t2n
26-04-2009, 17:26
witajcie! nieszczęśliwym wypadkiem (motorzysta stracił panowanie nad motorem i wpadł na osobe z aparatem na którego sankach zaczepiona była lampa, a że wyskakiwał akurat z wyskoczni, wpadając był na pewnej wysokosci, uderzając nogą o lampę) lampa została wyrwana z punktu mocowania na stopce, wygląda to dokładnie tak:
Średnie (http://farm4.static.flickr.com/3573/3394607889_58ffbca4cb.jpg)
Duże (http://farm4.static.flickr.com/3573/3394607889_7c69e69cde_o.jpg)
lampa jest w pełni funkcjonalna po przestawieniu opcji dotyczącej rozpraszania światła wyrwaną klapkę u góry lampy (lampa myslała, iż jest to cały czas wysunięte, więc obliczała błysk dla małej ogniskowej, której nie dało się zmienić), po połączeniu tasiem ze stopką i prowizorycznym zamocowaniu na aparacie, wszystko także działa jak należy.
planem jest wysłać lampę do serwisu nikona w Warszawie na oszacowanie kosztów, zamierzam zrobić to przez kurera, jednak nie miałem nigdy wcześniej styczności z tego typu sprawami. Mieszkam daleko od Warszawy (ok 400 kilometrów), więc innego sposobu nie ma, poza wysyłaniem i odbieraniem lampy przez kuriera.
moim pytaniem dokładnie jest - czy ktoś miał styczność z takim procederem, co trzeba zrobić (robić jakieś pisma czy wnioski do serwisu nikona etc), jak zapakować uszkodzoną lampę, jakiekolwiek rady byłyby mile widziane.
pozdrawiam :)
Średnie (http://farm4.static.flickr.com/3573/3394607889_58ffbca4cb.jpg)
Duże (http://farm4.static.flickr.com/3573/3394607889_7c69e69cde_o.jpg)
lampa jest w pełni funkcjonalna po przestawieniu opcji dotyczącej rozpraszania światła wyrwaną klapkę u góry lampy (lampa myslała, iż jest to cały czas wysunięte, więc obliczała błysk dla małej ogniskowej, której nie dało się zmienić), po połączeniu tasiem ze stopką i prowizorycznym zamocowaniu na aparacie, wszystko także działa jak należy.
planem jest wysłać lampę do serwisu nikona w Warszawie na oszacowanie kosztów, zamierzam zrobić to przez kurera, jednak nie miałem nigdy wcześniej styczności z tego typu sprawami. Mieszkam daleko od Warszawy (ok 400 kilometrów), więc innego sposobu nie ma, poza wysyłaniem i odbieraniem lampy przez kuriera.
moim pytaniem dokładnie jest - czy ktoś miał styczność z takim procederem, co trzeba zrobić (robić jakieś pisma czy wnioski do serwisu nikona etc), jak zapakować uszkodzoną lampę, jakiekolwiek rady byłyby mile widziane.
pozdrawiam :)