Zobacz pełną wersję : filtr polaryzacyjny -nie rozumiem
Witam
Dostałem dzisiaj filtr polaryzacyjny Marumi DHG i szczerze mówiąc chyba go nie umiem obsługiwać albo nie wiem juz co.
1) Kręcąc filtrem zmieniamy płaszczyznę polaryzacji i ok. tylko że ja NIE WIDZE prawie w ogóle żadnej zmiany przez wizjer aparatu , a jak widzę to trudno mi odróżnić czy to już mocne nasycenie czy może jeszcze dodać/zmniejszyć? i mówię tutaj o jasno oświetlonej scenie. Może polara trzeba uzywać na jasne obiektywy ? a nie na mój ciemny 5,6 kitowy czytaj shitowy.
2) Zrobiłem próbnie kilka fotek pod kątem 45 stopni do słońca jasno oświetlonego "kfiatka". 6 zdjęć z różnymi ustawieniami filtra i pożniej jedno dla porównania bez filtra. Na kompie nie widzę między nimi żadnej róznicy. A chyba powinna byc gdzies w kontraście/nasyceniu ? Z kolei inne fotki mają przewalone nasycenie (chodzi głównie o zieleń). Więc o co w tym chodzi?
3) Już nie pamietam ile, ale miałem wyjątkowo dużo nieostrych fotek przy dobrym czasie. Podejrzewam, ze AF się gubi mi z filtrem. Czy tak może być ? Jak temu zaradzić? Ręczne ustawianie ostrości nie wchodzi w grę. Raz że ciemne szkło dwa że polar przyciemnia dodatkowo.
4) ogólnie sfrustrowałem się :/ Po jednym dniu jestem zdezorientowany co do celowości i sposobu używania takiego filtra.
Doradźcie mi coś..:/
acha..mam D60
ps. przepraszam chyba temat umiesciłem nie w tym dziale..moge prosic moda o przeniesienie?
Jak masz monitor LCD to pokręć patrząc na niego. Na pewno zobaczysz działanie :>. Polar nie służy tylko do zmiany nasycenia. Jego działanie polega na tym że przepuszcza światło tylko z danego kierunku dlatego mozna likwidować odblaski ze szkła, wody. Zdjęcia nad jeziorkiem to z polarkiem podstawa.
Zrób zdjęcia pod kątem 90 st. i najlepiej w nef by ustawienia aparatu nie korygowały zdjęć. Spróbuj zrobić zdjęcia nieba i poprzez szyby. Z pewnością zobaczysz różnicę.
no dobra myslalem ze polar tez przydaje sie w krajobrazie aby bardziej nasycić kolory (przez zlikwidowanie odblasków) Myslalem także ze przez wizjer będe widzieć wyraznie te zmiany aby nie przewalić kolorów. Widac za dużo myslę :D
Jeszcze z tym powalczę.
Pozostaje kwestia gubienia sie AF . Jestem tego juz pewien na 100% że cos tu się czasem pieprzy. :/
Macie/mieliscie taki problem ?
ps. takie pytanie ...filtru polaryzacyjnego uzywacie sporadycznie tylko nad wode/deszcz i by sfotografować przez szybe ? no kuźwa..w jakiejs ksiazce wyczytałem ze bez niego iśc w plener to jak bez niczego :0
no dobra myslalem ze polar tez przydaje sie w krajobrazie aby bardziej nasycić kolory (przez zlikwidowanie odblasków) Myslalem także ze przez wizjer będe widzieć wyraznie te zmiany aby nie przewalić kolorów. Widac za dużo myslę :D
Nie mylisz sie. Dziwie sie ze nie zauwazasz roznicy w samym wizjerze jak nasycaja sie kolory poprzez likwidacje odblaskow. Moze bylo pochmurno? ;)
P.S. Nie uzywalem Marumi tylko Hoya i juz fioletowa wersja wyraznie daje rade.
Przemek Paśnik
01-05-2009, 00:15
Chyba pochmurno tam było. Miałem DGH i ten filtr jest bardzo bardzo, pokombinuj z jakąś kałużą w pełnym słońcu
Witam
2) Zrobiłem próbnie kilka fotek pod kątem 45 stopni do słońca jasno oświetlonego "kfiatka". 6 zdjęć z różnymi ustawieniami filtra i pożniej jedno dla porównania bez filtra. Na kompie nie widzę między nimi żadnej róznicy. A chyba powinna byc gdzies w kontraście/nasyceniu ? Z koleji inne fotki mają przewalone nasycenie (chodzi głównie o zieleń). Więc o co w tym chodzi.
zamiast tego zrób kilka ujęć z różnymi kątami. Od razu zobaczysz różnicę, również przez wizjer.
ok dziekuje za odpowiedzi.
Z aparatem coś było nie tak. tzn. AF jezdził w kółko i zatrzymywal sie na nieznacznie nieostrym.
Wyłączyłem aparat i znowu to samo. Pomogło dopiero przełącznie na manula i automat i z powrotem. Dziwne to było. myslałem ze szkło zepsuło się.
Tak czy siak teraz nie gubi mi AF (z filtrem czy bez)
Co do reszty to juz bardziej kumam o co chodzi z polarem. Wystarczy pochodzić godzinkę z nim w ręku i pokręcić trochę :D na roznych rzeczach i kątach. Ty chyba najlepsza metoda. Generalnie tyle się o nim naczytałem , że oczekiwałem od niego po prostu więcej niż to mozliwe.
W Wizjerze widze już różnicę. Muszą być odpowiednie po prostu ku temu warunki. Sprzedawca zaś mi powiedział ze polar zawsze ma działanie a wdl mnie jak nie ma spolaryzowanego gdzies światła to on nic nie robi oprócz przyciemnienia obrazu na około 1 działkę.
Ogólnie filtr działa :D Jest ok.
Ja również sporo używam polara (też marumi DHG) - różnicę działania widać w wizjerze jak koledzy wyżej opisali, jak również w słoneczną pogodę, gdzie na niebie kilka chmurek (na wakacjach w grecji rzadko go ściągałem)
Z aparatem coś było nie tak. tzn. AF jezdził w kółko i zatrzymywal sie na nieznacznie nieostrym.
Jeśli kita 18-55 f3,5-5,6 to polar "przyciemnił" ci go przynajmniej do f5-8 jak nie więcej. AF działa do f5,6. Powyżej tej wartości czasem ustawi ostrość a czasem nie (w zależności od warunków i szczęścia).
Zerknij sobie do tego wątku http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=66102
Różnica w zdjęciach niewielka... ale zauważalna gołym okiem. To samo powinieneś widzieć i siebie.
Czy kolega Matiej dobrze mierzy światło?
Ustawiasz polara w pozycję zero, czyli wtedy, gdy jego działanie jest minimalne lub żadne. Pomiar światła i blokada parametrów lub ustawienie parametrów ekspozycji w trybie M. Następnie przekręcasz filtr do oczekiwanego poziomu jego działania i wtedy dopiero wykonujesz zdjęcie.
Z filtrami połówkowymi neutralnie szarymi robisz tak samo.
Czy kolega Matiej dobrze mierzy światło?
Ustawiasz polara w pozycję zero, czyli wtedy, gdy jego działanie jest minimalne lub żadne. Pomiar światła i blokada parametrów lub ustawienie parametrów ekspozycji w trybie M. Następnie przekręcasz filtr do oczekiwanego poziomu jego działania i wtedy dopiero wykonujesz zdjęcie.
Z filtrami połówkowymi neutralnie szarymi robisz tak samo.
Czemu? Możesz rozwinąć tę teorię?
jacek dr
02-05-2009, 19:14
CYT. Dziwie sie ze nie zauwazasz roznicy w samym wizjerze jak nasycaja sie kolory poprzez likwidacje odblaskow. Moze bylo pochmurno? ;)
Tez sie dziwie, ja kręcąc polarem widze doskonale zmiany zachodzace w wizjerze.
gadzeciarz
02-05-2009, 19:23
Najlepiej nad wodą,przy założonym filtrze brak odblasków,możesz pstrykać to co pod lustrem wody,no w pewnym sensie ;-)
Ja używam AV i polaryzacyjny firmy HOYA,wiedzę czerpałem z optyczne pl.
Jedno jest jeszcze zastosowanie filtra polaryzacyjnego: Jak focisz tęczę to wychodzi bardziej w żywszych kolorkach
Jedno jest jeszcze zastosowanie filtra polaryzacyjnego: Jak focisz tęczę to wychodzi bardziej w żywszych kolorkach
Chyba, że jest to czarno - biała tęcza :D
Chyba, że jest to czarno - biała tęcza :D
Jakoś na "zdanżam" za sarkazmem.
Próbowałeś robić tęczę z takim filtrem?
Daleko nie szukając: A. Mroczek w najnowszym wydaniu bestseleru "O fotografowaniu" też o tym pisze jako o trzecim zastosowaniu filtra poza zwiększeniem nasycenia nieba i gaszeniu odblasków od powierzchni niemetalicznych. Widać zapomniał dodać jaki rodzaj tęczy fotografował.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.