Zobacz pełną wersję : Leasing - sprzęt foto
phantomek
08-05-2009, 20:19
Witam,
potrzebuje kupić troche nowego sprzetu foto m.in. 600mm, jakas nowa puszka, itd.
Chciałbym sie dowiedziec, jak wyglada sprawa leasingu na firme. Co polecacie? jak to jest z ubezpieczeniem sprzetu? itd?
Sprawdzałem temat jakiś czas temu i możliwości jak najbardziej są. Odpuść sobie Grenkeleasing, bo nie ma tam opcji wykupu sprzętu po okresie leasingowania. Problem jest jeden - sprzęt foto to dla przedstawicieli firm leasingujących taniocha, więc trochę olewają temat. Ja dowiadywałem się w EFL i BRE Leasing. Ta druga firma oferowała lepsze warunki, ale o aktualne szczegóły musisz pytać przedstawiciela. Może ktoś poleci w Wawie jakiegoś pośrednika, wtedy będziesz miał porównanie kilku różnych ofert. Bezpośrednio z firmą leasingową pewnie się nie dogadasz, bo jak już wspomniałem to dla nich za tania impreza.
Grenkeleasing ma odkup. Robiłem przegląd ofert sklepów z ich leasingiem i kilka odkup oferowało, a kilka nie. Taki Winmar na przykład ma odkup. Poklikajcie sobie w kalkulatorze na ich stronie.
Grenke jest drogi jak diabli. Ja sprawdzałem jeszcze impuls-leasing i wyglądało to nieźle. Jak jest teraz nie mam pojęcia. Przewaga grenke jest taka, że leasingują od niskich kwot a impuls bodajże od 10 tys netto.
Nie interesowałem się tematem, ale faktycznie policzyłem Grenke dla zestawu C5D2+EF24-105L i wychodzi masakra cenowa. Chyba zacznę się interesować - w końcu od lutego jestem na swoim i trzeba to jakoś wykorzystać :D
Odgrzeję ciut Wątek
Czy ktoś ma obecnie jakieś firmy udzielające leasingu godne polecenia?
Muszę zakupić ciut sprzętu, stąd sprawa dość nagląca...
Jakiś czas temu brałem w leasing oprogramowanie. Kwota relatywnie niewielka, a i przedmiot leasingu dla firmy wykładającej kasę raczej błahy i mało materialny. Jednak EFL zaproponował całkiem przyzwoite warunki i wcale nie kręcili nosem. Podobno dla nich to całkiem normalna sprawa. Nawet maja popodpisywane umowy z większymi dystrybutorami, czy wręcz twórcami oprogramowania dotyczące przekazania licencji. Chodzi o to, że w większości umów, prawa do wykorzystywania są niezbywalne. Dopóki właścicielem softu jest leasingodawca, wszystko jest ok, ale po zakończeniu leasingu następuje wykup i tu często są komplikacje. W EFL nie było problemów. W moim przypadku leasing opiewał na kwotę ok 35k na rok, ale dawali też chyba opcję na 2 lata. A wracają do tematu... Przy zakupie np. takiej 600-ty plus porządna pucha, kwota wyjdzie większa niż 30k. Przedmiot jak najbardziej materialny, trzeba go tylko pewnie będzie ubezpieczyć od utraty. Ja bym próbował w EFL.
de Fresz
25-06-2010, 23:58
Nawet maja popodpisywane umowy z większymi dystrybutorami, czy wręcz twórcami oprogramowania dotyczące przekazania licencji. Chodzi o to, że w większości umów, prawa do wykorzystywania są niezbywalne.
Ktoś Cię oszukał. Taki zapis w licencji jest niezgodny z prawem (jednak ta Unia miewa czasem dobre pomysły) i jako taki nie ma mocy wiążącej. I znakomita większość firm softwarowych nie ma takich zapisów. Niechlubnym wyjątkiem z dużych jest AutoCAD.
Co do lizingu, sam nie korzystałem, ale ostatnio interesowałem się trochę tematem i paru znajomych korzystało z BRE na najróżniejsze sprzęty i wszyscy byli bardzo zadowoleni (a część miała już przygody z innymi firmami). Może to tylko plotka, ale ponoć szybko, sprawnie, dają papiery jakich trzeba, wcale nie najdrożej.
Ktoś Cię oszukał. Taki zapis w licencji jest niezgodny z prawem (jednak ta Unia miewa czasem dobre pomysły) i jako taki nie ma mocy wiążącej. I znakomita większość firm softwarowych nie ma takich zapisów. Niechlubnym wyjątkiem z dużych jest AutoCAD.Teraz to Cię nie rozumiem. Czemu Twoim zdaniem jest to dobry pomysł? Pewnie, najlepiej odciąć potencjalnych użytkowników od źródeł finansowania, niech wywalają gotówę albo niech nie kupują wcale... A najprędzej, to pirata postawią... Serio, nie kumam. W takim razie kolejnym niechlubnym wyjątkiem jest Solid Works. EFLa zaproponował mi polski dystrybutor tego softu twierdząc, że wszystko jest w zgodzie z literą prawa i praktykują takie coś regularnie. No chyba, że mi nakłamał i teraz po zakończeniu leasingu korzystam z oprogramowania nielegalnie (tylko nie wiem, czemu certyfikat jest wypisany na mnie).
de Fresz
26-06-2010, 01:22
Owszem, nie zrozumiałeś. Zapis w licencji o niezbywalności softu jest niezgodny z prawem. I większość firm zdaje sobie z tego sprawę i go nie stosuje (najczęściej w licencji jest stosowny paragraf co musi zawierać zestaw w razie odsprzedaży), wbrew temu co napisałeś. Każdy posiadacz licencji na każdy soft może ją w dowolnym momencie odsprzedać i producentowi owego nic do tego - on wyczerpuje swoje prawa do takiego decydowania w momencie wprowadzenia softu do obrotu na terenie EWG. Choć tacy złośliwcy z AutoDeska odmawiają wtedy supportu i prawa do aktualizacji, ale w końcu jakiś wpieniony użytkownik przeczołga ich po sądach (o ile już to się nie stało).
Owszem, nie zrozumiałeś. Zapis w licencji o niezbywalności softu jest niezgodny z prawem. I większość firm zdaje sobie z tego sprawę i go nie stosuje (najczęściej w licencji jest stosowny paragraf co musi zawierać zestaw w razie odsprzedaży), wbrew temu co napisałeś. Każdy posiadacz licencji na każdy soft może ją w dowolnym momencie odsprzedać i producentowi owego nic do tego - on wyczerpuje swoje prawa do takiego decydowania w momencie wprowadzenia softu do obrotu na terenie EWG. Choć tacy złośliwcy z AutoDeska odmawiają wtedy supportu i prawa do aktualizacji, ale w końcu jakiś wpieniony użytkownik przeczołga ich po sądach (o ile już to się nie stało).
Licencja to określenie warunków do użytkowania czegoś na zasadach określonych przez właściciela praw majątkowych ( w myśl ustawy o prawie autorskim).
Czy jeśli udzielisz mi licencji na korzystanie z Twoich zdjęć, bez prawa odsprzedaży, to będzie to zgodne z prawem, czy też nie? Pytam ja się.
Zapis w licencji o niezbywalności softu jest niezgodny z prawem.A widzisz, to zmienia postać rzeczy. Faktycznie Cię nie zrozumiałem. Tak się tylko teraz zastanawiam, jak do tego ma się np. OEMowa licencja Microsoftu.
A widzisz, to zmienia postać rzeczy. Faktycznie Cię nie zrozumiałem. Tak się tylko teraz zastanawiam, jak do tego ma się np. OEMowa licencja Microsoftu.
OEMowa licencja Microsoftu, pozwala na korzystanie z oprogramowania tylko i wyłącznie zainstalowanego na danym egzemplarzu sprzętu.
Licencja to nic innego jak zezwolenie.
Zupełnie tak samo jak z pozwoleniem na sprzedaż alkoholu. Możesz go sprzedawać tylko w tym miejscu, którego zezwolenie dotyczy.
OEMowa licencja Microsoftu, pozwala na korzystanie z oprogramowania tylko i wyłącznie zainstalowanego na danym egzemplarzu sprzętu.No tak, ale jak chcę odsprzedać ten dany egzemplarz sprzętu (razem z Windą i Officem), to umowa OEM traci ważność mimo, że oprogramowanie jest ciągle zainstalowane na tej samej maszynie.
No tak, ale jak chcę odsprzedać ten dany egzemplarz sprzętu (razem z Windą i Officem), to umowa OEM traci ważność mimo, że oprogramowanie jest ciągle zainstalowane na tej samej maszynie.
Licencjobiorcą będzie wtedy nabywca sprzętu w pełni legalnie. Licencja OEM obejmuje korzystanie z oprogramowania zainstalowanego przez producenta komputera tym komputerze i tylko na tym, bez względu na to kto jest właścicielem komputera. Jak również OEM, który samodzielnie zainstalowałeś.
Office tez jest OEM?
de Fresz
26-06-2010, 02:15
Licencja to określenie warunków do użytkowania czegoś na zasadach określonych przez właściciela praw majątkowych ( w myśl ustawy o prawie autorskim).
Czy jeśli udzielisz mi licencji na korzystanie z Twoich zdjęć, bez prawa odsprzedaży, to będzie to zgodne z prawem, czy też nie? Pytam ja się.
A zdjęcia są "oprogramowaniem wprowadzonym do obrotu"? Właśnie na tym rzecz polega, jest sobie PA i kilka okolicznych ustaw, które zawierają pewne wyłączenie czy też uściślenia. Odsprzedaż licencji na soft jest w takowym zawarta. O zdjęciach nic takiego nie ma (a przynajmniej ja nie słyszałem), więc tu obowiązuje dowolność kształtowania umów (w ramach prawa oczywiście).
A zdjęcia są "oprogramowaniem wprowadzonym do obrotu"? Właśnie na tym rzecz polega, jest sobie PA i kilka okolicznych ustaw, które zawierają pewne wyłączenie czy też uściślenia. Odsprzedaż licencji na soft jest w takowym zawarta. O zdjęciach nic takiego nie ma (a przynajmniej ja nie słyszałem), więc tu obowiązuje dowolność kształtowania umów (w ramach prawa oczywiście).
Oprogramowanie jest przedmiotem prawa autorskiego i to właściciel praw majątkowych decyduje, komu wolno i na jakich zasadach oprogramowanie:
- utrwalać,
- zwielokrotniać określoną techniką,
- wprowadzać do obrotu,
- wprowadzać do pamięci komputera,
- najmować,
- dzierżawić,
- korzystać do użytku prywatnego,
- korzystać do celów zarobkowych.
de Fresz
26-06-2010, 12:10
A od kiedy licencja napisana przez właściciela praw majątkowych może być sprzeczna z aktem prawnym wyższego rzędu? Zlikwidowali KC, bo chyba coś mnie ominęło?
A od kiedy licencja napisana przez właściciela praw majątkowych może być sprzeczna z aktem prawnym wyższego rzędu? Zlikwidowali KC, bo chyba coś mnie ominęło?
A od kiedy zapisy Kodeksu Cywilnego dotyczą warunków licencji udzielonej przez właściciela praw majątkowych podlegającego pod jurysdykcję np. prawa amerykańskiego.
Polska ratyfikowała wiele konwencji międzynarodowych o ochronie praw autorskich. Z najważniejszych można wymienić - Konwencję Berneńską z roku 1886, Akt Paryski tej Konwencji z roku 1971, czy Powszechną Konwencję d/s Praw Autorskich z roku 1952, a ostatnio Porozumienie o Handlowych Aspektach Własności Intelektualnej (TRIPS) z 1994 roku z Makareszu.
Dziennik Ustaw z 1996 r. Nr 32 poz. 143
OBWIESZCZENIE
MINISTRA SPRAW ZAGRANICZNYCH
z dnia 12 lutego 1996 r.
w sprawie publikacji załączników do Porozumienia ustanawiającego Światową Organizację Handlu (WTO).
(Dz. U. z dnia 19 marca 1996 r.)
ZAŁĄCZNIKI
DO POROZUMIENIA USTANAWIAJĄCEGO ŚWIATOWĄ ORGANIZACJĘ HANDLU (WTO)
sporządzonego w Marakeszu dnia 15 kwietnia 1994 r. (Dz. U. z 1995 r. Nr. 98, poz. 483)
ZAŁĄCZNIK NR 1
POROZUMIENIE W SPRAWIE HANDLOWYCH ASPEKTÓW PRAW WŁASNOŚCI INTELEKTUALNEJ.
de Fresz
27-06-2010, 03:46
A od kiedy zapisy Kodeksu Cywilnego dotyczą warunków licencji udzielonej przez właściciela praw majątkowych podlegającego pod jurysdykcję np. prawa amerykańskiego.
Łoooomatkojedyna! A jednak z nas zrobili 52. stan! Hamerykany podłe! Kurdę, muszę zacząć częściej włączać telewizor, jakaś inwazja była czy inne powstanie, a ja nic o tym nie wiem...
A tak serio - przemyśl jeszcze raz tezę, jaką starasz się tu udowodnić. Bo nawet z logiką ma niewiele wspólnego, nie wspominając o elementarnych zasadach prawa.
Polska ratyfikowała wiele konwencji międzynarodowych o ochronie praw autorskich.
Fajnie. To niech wredny hamerykancki kapitalista od softwaru se występuje do rządu, jak mu coś nie pasi.
Wyjaśnij mi jeszcze proszę od kiedy międzynarodowe konwencje mają wyższość legislacyjną nad ustawami zatwierdzonymi przez polskie zgromadzenie narodowe i podpisanymi przez polskiego prezydenta? I od kiedy mogą być podstawą dochodzenia roszczeń w postępowaniu cywilnym przed polskim sądem?
Hint: ratyfikacja jakiejś umowy międzynarodowej zazwyczaj powinna kończyć się czymś związanym z prawem lokalnym, domyślasz się już chyba czym?
EDIT: Żeby zakończyć ten offtopic:
USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych
Art. 51.
3. Wprowadzenie do obrotu oryginału albo egzemplarza utworu na terytorium Europejskiego
Obszaru Gospodarczego wyczerpuje prawo do zezwalania na dalszy
obrót takim egzemplarzem na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, z wyjątkiem
jego najmu lub użyczenia.
Oraz dla bardziej dociekliwych: Dyrektywa 2001/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 maja 2001 r.
dobra, dobra -wy tu moim mili o prawie, i umowach ktorych jako mala rybka nie zmienie....
ale za to pilnie potrzebuję info/namiarów na dobre firmy udzielające leasingu na sprzęt/oprogramowanie foto
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.