PDA

Zobacz pełną wersję : [ Reportaż ] poprawiny



gary
12-09-2006, 00:54
chętnie wysłucham waszego zdania
klimaty weselno-poprawinowe
co sadzicie?
1

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
2

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
3

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
4

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
5

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
6

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)

Jogi
12-09-2006, 07:41
kompozycyjnie bardzo fajnie, ale zauważam za bardzo wyciągane cienie w PS. To daje taki sztuczny trochę efekt.

gary
12-09-2006, 08:28
to nie wyciaganie cieni a kontrast
dzieki za ocene

Adam Trzcionka
12-09-2006, 08:50
jest klimat

el.dzi
12-09-2006, 10:45
kadru fajne i widać na nich "ostrą" zabawę ale z tym kontrastem to faktycznie słabiej wyszło
ze wszystkich najbardziej #1 mi się podoba

Niedzwiedz
12-09-2006, 11:00
mi sie tak podoba jest bardzo fajnie :)

odie83
12-09-2006, 18:43
Jakim obiektywem było to robione?
Bo widzę, że ludzie w ruchu nierozmazani, ale najjaśniej tam raczej nie było... :)

Faktycznie bardzo dobry klimat zdjęć :D widac, że się dobrze bawili ;)

yellow
12-09-2006, 18:56
widze kolega udziela sie na cyberfoto takze - te same zdjecia przed sekudna ogladalem ;)

wg mnie ciekawy pomysl ale kolor wplywaja na mnie conajmniej frustrujaco ;)

gary
12-09-2006, 22:23
odie83, szkla to 50/1,8 oraz 20/2,8
yellow, o co chodzi z kolorem? :)

odie83
13-09-2006, 09:30
Co do kolorów (bu u mnie też jest trochę jakby zbyt pomarańczowo) to wina może tkwić w oświetleniu. Wystarczy że na oknach były pomarańczowe żaluzję lub zasłony (lub w kolorach wnętrza przeważał ten kolor) lub światło słoneczne mięszało sie z żarowym i aparat nie potrafi poprawnie ustawić balansu bieli, a wybór jednego z istniejących trybów też nie pomaga. Mam taką samą sytuację gdy robię zdjęcia w moim pokoju (wynajmowanym;) ) w którym ściany i sufit są zielone. Aparat "widząc" że większość światła obecnego w pomieszczeniu jest zielonkawa uważa to za światło białe. taka sama sytuacja wystapiła gdy fotografowałem ludzi na komunii mojej kuzynki siedzących pod żółtym parasolem... Wszyscy mieli żółte twarze i żadne z ustawień balansu bieli nie pomagało...

[ Dodano: Sro 13 Wrz, 2006 ]
Oto przykład tego zdjęcia spod parasolki ;)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img182.imageshack.us/img182/2848/9999mo7.jpg)


Oczywiście można to dość łatwo np. w Corelu poprawić... ;)

Niedzwiedz
13-09-2006, 09:47
ja np lubie przesadzony ocieplony kolor fotek :) mnie sie podoba i widac ze Gary robil to swiadomie

Megazordon
14-09-2006, 01:14
Mi się "trójka" podoba i dziwię się, że jeszcze nikt nic o niej nie napisał :) A tak poza tym to tego kontrastu za dużo, szczególnie na "piątce".

mOSAd
14-09-2006, 23:09
Jest nieźle, efekt obróbki interesujący, jasny drugi plan - bardzo przyjemnie. Niezłe kadry, fotki oddają klimat i to jest najważniejsze. Zdjęciu nr 3. trochę brakuje do pełni szczęścia (wg mnie jednej, większej bańki, ładnie mieniącej się i w dobrym punkcie kadru) dlatego nie została od razu okrzyknięta rewelacją.
Ja wysoko oceniam równomierne oświetlenie wgłąb planu. Fajna seria.

gary
14-09-2006, 23:53
mOSAd, zlapac te banki było i tak bardzo ciezko :)

mOSAd
15-09-2006, 18:42
mOSAd, zlapac te banki było i tak bardzo ciezko :)
Aj tam ciężko, podstawiasz rękę i łapiesz... A tak serio, to rozumiem, sam w ostatni weekend robiłem zdjęcia baniek, tyle że w kompletnie innych no i łatwiejszych warunkach. Niestety nie zawsze można ocenić skalę trudności zdjęcia po samym zdjęciu, szczególnie jak się samemu nigdy podobnego nie próbowało robić. No i nie zawsze są warunki by super fotkę zrobić ... no bo inaczej to byśmy wszyscy super fotki robili :D Kombinacja warunków, umiejętności fotografa oraz końcowego efektu i czułości widza tworzą dopiero kompletny obraz dzieła. Dla mnie bańkowa wizja jest niekompletna i tyle :D Nie znając warunków można rozważyć dwie opcje: bańki puszczał ktoś spontanicznie i nie miałeś na to wpływu kompletnie - w takim wypadku jest bardzo dobrze. Opcja druga, to że mogłeś powiedzieć bańkowemu, by poczekał chwilę aż się ustawisz itp, i by puszczał te bańki powoli... no a wtedy to już żadna męka (w przeciwieństwie do focenia np. muchy w locie). A zatem uśredniając domysły, wychodzi na to, że stopień trudności nie jest znany, zatem nalezy być ostrożnym i nie popadać w zachwyt nad czymś co samemu by się zrobiło równie dobrze, gdyby chwilę się zastanowić :D
Czy pisałem już, że lubię czasem długo i mętnie pisać? Tak? A to przepraszam.

gary
15-09-2006, 20:31
to był automat do baniek :twisted: