Zobacz pełną wersję : Pokaz slajdów a zaiks??
Witam.
Klienci coraz częściej pytają o pokaz slajdów ze zdjęć ślubnych więc postanowiłem że takowe będę robił. I tu nasuwa mi się pytanie - co z podkładem muzycznym?? Co na ten temat mówi prawo. Czy muszę odprowadzać do zaiksu tantiemy?? Co ze starszymi utworami lub instrumentalnymi??
Co wiecie na ten temat??
Pozdrawiam
temat byl wielokrotnie omawiany, ale chyba jednolitego stanowiska w tej sprawie nie ma. generalnie uzywasz utworu komercyjnie a co za tym idzie musisz kupic prawa do niego. to chyba w duzym skrocie bedzie tak.
Michał Jędrak
07-05-2009, 11:10
No według mojej znajomości prawa (kiepska znajomość) to nie ma wątpliwości, że utwór jest wykorzystywany komercyjnie i trzeba płacić. Ale wiem, też że muzyka rządzi się innymi prawami (bo, na przykład, granie czyjejś piosenki nie jest jej kopiowaniem), więc chętnie bym się też dowiedział jak to jest. Być może utwór muzyczny będący jedynie podkładem pod inne dzieło (slajdszoł) inaczej się traktuje.
Zwłaszcza, że codziennie trafiam na jakieś strony fotografików, którzy mają pokazy slajdów i potrafią publikować po kilka tygodniowo. Nie wyobrażam sobie, że za każdym razem płacą kasę za to...
A gdzie omawiano ten temat i dlaczego nie doszło się do żadnej ostatecznej konkluzji?
Jak wygląda sprawa z prawem jeśli chodzi o publiczne pokazy zdjęć też nie wiem, nie interesowałem się.
Natomiast jeśli chodzi o wykorzystanie jednego dowolnego utworu muzycznego, jako podkładu na stronie internetowej ze zdjęciami, sytuacja wygląda tak:
1 Strona prywatna, niekomercyjna (podpadają pod to prywatne zdjęcia amatorskie - piesek, imieniny u cioci itd.) - płacimy ZAiKSowi 25 zł miesięcznie
2 Strona komercyjna
- do 1000 odsłon miesięcznie - płacimy ZAiKSowi 100 zł miesięcznie
- 1000-6000 odsłon miesięcznie - placimy ZAiKSowi 150 zł miesięcznie
- powyżej 6000 odsłon miesięcznie - płacimy ZAiKSowi 300 zł miesięcznie
marszull
07-05-2009, 11:40
Dlatego ze wzgledu na koszty ( i z mojej strony) niechec do organizacji typu zaiks) warto korzystac z darmowych baz podkladow 9gdzies mi wcielo linki, ale google pomoze), albo na zasadach barteru szukac mlodych tworcow i ich promowac (tu pomoze myspace)
Jak wygląda sprawa z prawem jeśli chodzi o publiczne pokazy zdjęć też nie wiem, nie interesowałem się.
Natomiast jeśli chodzi o wykorzystanie jednego dowolnego utworu muzycznego, jako podkładu na stronie internetowej ze zdjęciami, sytuacja wygląda tak:
1 Strona prywatna, niekomercyjna (podpadają pod to prywatne zdjęcia amatorskie - piesek, imieniny u cioci itd.) - płacimy ZAiKSowi 25 zł miesięcznie
2 Strona komercyjna
- do 1000 odsłon miesięcznie - płacimy ZAiKSowi 100 zł miesięcznie
- 1000-6000 odsłon miesięcznie - placimy ZAiKSowi 150 zł miesięcznie
- powyżej 6000 odsłon miesięcznie - płacimy ZAiKSowi 300 zł miesięcznie
ok, ale jesli dajesz komus slideshow na plycie CD to jak udowodnisz ilosc odslon? da sie kupic okreslony utwor jednorazowo do wykorzystania w okreslonym celu? :)
ok, ale jesli dajesz komus slideshow na plycie CD to jak udowodnisz ilosc odslon? da sie kupic okreslony utwor jednorazowo do wykorzystania w okreslonym celu? :)
Tu była mowa o stronach internetowych.
W przypadku płyt, też pewnie się da i stawka była by zależna od ilości płyt które sobie wytłoczysz, czy też rozdasz - trzeba by się dowiedzieć.
Jeśli chodzi kupno utworu to wydaje mi się, że trzeba rozmawiać już z autorem, czy innym właścicielem praw majątkowych.
czyli jak wszystko co związane z prawem w naszym kraju - czarna magia
Idź do jakiś grajków weselnych niech ci stworzą za parę centów jakąś nutę dla ciebie. Gdzieś widziałem w necie firmę co komponuję za parę złociszy jakieś melodie i dają na to papier co używania ich wypocin w twoich komercyjnych materiałach.
a co ze slajdszołami nie-komercyjnymi? tzn - pokazuję swoje zdjęcia w formie slideshow z podkładem muzycznym w jakiejś knajpie - od tak, nie biorę za to kasy...
piotr_74
10-05-2009, 21:40
Kiedyś robilem prezentację dla firmy i dzwoniłem do Zaiksu w celu wykorzystania utworu Yellow w prezentacji. To jest po prostu tragedia. Najpierw trzeba mieć pozwolenia przedstawiciela wykonawcy lub wykonawcy na wykorzystanie utworu w danym celu. Następnie dopiero po uzyskaniu takiej zgody możemy zwrócić się do Zaiksu i wypełnić papierki, a następnie opłacić wykorzystanie utworu. Dlatego, też poszperałem w necie i znalazłem stronę http://www.jamendo.com/pl/ gdzie można pobierać za darmo muzykę oraz wykorzystywać utwory komercyjnie i prawie w każdy dowolny inny sposób. Zdarzaja sie tam nawet fajne kawałki. Jeżeli mamy ochotę zapłacić autorowi to płacimy jakąś symboliczną kwotę, jeżeli nie to nie płacimy. Ogólnie polecam, warto zajrzeć.
Michał Jędrak
12-05-2009, 19:11
Dzięki za link do stronki, na pewno się przyda. Wróćmy jednak do tej kwestii prawnej... Jest przecież takie coś jak użycie czyjegoś dzieła (jakiegokolwiek) jako tła to większej całości. Przecież gdyby tak nie było to by żaden film nie powstał bo podczas sceny, gdzie widać samochody na ulicy zaczęli by się burzyć producenci samochodów (a bo ten ford jechał szybciej niż nissan i to stawia naszą firmę w złym świetle). A na ulicy był widoczny billboard i nie życzymy sobie aby nasz billboard był widoczny w tym filmie. A w rogu widać było część mojego domu i jest to rzecz prywatna i sobie nie życzę, aby widniała na filmie itd... Takie przykłady można by mnożyć w nieskończoność. Musi być więc jakiś przepis pozwalający, który daje jakąś swobodę, tak samo jak dziennikarze zbierający dokumenty do reportażu mogą używać wycinków gazet czy nagranych programów, aby pokazywać jakiś problem. Podobnie też pisząc artykuł czy nawet pracę magisterską można używać zdjęć i innych materiałów, aby udowodnić jakąś tezę.
A więc czy ktoś zna ten niuans? Bo ja nie wierze, że te miliony ludzi robiące pokazy slajdów z muzyką na vimeo, youtube i innych takich, płacą ZAIKSowi czy jakiejś tam innej firmie..
piotr_74
13-05-2009, 11:19
O ile się nie mylę jezeli używasz fragmentu utworu o długości nie przekraczającej chyba 20 s, to nie musisz zgłaszać do Zaiksu:)
To jest po prostu tragedia. Najpierw trzeba mieć pozwolenia przedstawiciela wykonawcy lub wykonawcy na wykorzystanie utworu w danym celu. Następnie dopiero po uzyskaniu takiej zgody możemy zwrócić się do Zaiksu i wypełnić papierki, a następnie opłacić wykorzystanie utworu.
A to w takim razie po kiego grzyba mi ta organizacja potrzebna? Przecież jak dotrę do wykonawcy, czy przedstawiciela i uzyskam zgodę, to równie dobrze mogę mu bezpośrednio zapłacić za wykorzystanie. Po co więc jest zaiks? Sądziłem że właśnie po to bym nie musiał, biegać od jednego do drugiego wykonawcy i załatwiać flepy, tylko załatwić to w jednym "okienku". To kapele które chcą na weselu zagrać wspomniane Yellow, też biegną do zespołu po zgodę a później do zaiksu? http://www.jamendo.com/pl/ jest to jakieś rozwiązanie, ale często odbiorca życzy sobie konkretny kawałek i jest problem. Tak się zastanawiam, czy np. Jeżeli w umowie zamieszczę klauzulę iż za sprawy prawne związane podkładem muzycznym, odpowiada zleceniodawca, to czy będzie to honorowane. Nie oszukujmy się wiekszość jest od robienia zdjęć, a nie od biegania od kapeli do kapeli. Wszystko to takie po......ne, lampa w podłodze, że nawet jak by człowiek chciał być full legal, to nie może, albo ląduje w wariatkowie.
Tak się zastanawiam, czy np. Jeżeli w umowie zamieszczę klauzulę iż za sprawy prawne związane podkładem muzycznym, odpowiada zleceniodawca, to czy będzie to honorowane.
Właśnie?
Dlatego, też poszperałem w necie i znalazłem stronę http://www.jamendo.com/pl/ gdzie można pobierać za darmo muzykę oraz wykorzystywać utwory komercyjnie i prawie w każdy dowolny inny sposób.
Mała korekta: można używać komercyjnie tylko te utworzy, których autor zgodził się na ich wykorzystanie komercyjne. Jest to podane przy każdym albumie.
Poza tym i tak trzeba uważać, bo czasem ZAiKS wie lepiej niż twórcy z Jamendo (http://prawo.vagla.pl/node/7576).
tak samo jak dziennikarze zbierający dokumenty do reportażu mogą używać wycinków gazet czy nagranych programów, aby pokazywać jakiś problem.
To podpada pod tzw. "prawo cytatu".
Podobnie też pisząc artykuł czy nawet pracę magisterską można używać zdjęć i innych materiałów, aby udowodnić jakąś tezę.
A to z kolei podpada pod prawo do używania utworów chronionych prawami autorskimi w celach edukacyjnych :).
Nie ma chyba żadnego wyjątku jeśli chodzi o filmy, muzykę, itp. Tu jest ciekawy przykład (http://www.futrega.org/wk/19.html).
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.