Zobacz pełną wersję : Ślubik stałkami :)
Kto na stałe robi zlecenia stałeczkami? Ja właśnie jestem po pierwszym nie "zoomowym" ślubie. Powiem szczerze bałem się ale jestem bardzo zadowolony. Jakie są wasze odczucia co do ciągłej zmiany obiektywów?
zmiany? pozytywne!
Na cropie mam coś dłuższego na ff coś szerszego i przez cały czas obiektywy są w zasadzie na miejscu, od czasu do czasu się powymieniają optyką przez co z dwóch obiektywów i dwóch puszek mam 4 różne "ogniskowe".
Do kościoła zabieram 2 szkła 35mm i 85mm, od niedawna posiadam też 24mm ale jeszcze jej nie zabierałem na zlecenie.
Reszta optyki używana w zasadzie podczas pleneru/wesela/przygotowań panny młodej a bardzo szeroko do błogosławieństwa tyż. ot tyle z mojej strony.
ja wczoraj robiłem - 17-35/2.8-4 i 35/1.8, 50/1.4 i 85/1.8 - rewelacyjny zestawik... Tyle, że nachodzić się trzeba :)
Ja używałem tylko 24mm i 85mm. Bałem się że nie zawsze będę miał zapięty właściwy. Np. Będę polował na uśmiech kogoś 85'tką a stanie się coś ciekawego i nie uchwycę całej sytuacji. Albo na odwrót że ktoś zrobi fajną minę a ja będę miał szerokiego. Ale w praktyce okazało się że i tak mam wystarczającą ilość kadrów zarówno szerokich jak i portretów :).
od dłuższego już czasu mam same stałki i jakoś mi to nie przeszkadza, na DX mam 14/2,8 praktycznie cały czas, na FX głównie 35 i 85 czasami 50 w torbie w razie czego 180 i 15/2.8 Fish. Ostatnio robiłem tym zestawem chrzty sprawdza się równie dobrze wszystko to kwestia podejścia do tematu i chęci :)
Jak już kiedyś wspominałem (choć nie wszyscy się z tym zgadzali) ślub (kościół) jest bardzo przewidywalny, niemal każda ceremonia przebiega wg. tego samego schematu czasami tylko małe niuanse. Znając "rozkład jazdy" nie ma problemu by być gotowym w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie z odpowiednim instrumentem :)
@life to prawda ale czasem zdarzają się wyjątki. Tym razem np. Księdzu zadzwoniła komórka podczas kazania :D. Całe szczęście że miałem 24mm założone i zrobiłem miny ludzi w pierwszych rzędach :D.
dodam jeszcze że 35 to wersja manualna i brak AF jakoś specjalnie mi nie przeszkadza :)
--Arkadia--
26-04-2009, 11:36
ja zawsze pracowałem na stałkach - zoomy miałem tylko dwa i sprzedałem tak prędko jak je dostałem:)
The Fly a możesz zapodać jakieś sample - z ciekawości jak Ci poszło :)
Na razie jeszcze nie. Dopóki nie zapytam młodych czy mogę wstawiać to nie pokazuję. Ale potem jasne.
Archibald
26-04-2009, 12:40
@life to prawda ale czasem zdarzają się wyjątki. Tym razem np. Księdzu zadzwoniła komórka podczas kazania :D. Całe szczęście że miałem 24mm założone i zrobiłem miny ludzi w pierwszych rzędach :D.
:mrgreen:
Ja wczoraj na DX'ie N35/1,8 a na szerszy kąt kicior 18-70. Założenie kita po stałce to masakra jakaś normalnie ;-) ale dał radę, mimo ciemnego kościoła ;-)
i ja wczoraj robilem pierwszy slubik na stalkach. Praktycznie caly czas zapieta mialem 50, w kosciele czasem 17-35. Na zabawie na zmiane 50 z 35 i kilka zdjec na 17mm. Poki co mi wystarcza, ale chyba trzeba zaczac zbierac kase na 85/1.4...
robin102
27-04-2009, 09:47
Wczoraj jak zazwyczaj czyli cyrka 80% kadrów na 35mm, trochę 50mm, trochę zoomem, ale tylko tam gdzie na prawdę szeroko trzeba było ogarnąć. Dosłownie klika-kilkanaście kadrów 85mm. 35mm to genialna ogniskowa praktycznie do wszystkiego.
Problemu z przepinaniem szkieł nie zauważam.
Slon jak tamron 17-35 w boju się spisywał ?
AF bezbledny, szybki i pewny. Na pierwszy rzut oka obrazek calkiem ladny i ostry (przymykalem do f4-5.6), ale wiecej nie powiem, bo komp mi padl i musze siedziec na laptopie, a na tym lipnym wyswietlaczu nic nie widac...
Ach te stałki...Byłem na weselu mojej kuzynki i zabrałem ze sobą 18-105Vr i 50/1.8
Oczywiście był fotograf więc nie musiałem się martwić.Podpiętego miałem zooma,bo dla 50 za blisko.
Miałem juz na liczniku sporo fotek i zachciało mi sie przywrócić ustawienia fabryczne....i wcisnąłem guzik Format System..i się zdziwiłem karta pusta.
ALE DO RZECZY.Fotograf to spoko koleś kilka wskazówek odczepiłem zoooma i koleśmi pożyczył 50/1.4.Niby taka sama ogniskowa,niby to nie duża różnica 1,4 a 1,8.Ale już do końca imprezki już go nie odczepiałem.
Trzeba było troszeczke się postarać.Ale jestem zadowolony,że pierwsze fotki poszły do kosza.
Szloser dzięki za szkiełko.
jak ktoś pyta o sprzęt na ślub to nic tylko zestaw 24-70 i 70-700VR a tu się okazuje, że 2 stałki wystarczą :-)
Eeee... ja może tak amatorsko się w to "bawiłem" ale zawsze stałkami. Pierwszy ślub 50... za wąsko, następnym razem doszła 35... A przy kolejnym 85 :D
I spoko daje radę :D
Odejdę trochę od tematu. Jak dajecie sobie radę z żonglerką aparatów? Dla mnie zmiana to ciągła walka z paskiem, tego który akurat nie jest mi potrzebny. Tak se wykombinowałem, że na następną robotę wprowadzę małą modyfikację. Jeden zestaw klasycznie na pasku, a drugi na odpowiedniku rapid r-strap.
superkomornik
27-04-2009, 16:48
Ja mam jeden na szyi, a drugi wisi na ramieniu :) Ale to bardziej w kosciele. Na weselu nie ma takie presji czasu wiec spokojnie mozna zmieniac szkło.
robin102
27-04-2009, 17:50
Jeden zestaw klasycznie na pasku, a drugi na odpowiedniku rapid r-strap.
A co to ?
A w temacie to u mnie jeden na brzuchu drugi na plecach :) żeby się nie obijały :) w lewej ręce bracket, a prawej wężyk spustowy o tego co na plecach :) Koniecznie buty trza woskiem od spodu natrzeć wtedy szybko się obroty robić i CYK raz tyłem raz przodem ;)
Generalnie to z tymi paskami upierdliwa sprawa, udusić się można normalnie. Kupiłem ostatnio takiego neoprena MATIN profilowanego to chociaż body te na brzuchu za mocno mi go nie obija.
A co to ?
http://www.blackrapid.com/video/intro.php
robin102
27-04-2009, 18:46
Spełniło by się marzenie z dzieciństwa :)
Byłbym jak John Wayne :)
A ja się zastanawiam jak bardzo się trzeba nagimnastykować żeby obskoczyć ślub z 35mm i 50mm na DX. Ktoś ma jakieś doświadczenia?
A ja się zastanawiam jak bardzo się trzeba nagimnastykować żeby obskoczyć ślub z 35mm i 50mm na DX. Ktoś ma jakieś doświadczenia?
Wcale nie trzeba się gimnastykować. Zrobiłem w tamtym roku kilka ślubów D80-tką z tymi dwoma szkłami , do tego wykorzystywałem 18mm z N18-70 jako szeroki kąt. Spokojnie się da.
Jedna tylko uwaga, czy nie wydaje Wam się, że większy problem może być na cywilnym kiedy całość trwa na prawdę chwilę?
Wcale nie trzeba się gimnastykować. Zrobiłem w tamtym roku kilka ślubów D80-tką z tymi dwoma szkłami , do tego wykorzystywałem 18mm z N18-70 jako szeroki kąt. Spokojnie się da.
Właśnie o tym samym pomyślałem. Dwa jasne szkła o uniwersalnych ogniskowych i 18mm jako szeroki z kita.
Jedna tylko uwaga, czy nie wydaje Wam się, że większy problem może być na cywilnym kiedy całość trwa na prawdę chwilę?
Wydaje mi się, że przy cywilnym, o ile sala niema 3x3m wielkości, to obiektywem 35mm można spokojnie zrobić to co trzeba. Najistotniejsze i tak są zdjęcia podpisów i "obrączkowania" ;)
hedgehog
28-04-2009, 10:23
Przyznam, że o ile kocham stałki, o tyle śluby zawsze obskakuję zoomem. Praktyczniej mi, po prostu. Nie wyobrażam sobie też wachlowania obiektywami... Jestem leniwcem, zoom załatwia sprawę. A dla samej gadki w rodzaju "robię stałkami" robić nimi nie będę. Na końcu i tak liczy się efekt.
A ja się zastanawiam jak bardzo się trzeba nagimnastykować żeby obskoczyć ślub z 35mm i 50mm na DX. Ktoś ma jakieś doświadczenia?
nie trzeba sie gimnastykowac - spokojna robota. Ja tak robie i całkiem przyjemnie sie tak pracuje. Wole taka gimnastykę i f1.4-2.0 niz kręcenie zoomem i f2.8 :D
nie trzeba sie gimnastykowac - spokojna robota. Ja tak robie i całkiem przyjemnie sie tak pracuje. Wole taka gimnastykę i f1.4-2.0 niz kręcenie zoomem i f2.8 :D
A szerokiego jakiegoś używasz do tego? Czy rzeczywiście tylko 35mm i 50mm?
robin102
28-04-2009, 11:34
A ja się zastanawiam jak bardzo się trzeba nagimnastykować żeby obskoczyć ślub z 35mm i 50mm na DX. Ktoś ma jakieś doświadczenia?
Tak mam skromne doświadczenie, parę razy używałem 24mm f2,8 oraz 50mm f1,8, czyli tylko 2 szkieł :mrgreen: i się dało bez problemu i to na DXowym korpusie. Takie miałem i takich używałem. Trzeba po prostu szukać kadru na możliwości optyki.
[...] Trzeba po prostu szukać kadru na możliwości optyki.
A i właśnie to jest ładna pointa mojego zapytania :)
Archibald
28-04-2009, 22:21
Przyznam, że o ile kocham stałki, o tyle śluby zawsze obskakuję zoomem. Praktyczniej mi, po prostu. Nie wyobrażam sobie też wachlowania obiektywami... Jestem leniwcem, zoom załatwia sprawę. A dla samej gadki w rodzaju "robię stałkami" robić nimi nie będę. Na końcu i tak liczy się efekt.
Ja też wolę podczas reporterki zooma... ale jak ostatnio w ciemnym kościele przy f1,8 miałem 1/80 (1/60) do poprawnej ekspozycji, a przy f3,5 już 1/20 (1/15) (przy f2,8 nie ma wielkiej różnicy) tak zaraz zoom wrócił z body do torby ;-)
A szerokiego jakiegoś używasz do tego? Czy rzeczywiście tylko 35mm i 50mm?
miałem jeszcze T17-35. A od jutra do zestawu dorzucam N10.5 :D Niemniej w kościele głównie 35 i 85. Kilka szerokich planów z chóru T17-35.
Trzeba po prostu szukać kadru na możliwości optyki.
fajnie napisane...
a niedawno był podobny wątek i jeden kolega z forum pochwalil się że mógłby cały śłub i wesele zrobic 35mm :)
kto się odważy ? ;)
Pewnie ja .
Robię dla znajomych jako drugi fotograf 9 maja. No a w stopce tylko S30.
Na szczęście nie mam ciśnienia na wyniki (no bo bez odpowiedzialności ;))
myslę że spokojnie idzie zrobić TYLKO z 35mm. Owszem - ciężko i trudno byłoby do pewnych rzeczy podejść, ale mając świadomość i zapięte tylko jedno szkło inaczej się podchodzi do tematu i jak już tu słusznie powiedziano - szuka się kadrów pod optykę :)
Tylko po co sobie utrudniać ?? :D
umartwianie się jest takie...artystyczne ;) :)
no a poza tym zastanawiam się czy fotografowie ślubni nie przesadzają z inwestycjami ;) w szkło - skoro większośc klientów jest nieuświadomiona ;)
robin102
28-04-2009, 23:00
..a poza tym zastanawiam się czy fotografowie ślubni nie przesadzają z inwestycjami ....
W ogromnej większości żonglują tymi szkłami kupując je i sprzedając tak pod siebie, pod swoją satysfakcje i zadowolenie ze swojej pracy i wyników. Klientela choć z dnia na dzień coraz bardziej świadoma niestety zazwyczaj tego trudu i znoju nie dostrzega. Miałem 85m f1,4 teraz mam f1,8 bo po co przeinwestowywać. Należę do osób chyba z tej grupy na forum które najmniej szkła zmieniają. Po prostu według mnie to ma mały sens ekonomiczny, a poza tym w tych co mam jest jeszcze potencjał którego długo nie wykorzystam. Łudzimy się często, że jak zmienimy szkiełko z 18 na 16mm to strasznie w nas to wniesie natchnienie i pomysły. Syndrom zmieniania szkieł też przeszedłem bo czemu nie co to ja inny jakiś :) ale teraz z perspektywy czasu widzę, że to bez sensu było. Mieć szkła i wycisnąć z nich wszystko na 102! :) Szkła które mam w użyciu podpatrzyłem u bardzo znanego fotografa, takiego z pierwszej ligi który focił śluby dwoma nikonami. Jakieś 3 lata temu miałem jego cały materiał ze ślubu bo poleciłem go znajomym. Po exifkach doszedłem jakich szkieł używa i złożyłem sobie taki komplecik. Po co wyważać otwarte drzwi, choć w sumie sam też do tego doszedłem, że taki komplecik będzie dla mnie najlepszy. Zadziwia mnie trochę jak ktoś twierdzi, że do ślubnej reporterki to najlepsze 24-70 + 70-200 VR pewnie się da tym pracować bo czemu nie, tylko fizycznej roboty przybywa, no i mnie to zadziwia :)
robinie a czy to nie jest tak że każdy poszukuje czegoś dla siebie, sprawdza i widzi czy mu to pasuje jak tak to zostawia jak nie pozbywa się i szuka dalej. Inna sprawa że każdy z czasem staje się bardziej świadomy, klarują się jego potrzeby. Przynajmniej u mnie tak jest. Zaczynałem od kita, potem jakiś zoom z większym zakresem to tamto ... a zostało tak że mam same stałki nie zmienił bym ich.
Miałem swego czasu wychwalanego 80-200 AF-S (sam też go chwaliłem) ale wolałem go zamienić na 180/2,8 i 85/1,8 decyzji nie żałuję, takie potrzeby i kwestia przemyślenia sprawy do czego się używa i co stanowi priorytet :)
Dla jednych najlepszą ogniskową jest 50 dla innych 35 a jeszcze inni wolą 24 ... kwestia z czym się dobrze czujesz :)
niedużo zrobiłem - ostatnio chrzciny właśnie w ten sposób - bez problemu - dwie stałki, dwie puszki FF - na jednej 85/1.8 na drugiej 35/1.4 i taki zestaw spisał się rewelacyjnie..
hedgehog
29-04-2009, 10:01
Prawda jest taka, że każdy pracuje, jak mu wygodnie. Jak ktoś ma odrobinę talentu, to obskoczy ślub i z telefonem komórkowym. Jeśli nie ma, nie wystarczy mu nawet zestaw najbardziej morderczych stałek albo zoomów. Czyli wszystko wraca do odwiecznego "złemu tancerzowi prącie w tańcu mrowi" :)
--Arkadia--
29-04-2009, 10:12
ja uważam, że szkła to jedno dobro jednak równie ważna jest obrobka - co z tego, że ktoś ma najlepsze szkło jak nie potrafi dopracować zdjęcia w shopie i zrobi kaszanę, ja uważam ,że wszystko ma znaczenie : dobre body, dobre szkła, dobry postprocessing, pomysł na zdjęcią = się sukces!
święte słowa - w przypadku slubnych dobra obróbka niejednokrotnie potrafi uratowac to co nie wyszło tak jak zaplanowalismy w trakcie uroczystości...
Choć nie zawsze rzecz jasna ;)
Trzeba po prostu szukać kadru na możliwości optyki.
Proste :)
No a w stopce tylko S30.
Na szczęście nie mam ciśnienia na wyniki (no bo bez odpowiedzialności ;))
Wystarczy :) Super zestaw
ja uważam, że szkła to jedno dobro jednak równie ważna jest obrobka - co z tego, że ktoś ma najlepsze szkło jak nie potrafi dopracować zdjęcia w shopie i zrobi kaszanę, ja uważam ,że wszystko ma znaczenie : dobre body, dobre szkła, dobry postprocessing, pomysł na zdjęcią = się sukces!
Przede wszystkim postprocessing... Swoje trzeba umieć oczywiście, ale postprocessing jest tym, co odpowiada za okrzyki radości i zdumienia :)
hedgehog
29-04-2009, 10:20
Przede wszystkim postprocessing... Swoje trzeba umieć oczywiście, ale postprocessing jest tym, co odpowiada za okrzyki radości i zdumienia :)
Gównianego zdjęcia bez pomysłu, bez momentu i uczucia na nim wyrażonego nie uratuje nawet najlepszy post-processing :)
Gównianego zdjęcia bez pomysłu, bez momentu i uczucia na nim wyrażonego nie uratuje nawet najlepszy post-processing :)
otóż to...i o tym początkujacy ślubni nie pamiętają :(
hedgehog
29-04-2009, 13:26
otóż to...i o tym początkujacy ślubni nie pamiętają :(
Niewielu o tym pamięta, nie tylko początkujących ;) Ogólna tendencja to przepuścić przez Fotoszopa, dodać trochę tu i tam a i tak wyjdzie. No cóż, nie każdy jest Ascough'em.
Niewielu o tym pamięta, nie tylko początkujących ;) Ogólna tendencja to przepuścić przez Fotoszopa, dodać trochę tu i tam a i tak wyjdzie. No cóż, nie każdy jest Ascough'em.
i wielu nad uważa blurowanie za fajny efekt :)
robin102
29-04-2009, 14:00
Gównianego zdjęcia bez pomysłu, bez momentu i uczucia na nim wyrażonego nie uratuje nawet najlepszy post-processing :)
Oj pewny nie jestem, ale wydaje się, że możesz się mylić albo być w błędzie ;).
Popatrz na wiele niby pięknych zachwycających zdjęć na stronach pierwszoligowych fotografów ślubnych, a potem popatrz na nie innym okiem, oczami wyobraźni aby zobaczyć te same zdjęcie bez szałowej obróbki. Często z takiego zdjęcia po prostu nic nie zostaje, kupa normalnie i tyle. Zdjęcie efektownie obrobione na prawdę zyskuje w odbiorze u oglądaczy bo ludzie zupełnie inaczej oglądają zdjęcia niż fotografowie je robiący. Zrobić zdjęcie żeby się podobało i zachwycało bez robienia go na komputerze nie wielu potrafi.
robinie a czy to nie jest tak że każdy poszukuje czegoś dla siebie, sprawdza i widzi czy mu to pasuje jak tak to zostawia jak nie pozbywa się i szuka dalej.
Trudno Ci racji nie przyznać tylko czasem jak czytam te porady dorady co to do ślubnych zdjęć jest niezbędne to się zadziwiam bardzo.
Gównianego zdjęcia bez pomysłu, bez momentu i uczucia na nim wyrażonego nie uratuje nawet najlepszy post-processing :)
Łomatko! Napisałem przecież:
Swoje trzeba umieć oczywiście
Postprocessing potrafi wiele naprawić. I robi wrażenie. Nie na kimś kto walnął ze 60 tys fot na ślubach i już coś wie. Zrobi wrażenie na kliencie, który do tej pory pstrykał małpką czy komórką.
Parę zdjęć widziałem ostatnio z forumowo - ślubnej wierchuszki - gdyby nie postprocessing to nie byłoby szału, ot solidna robota, dobre foty, czasem kadr zbyt centralny itp.
Oj pewny nie jestem, ale wydaje się, że możesz się mylić albo być w błędzie ;).
Popatrz na wiele niby pięknych zachwycających zdjęć na stronach pierwszoligowych fotografów ślubnych, a potem popatrz na nie innym okiem, oczami wyobraźni aby zobaczyć te same zdjęcie bez szałowej obróbki. Często z takiego zdjęcia po prostu nic nie zostaje, kupa normalnie i tyle. Zdjęcie efektownie obrobione na prawdę zyskuje w odbiorze u oglądaczy bo ludzie zupełnie inaczej oglądają zdjęcia niż fotografowie je robiący. Zrobić zdjecie zeby sie podobalo i zachwycalo bez robienia go na komputerze nie wielu potrafi.
Pisalismy w tym samym czasie.
hedgehog
29-04-2009, 14:04
Ech, coś mi się jednak wydaje, że Ci najlepsi obroniliby się i bez szałowej obróbki. Choć naturalnie dodaje ona sporo do tzw. wow faktora ;)
sokrates
30-04-2009, 22:36
tylku ilu jest tych najlepszych co by się potrafili wybronić? 3.... 4.... no niechby 10 w Polsce. na ślub trzeba by się umawiać 15 lat do przodu :-)
Moim zdaniem łatwiej byłoby się wybronić na kliszy .
Nie wiem skąd to się bierze, ale na dobrej kliszy osiągałem 5-6 może nawet 8 zadowalających ujęć na 36 (czasem oczywiście było 0).
Cyfrą jakoś ten procent jest "nieco" mniejszy :D
Nie mówię o ślubach (bo pierwszy przede mną)..
PS Ascough zanim przeniósł się do 4/3 robił Leicą zdjęcia .
stary temat, ale może ktoś coś podpowie. mam nikona d7200 i d5200 sigme 17-50/2.8 i nikkora 35/1.8 i szczerze mówiąc bardzo rzadko tą 35 wykorzystuję. Warto byłoby mi ją wymienić na 85/1.8 do pleneru i zdjęć w kościele?ogniskowa 50 sigmy to jak dla mnie w niektórych przypadkach za mało
stary temat, ale może ktoś coś podpowie. mam nikona d7200 i d5200 sigme 17-50/2.8 i nikkora 35/1.8 i szczerze mówiąc bardzo rzadko tą 35 wykorzystuję. Warto byłoby mi ją wymienić na 85/1.8 do pleneru i zdjęć w kościele?ogniskowa 50 sigmy to jak dla mnie w niektórych przypadkach za mało
Skoro 35ki nie wykorzystujesz, a nie masz niczego dłuższego niż 50mm - to pewnie, że warto.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.