Zobacz pełną wersję : Zasada fotografii makro
Karbulot
06-05-2009, 08:35
Nie wiem, czy zamiescilem w odpowiednim miejscu, ale nie wiedzialem do czego to przypasowac.
Chodzi o technike wykonywania zdjec makro. Na dzien dzisiejszy nie uzywam zadnego typowego obiektywu do makro. sa drogie a ja nie wiem, czy zainteresuje mnie to na tyle, zeby wydawac ponad 6000 DKK na szklo, ktore bedzie lezalo. Dlatego jakis czas temu zakupilem Raynoxa 250, ktory zakladam na Nikkora 55-200. Niestety, ale praca z tym zestawem jest siermiezna. Problem polega na tym, ze obiektyw ostrzy dopiero w pewnej odleglosci od obiektywu. Jest to odleglosc okolo 10 cm. Po prostu musze zblizyc aparat na okreslona odleglosc. Krecenie zoomem daje dosc waskie pole ostrosci, tak czy sial musze byc w odleglosci od 8 do 12 cm od obiektu, inne odleglosci poza tym zakrecem owocuja brakiem ostrosci i calkowitym riozmyciem niezaleznie od tego jak bede krecil manualnym fokusem czy zoomem. Przyznaje, ze jest to szalenie upierdliwe. O ile sprawdza sie przy obiektach ruchomych, tak o wszelkich fotografiach owadow moge zapomniec. Ostatnio pol godziny probowalem ustrzelic trzmiela, ktorych mnostwo chodzili po kwiatach. Nie lataly tylko chodzily, a mimo to zadnego nie udalo mi sie wyostrzyc na tyle, aby cos z tego bylo. Juz samo zblizenie obiektywu na odleglosc ok 10 cm od nich graniczylo z cudem, gdyz sie ploszyly. A przeciez trzeba bylo jeszcze wyostrzyc kadr.
Czy normalny obiektyw makro tez jest taki ciezki w obsludze? W specyfikacji Nikkora AF-S Micro 105 mm f/2.8G IF-ED VR przeczytalem, ze ostrzy od 0.314 m do nieskonczonosci. Czyli w sumie nie ma takiego problemu jak z Raynoxem? Nie jestem uwiazany do stalej odleglosci fotografowanego obiektu od obiektywu? A moze to wina samego obiektywu na ktorego zakladam Raynoxa? Czy w takim razie ktos, kto zajmuje sie fotografia makro moze na ten temat sie wypowiedziec? Najlepiej taki, kto mial stycznosc zarowno z Raynoxem i soczewkami makro jak i przeznaczonym do tego specjalnym obiektywem makro.
Właśnie dlatego prawdziwe obiektywy makro ze skalą odwzorowania 1:1 są tak wygodne w użyciu ponieważ zapewniają ustawienie ostrości od najbliższej odległości aż do nieskończoności.Używanie pierścieni pośrednich czy nasadek makro skutkuje efektem takim o jakim piszesz czyli ograniczony zakres strefy ostrości.Podawane odległości najbliższego ostrzenia dotyczą odległości od matrycy aparatu fotograficznego do obiektu i w przypadku wspomnianego tu Micro-Nikkora odległość od obiektu do przedniej soczewki obiektywu ulega radykalnej zmianie i wynosi ok 14 cm .Jedyną rada na wydłużenie tego dystansu jest stosowanie obiektywów o dłuższej ogniskowej .Wiąże się to jednak z innymi ograniczeniami o których narzazie nie ma co pisać.Spotyka się różne ogniskowe obiektywów do makro dających odwzorowanie od 1:1 i mieszczą się przedziale od 60mm do 200mm .
Praca obiektywem pozwalającym wyostrzyć obraz niezależnie od odległości jest szalenie wygodna i nie ma nawet co porównywać do obiektywów z nasadka czy pierścieniami pośrednimi ,musisz jednak wiedzieć,że makrofotografia to dziedzina wymagająca nie tylko wysokich umiejetności fotograficznych ale również wiedzy z innych dziedzin,wtedy np będzie Ci łatwiej "podejść " jakiegoś owada na kilka cm.
No i niestety taka specyfika makro. Po drugie N55-200 się tak nijak nadaje do makro. Kolejna uwaga to taka, że odległości ostrzenia podaję się od płaszczyzny matrycy/filmu (zaznaczone jest to na body) a więc te 31cm dla N105 to w praktyce jakieś 10-15cm od przodu obiektywu. Lepiej to wypada dla Sigmy 150/2.8. I tak to jest z makro. Żeby uzyskać taką skalę powiększenia trzeba niestety podejść. A tak w ogóle to wydaje mi się, że lepsze efekty (jakościowe, bo podejść blisko i tak trzeba) uzyskasz z N35/1.8.... nie uzyskasz... tzn. uzyskasz ale sporo wyższą cenę... bo to obiektyw Gie... chciałem Ci doradzić abyś kupił pierścienie pośrednie za 40 zł.... dla tego obiektywu odległość ostrzenia wyniosła by do 5cm ale dla wszystkich pierścieni. Można też kupić te pierścienie razem z N50/1.8D. Wtedy odległość będzie większa. I nie możesz się mógł się wtedy wytłumaczyć, że się nie da. Bo:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://lechjanerka.art.pl/galmt/DSC_0113small.jpg)
P.S. Zajrzyj tu: http://forum.nikon.org.pl/forumdisplay.php?f=75
Karbulot
06-05-2009, 12:40
Czyli chyba przestane sobie zawracac glowe tym pseudomakrem.
Z drugiej jednak strony z tego co mi mowiono, to Nikkor AF-S Micro 105 mm f/2.8G IF-ED VR jest przereklamowany i niewarty dosc duzych pieniedzy.
Szczegolnie z powodu przyslony, ktora zmniejsza sie dopiero przy zwiekszaniu odleglosci i deklarowane 2.8 dziala dopiero od 3 i pol metra.
A przeciez w makro chyba wlasnie najwazniejsze jest pierwsze pol metra odleglosci?
Mimo, iz przyrzeklem sobie, ze bede kupowal tylko Nikkory i omijal wszelkie Sigmy, Tamrony i Tokiny,
to jednak zastanawiam sie zrobic wyjatek i zakupic Tamrona SP AF 90 mm f/2.8 Di Macro.
Kosztuje polowe mniej od wspomnianego Nikkora i nie ma z nim sensacji w postaci zmiennego swiatla.
Szczegolnie z powodu przyslony, ktora zmniejsza sie dopiero przy zwiekszaniu odleglosci i deklarowane 2.8 dziala dopiero od 3 i pol metra.
Kosztuje polowe mniej od wspomnianego Nikkora i nie ma z nim sensacji w postaci zmiennego swiatla.
Jest to samo co w nikkorze. Wszystkie obiektywy makro tak działają :)
Czym bliżej skali odwzorowania 1:1 tym ciemniej. To normalne, nie musisz sobie tym zaprzątać głowy
Jest to samo co w nikkorze. Wszystkie obiektywy makro tak działają
w sumie to 2.8 w makro sie nie przydaje. Przy 11-13 czasami trudno się z głebią zmieścić. Przy portrecie stopiątką też raczej się bliżej niż 3 metry nie podejdzie (na DX oczywiście)
Karbulot
06-05-2009, 13:12
Zatem lepiej przydusic pasa i uzbierac na Nikkora?
..... i nie powtarzać zasłyszanych bzdur:
.... Z drugiej jednak strony z tego co mi mowiono, to Nikkor AF-S Micro 105 mm f/2.8G IF-ED VR jest przereklamowany i niewarty dosc duzych pieniedzy.
Szczegolnie z powodu przyslony, ktora zmniejsza sie dopiero przy zwiekszaniu odleglosci i deklarowane 2.8 dziala dopiero od 3 i pol metra. .....
:wink:
Karbulot
06-05-2009, 13:42
..... i nie powtarzać zasłyszanych bzdur:
:wink:
Te "zaslyszane bzdury" pochodza z testu na Optyczne PL:
Jeśli chodzi o konstrukcję wewnętrzną, to pierwsza rzecz, o której musimy wspomnieć wiąże się z bardzo poważną wpadką. Kupując drogi obiektyw renomowanej firmy, na którego obudowie widnieje informacja o świetle f/2.8 oczekujemy, że taki właśnie maksymalny otwór względny dostaniemy. Nic bardziej mylnego. Światło f/2.8 jest dostępne, owszem, ale tylko przy fotografowaniu obiektów znajdujących się w odległości od 3 metrów do nieskończoności. Im mniejsza odległość do fotografowanego obiektu, tym gorsze światło oferuje nam Nikkor i przy minimalnej odległości światło spada do f/4.8! Poniższa tabelka pokazuje jak zmienia się maksymalny otwór względny w zależności od odległości od fotografowanego obiektu.
...
Godne nagany jest także to, że Nikon niezbyt chętnie informuje potencjalnych klientów o ułomności swojego instrumentu. Wystarczy spojrzeć choćby tutaj, żeby o Nikorze 2.8/105 VR przeczytać praktycznie wszystko, oprócz tego, że nie zawsze mamy w nim światło f/2.8, jakby był to fakt mało znaczący. A jak już dojdzie do tego, że Nikon zaczyna o tym fakcie wspominać, to nazywa to szumnie Close Range Correction próbując przedstawić jako zaletę. Wstyd!
Zrodlo - http://www.optyczne.pl/70.3-Test_obiektywu-Nikon_Nikkor_AF-S_Micro_105_mm_f_2.8G_IF-ED_VR_Budowa_i_jako%C5%9B%C4%87_wykonania.html
Natomiast w recenzji Tamrona nic na ten temat nie pisza.
Rozumiem, ze testy na Optyczne PL sa wiarygodne.
Nie raz widzialem, jak tutaj na forum podpierano sie nimi.
Już dawno wyrobiłem sobie opinię na temat tego portalu, a to jest kolejny dowód na to, że jednak mam rację.
Te "zaslyszane bzdury" pochodza z testu na Optyczne PL:
"Jeśli chodzi o konstrukcję wewnętrzną, to pierwsza rzecz, o której musimy wspomnieć wiąże się z bardzo poważną wpadką. Kupując drogi obiektyw renomowanej firmy, na którego obudowie widnieje informacja o świetle f/2.8 oczekujemy, że taki właśnie maksymalny otwór względny dostaniemy..."
Zrodlo - http://www.optyczne.pl/70.3-Test_obiektywu-Nikon_Nikkor_AF-S_Micro_105_mm_f_2.8G_IF-ED_VR_Budowa_i_jako%C5%9B%C4%87_wykonania.html
Natomiast w recenzji Tamrona nic na ten temat nie pisza.
Rozumiem, ze testy na Optyczne PL sa wiarygodne.
Nie raz widzialem, jak tutaj na forum podpierano sie nimi.
Ten tekst to kolejny dowód na "rzetelność" i "zasób wiedzy" recenzentów z optyczne.pl. Większość ich testów nie jest warta funta kłaków w mojej opinii. Po tym jak tylko dostrzegłem, że początkujący fotograf jak ja potrafi zauważyć masę nieścisłości i bzdur w ich testach przestałem w ogóle zaglądać na ten portal.
Karbulot
06-05-2009, 14:30
Nooooo... Patrzac na komentarze czytelnikow widac, ze faktycznie ta recka byla troche laniem wody.
Czyli co? Nie ma polskiego rzetelnego serwisu testujacego sprzet fotograficzny?
Może i jakiś jest, ale z pewnością nie ten.
Ta recenzja to niby prima aprilisowy żart był ... :?;-):?:
cytat z Optyczne.pl
"UWAGA!!! Wszystkie teksty pisane kursywą w tym teście są związane z datą jego publikacji, czyli pierwszym kwietnia. Jak widać już w pierwszych komentarzach Czytelnicy wychwycili nasz Prima Aprilisowy żart, zatem serdecznie dziękujemy tym, którzy uważnie czytają nasze testy........ "
hmmm ...?
Czyli większość testów powinni pisać kursywą i publikować 1 kwietnia. :-D
Te "zaslyszane bzdury" pochodza z testu na Optyczne PL:
Natomiast w recenzji Tamrona nic na ten temat nie pisza.
Rozumiem, ze testy na Optyczne PL sa wiarygodne.
Nie raz widzialem, jak tutaj na forum podpierano sie nimi.
Nie piszą bo pewnie się nie połapali :mrgreen: Możesz nam uwierzyć na słowo, wszystkie obiektywy makro tak działają.
Jak widać Optyczni nie pierwszy raz dali ciała :)
Jedna uwaga, ta recenzja w połowie to 1 kwietniowy żart, więc wyluzujcie a nie rzetelny obok optycznych.pl jest autor wątku :p
Karbulot
06-05-2009, 18:11
No nic, chwilowo jestem splukany po zakupie 70-300VR, zatem niepredko bede mogl sobie pozwolic na Nikkora 105. Na Tamrona predzej, ale skoro wynika z tego, ze jednak Nikkor go bije na glowe, ja zas naczytalem sie tutaj dosc o awaryjnosci Tamronow, to lepiej sobie odpuscic Tamrona.
55-200 bede w takim razie sprzedawal. Duzo za niego nie wezme, bo to tani sloik z plastikowymi szklami. Ale skoro mnie nie zadawala z Raynoxem, to po co mam sie przez niego zniechecac do fotografii makro. Owszem, da sie fotografowac i wychodzi niezle. Ale musze dlugo wszystko ustawiac, aby wszystko ladnie wyostrzyc, wiec co najwyzej moge sobie pocykac kwiatki w domowym zaciszu badz martwe owady (vide moja zdechla mucha) ;) .
Jedna uwaga, ta recenzja w połowie to 1 kwietniowy żart, więc wyluzujcie a nie rzetelny obok optycznych.pl jest autor wątku :p
To nie do końca tak było. Stało się to niby żartem dopiero wtedy, gdy ludzie im to wytknęli. Takie ratowanie własnej dupy, bo w chwili opublikowania żadnym żartem to niestety nie było. Na dodatek, gdyby to był żart, to 2 kwietnia powinni to sprostować, poprawić i przeprosić firmę Nikon za antyreklamę, ale tym jakoś się nie chwalą, to im nie przeszkadza. Pozostawili ten tekst do dziś, więc nie był to żaden żart, tylko ..... . No dobrze, nie będę kopał leżącego.
To nie do końca tak było. Stało się to niby żartem dopiero wtedy, gdy ludzie im to wytknęli.
Jeśli tak to porażka do ^3...
No nic, chwilowo jestem splukany po zakupie 70-300VR, zatem niepredko bede mogl sobie pozwolic na Nikkora 105. Na Tamrona predzej, ale skoro wynika z tego, ze jednak Nikkor go bije na glowe, ja zas naczytalem sie tutaj dosc o awaryjnosci Tamronow, to lepiej sobie odpuscic Tamrona.
Akurat Tamron 90 to jest świetne szkiełko i warto go rozważyć. Ceny używki chodzą coś koło 1kPLN więc warto się zastanowić.
Ale skoro mnie nie zadawala z Raynoxem, to po co mam sie przez niego zniechecac do fotografii makro. Owszem, da sie fotografowac i wychodzi niezle. Ale musze dlugo wszystko ustawiac, aby wszystko ladnie wyostrzyc, wiec co najwyzej moge sobie pocykac kwiatki w domowym zaciszu badz martwe owady (vide moja zdechla mucha) ;) .
I czy ty myślisz, że te problemy znikną jak kupisz Nikkora 105?
A widziałeś tą moją nieostrą, ruszającą się osę, co mnie chciała atakować? Zrobiona sprzętem, który możesz skompletować do 100 zł. I nikt tu na forum nie pisał, że zrobienie makro jest proste. A wiesz jak blisko musiałem mieć szkiełko od tych mrówek?
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/04/mroweczki05-1.jpg
źródło (http://fotoblog.marchewka.waw.pl/wp-content/uploads/2009/04/mroweczki05.jpg)
Dla chcącego nic trudnego. Ale trzeba trochę poćwiczyć i nie marudzić :p
P.S. Ta osa i mrówki były żywe.
Karbulot
06-05-2009, 20:15
I czy ty myślisz, że te problemy znikną jak kupisz Nikkora 105?
Właśnie dlatego prawdziwe obiektywy makro ze skalą odwzorowania 1:1 są tak wygodne w użyciu ponieważ zapewniają ustawienie ostrości od najbliższej odległości aż do nieskończoności.Używanie pierścieni pośrednich czy nasadek makro skutkuje efektem takim o jakim piszesz czyli ograniczony zakres strefy ostrości.
Z tego co widze, to problem ktory mnie irytuje nie wystepuje w makro. A irytuje mnie to, ze musze podejsc na okreslona stala odleglosc od obiektu (ok 8-10 cm). Kazde oddalenie sie lub zblizenie chociazby o centymetr powoduje strate ostrossci, ktorej nie mozna zniwelowac zadnymi pokretlami.
Akurat Tamron 90 to jest świetne szkiełko i warto go rozważyć. Ceny używki chodzą coś koło 1kPLN więc warto się zastanowić.
Nie kupuje uzywek. Wole nowy na gwarancji. Takie moje zboczenie.
Jeśli nie chcesz podchodzić blisko, to poszukaj Micro-Nikkora 200/4. Będziesz miał skalę 1:1 z odległości pół metra.
Karbulot
06-05-2009, 20:26
JL, mi nie chodzi o to czy chce podchodzic blisko czy nie chce. Mi chodzi o to, aby miec troszczeczke bardziej plynny zakres odleglosci. I pewnosc, ze jak rusze sie 1 cm w przod czy w tyl, to nie strace ostrosci.
Moze nie wszyscy rozumieja o co chodzi. Wyobrazcie sobie, ze robicie fotke normalnym obiektywem. Dajmy na to stalka 80 portrecik jakiejs osoby. Ustawcie ostrosc na 2 metry i ja zablokujcie. A teraz miejcie swiadomosc, ze to jest stala ostrosc, zas wy aby wyostrzyc zdjecie w kadrze nie krecicie pokretlem ostrosci ani nie uzywacie autofokusa, tylko zblizacie aparat blizej lub dalej fotografowanej osoby.
Tak wlasnie wyglada fotografowanie z Raynoxem. Moge zapomniec o ustawianiu ostrosci czy wyborze rozbienia fotki z odleglosci 30 cm czy 2 metrow. Moge robic TYLKO z odleglosci ok 10 cm i koniec. Kazda zmiana odleglosci aparatu od fotografowanego obiektu powoduje ze obraz sie rozmywa i zadne krecenie pierscieniami nie pomaga.
O tym zapomnij. Szkoda sobie robić nadzieję. :wink:
Karbulot
06-05-2009, 20:46
Dlaczego mam zapomniec? Skoro na Optycznych PL (tak wiem, pisza bzdury) na tej stronie - http://www.optyczne.pl/70.3-Test_obiektywu-Nikon_Nikkor_AF-S_Micro_105_mm_f_2.8G_IF-ED_VR_Budowa_i_jako%C5%9B%C4%87_wykonania.html - jest tabelka, na ktorej sa pokazane odleglosci i maksymalne otwory przyslony dla nich, oznacza to ze mozna robic z odleglosci od 0.32 metra do nieskonczonosci. Zatem moge fotografowac i z 40 cm i 50 cm i z metra, dwoch, pieciu... ile chce. Natomiast Raynoxem moge robic TYLKO w odleglosci ok 10 cm.
A taka zablokowana odleglosc jest JEDYNYM problemem ktory mnie irytuje.
I tylko o to mi chodzi.
Niestety muszę Cię zmartwić.. W obiektywie makro też możesz zapomnieć o zmianie odległości od fotografowanego obiektu przy danej skali odwzorowania.
Jeśli ustawisz skalę odwzorowania na 1:1 to odległość od fotografowanego obiektu będzie niezmienna. Też będziesz musiał ustawiać ostrość na zasadzie zbliżania się i oddalania od obiektu.
Odległość ta zmieni się (zwiększy) jeśli zmniejszysz skalę odwzorowania np na 1:2
Karbulot
06-05-2009, 22:55
To w jaki sposob zrobiono te zdjecia? - http://www.optyczne.pl/70.11-Test_obiektywu-Nikon_Nikkor_AF-S_Micro_105_mm_f_2.8G_IF-ED_VR_Podsumowanie.html
Wszystkie byly robione z tej samej odleglosci?
Nie. Na tych zdjęciach są różne skale odwzorowania.
Może jednak poczytaj trochę o głębi ostrości.
A przede wszystkim o skali odwzorowania.
Z tego co widze, to problem ktory mnie irytuje nie wystepuje w makro. A irytuje mnie to, ze musze podejsc na okreslona stala odleglosc od obiektu (ok 8-10 cm). Kazde oddalenie sie lub zblizenie chociazby o centymetr powoduje strate ostrossci, ktorej nie mozna zniwelowac zadnymi pokretlami.
Ekhm... chyba zanim kupisz tego Nikkora 105 to lepiej pobaw się nim. Bo coś mi się wydaje, że możesz mocno się przejechać na tym. Wydaje Ci się, że jak kupisz N105/2.8 to problem, który Cię irytuje zniknie?
Wydaje mi się ,że koledze nie chodzi o ścisłe trzymanie się skali odwzorowania tylko o możliwość ustawienia ostrości niezależnie od odległości miedzy obiektem a obiektywem.
Taką niezależność zapewniają obiektywy makro bo ostrzą od skali 1:1 aż do nieskończoności najwyżej fotografowany obiekt będzie odwzorowany na matrycy lub filmie jako mniejszy lub większy.Stosując nasadkę jak w twoim przypadku masz ściśle określoną odległość w której otrzymasz ostre obrazy,aby to zmienić trzeba by zastosować nasadkę o innej wartości.Podobny problem występuje przy stosowaniu pierścieni pośrednich i czasem jest tak,że jak trafia się coś ciekawego to jest akurat założony nie ten pierścień.Z obiektywem makro nie będzie tego typu problemów.Może podejdź do jakiegoś sklepu gdzie maja takie obiektywy ,przymierz i sam się przekonaj.Nie przejmuj się tym ,że spada jasność obiektywu, wszystkie tak maja, a af-a szybko wyłączysz.
Karbulot
07-05-2009, 00:20
Wydaje mi się ,że koledze nie chodzi o ścisłe trzymanie się skali odwzorowania tylko o możliwość ustawienia ostrości niezależnie od odległości miedzy obiektem a obiektywem.
DOKLADNIE
Ufff... W koncu mnie ktos zrozumial, juz myslalem, ze do nikogo to nie dotrze. Naturalnie nie obchodzi mnie skala odwzorowania 1:1. Niewazne, czy oko muchy bedzie w calym kadrze, czy w kadrze bedzie cala mucha. Chodzi mi o to, zebym w momencie robienia zdjecia w odleglosci 40 cm nie musial sie obawiac, ze jak aparat oddali mi sie o 2 cm czy nawet 10 cm od obiektu, to juz nie bede mogl wycelowac ostrosci.
Czy to tak trudno pojac?
OK, zatem inny przyklad. Widzieliscie moje biedronki? http://img23.imageshack.us/img23/3620/biedronki.jpg
Wiecie ile to kadrowalem? Dobre 15 minut. Ustawilem statyw aby obiektyw byl w odleglosci 10 cm od biedronek i co? Wystarczylo lekko puknac w statyw i juz stracilem ostrosc. Normalnie powinno byc tak, ze pokrece piersicniem ostrosci i wyostrze na nowo. A tak musialem krecic statywem aby zlapalo mi ostrosc. A jak chcialbym aby kadr objal mi wieksza powierzchnie? To co? Odchodze kilka centymetrow od nich. Ale co, skoro nie da sie, bo Raynox ostrzy TYLKO w okreslonej odleglosci...?
I zapomnijcie o skali odwzorowania 1:1, to mnie cholernie najmniej interesuje.
Czy to tak trudno pojac?
Bo albo mówimy o makrofotografii albo o psedumakrofotografii. Myślałem, że pytasz o to pierwsze. Te biedronki kadrowałeś 15 min? To na prawdę trudno pojąć... Ale też do takich biedronek po Ci jakikolwiek zestaw do makro? A tą osę łapałem może ze 30-45 sek. I bez żadnego statywu. Nad mrówkami siedziałem może parę minut. Więc nie popadajmy w jakieś skrajności. I pamiętaj, że kręcąc pierścieniem ostrości zmieniasz skalę odwzorowania... to takie chodzenie dla mnie po omacku.
w makro zawsze sie ostrzyło że tak powiem butami i raczej sie tego nie zmieni. Ja czasmi do fotografowanego obiektu musze podejść na 5 cm a kazde wachnięcie o 1mm powoduje przesunięcie głebi ostrości i wcale nie robie z tego tragedi poprostu dobre makro wymaga dużo pracy.
Karbulot
07-05-2009, 08:34
Ale zrozumcie, mi w sumie najbardziej sie rozchodzi, czy obiektyw bedzie ostrzyl w odleglosci zarowno 30 cm jak i 1 metra. Zapomnijmy o makro, bo to tylko rozprasza uwage. Raynox ma taki problem, ze moge podejsc z nim tylko na okreslona odleglosc. Jesli na kwiatki siedzi sobie owad, to musze podejsc do tego owada na odleglosc ok 10 cm. Nie moge podejsc na 9 cm, nie moge podejsc na 11 cm, bowiem kazda odleglosc inna niz 10 cm powoduje, rozmycie i niemoznosc ustalenia ostrosci.
W specyfikacjach obiektywow istnieje cos takiegho, jak minimalne ostrzenie. Oznacza to minimalna odleglosc obiektywu od fotogrofanego obiektu, aby mozna ustawic ostry obraz na tym obiekcie. Od tej odleglosci w zwyz mozna fotografowac w sumie do nieskonczonosci.
W przypadku Raynoxa wyglada to tak, ze minimalnym ostrzeniem jest 10 cm. Ale.... Jest tez cos takiego jak maksymalne ostrzenie, czyli odleglosc ktora nie moze byc wieksza. I ona takze wynosi 10 cm. Reasumujac, Raynoxem mozna robic tylko i wylacznie z jednej odleglosci.
Nie wydaje mi sie, aby Nikkor 105 Micro mial taka przypadlosc. Nie wydaje mi sie chociazby dlatego, ze sami mowicie ze w miare zblizania obiektywu do fotografowanego obiektu maleje maksymalny otwor przyslony. Zatem idac tym rozumowaniem, obiektywem tym mozna oddalac sie i zblizac do fotografowanego obiektu. Ostrosc zawsze uda sie zlapac.
A teraz wracamy do sensu makro. Oczywiscie, ze nie zamierzam robic zdjecia mrowki z 3 metrow. Ale chce moc miec mozliwosc byc bardziej elastyczny i moc zrobic fotke z odleglosci zarowno 30 cm, jak i 31, 32, 33, czy 35 cm. Raynox niestety takiej mozliwosci nie posiada. Wystarczy, ze odejde na chociazby pol centymentra od 10 cm zarowno blizej jak i dalej, trace ostrosc (co jest normalne), ale nie moge juz wyostrzyac (co byc juz nie powinno).
--------------------------------------------
Oczywiscie te 10 cm jest umowne. Nie mierzylem dokladnie jaka to odleglosc. Tak na oko jest to z 10 cm.
Nie wydaje mi sie, aby Nikkor 105 Micro mial taka przypadlosc
N105 nie posiada tekiej przypadłości. Jak już wcześniej napisano ostrzy od 31 cm w nieskonczoność, czyli ze spokojem zrobisz zdjęcie z 31,32,33 ...... W praktyce wychodzi tak, że podejść możesz ciut bliżej. Jedyne co się wtedy dzieje to zmiana skali odwzorowania.
Ale chce moc miec mozliwosc byc bardziej elastyczny i moc zrobic fotke z odleglosci zarowno 30 cm, jak i 31, 32, 33, czy 35 cm.
kup sobie obiektyw macro i problem zniknie - chyba,ze kupisz pierścienie pośrednie i tez będzie git
i jeszcze jedno pytanie - czy w tej twojej mieścuinie lub okolicy nie ma jakiegoś sklepu z obiektywami - żeby sobie coś podpiąć i potestować - może to rozwiązanie rozwieje Twoje obawy?
Karbulot
07-05-2009, 11:08
N105 nie posiada tekiej przypadłości. Jak już wcześniej napisano ostrzy od 31 cm w nieskonczoność, czyli ze spokojem zrobisz zdjęcie z 31,32,33 ...... W praktyce wychodzi tak, że podejść możesz ciut bliżej. Jedyne co się wtedy dzieje to zmiana skali odwzorowania.
No i wlasnie o to mi chodzilo. Bo tylko to ograniczenie mnie irytuje w Raynoxie.
kup sobie obiektyw macro i problem zniknie - chyba,ze kupisz pierścienie pośrednie i tez będzie git
Czy w przypadku pierscieni posrednich takze bede mogl sie oddalac od obiektu jak w przypadku makroobiektywu, czy bede tak samo skazany na jedna odleglosc jak w Raynoxie? Jesli to pierwsze, to jakie pierscienie polecacie i z jalim obiektywem bedzie to najlepiej wspolpracowac (moja lista obiektywiw jest w stopce).
i jeszcze jedno pytanie - czy w tej twojej mieścuinie lub okolicy nie ma jakiegoś sklepu z obiektywami - żeby sobie coś podpiąć i potestować - może to rozwiązanie rozwieje Twoje obawy?
Sklep jest, niestety z wyborem gorzej. Akurat obiektywow do makro nie sprowadzaja (chyba ze na zamowienie), gdyz jest to u mnie raczej produkt niszowy, dla waskiego grona fotografow. Musialbym pojechac do wiekszego miasta, a i tak nie mam pewnosci, ze beda tam mieli. Z kolei zakup poprzez Internet.... Pamietam jak reklamowalem wadliwy 16-85... Ilez nerwow mnie to kosztowalo i czasu. A reklamowalem wade a nie ze mi sie obiekt nie spodobal. Wprawdzie u mnie w Danii moge oddawac do sklepow i magazynow co mi sie nie podoba nie podajac przyczyny, ale za duzo z tym zachodu. Wole byc mniej wiecej pewny, czego sie spodziewac.
Czy w przypadku pierscieni posrednich takze bede mogl sie oddalac od obiektu jak w przypadku makroobiektywu, czy bede tak samo skazany na jedna odleglosc jak w Raynoxie? Jesli to pierwsze, to jakie pierscienie polecacie i z jalim obiektywem bedzie to najlepiej wspolpracowac (moja lista obiektywiw jest w stopce).
w przypadku pierścieni będziesz się mógł oddalać - tyle,ze już nie będzie z nimi nieskończoności - są 3 różnej grubości więc max powiększenie zawsze sobie dopasujesz...
poczytaj (http://www.fotografia-przyrodnicza.art.pl/porady.php?p=1) teorie
a obiektywy - moim zdaniem z 55- 200 i 70-300 dasz radę podziałać, ważna zaleta to to - że jeśli będziesz chciał zmienić szkło - to zmienisz - pierścienie do niego tez podepniesz...
mam pierścienie marumi - są oki za 500 zł które dałem - nie przenoszą śrubokręta ale AF-S działa, automatyka przysłon też, możesz też poszukać opinii o Kenko - są droższe i chyba przenoszą AF z silnika puszki...
Karbulot
07-05-2009, 11:37
Znalazlem cos takiego - http://www.photoshop.dk/pi/Kenko_Mellemrings%C3%A6t_DG_NI_571_297.aspx
Wychodzi na polskie jakies 600 zlociszy. W sumie moge zrobic taki zakup, mam tylko nadzieje, ze spelni moje wymagania.
Update.
W specyfikacji na stronie pisze, ze z obiektywamy AF-S (czyli moimi) nie dziala AF. Zatem ostrzenie manualne. Za te cene...?
Znalazlem cos takiego - http://www.photoshop.dk/pi/Kenko_Mellemrings%C3%A6t_DG_NI_571_297.aspx
Wychodzi na polskie jakies 600 zlociszy. W sumie moge zrobic taki zakup, mam tylko nadzieje, ze spelni moje wymagania.
tu (http://www.forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=54959)masz coś z Kenko + 55-200
No i wlasnie o to mi chodzilo. Bo tylko to ograniczenie mnie irytuje w Raynoxie.
Czy w przypadku pierscieni posrednich takze bede mogl sie oddalac od obiektu jak w przypadku makroobiektywu, czy bede tak samo skazany na jedna odleglosc jak w Raynoxie? Jesli to pierwsze, to jakie pierscienie polecacie i z jalim obiektywem bedzie to najlepiej wspolpracowac (moja lista obiektywiw jest w stopce). ....
Może jednak poczytaj o tym wszystkim i spróbuj to zrozumieć, zanim wydasz kasę.
Każdy obiektyw zaprojektowany do pracy z Twoim Nikonem będzie pozwalał na ostrzenie od odległości minimalnej, aż do nieskończoności. Jeśli pomiędzy obiektyw, a aparat wepniesz telekonwerter, to powiększysz obraz, ale z ostrzeniem będzie tak samo. Jeśli telekonwerter zastąpisz pierścieniami, to już stracisz możliwość ostrzenia na nieskończoność i na większe odległości, a jeśli długość pierścieni będzie odpowiednio duża, to uzyskasz jeszcze mniejszy zakres odległości ostrzenia niż w przypadku tego Raynoxa. Zresztą ten Raynox też nie ma stałej odległości ostrzenia. Można tę odległość zmieniać, ale w ograniczonym zakresie, a ten zakres w bardzo dużym stopniu zależy od zastosowanego obiektywu.
Nie jest to żadna wiedza tajemna, są to dość proste zależności, ale niestety trzeba to zrozumieć.
Karbulot
07-05-2009, 11:51
Hmmm... z tego co tam przeczytalem, to jednak z tamtymi pierscieniami dziala AF. To ja juz zglupialem zupelnie.
Poniewaz zakupilem 70-300VR, niepotrzebny mi drugi mkaroobiektyw o mniejszym zoomie i gorszej jakosci (niestety 55-200 to sam plastik), kiedy mam polecany i chwalony 70-300VR. Dlatego wszelakie ewentualne pierscienie czy inne alternatywy bede podpinal pod 70-300.
Inna sprawa to to, ze te pierscienie za 1400 DKK sa mimo wszystko drogie. Dokladajac drugie tyle mam nowego Tamrona 90 Macro.
Ani jeden, ani drugi z tych wymienionych, nie jest obiektywem makro.
Karbulot
07-05-2009, 12:06
Ktore z wymienionych obiektywow?
Ani jeden, ani drugi z tych wymienionych, nie jest obiektywem makro.
standardowa 50 też nie jest...ale z pierścieniami już wystarczy do robienia zdjęc :)
Karbulot
07-05-2009, 12:10
Przepraszam moj blad, moje niedopatrzenie.
Napisalem: "...Niepotrzebny mi drugi mkaroobiektyw o mniejszym zoomie..."
Oczywiscie mialem na mysli "teleobiektyw" a nie "makroobiektyw".
Pomylilo mi sie, bo temat o makro i jakos tak bezmyslnie napisalem ;) .
Update:
------------------------
Ten 55-200 kupilem zaraz po zakupie D80 z kitem 18-55. Jako uzupelnienie. Wtedy mialem malo kaski, wiec bralem na co mnie bylo stac. Pozniej sprzedalem D80, kupilem puszke D90 i sloik 16-85. Jako, ze przesiadlem sie na nieco porzadniejszy sprzet, postanowilem zakupic lepszy tele - 70-300VR, ktory z kolei jest znakomitym uzupelnieniem 16-85.
standardowa 50 też nie jest...ale z pierścieniami już wystarczy do robienia zdjęc :)
Ale musisz wtedy użyć pierścieni lub jakiegoś Raynoxa i znacznie zawęzi się zakres możliwych odległości ostrzenia.
wszystko zależy od kasy... a powiększenie 1:1 z obiektywu macro nie jest żadną rewelacja w pewnych zastosowaniach :)
Zgoda. Dlatego zmontowałem sobie zestawik, który daje nawet 6:1.
Ale kolegi to nie zadowoli, bo zakres zmian odległości ostrzenia jest tak mały, że prawie nie istnieje. :wink:
mam ok. 4:1 i cholernie brakuje mi w tym nieskończoności :P
Karbulot
07-05-2009, 18:59
Mialbym zatem takie pytanie. Czy warto sobie zawracac glowe pierscieniami przenoszacymi AF? Z tego co czytalem tu i owdzie, to w fotografii makro i tak ostrzy sie manualnie, bo owady sa male i wystarczy ze wyostrzy na lapce a nie glowce i juz kicha. Prawda to?
Te z mojego linka nie przenosza wedlug specyfikacji tam napisanej, ale wolalbym sie upewnic czy to prawda.
Mialbym zatem takie pytanie. Czy warto sobie zawracac glowe pierscieniami przenoszacymi AF? Z tego co czytalem tu i owdzie, to w fotografii makro i tak ostrzy sie manualnie, bo owady sa male i wystarczy ze wyostrzy na lapce a nie glowce i juz kicha. Prawda to?
Tak, AF w makro do niczego się nie przyda.
Prawda to?
Tak. Jedyne co się przyda w takim pierścieniach to przeniesienie przymknięcia przesłony. AF do niczego się nie przyda.
Te pierścienie Kenko przenoszą AF zarówno mechanicznie (śrubokręt) jak i elektrycznie (AF-S), Przy jednym pierścieniu nie będzie problemu, ale już przy komplecie AF praktycznie nie da rady. Oczywiście mowa o statywie i obiektach statycznych, bo jak wspomnieli koledzy w makro pracuje się głównie w MF, szczególnie z ręki, a przy dużych skalach odwzorowania MF to przymus. ;)
Co do wpływu wyciągu (np. pierścieni, mieszka) na skalę odwzorowania, odległość przedmiotową oraz zakres ostrzenia (o to chodzi tu autorowi wątku) polecam wątek (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=93998) :)
Karbulot
08-05-2009, 13:14
No fajne sa te zestawienia.
Tylko, ze nic z nich nie rozumiem :-P .
No fajne sa te zestawienia.
Tylko, ze nic z nich nie rozumiem :-P .
no nie żartuj, w tej tabeli masz skondensowaną wiedzę praktyczną, a jak ją czytać dane też jest napisane, no wysil się trochę... ;)
Karbulot
08-05-2009, 19:05
Ale ja naprawde nie rozumiem tej tabelki.
Po prostu patrze i widze tylko cyfry.
Wieeeem... Tępy jestem niestety w tych sprawach :( .
Hej. Nie wiem czy dobrze trafiłam ale mam pytanie. Mam Nikona d60 i do tego obiektyw Tamron 70-300 i oprócz tego standardowy 18-55, i czy z tym wiekszym obiektywem moge robi zdjęcia makro?? Cwicze prubóje ale nic z tego...Prosze powiedzcie mi jak robic zdjecia w makro??
Karbulot
23-06-2009, 11:49
Ten Tamron to jest tele a nie makro, tak mi sie wydaje.
Glowy nie dam uciac, bo sa obiektywy tele z funkcja makro.
Hej. Nie wiem czy dobrze trafiłam ale mam pytanie. Mam Nikona d60 i do tego obiektyw Tamron 70-300 i oprócz tego standardowy 18-55, i czy z tym wiekszym obiektywem moge robi zdjęcia makro?? Cwicze prubóje ale nic z tego...Prosze powiedzcie mi jak robic zdjecia w makro??
najlepiej kup zestaw pierścieni pośrednich ze stykami - jak ci będzie mało to zastanów się nad obiektywem macro :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.