ślubnych - z jednej strony bo też takie robię, z drugiej bo szukam fotografa dla siebie i nie chciałbym takich zdjęć.

A ja bym chciał, i to bardzo. Nawet jeżeli nie podobały by się babciom i ciociom.
Tyle że już po ptakach... :)

RomanZWrocławia
13-05-2009, 13:29
"Roman - proponuje przełamać konwencję w ten sposób, ze fotografując portret dajmy na to kolegi kroolika zrób zdjęcie spinacza biurowego.
Takie rzędu są Twoje porównania"
Są podobnie ekwilibrystyczne, jak próba udowadnia czyjejkolwiek anarchicznej wolności rodem z wizji Kingi Taukert.

piszesz:
"Fotografujemy śluby. I w ramach fotografowania ślubów fotografuję to co mnie interesuje"
Dostrzegam, że niemal wszystkich interesuje to samo i coraz bardziej tak samo fotografowane.
I gdzie jest ta wolność?
Dla jasności: nie twierdzę w tym miejscu, że to Ty kogokolwiek świadomie naśladujesz.

"Aha, i w relacjach z klientem jeśli czuje, że podchodzi tak jak ty - że ja w końcu pracuję w branży usługowej, to na dziś już umiem mu powiedzieć asertywnie, kulturalnie, bez obrażania uczuć - dziękuje, nie jestem fotografem dla ciebie."
I pięknie. Ja też.
a spełnienie warunku o którym napisałaś:
"To prawda, zdjęcia robi się dla klienta. I on ma być zadowolony - przeca płaci. Ale klienta można ukształtować, albo raczej wyłowić tego, który z tym konkretnym fotografem stworzy dobry układ"
sprawia że usługa fotografowania czyjejś uroczystości nie boli w mózg.
Dwukrotnie cytując Ciebie a sam raz pisząc:
"Zgodzimy się, że ideałem jest sytuacja, w której usatysfakcjonujemy klienta zdjęciami których robienie da nam radość, szansę rozwoju."
staram się uwypuklić sytuację, w której klient i fotograf są w jakiś sposób na "równych prawach".
Szukam balansu.

POZDRAWIAM
p.s ponowię prośbę z mojego pierwszego posta w tym wątku: czy zechciałabyś opowiedzieć o okolicznościach powstania dwóch zdjęć które można obejrzeć na Twoim blogu? Chodzi o te, w łazience, kiedy Panna młoda (?) klęczy przy umywalce.

AlieN_dwa
13-05-2009, 13:31
Czyli znowu Kalina i Adam dojrzewają w zdjęciach szybciej od innych i wprowadzają nową "modę", przy której teraz wieszają na nich baty, a potem (za kilka lat) będą zachwalać. Podobnie było kiedyś jak były zjebki za to, że tło nieostre, że po co tak, a ja chcę widzieć co było za młodą, a tu zamazane wszystko :) Teraz rządzi wieloplan. Niektórym zajmie to więcej czasu innym mniej, ale dojrzeją do nowych trendów w fotografii ślubnej :)

asha
13-05-2009, 14:16
Ale wszyscy siedzą w tej samej klatce konwencji.
Nie jest tak? proszę przy najbliższych zleceniach "olać" moment przygotowań panny młodej. Proszę odpuścić sobie polowanie na dzieci w kościele, ich spojrzenia i wynikające z tego konteksty. Bliki w szybie ślubnej limuzyny - dlaczego na to czekacie, tego szukacie, fotografujecie?
Nie ma żadnych oczekiwań ze strony klientów którym trzeba sprostać?



Ostatnio byłam gościem na ślubie przyjaciół. Chciałam więc skorzystać z okazji i porobić im zdjęcia żeby sprawdzić "jak to jest". Wtrącę, że nie jest lekko ;) To nie jest sesja i nic się nie powtórzy. Korzystasz z tego co jest i improwizujesz. Po tym ślubie jeszcze bardziej doceniam tych, którzy się tym zajmują, tych którym udaje się złapać tych kilka magicznych chwil.

Wracając do tematu. Jakież było moje zdziwienie, kiedy na pytanie czy wynajęty fotograf przychodzi robić przygotowania usłyszałam, że nie. Ani do niej, ani do niego. Nie widziałam także żeby polował na ujęcie zza szyby samochodu, albo na dzieci (chociaż co do dzieci mogę się mylić :) ). Fotograf pojechał z nami na wesele, ale został tam tylko do 17, ponieważ miał tego dnia 3 śluby (zajmuje się tym razem z żoną i kiedy ona była z nami on już miał następny w kościele).

Jako ciekawostkę dodam, że to jeden z tych lepszych w miasteczku. Jeszcze nie widziałam zdjęć jakie zrobił, ale na pewno nie będzie w tym żadnego repo.

Kończąc napisze tylko, że my tu na forum jesteśmy trochę rozpuszczeni jakością zdjęć. Nie tylko ślubnych, ale w ogóle.

Nie piszę tego, żeby stanąć po którejś stronie barykady (to ciekawe socjologicznie zdarzenie. Najpierw nieśmiało, a potem z coraz większą odwagą mogliście zjechać Kalinie zdjęcia. Takie coś nie zdarza się codziennie, a raczej jest to precedens, który trzeba było wykorzystać. Polała się krew i pojawiły się rekiny ;) ), tylko żeby Ci co bujają w forumowo/zdjęciowych chmurach zeszli na ziemię i docenili te zdjęcia. Fakt, że obróbka mało ślubna - ja na pierwszy rzut oka też się skrzywiłam. Po jakimś czasie jednak stwierdziłam, że gdyby to nie był ślub, ale czołgi, tłum protestujących i koktajle mołotowa, to wszyscy by wpadli w zachwyt. Więc dlaczego nie pójść tą drogą i zobaczyć do czego doprowadzi? Może nastąpi synteza z jakimś jeszcze trendem i dopiero z tego wyłoni się coś nowego?

Jako początkująca w temacie ślubów będę śledzić losy tego hard repoglamour ;) chociaż na dzień dzisiejszy podchodzę do tego ostrożnie jak kot do jeża.

pozdrawiam ;)

StruceL
13-05-2009, 14:58
fajnie, że reportersko, coś się dzieje (to co pokazał Adam LUX)... w landrynkach nic się dzieje, są tylko słodkie :))

Pozdrawiam,
Przemek

Vodafone
13-05-2009, 15:44
Jedyne które mi się podoba to 10-tka co nie świadczy za dobrze o materiale :-( Większa część to obróbkowa porażka... moim zdaniem poniosło Cię trochę... i spartoliłaś :-(

Ps. Najbardziej jednak urzekło mnie wybrzydzanie co do klientów... i wybieranie dla kogo jesteś odpowiednia a dla kogo nie ;-)

kobyll
13-05-2009, 16:02
(...) Nie piszę tego, żeby stanąć po którejś stronie barykady (to ciekawe socjologicznie zdarzenie. Najpierw nieśmiało, a potem z coraz większą odwagą mogliście zjechać Kalinie zdjęcia. Takie coś nie zdarza się codziennie, a raczej jest to precedens, który trzeba było wykorzystać. Polała się krew i pojawiły się rekiny ;) ), (...)

Na potwierdzenie twoich słów pojawił się największy spośród rekinów - Vodafone :mrgreen:

kroolik
13-05-2009, 16:27
Czyli znowu Kalina i Adam dojrzewają w zdjęciach szybciej od innych i wprowadzają nową "modę",
:)

może tak, może nie.



Podobnie było kiedyś jak były zjebki za to, że tło nieostre, że po co tak, a ja chcę widzieć co było za młodą, a tu zamazane wszystko :) Teraz rządzi wieloplan.

nie do konca jestem przekonany, ze teraz "rządzi wieloplan" na zasadzie jakiej opisales:) (teraz wieloplan, kiedys cos innego, a za 3 lata wieloplan to bedzie kicha).
tak nie jest. wieloplan zawsze był i bedzie wielką sztuką- moze największa?

fotografia reporterska jest wtedy dobra i cenna jak przedstawia sie temat nie w oderwaniu od reszty czyli nie wyciagniety z kontekstu. I tak zawsze bylo i tak zawsze będzie. Tak wiec to nie zadna moda.

Reporter pokazuje zdarzenie/chwile i najlepiej jak ujmie na zdjeciu dodatkowo szerszy kontekst zdarzenia. aby jedno zdjecie było pełną historią a nie tylko drobnym fragmencikiem na zasadzie f 1.2
TO jest mistrzostwo i najlepsi faktycznie tak robią i bedą robili.

GrzesiekH
13-05-2009, 18:03
Może zamiast chwalić powiem co mi się nie podoba - zdjęcie 10 (noga Pani M wygląda jak złamana, całkiem dziwnie)
-zdj. 1 w BW zbyt "przewzmocnione" ;-) Pozdrawiam

Kinga Taukert
13-05-2009, 18:05
Roman, nie roztaczałam 'miraży' 'anarchicznej wolności', ponieważ nie należę do tych, którzy mylą wolność z anarchią. Fotograf ślubny ma swobodę twórczą i nie biorę tej tezy z sufitu, tylko z życia - podobnie jak inni świadomi fotografowie ślubni fotografuję w takim stylu i w taki sposob, w jaki mi pasuje i już. To, że jadę na przygotowania i muszę sfotografowac przygotowania, a nie chmurki na niebie, nie jest żadnym ograniczeniem wolności, ponieważ a) wybrałam sobie ten zawód w wolny sposób b) chcę sfotografować te przygotowania. Ale to, w jaki sposób to zrobię i które elementy wybiorę, to tylko moja decyzja. Proste. Nie ma żadnego dyktowania mi wymogów co do stylu przez klienta. Nie ma takiej opcji.

Vodafone, to nie jest żadne wybrzydzanie, tylko racjonalne działanie i najzwyklejsza w świecie specjalizacja. Znam niejednego fotografa ślubnego, któremu zdarza się nie przyjmować zleceń, ponieważ on i klient nie nadają na tej samej fali. Sama tak robię. Jeden fotograf jest od banalnych zdjęć na mostku, inny nie. Jeden jest od porządnego 'inwentaryzowania' gości, inny nie. I nic dziwnego w tym, że ten drugi mówi: 'Ja takich zdjęć nie robię, proszę poszukać fotografa, który będzie państwu bardziej odpowiadał'. To normalne, że jesli potrzeby klienta rozmijają sie z tym, co dana firma oferuje, to ze strony firmy pada odpowiedź: 'My się tym nie zajmujemy'. To nie żadne wybrzydzanie, tylko prosta informacja co do zakresu oferty danej firmy.

kroolik - dziękuję :)

RomanZWrocławia
13-05-2009, 20:11
Kinga - problem oczywiście nie leży w tym, by klient mówił: "30% w sepii, wszystkie profile tylko z lewej, a o 14.30 to pojedziemy na działki bo tam malwy piękne ciocia ma." Nikt szanujący siebie, swoją pracę i .......... klientów nie przyjmie takiego zlecenia.
Szanuję Twoje przeświadczenie o swobodzie doboru środków wyrazu, aby pokazać to co chcesz pokazać, ale ja na wszystkich oglądanych pracach widzę wciąż te same klocki, przestawiane tylko nieco inaczej. To co Ty, jeśli dobrze rozumiem nazywasz niezależnością twórcy, dla mnie sprowadza się do liczby dostępnych kombinacji między ciągle tymi samymi elementami. Dla mnie to wolność ustawienia czterech klocków.
Z mojego punktu widzenia fotografia ślubna zawsze będzie obciążona balastem oczekiwań wymogów klientów, już choćby co do stylu w jaki fotografuje osoba, której zlecają fotografowanie.
Ja nie widzę w tym nic złego, ale fotografia ślubna jako oaza kreatywności, niezależności, swobody wypowiedzi? - to nie brzmi dla mnie przekonująco

Tak to widzę z mojej klatki
POZDRAWIAM

kroolik
13-05-2009, 22:21
kurcze- jest tak duzy rynek, prawie 300 tys slubów w 2009 roku i czy na prawde nie ma miejsca na róznorodność Romanie?
przy tylu weselach i tylu w zwiazku z tym gustach czy na prawde fotograf jest tak mocno ograniczony?

nie wiem z jakiej perspektywy piszesz, ale moze jestes fotografem slubnym ktory chcial od poczatku swojej działalnosci dogodzic klientowi - kazdemu i zawsze.
Wydaje sie to bardzo logiczne, ale zupelnie przynosi kiepskie rezultaty (pisze to jako teoretyk, teoretyk ktory załozył sobie, ze wchodzac w ten rynek- a wlasnie wchodze- bede robil przede wszystkim dla siebie i w rezultacie znajde "swojego klienta").

Jest to dla mnie naturalne i oczywiste. Traktujesz fotografie jako tylko usługe w zwiazku z tym chcesz dostosowac ją maksymalnie pod jak najwiekszy "target". Ale jak najwiekszego tarrgetu i tak nie obrobisz i czy nie lepiej wyciągnąć jedynie z tego calego tortu jedną wisienke i nią się delektowac ??

a tak w ogóle dla rozluznienia tematu:)
http://www.youtube.com/watch?v=CVEwWbtcIOo

bukowy dziad
13-05-2009, 22:28
co do wypowiedzi Romana: mz. to, ze widzisz wciaz takie same kadry nie jest wynikiem tego, ze fotografowie skrepowani oczekiwaniami klientow maja male pole do popisow. po prostu wzajemnie sie inspirują (lepsi) lub od siebie zrzynają (ci mniej kreatywni) wynikiem czego podobienstwo galerii do siebie... stad "obowiazkowe" ujecia w stylu bateria kosemtykow i panna mloda w lusterku, zblizenie na rece dopinajace suknie i cala masa innych...ktos to kiedys tak sfocil - reszta podlapala i sie zaczelo - a prawda jest taka, ze klient braku takiej fotki nie zauwazy, jesli oczywiscie bedzie mial na co patrzec:) z reszta ta powtarzalnosc i obowiazkowosc jest dostrzegalna przewaznie tylko w czesci reportazowej - gdzie siłą rzeczy co slub to pewne watki sie powtarzaja. a nieraz szczeka opada jak sie zajrzy na dobrze zrobiony plener i odnajdzie pomysly nigdzie wczesniej nie widziane...

Vodafone
13-05-2009, 22:52
Na potwierdzenie twoich słów pojawił się największy spośród rekinów - Vodafone :mrgreen:

:mrgreen::mrgreen::mrgreen:

pawel
14-05-2009, 01:11
(...)
Pawle, zawsze ceniłam Cie za wyważone przemyślane odpowiedzi. Ale właśnie dzięki takim tekstom jak ten, a raczej takiemu sposobowi myślenia fotografia ślubna jest spychana jest do rangi kotleta. A raczej w świadomości wielu na zawsze tam pozostanie. A fakty są takie, że to najbardziej dynamicznie rozwijający się nurt fotografii. Start był poniżej zera od kolumienek, mostków i studyjnych potoczków. A dziś mamy Adama Trzcionkę, Smoki, Bartka Jastala.

Chodzi mi o to, czy nowożeńcy to specjalny gatunek człowieka? Czy nie można o tej fotografii rozmawiać normalnie?
To prawda, zdjęcia robi się dla klienta. I on ma być zadowolony - przeca płaci. Ale klienta można ukształtować, albo raczej wyłowić tego, który z tym konkretnym fotografem stworzy dobry układ, można też mu pokazać to, czego on się nie spodziewa. Gdyby tak nie było, nadal tkwilibyśmy w epoce strumyczków i mostków - przecież takie zdjęcia się sprzedawały.(...)

Dla mnie typowa fotografia ślubna, biorąc pod uwagę wciąż panujące standardy to jest kotlet i chałturnictwo. Przynajmniej wg mojej wiedzy, która być może nie jest świetnym przekrojem stanu faktycznego, jest to opinia subiektywna wyrobiona na podstawie tego co oglądam np. u znajomych, na witrynach i wydaje mi się, że jak zwykle to tylko albo kolumienki, albo poligon ćwiczebny dla uczących się.
Po drugie i ważniejsze, fotografowie wymienieni przez Ciebie plus zapewne spora liczba innych, w tym oczywiście również Ty, nie są normalnymi fotografami ślubnymi, tylko po prostu ambitnymi fotografami, którzy na przekór panującym standardom robią dobre zdjęcia, co ogólnie w fotografii ślubnej jest niespotykane.
Podział wziął mi się stąd, że ten dynamicznie rozwijający się nurt, to jest w rzeczywistości pewnie promil w stosunku do całej reszty fotografujących śluby. Fotografia ślubna to nadal kolumienki i inne makabry, Wy, to taka mała, ale na pewno przełomowa nisza. Oczywiście wielu fotografów dzięki tej niszy widzi, że zdjęcia ślubne mogą być również dobre, widać że znajdują się chętni by podążyć drogą fotografii, a nie chałtury, więc sytuacja może się kiedyś odwrócić dzięki Wam.

To moje zdanie o decydującym guście klienta w zasadzie miało być (widocznie nieudanym i zbyt złośliwym - przepraszam) akcentem humorystycznym po całej mojej paskudnej ale szczerej krytyce/opinii. Nie uważam ani Ciebie, ani innych przedstawicieli nurtu prawdziwej fotografii w zastosowaniach ślubnych za normalnych fotografów ślubnych. Powyżej napisałem dlaczego.
Oczywiście wierzę w to, że zadowolenie klienta musi być bardzo ważnym czynnikiem, ale w Twoim przypadku z tego wynika tylko tyle, że klienci się cieszą bo dostają dobre zdjęcia.
Co do mojej krytyki obróbki wybranych zdjęć, to ją podtrzymuję z własnych pobudek estetycznych, ale absolutnie bez intencji negowania jakichkolwiek poszukiwań dla zasady.


"Fotografujemy śluby. I w ramach fotografowania ślubów fotografuję to co mnie interesuje"
Dostrzegam, że niemal wszystkich interesuje to samo i coraz bardziej tak samo fotografowane.
I gdzie jest ta wolność?
Dla jasności: nie twierdzę w tym miejscu, że to Ty kogokolwiek świadomie naśladujesz. (http://nikon.org.pl/member.php?u=28927)

Jak ktoś np. słucha dużo instrumentalnej muzyki rockowej, to czasem potrafi rozróżnić konkretnych gitarzystów nawet po jednym, albo kilku dźwiękach, a jak ktoś słucha tylko opery, to każda muzyka rockowa potrafi być dla niego tym samym jazgotem.
Także dużo zależy też od odbiorcy, nie tylko od unikatowego stylu twórcy.
A czy to samo i tak samo? Na pewno te zdjęcia mają taki sam cel, więc pewne zbieżności muszą być, w tej tematyce na zdjęciach jednak zawsze będzie jakaś płacząca, albo śmiejąca się babka w białej kiecce ;)
Oglądając te zdjęcia i inne równie dobre, nie mam żadnych wątpliwości, że autorzy mają bardzo dużo swobody podczas fotografowania. Jednak trzeba mieć dużo własnej kreatywności, aby z kolejnych imprez mieć inne zdjęcia wśród których są i dobre obowiązkowe i dobre niebanalne, żeby wciąż twierdzić, że każdy ślub jest inny i co więcej pokazywać to.

wypass
14-05-2009, 02:01
jak zwykle super, na blogu jedno mi się bardzo spodobało (\m/) ;)

kalina
14-05-2009, 22:51
p.s ponowię prośbę z mojego pierwszego posta w tym wątku: czy zechciałabyś opowiedzieć o okolicznościach powstania dwóch zdjęć które można obejrzeć na Twoim blogu? Chodzi o te, w łazience, kiedy Panna młoda (?) klęczy przy umywalce.
PM moczy grzywkę.

sokrates
15-05-2009, 07:54
takie są "końskiekwencje" jak sie kawalerskie/panieńskie robi dzień przed :-)

R
15-05-2009, 09:03
PM moczy grzywkę.


ktora?:mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen:


bardzo przepraszam. to byla potrzeba chwili. :mrgreen:

RomanZWrocławia
15-05-2009, 09:39
Dziękuje za odpowiedź.
Gdy patrzyłem na zdjęcie przychodziły mi do głowy różne historie, od właśnie złego samopoczucia z dnia poprzedniego, do "jedyne czynne, albo jedyne wolne gniazdko elektryczne w całym domu".
Bardzo podoba mi się to zdjęcie. Początek zamieniania się z codziennej dziewczyny w pannę młodą. Podoba mi się zestawienie między takim swojskim, opatrzonym rodem z M-3 łazienkowym widokiem, rozgardiaszem a wystającymi ze spodni stringami, pierwszym sygnałem przemiany. Pewnie jestem staroświecki, ale taki rodzaj bielizny kojarzy mi się nie z codziennym użytkiem, ale raczej sytuacją specjalną, której wyjątkowość taka bielizna ma podkreślić.
Myślę, że nic nie straciło by w czerni i bieli
POZDRAWIAM

Archibald
16-05-2009, 13:40
Próbowałem przeczytać cały wątek... ale usiądę do tego jeszcze raz, z kilkoma browcami ;)


W każdym razie - tym razem dla mnie wszystko jest na tak, nawet na duże TAK :) Nie znam się na zawodowych określeniach, po prostu - tym razem podoba mi się dużo bardziej niż poprzednio. I już :)

Pablo3
16-05-2009, 19:33
Dla mnie rewelka....
dynamika...uczucia...zmysly....

Karioka
17-05-2009, 19:23
9 magiczna :)

jak zwykle świetnie się je ogląda :)

pozdrawiam

lucas 28
18-05-2009, 09:45
Kurcze, najpierw widziałem te zdjęcia na blogu Kaliny i nie przypadły mi do gustu. Dzisiaj widzę je drugi raz i mam te same wrażenia. Mówię tu w szczególności o fotach w domu, których obróbka nie bardzo mi pasuje. Mam nadzieję, że jest to jednorazowa próba tego typu obróbki, z której Kalina szybko zrezygnuje. Na miejscu młodych, a dokładnie pani młodej nie byłbym zadowolony ze swojego trupiego wyglądu. Plener za to fajny

Mr.Pietrek
05-06-2009, 09:28
Ręka do góry: który z was Koleżanki i Koledzy fotografuje śluby z takiej pozycji?
Ja + wielu moich znajomych ślubniaków i nie wyobrażam sobie że można inaczej - jeżeli oczekiwania młodych są inne to nasze pierwsze spotkanie na temat mojej pracy jest jednocześnie ostatnim ... rynek jest szeroki i z pewnością znajda kogoś kto ich gust zaspokoi :]


Szanuję Twoje przeświadczenie o swobodzie doboru środków wyrazu, aby pokazać to co chcesz pokazać, ale ja na wszystkich oglądanych pracach widzę wciąż te same klocki, przestawiane tylko nieco inaczej. To co Ty, jeśli dobrze rozumiem nazywasz niezależnością twórcy, dla mnie sprowadza się do liczby dostępnych kombinacji między ciągle tymi samymi elementami. Dla mnie to wolność ustawienia czterech klocków.
bo to są te same klocki tak samo jak w fotografii mody czy sportu :P


Z mojego punktu widzenia fotografia ślubna zawsze będzie obciążona balastem oczekiwań wymogów klientów, już choćby co do stylu w jaki fotografuje osoba,
Zastanów się teraz - czy to jest balast ?? Bo dla mnie to wsparcie :D w końcu chcą mieć pamiątkę w konwencji która MI (w aktualnym dla danego materiału punkcie czasoprzestrzeni) leży ...


Dla mnie typowa fotografia ślubna, biorąc pod uwagę wciąż panujące standardy to jest kotlet i chałturnictwo. Przynajmniej wg mojej wiedzy,
dobrze że to dodałeś, teraz się w tej wiedzy podciągnij ...


która być może nie jest świetnym przekrojem stanu faktycznego, jest to opinia subiektywna wyrobiona na podstawie tego co oglądam np. u znajomych, na witrynach i wydaje mi się, że jak zwykle to tylko albo kolumienki, albo poligon ćwiczebny dla uczących się.
to zacznij w inne miejsca zaglądać, albo skończ tak pitolić.

I by być w temacie:
Anka - jeżeli jedna osoba mówi Ci, że masz ogon, to możesz ją zignorować, jeżeli tych osób jest 10 to ja bym się już za siebie obejrzał :D (to w temacie pseudo HDR'a)

IMHO potrzebujesz dystansu do tej obróbki.

mihow
09-06-2009, 11:56
Oczywiście rewelacja :) Świetne...

RomanZWrocławia
03-08-2009, 22:10
Dziś tj. 3.08.2009 w 3 programie Polskiego Radia, w konkursie, w którym należy rozpoznać znaną osobę na podstawie głosu i tego co mówi wyemitowano fragment wypowiedzi Tadeusza Kantora.
Z pamięci:
"Nie jest dobrze, kiedy mówi się, że artysta ma służyć społeczeństwu. Oczywiście służy, przez swoje dzieła. Ale jest bardzo źle, kiedy takie założenie przyjmie się na początku.
Jestem kroczek bliżej zrozumienia stanowiska moich adwersarzy w tym wątku.
POZDRAWIAM

Ps. Biorę oczywiście stosowną poprawkę na rangę dzieł i ich autorów, ale wiem że zaangażowanie i włożone serce nie ma z tym wiele wspólnego

Roana
04-08-2009, 18:46
dla mnie calosciowo rewelacja!