PDA

Zobacz pełną wersję : [ Przyroda ] Krótka historia pewnego bociana



erde
01-05-2009, 23:18
Na początku był Bocian...zaczynając nieco patetycznie zapraszam do obejrzenia krótkiej historii.

Podczas fotografowania kwiatów na łące (bardzo męskie zajęcie:D) kątem oka zauważyłem Bociana. Stał po kolana w wodzie i coś tam dziobał...

1.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/05/DSC_0778-1.jpg
źródło (http://i498.photobucket.com/albums/rr348/erdetm/DSC_0778.jpg)
2.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/05/DSC_0774-1.jpg
źródło (http://i498.photobucket.com/albums/rr348/erdetm/DSC_0774.jpg)

Nie minęła chwila, kiedy przybiegł do mnie mój nie z pełna rozumu pies. Powąchał tu i tam, wlazł mi w kadr kilka razy i nagle zauważył (a raczej zauważyła, bo to suka jest) mojego Bociana. Na nic zdało się szeptane, lecz dosadne przywoływanie DO NOGI ZAWSZONY KUNDLU BEZ MÓZGU! - wiecie, taki prawie niemy krzyk przez zaciśnięte zęby...

Nitka, czyli pies, ruszyła pędem w strone Bociana nie zważając na fakt, iż Bocian stoi po kolana w wodzie...

3.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/05/DSC_07801-1.jpg
źródło (http://i498.photobucket.com/albums/rr348/erdetm/DSC_0780-1.jpg)
4.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/05/DSC_0781-1.jpg
źródło (http://i498.photobucket.com/albums/rr348/erdetm/DSC_0781.jpg)

Bocian nie czekał na bliskie spotkanie. Raczej wkurzony trzepnął skrzydłami i wystartował do lotu. przez chwilę zdawało mi się nawet, że widzę w jego oczach swoisty wyrzut, taką ostrą pretensję...no cóż. ja mogłem próbować uchwycić go jeszcze w locie...

5.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/05/DSC_0782-1.jpg
źródło (http://i498.photobucket.com/albums/rr348/erdetm/DSC_0782.jpg)
6.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/05/DSC_0786-1.jpg
źródło (http://i498.photobucket.com/albums/rr348/erdetm/DSC_0786.jpg)
7.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/05/DSC_0787-1.jpg
źródło (http://i498.photobucket.com/albums/rr348/erdetm/DSC_0787.jpg)
8.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/05/DSC_0788-1.jpg
źródło (http://i498.photobucket.com/albums/rr348/erdetm/DSC_0788.jpg)

Po dłuższej chwili widziałem go, jak brodził po kostki w trawie na przeciwległym brzegu Bugu. Tam nie musiał obawiać się mojego psa...

wiem, że zdjęcia nie są perfekcyjne. Mam taki sprzęt jaki mam, i staram się z niego wycisnąć co się da. Miłego czytania a przede wszystkim oglądania.

Marian K
02-05-2009, 21:23
Dla mnie bomba .
Pozdr.M

Leatherface
02-05-2009, 21:46
Podziękuj psu.

4 6 7 8 !!!!!!!!

Jarek S.
03-05-2009, 14:38
Myślę że zdjęcia są bardzo udane jak dla mnie początkującego amatora wrażeń.

erde
08-05-2009, 00:22
ciekaw jestem opinii pozostałych userów. wdzięczny będę za słowa krytyki:)

AndrzeY
08-05-2009, 12:03
dobre zdjęcia, miałeś bardzo mocne światło troszkę odbiło się to na kolorach.

hesja
08-05-2009, 20:14
a ja mam taki komentarz:
zawsze walcze z puszczaniem psow bez kaganca (zaznaczam ze nie wiem czy Twoj psiak mial kaganiec, zakladam ze oczywiscie mial) w lasach i miejscach gdzie moze wystepowac dzika zwierzyna
niestety w tym temacie jestem bezwzgledny...
rok temu ze znajomymi bylismy nad pieknym jeziorkiem
oni mieli jamnika
prosilem ich by zalozyli mu kaganiec to mnie wysmiali ze wolnosc, ze urlop ze niech sobie pobiega itd...

przy wodzie chodzilo male stadko kaczek (chyba łyski)
moja Maja razem ze mna obserwowalismy z ukrycia ich zachowanie przy mamie jak skakaly do wody
byla przezabawa i super chwile...
godzine pozniej gdy podeszlismy... zobaczylismy trupy dwoch kaczuszek z flakami na wierzchu
Maja byla w szoku, ja tez...
Zrobilem afere u znajomych ktorzy zarzekali sie ze to nie ich domowy jamniczek...
Gdy jednak wrocil z piorami i jakas krwia na mordzie nie bylo juz watpliwosci...
im bylo strasznie glupio i zaloze sie ze wiecej go nie wypuszcza by sobie w lesie nad jeziorem "pobiegal"
i zeby bylo jasne: nei mam zalu do psa. To jego natura - polowanie. Zrobil to co ma pewnie w genach...
mam zal do ludzi ktorzy w naturalnym srodowisku zwierzat puszczaja swoje pociechy zeby sobie pobiegaly bez kaganca

a zdjecia? troche ostre swiatlo
ale daja oczywiscie rade :)

erde
09-05-2009, 10:52
hesja, zgadzam się z Tobą w 100% i jestem tego samego zdania. Tutaj akurat sytuacja była nieco inna, ale to dłuższa historia. W każdym razie podczas robienia tych zdjęć nie ucierpiało żadne zwierzę, dziecko, biskup czy innowierca :D

hesja
09-05-2009, 11:36
no to zacnie :)

parzaq
09-05-2009, 12:46
troszkę przepałków jest... ale strasznie ostre foty, no i reportażyk fajny! Gratz
btw. jakim szkłem fociłeś?

erde
09-05-2009, 16:41
starym 70-300 D ED AF....brak AF-S niestety bardzo przeszkadza. Ale trzeba sobie radzić:)

przepały są bo wszystko działo się tak szybko, że nie zdążyłem ustawić aparatu jak należy. Robię tylko na M więc zawsze trzeba trochę grzebnąć, szczególnie przy punktowym pomiarze światła

miksturka
09-05-2009, 16:50
A bocian to dzieci przynosi, tak mama mówiła. Będą szczeniaczki :D

erde
09-05-2009, 17:59
eeee nie będzie:)

tomek61
10-05-2009, 18:16
Jako taki reportażyk to może być.Co do strony technicznej to słonko już było wysoko i straszne przepały wyszły,brak szczegółów w światłach.

erde
13-05-2009, 00:52
owszem. Niestety czasami sytuacji się nie wybiera. Oczywiście nie mianuję tych zdjęć jako kandydatów do nagrody national geographic :) Moim marzeniem jest znaleźć czas na prawdziwe podchodzenie zwierzyny...i znaleźć kasę na odpowiedni sprzęt do takich przedsięwzięć:) Może jak już zakończę okres studiowania...:)