Zobacz pełną wersję : Czarnobyl - dla fotografów
arek2009
27-04-2009, 20:58
Witam,
Jadę po raz trzeci do Strefy czyli Czarnobyla oraz opuszczonego miasta (Prypeć) - cel czysto związany z fotografią.
Zbieram chętnych do przyłączenia się (max 5 osób - tylko dla fotografów)
Wyjazd niekomercyjny - 5 dni, w tym 3 w Strefie.
Przybliżony termin czerwiec-lipiec.
Relacja z jednej z poprzednich moich wypraw tutaj: www.podniesinski.pl/portal/?p=792
Kilka zdjęć tutaj: http://www.podniesinski.pl/galeria/d...album=69&pos=0
Kontakt: arek małpa podniesinski kropka pl
Pozdrawiam
Arek
www.podniesinski.pl
czy w poblizu nie znajduje sie czasem monumentalne oko MOskwy ?
przemo1978
27-04-2009, 23:34
dokładnie tak
puchbeary
28-04-2009, 00:08
Ale już podobno nie wolno się do niego zbliżać.
Moje wielkie marzenie - wyjazd tam . Ale jeszcze nie teraz :(
Ależ wam zazdroszczę :(
marszull
28-04-2009, 00:28
Tak z ciekawosci jakie moga byc przyblizone koszty na osobe?
koziołek_matołek
29-04-2009, 15:31
Kiedyś chciałam jechać do Czarnobyla. Słyszałam też, że oprowadzają tam przewodnicy. Czy to konieczność? Czy bez tego nie można tam wejść? Czy to było dawno, a teraz nie ma problemów z wejściem? Koszty też mnie interesują :) Ale na razie tylko z ciekawości o nie pytam. Życzę udanego wyjazdu.
Ja też dołączę do marzycieli, choć może kiedyś
Ja też dołączę do marzycieli, choć może kiedyś
ten wyjazd to mój priorytet
niestety,nie teraz
powodzenia!!
ps. przy okajzi film ktory warto obejrzeć :
http://www.megavideo.com/?v=KTSZAEO3
i wspomnienia :
http://www.greenpeace.pl/czarnobyl/index.php?t=1
nikoniara
30-04-2009, 21:25
wystarczy chwila , wystarczy że ktoś nie wie że ma słabą odporność, chorobę tarczycy czy coś podobnego . Bardzo ryzykowne. Nie boisz się ?
puchbeary
30-04-2009, 21:42
nie. chcę tam jechać. od wielu lat już.
co njak co - ale uważam że przed każdym wyjazdem tego typu czyli np do Indii Nepalu, Afryki, Laosu, chin, Peru czy Czarnobylu - należy się zbadać u lekarzy pod kątem środowiska do którego jedziemy - zastrzyki przed Indiami kosztowały mnie niemal 500zł plus malarone plus pierwdza pomoc, lekarstwa etc... robi się dużo ale wyjeżdzając ryzykujesz
Czarnobyl jest jeszcze inny bo można się naświetli - i fakt choroby tarczycy nie są tu inplus.....
nadadl czekam na info od autora wątku o przewidywanych kosztach...
Piotrek Charchuła
02-05-2009, 12:26
wystarczy chwila , wystarczy że ktoś nie wie że ma słabą odporność, chorobę tarczycy czy coś podobnego . Bardzo ryzykowne. Nie boisz się ?
Polecam Ci ten artykuł: http://www.polityka.pl/zabojczy-mit-czarnobyla/Text01,35,176625,1/
Wiec Czarnobyl został stworzony dla ludzi takich jak my - chcacych obfocić obumarłe 50tysięczne miasto :)
Władca Pixeli
02-05-2009, 19:45
Wiec Czarnobyl został stworzony dla ludzi takich jak my - chcacych obfocić obumarłe 50tysięczne miasto :)
Oraz była to zaplanowane w celu stworzenia największego sanatorium w celach leczniczych dla odwiedzających . :mrgreen:
K.Piechowicz
02-05-2009, 21:14
Cena: IV -V: 580 PLN / od osoby
VI - IX: 590 PLN / od osoby
miesiące: cena
wyjazd w sumie 4 dniowy
Program
http://bispol.com/images/stories/imprezy_wasne/program_cz.t._2009.doc
arek2009
03-05-2009, 11:59
Ludzie ! :) Czy tylko potraficie marzyć? "to mój priorytet", "jeszcze nie teraz", "chcę tam jechać od wielu lat", itd...
Cejrowski mawiał "sprzedajcie lodówkę i jedźcie". Spełnijcie swoje marzenia....
Cena: IV -V: 580 PLN / od osoby
VI - IX: 590 PLN / od osoby
miesiące: cena
wyjazd w sumie 4 dniowy
Program
http://bispol.com/images/stories/imprezy_wasne/program_cz.t._2009.doc
to jest program komercyjny, gdzie z tych 4 dni tylko jeden jest w Strefie, a w Prypeci jest się tylko 2-3 godziny. Reszta to dojazd i zwiedzanie Kijowa. Z braku czasu i możliwości (autokar pełen ludzi) w Strefie nie zobaczycie nic poza najbliższą okolicą. W tym czasie da się zobaczyć najwyżej 2-3 miejsca i nic więcej. Ci którzy byli z Bispolem z reguły bardzo żałują i jadą ponownie. Na dobrą eksplorację potrzeba kilku dni, a nie godzin. Jedynym atutem jest cena, ale po przeliczeniu na liczbę dni, w których jest się w strefie (1) nawet ten atut traci na mocy.
My jedziemy w małej grupie, jesteśmy w strefie całe 3 dni, z nastawieniem na robienie zdjęć.
ovserwator
03-05-2009, 13:04
Arek, jak widzisz, nie w tym miejscu pytasz o kompanów... Nawet jeden wyżej napisał dobitnie: "Wiec Czarnobyl został stworzony dla ludzi takich jak my - chcacych obfocić obumarłe 50tysięczne miasto"... z naciskiem na słowo OBFOCIĆ - to klu podejścia większości osób tu zaglądających :)...
Ovserwator co masz na myśli? Dlaczego to złe miejsce , jakie klu???
Podaj dokładniej przewidywany koszt .
Termin (czerwiec - lipiec) mi odpowiada
(lodówki nie muszę sprzedawać)
Ja też bym się chętnie wybrał, od dawna o tym myślę. Ale podstawową dla mnie (i pewnie nie tylko) sprawą są koszta, a o tym nic nie wspomniałeś...
arek2009
04-05-2009, 08:50
Ostatni nasz wyjazd (3 pełne dni w strefie) kosztował 2760$ za 6 osób za wszystkie pozwolenia,przewodnika,2 noclegi w Czarnobylu, jedzenie, itp. Bez dojazdu do Kijowa. Tym razem powinno być podobnie.
Koszt jednego dnia naszej wyprawy (ok. 150$) jest kompromisem pomiędzy wyjazdem indywidualnym (400$ za dzień), a dużą zorganizowaną grupą, ok. 40 osobową (ok. 100$ za dzień). Na opcję indywidualną mnie nie stać. Na najtańszą również, gdyż w tak dużej grupie będziesz się czuł jak w zoo albo na wycieczce krajoznawczej, niewiele zobaczysz, a już na pewno nie zrobisz ciekawych zdjęć. Stracone pieniądze.
Proszę zaoszczędźcie uwag typu - że cena za wysoka, że za to pojedziecie do Indii czy gdzie tam jeszcze... Takie są ceny dyktowane przez organizację rządową, która ma na to monopol i której tak naprawdę nie zależy, aby ktokolwiek tam przyjeżdżał. Nic na to nie poradzimy (chyba że kurs $ spadnie :))
Arek, jak widzisz, nie w tym miejscu pytasz o kompanów... Nawet jeden wyżej napisał dobitnie: "Wiec Czarnobyl został stworzony dla ludzi takich jak my - chcacych obfocić obumarłe 50tysięczne miasto"... z naciskiem na słowo OBFOCIĆ - to klu podejścia większości osób tu zaglądających :)...
Chyba masz rację :( To mój ostatni post w tej sprawie. Osoby zainteresowane lub mające dalsze pytania - proszę tylko mailem.
p.dubiel
04-05-2009, 14:29
Ovserwator co masz na myśli? Dlaczego to złe miejsce , jakie klu???
taka mała ironia ze strony kolegi który miał na myśli iż focenie to kluczowe podejście większości tu zaglądających
Jacenty Z.
19-05-2009, 22:06
taka mała ironia ze strony kolegi który miał na myśli iż focenie to kluczowe podejście większości tu zaglądających
Tego niestety nas uczy lansowany wzorzec cywilizacji:-( "Nie patrz, nie czuj, nie próbuj zrozumieć - konsumuj". Sam się czasem na tym przyłapuję...
Nie wiem czy znacie taką książkę Igora Kostina "Czarnobyl: Spowiedź reportera". Mnie bardzo poruszyła. Słowa typu "Żywy Robot Wasia" czy "Robot Fiedia". Widok porzuconego po robotach parku pojazdów (części zamienne z którego może jeszcze niedawno jeździły gdzieś po wschodnioeuropejskich ulicach). Ludzkie poświęcenie i śmierć okraszone pogodnym stoicyzmem tych, którzy zdecydowali się pozostać w "rezerwacie" i napromieniowanymi jabłkami "dla teściowej"...
Dla mnie w pierwszej dziesiątce miejsc które warto odwiedzić - ze względu na poszukiwanie prawdy o człowieku. Niestety, po polskich echach Czarnobyla miałem problemy z tarczycą. Poza tym, gdybym tam pojechał, Kobieta by mnie zabiła...
Dla wybierających się do "wesołego miasteczka": nie zapomnijcie zajrzeć na cmentarz - jeden w pobliżu elektrowni, drugi w Prypeci. Taaaaka imprezka. Powaga....
Abstrahując już od zwiedzania miejsca tragedii (wiem, dla świętego spokoju jest minuta ciszy w intencji ofiar), pochłanianie ponadnormatywnych mikrorentgenów na zdrowie nie wychodzi. A artykuły o tym, jak to tam jest bezpiecznie i jaka to przesada ta zamknięta strefa to niestety element kampanii społecznej propagującej energię jądrową. I nie żebym był jej przeciwny (energii), ale popadanie ze skrajności w skrajność nigdy nie wychodziło ludziom na zdrowie. W Czarnobylu nadal JEST niebezpiecznie, pobyt tam nie jest neutralny dla zdrowia. Zabić może, ale w wyjątkowych przypadkach.
PS. Do tych, co stwierdzą, że nie mam pojęcia o tym, co mówię: wiem jak działa reaktor, mój promotor był w zespole likwidacyjnych po katastrofie, miałem okazję pracować przy Marii, widziałem na własne oczy bliźniaczy reaktor do tego, którego resztki przykrywają właśnie nowym schronem w Czarnobylu.
No bez przesady z tym wysokim promieniowaniem...
jako biolog mogę powiedzieć, że:
podwyższone tło w tamtym miejscu jest czymś oczywistym po wcześniejszym skażeniu...
jednak podobne dawki można zaadsorbować przebywając chociażby w jakimś kamieniołomie czy innych tego typu eksploatowanych miejscach z pokładami chociażby granitu.
ale fakt niebezpiecznie jest, ale tylko jeśli ktoś wykopałby sobie tam dołek i wdychał i stał w powstałym podczas kopania pyle...
tak naprawdę nie spodziewano się tak szybkiej odpowiedzi przyrody na zaistniałą sytuację.
radioaktywne pyły i cząstki są w glebie, a w zasadzie w tym co po niej zostało... ale tylko pod powierzchnią przykrywaną różnymi naturalnymi pokładami od 23 lat...
więc samo stanie tam nie jest takie niebezpieczne jakby się wydawało...
jednak nie polecam zbierania ziemi, kopania dołków, sypania się piaskiem itp... i wdychania pyłów...
dawki jakie tam są teraz osiągane nieznacznie przekraczają tło promieniowania ziemskiego, jakie codziennie pochłaniamy... i nie są zabójcze...
No bez przesady z tym wysokim promieniowaniem...
jako biolog mogę powiedzieć, że:
podwyższone tło w tamtym miejscu jest czymś oczywistym po wcześniejszym skażeniu...
jednak podobne dawki można zaadsorbować przebywając chociażby w jakimś kamieniołomie czy innych tego typu eksploatowanych miejscach z pokładami chociażby granitu.
ale fakt niebezpiecznie jest, ale tylko jeśli ktoś wykopałby sobie tam dołek i wdychał i stał w powstałym podczas kopania pyle...
tak naprawdę nie spodziewano się tak szybkiej odpowiedzi przyrody na zaistniałą sytuację.
radioaktywne pyły i cząstki są w glebie, a w zasadzie w tym co po niej zostało... ale tylko pod powierzchnią przykrywaną różnymi naturalnymi pokładami od 23 lat...
więc samo stanie tam nie jest takie niebezpieczne jakby się wydawało...
jednak nie polecam zbierania ziemi, kopania dołków, sypania się piaskiem itp... i wdychania pyłów...
dawki jakie tam są teraz osiągane nieznacznie przekraczają tło promieniowania ziemskiego, jakie codziennie pochłaniamy... i nie są zabójcze...
No to mamy spór biolog contra fizyk :mrgreen: Mam mapki promieniowania sprzed 2 miesięcy, więc niewiele się zmieniło - jak dla mnie, to w Polsce nawet w kopalni uranu masz średnie promieniowanie tła na mniejszym poziomie. No i promieniowanie tła to jedno, a skupiska grafitu rozrzuconego z reaktora i rud służących do gaszenia to drugie. Fajnie wyglądają miejsca, gdzie np. spływa i gromadzi się woda czy też pozostałości po usuwaniu wierzchniej warstwy ziemi przez spychacze. No i ludziska - turyści poruszają się z geigerami, a każdy obowiązkowo powinien posiadać osobisty dozymetr mierzący pochłoniętą przez organizm dawkę. Da się tam żyć i pracować, w przeciwnym razie mój kolega Oleg nie pracowałby w tej chwili przy montażu nowego sarkofagu :) Ale co innego przebywanie w wyznaczonych sektorach, a co innego szwędanie się po Prypeci (bo w pierścieniu ochronnym elektrowni i tak na nic ponad wyznaczoną drogę nie pozwolą). Może dla chętnych załatwię jakąś wycieczkę do Świerku i tam przy Marii jakąś pogadankę o Czarnobylu w wykonaniu kogoś z międzynarodowego sztabu kryzysowego w ówczesnym czasie.
EDIT: Dużo ciekawych raportów znajduje się: http://www.chernobyl.info/ - co ważne pochodzą z różnych źródeł, więc można fajnie porównać rozbieżności w zeznaniach :D
Część zamkniętego pasa została ponownie zasiedlona, ale tylko na terenach, gdzie średnie roczne promieniowanie tła nie przekracza 15mSv/rok. Dla porównania w Polsce średnie roczne promieniowanie tła (z uwzględnieniem przemysłu, skutków Czarnobyla i medycyny) to 3,5mSv/rok. Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że do ponownie zasiedlanych terenów nie należy np. Prypeć, a jedynie wioski na wjeździe do zewnętrznego pasa ochronnego. Wiele informacji można wyszukać w materiałach z konwencji, która odbyła się miesiąc temu w Kijowie. Miałem gdzieś nawet kilka prezentacji z tego spotkania. Niestety, sporo informacji, zwłaszcza w polskojęzycznej wersji wikipedii ostatnio zostało delikatnie mówiąc zmanipulowanych :(
:)
no nie mówię o takich źródłach wiedzy jak wikipedia czy inne temu pochodne...
ale umówmy się... przebywanie w tym miejscu nie jest jakoś wybitnie szkodliwe, a w zasadzie nijak wpływa na organizm... tylko już bezmyślne chodzenie i jak mówiłem grzebanie w ziemi lub chodzenie po opuszczonych budynkach pokrytych pyłem jest wybitnie niebezpieczne...
bo skoro sama natura świetnie poradziła sobie ze skutkami opadu... a jedynymi aktualnie wydobywanymi większymi dawkami promieniowania są np. gawry w lasach no to nie ma co mówić o jakimś niebezpieczeństwie dla wycieczek :)
choć oczywiście stąpanie tam może (ale nie musi) wiązać się z unoszeniem pyłów (a jak pisałem w nich są cząstki niebezpieczne)...
no i samo zwiedzenie zniszczonej elektrowni i pasa wokół nie wchodzi w rachubę... no ale to powinno wydać się oczywiste dla każdego :)
no i tak jak podałeś promieniowanie tła + promieniowanie cząstek rozrzuconych tam mierzone w mSv/rok nie jest jakoś drastycznie wysokie...
kurcze teraz nie dogrzebię się do konkretnych danych... ale znacznie wyższe dawki (nie wpływające na nas znacząco) jesteśmy w stanie pochłaniać w mieście czy w górach granitowych...
:)
no nie mówię o takich źródłach wiedzy jak wikipedia czy inne temu pochodne...
ale umówmy się... przebywanie w tym miejscu nie jest jakoś wybitnie szkodliwe, a w zasadzie nijak wpływa na organizm... tylko już bezmyślne chodzenie i jak mówiłem grzebanie w ziemi lub chodzenie po opuszczonych budynkach pokrytych pyłem jest wybitnie niebezpieczne...
bo skoro sama natura świetnie poradziła sobie ze skutkami opadu... a jedynymi aktualnie wydobywanymi większymi dawkami promieniowania są np. gawry w lasach no to nie ma co mówić o jakimś niebezpieczeństwie dla wycieczek :)
choć oczywiście stąpanie tam może (ale nie musi) wiązać się z unoszeniem pyłów (a jak pisałem w nich są cząstki niebezpieczne)...
no i samo zwiedzenie zniszczonej elektrowni i pasa wokół nie wchodzi w rachubę... no ale to powinno wydać się oczywiste dla każdego :)
no i tak jak podałeś promieniowanie tła + promieniowanie cząstek rozrzuconych tam mierzone w mSv/rok nie jest jakoś drastycznie wysokie...
kurcze teraz nie dogrzebię się do konkretnych danych... ale znacznie wyższe dawki (nie wpływające na nas znacząco) jesteśmy w stanie pochłaniać w mieście czy w górach granitowych...
Dawki, które podałem, to dane z obrzeży strefy. W Prypeci miejscami jest lepiej, niż u nas, a momentami dochodzi to do 150mSv i więcej. Paradoksalnie teren wokół samego sarkofagu jest w większości czystszy niż Prypeć. Jeszcze rok temu chłopaki nakładali siatkę pomiarową na obrazek z Google Earth - razem z komentarzem to chyba najciekawsze z poglądówek. Ostatnio powrócił problem szabrowników, bo zaczynają dla odmiany kraść złom (wszystko inne wartościowe już dawno wywieźli). Przy drogach spotyka się tykające niespodzianki. Niby sprzątają to na bieżąco, ale różnie z tym bywa ;)
Boobass84
29-05-2009, 20:04
Rozmawiałem na ten temat z moim wykładowcą, który zajmuje się promieniowaniem RTG i również powoływał się na ten artykuł z Polityki i również mówił, że jadąc tam nie ma większego zagrożenia. Jeszcze dodam, iż ten profesor ma największą na świecie kolekcję lamp RTG.
ech marzeniem tam pojechać :)
arek2009
12-11-2009, 21:23
relacja z naszej ostatniej wyprawy foto/wideo z Czarnobyla i całej strefy znajdziesz tutaj:
http://www.podniesinski.pl/portal/?p=1915
Pozdrawiam
Arek
p.dubiel
12-11-2009, 23:38
sama wyprawa jak powyższy link pokazuje warta odwiedzenia,do tego byłem zawsze przekonany,teraz już pewny - tego że tam kiedyś moja noga postanie
dla mnie osobiście szczególne wrażenie pozostawił projekt fotograficzny „Prypeć przed i po” i z wielką ciekawością czekam na jego poklatkową wersję:)
Jacenty Z.
12-11-2009, 23:39
Dzięki za wiadomość i link do fotoreportażu. Dobrze że udało się Wam wykorzystać - nigdy nie wiadomo czy nie ostatnią - okazję i że wróciliście cali. Parę spostrzeżeń, jeśli można...
Z tego co widziałem w książce Kostina, na złomowisku był tylko jeden Mi-26 (pozostałe to były Mi-6 i coś jeszcze z mniejszych typów). Wtedy prezentował się jeszcze jak kompletny i zdatny do lotu. Wasze zdjęcia są zrobione z nieco innej perspektywy (nie z powietrza), ale wygląda na to, że przez 20 lat złomiarze rozgrabili wszystko (łopaty obu wirników, silniki, drzwi włącznie z tylnymi, cała belka ogonowa...) - została tylko środkowa sekcja kadłuba.
Zastanawiające są też zdjęcia miasta Prypeć "przed" i "po". Paradoksalnie, lepsza jakość Waszych zdjęć, kolor, więcej drzew i plamy zieleni sprawiają, że to one wyglądają jakby były "przed". Frapujące są neony - na drugim komplecie zdjęć znikły, zaś na trzecim neony pojawiły się, choć na starym zdjęciu ich nie było. I całkiem spory budynek tuż przy szosie, który na nowym zdjęciu z pierwszego zestawu jest, a na archiwalnym jeszcze go nie było.
Pomyśleć, że chwila nieuwagi w czasach Zimnej Wojny, a tak mogłaby wyglądać większość miast na świecie... Wszystko zarasta. Pojawiają się dziki, wilki. Przyroda odżywa - pozbawiona dużej części hałaśliwej, głupiej rasy, która postanowiła unicestwić samą siebie...
Grizzzly
18-11-2009, 00:13
Kiedy następna wyprawa, Panowie? ;)
arek2009
18-11-2009, 00:52
jeśli macie jakiekolwiek pytania to proszę PW lub mail.
Kundzior
18-11-2009, 00:57
interesuje mnie ostateczny koszt takiej wyprawy. Chcę jechać.
interesuje mnie ostateczny koszt takiej wyprawy. Chcę jechać.
Hehe, już widzę jak się kładziesz na sarkofagu i robisz fotkę :mrgreen:
Kundzior
18-11-2009, 01:11
Ja już od dawna mam w planach taką wyprawę. Chciałem sam sobie zorganizować nawet jet gdzieś wątek mój na forum. Prawda jest taka że nie mam pojęcia jak do tego się zabrać. Prywatnie jest ciekaweij niż zorganizowaną grupą, ale jednak ciężko jakoś coś załatwić.
Ja już od dawna mam w planach taką wyprawę. Chciałem sam sobie zorganizować nawet jet gdzieś wątek mój na forum. Prawda jest taka że nie mam pojęcia jak do tego się zabrać. Prywatnie jest ciekaweij niż zorganizowaną grupą, ale jednak ciężko jakoś coś załatwić.
No tutaj akurat trafiłbyś na dobrą ekipę, bo sądząc po opisach na blogu, ludzie mają wyobraźnię i wiedzą, na co mogą sobie pozwolić.
w przyszłym roku raczej nie ale w 2011 bardzo chętnie bym pojechał i miałbym ze 2-3 osoby chętne na taki wyjazd.
dlaczego nie w 2010? bo nie jestem przygotowany na taki wyjazd jeszcze a po 2 najpierw chcę kupić 70-200.
mam 2 pytania odnośnie noclegu.
1. Czy jest możliwość rozbicia namiotu gdzieś tam w okolicy? <szukam obcięcia kosztów>
2. Czy jest zakaz wchodzenia tam w jakichś godzinach? czy o 2 w nocy mogę sobie pójść samemu (czy z przewodnikiem?) i robić zdjęcia?
pytanie od znajomego:
3. Czy jest możliwość wejścia w tą strefę z zewnetrzną lampą? mając swoje źródło zasilania przenośne?
dziękuję za odpowiedzi :)
Jacenty Z.
22-11-2009, 22:44
Hm, podobno reporterka to dyscyplina dla ponuraków, a tu Kolega tak z humorem...
1,2 – NIE!
3 – TAK!
"(...)
1. Czy jest możliwość rozbicia namiotu gdzieś tam w okolicy? <szukam obcięcia kosztów>(...)"
Na nocleg w plenerze nie ma co liczyć, nie zgodzą się chociażby dla Twojego dobra Ukraińcy. Niebezpieczeństwo nie grozi już ze strony promieniowania, lecz od dzikich zwierząt: żyje tam sporo wilków, niedźwiedzi a nawet dzików... (to także dotyczy jednocześnie pyt. 2)
Gros kosztów związany jest głównie z załatwianiem pozwolenia wejścia do Strefy i samej ok. 1000 km podróży z Polski. Czyli one są praktycznie NIE DO "PRZESKOCZENIA"... Koszt noclegu np. w miasteczku Czarnobyl jest z pewnością mniejszy. Ile wynosi dokładniej, to IMHO najlepiej spytaj się o to Pana Arka Podniesińskiego (kontakt np na Jego str. (http://www.podniesinski.pl/portal/?page_id=3)), bo On organizował co najmiej dwie wyprawy z noclegami w tym miasteczku...
(...) . Czy jest zakaz wchodzenia tam w jakichś godzinach? czy o 2 w nocy mogę sobie pójść samemu (czy z przewodnikiem?) i robić zdjęcia?(...)
Waro przeczytać o tym relację z wcześniejszej wyprawy Pana Podniesińskiego, jest tam m.in. o "chodzeniu w nocy po Strefie":
http://www.podniesinski.pl/portal/?cat=43
(...)pytanie od znajomego:
3. Czy jest możliwość wejścia w tą strefę z zewnetrzną lampą? mając swoje źródło zasilania przenośne?(...)
Odpowiedź może wydać się z początku "pokrętna", ale będzie ona tym samym odpowiedzią na ewentualne "dodatkowe" pytania Pana znajomego...
Fotografowie bez przeszkód biorą do Strefy różnorodne fotograficzne sprzęciory i akcesoria. Z dostępnych na necie zdjęć widać, że były robione np.: kompaktami, lustrzankami, a także wszelkim sprzętem analogowym np. Polaroidem, a nawet aparatami średnioformatowymi!
Tak więc jeśli chodzi o wjazd di Strefy z zewnętrzną lampą+zasilanie nie powinno być problemu...
Osobną kwestią jest to, że dodatkowy i większy sprzęt ma SWOJE MINUSY:
— zmniejsza mobilność fotgrafa – a trzeba pamiętać, że ma się tam ograniczony jednak czas pobytu
— trudniej zapanować nad większą ilością sprzętu foto, co może skutkować upadkiem np. aparatu, czy obiektywu z wiadomym skutkiem...
Dlatego też przed wyprawą lepiej by było się zastanowić, czy ta zewnętrzna lampa+zasilanie NA PEWNO się tam przyda i w jakim stopniu, by warto się było z nią "męczyć" i dźwigać to to...
W większości tamtejszych miejsc jest stosunkowo widno, a przy gorszych warunkach oświetleniowych (np. w niektórych budynkach) LEPSZYM rozwiązaniem jest zastosowanie bardziej przydatnego STATYWU...
jeszcze jedno pytanie; poruszanie się tam jest możliwe tylko na piechotę? Czy istnieje wjazd swoim/wynajętym (u nich?) samochodem?
sokrates
29-11-2009, 09:45
jakie są orientacyjne koszty takiej wyprawy? (ile dni?)
Sokrates, to postaraj sie jeszcze bardziej, w watku padla juz informacja na temat ceny... :|
Antonioo
29-11-2009, 13:59
ten wyjazd to mój priorytet
niestety,nie teraz
powodzenia!!
ps. przy okajzi film ktory warto obejrzeć :
http://www.megavideo.com/?v=KTSZAEO3
i wspomnienia :
http://www.greenpeace.pl/czarnobyl/index.php?t=1
obejrzałem właśnie ten film....świetna sprawa...dzięki
wolnyslimak
30-11-2009, 10:43
Ja Wam powiem, że bardzo się zjarałem na wyjazd do Czernobyla/Pripiat. Mam nadzieję, że już namówiłem kilku znajomych i podjąłem starania aby zarezerwować miejsca na marcowy 2010 wypad. Nic tylko teraz czekam na kontakt z organizatorem jak już wszystko ustali. Oby na Ukrainie nic nie zmieniło się na gorsze i aby ten wyjazd doszedł do skutku.
mi się marzy taki wyjazd od dawna :) jakbyście coś organizowali to ja się piszę na 101%. chętnie bym wziął do ekipy jakąś fajną modelkę i porobił jakieś brudne fashion w czarnobylu :D
namiastką może być to
http://bispol.com/czarnobyl-tour/
bukkake cowboys
01-12-2009, 23:37
jakbyście coś organizowali to ja się piszę na 101%. chętnie bym wziął do ekipy jakąś fajną modelkę i porobił jakieś brudne fashion w czarnobylu :D
w sumie ja też ;]
tylko która modelka zgodzi się pozować do "brudnego fashion w czarnobylu"
haha!?
hy, sesyjka w czarnobylu, koło reaktora :)
Jacenty Z.
02-12-2009, 23:52
mi się marzy taki wyjazd od dawna :) jakbyście coś organizowali to ja się piszę na 101%. chętnie bym wziął do ekipy jakąś fajną modelkę i porobił jakieś brudne fashion w czarnobylu :D
No tak, gdy tylko usłyszałem o dodatkowych lampach błyskowych, podejrzewałem, że o to właśnie chodzi... :P
I w tym właśnie miejscu (w moim odczuciu) kończy się społeczna rola reporterstwa, a zaczyna zwykła komercha :(
Czyżby Kolegę ominął "pyszny koktajl z jodyny" podawany wówczas przymusem u szkolnej higienistki? Ja po nim pierwszy i jedyny w życiu raz lunatykowałem. Na szczęście nie należałem do pechowców, którzy musieli powtórzyć zabieg (a potem chodzić do endokrynologa z tarczycą). Moim zdaniem powinno się choć odrobinę uszanować pamięć tych 350 000 przesiedlonych, 134 dotkniętych ostrą chorobą popromienną i 56 zmarłych.
Kundzior
03-12-2009, 00:06
Jacek Z. Cytujesz oficjalne statystyki ZSRR które obalili naukowcy innych krajów. Jedna liczba która się zgadza to przesiedleni. Też jestem za dirty fashion.
No propozycja kusi straśnie :-)
Kiedyś oglądałem program na amerykańskim discovery o bezpieczeństwie przebywania w napromieniowanej strefie, i ludziach pracujących w el. atomowych gdzie niby są w 100% bezpieczni bo promieniowanie NIE występuje. Wychodziło na to, że ludzie pracujący w takich elektrowniach i tak po latach często maja problemy z tarczycą lub mają różnego, często rzadkiego rodzaju nowotwory(tzn. w "rzadkich miejscach), więc nie można się czuć w 100% bezpiecznym w takich miejscach- zaś z drugiej strony setki ludzie pracują w strefie a nawet podobno mieszkają- i nie mówi się-może tylko głośno- o jakiś poważnych konsekwencjach tego.. .
Mimo że jestem młody to już od kilku lat jestem na to mega napalony, ale pojadę tam dopiero jak będę mia dzieci :) i wiem co to są marzenia bo małe już spełniłem - także nie o to chodzi.
btw, dojazd trzeba sobie samemu zorganizować ? bo nie czytałem dokładnie programu...
pracować latami dzień w dzień a przebywanie tam 4dni przez całe życie to jest różnica...
Kundzior
05-09-2011, 17:14
Zostało jeszcze kilka miejsc na termin 27.09-03.10.2011, rządnych wrażeń zapraszam!!!!! Wypełnij formularz zgłoszeniowy na stronie, Czarnobyl wieczny nie będzie!!!!!
Zainteresowanych zapraszam na www.strefazero.org
Ja jadę w tym terminie, może ktoś chętny??? Cena 1370 zł na dzień dzisiejszy.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.