PDA

Zobacz pełną wersję : d90 a klimat w sztolniach (Walim, Osówka)



StachersDTR
22-04-2009, 14:07
Orientujecie się może jak wygląda szczelność d90?

Wybieram się do sztolni w Walimiu i problemem związanym z fotografią w takich miejscach jest wilgoć i kapiąca zewsząd woda. Rok temu byłem w Osówce (wówczas miałem jeszcze hybrydę SONY) to nie było większych problemów- co kapnęło to wytarłem i po sprawie. W tym przypadku mam do czynienia z droższym sprzętem przy użytkowaniu którego zachowuję większą ostrożność:)
Mile widziane "domowe" patenty na ochrone przed wodą.

Dodam ze bardziej zalezy mi na ochronę przed spadającymi kroplami, niżeli wolgotnością pwoietrza.


Druga sprawa, czy orientujecie sie może, jak wygląda wnoszenie statywu do sztolni. O ile w Osówce nie miałem z tym problemu, o tyle znajomy, który był Walimiu opowiadał, że przewodnik zabronił wnoszenia tego typu przedmiotów (fakt faktem, że wnosił rozłożony statyw)

papajpo
22-04-2009, 14:12
masz dosępne różnego typu rękawy chroniące przed deszczem na allegro

mpwt
22-04-2009, 14:21
No zasadniczo D90 (jak i reszta z serii Dxx) nie jest szczelna. Ja bym osobiście czymś zabezpieczył dodatkowo.

mishieck
22-04-2009, 14:41
Największy problem to nie sam pobyt w sztolni, tylko wyjście z niej - z racji różnic temperatur woda się skrapla. Przed wyjściem schowaj aparat do torby, żeby się zaaklimatyzował ;)

cardoptic
22-04-2009, 14:47
Co do ochrony przed kroplami to przyklej do zaslepki sanek koszulke na dokumenty (sa takie sztywne, przezroczyste - wystarczy sabie wyciac odpowiednia wielkosc), bedziesz widzial przyciski i wyswietlacz. Po zwiedzaniu wywalisz do kosza i po sprawie.

StachersDTR
22-04-2009, 14:51
papajpo dzieki za informacje, nie wiedziałem że ostnieją takie rękawy, ale szukałem i nie mogę ichj znaleźc na allegro. Jedyne co znalazłem to rękaw ciemniowy i dodatkowy pokrowiec na torbę do aparatu. Jesli to nie problem mógł bys mi podrzucić przykładowego linka?

mishieck o tym to już nawet nie wspominam. Jeszcze gdyby było pochmurno był by mniejszy problem, ale weekend zapowiada się cierplutki, ok 20 stopni, a w sztolniach temp. wynosi ok 5-7 więc różnica jest rzeczywiście spora... Ale później czekają na mnie Teplickie skaly i Praga, więc w zasadzie wole żeby było ciepło;) Ajednak rzeczywiście musze przyznać że jest to trafna uwaga;)

cardoptic o takim patencie własnie mówiłem:D myślałem żeby owwinąc w jakiś sposób folią do zywności ale zrezygnowałem...

cardoptic
22-04-2009, 15:04
cardoptic o takim patencie własnie mówiłem:D myślałem żeby owwinąc w jakiś sposób folią do zywności ale zrezygnowałem...[/QUOTE]

Z folia chyba byloby ciezko korzystac z przyciskow, a taki daszek przyklejony do zaslepki sanek lub do lampy spelni swoje zadanie przez ten czas, ktory spedzisz w sztolni. Jesli chodzi o wilgoc to skorzystaj z rad kolegow i wloz aparat na jakis czas to torby (ja jeszcze wyjmuje baterie na wszelki wypadek). Pozdrawiam :)

grizzly
22-04-2009, 15:15
proszę bardzo:
rozwiązanie tanie: http://www.allegro.pl/item612246592_oslona_na_aparat_f_v_sklep.html
lub bardziej trwałe http://www.allegro.pl/item607218603_pokrowiec_przeciwdeszczowy_do_nikon_ d90_d80_d60_d3.html
pozdrawiam Roman

Wojtek Mąka
22-04-2009, 15:15
Walimiu opowiadał, że przewodnik zabronił wnoszenia tego typu przedmiotów (fakt faktem, że wnosił rozłożony statyw)

na jakiej podstawie zabronił? szkoda że mnie tam nie było, bo awanta gotowa.

Łaziłem w sztolniach Riese jeszcze w latach 90, na tej śmiesznej trasce w Walimiu pare lat temu, wszędzie miałem aparaty. Nigdy nie było potrzeby chronienia sprzętu, bo tam niewiele kapie. Dwa miesiące temu siedziałem ze 4 godziny w sztolniach kompleksu Caumont we francji (http://francois.bayeux.free.fr/), tam dopiero są wody opadowe :) na D80 i sigmę troche pokapało, wilgoć jak cholerka, ale sprzęt był dzielny. Także - bez przesady. Maszyna da rade bez zabezpieczeń

pozdr

costi
22-04-2009, 16:12
Jak hybryda Sony dala rade, to D90 ma nie dac? Nie dajmy sie zwariowac ;)

velaskez
22-04-2009, 16:23
Powiem tak, bedac kiedys w gorach w totalnej mgle i wietrze na aparacie skraplala mi sie woda az milo. Jedyne co to tylko kapalo z niego, czasem wytarlem. Nic mu nie bedzie;) (D80)

Czornyj
22-04-2009, 16:50
Nic mu nie będzie - to nie Canon :mrgreen:

Blasius.G
22-04-2009, 19:40
Robilem we mgle, do tego 0 stopni, do tego mzawka. D90 wytrzymal. Robilem w niewielkim deszczu. Pare kropel na aparacie- wytrzymal. W Osowce bylem ale bez aparatu. Sporadycznie tam wilgoc byla. Nie jest tak znow wilgotno. Najlepiej po wyjsciu go troche w pokrowcu potrzymac.

velaskez
22-04-2009, 20:27
Pamietam, jak ktos opisywal robienie zdjec w saunie...

zdyboo
22-04-2009, 21:23
Czytam wątek i zdumiewa mnie troska o sprzęt. ;)
Tam mało kapie, a nawet jak nakapie to się powyciera i po problemie. Ja swoje D90, na pierwszy plener zabrałem właśnie do Osówki, december nam załatwił wejście i swobodne szwędanie się po sztolni.
Przy różnicy raptem kilkanaście stopni, w zalecanym zakresie pracy aparatu, bym sie w ogóle nie obawiał o kondensację. Jak na jesień zeszłego roku byłem w Bozkovské dolomitové jeskyně, to po wyjściu się nic nie kondensowało. Warunki temperaturowe były podobne.

Podsumowując, nie bać się, aparat w łapę i zdjęcia robić. :)

StachersDTR
23-04-2009, 10:03
Dzięki za podesłanie linków;)

Z tego co pamiętam zakaz wnoszenia statywu podparł tym (podkreślam, że statyw był rozłożony) że o statyw łatwo moga potknąc się inni uczestnicy "zwiedzania", nie pomogło tłumaczenie że kolega i tak będzie szedł na samym końcu... Jak to często bywa, przepisy można przeskoczyć, ale niektórych ludzi ciężko...


Odnośnie hybrydki SONY, jestam zdania że SONY robi najlepszy (najtrwalszy) sprzęt elektroniczny. I mam na to nie jeden przykład :) Oczywiście w branży fotograficznej NIKON na pewno ma większe osiągnięcia, ale nie lekceważył bym aż tak SONY:D


Tak więc dzięki panowie za pomoc w maju pokaże co mi wyszło;)

mateo912
25-04-2009, 16:36
Swojego d80 również "testowałem" na odporność wilgotnego powietrza różnic temp w Osówce razem z Tomkiem (Zdyboo) na dworze śnieżyca w środku kilka stopni powyżej zera, w schronisku przyjemnie ciepło, wniosłem aparat przyczepiony do statywu (nie chciało mi się go zdejmować) lekko otarłem ze śniegu i stał sobie aż wyschnie i nic mu nie jest:)

lomax
25-04-2009, 19:07
Po dwóch tygodniach jeżdżenia na lodowcu z d90, kilku wywrotkach w głębokim śniegu, po zrobieniu setek fotek raz w słońcu, raz w czasie śnieżycy, raz na 3500mnpm w -17, raz na 400mnpm w +4, po zrobieniu dziesiątek fotek w jaskinii, w której kapało ze stalktytów zaczął nękać go błąd F--.
Moim błędem było zbyt szybkie, codzienne wyciąganie aparatu z futerału w hotelu (kondensacja pary), w celu zgrania na laptopa a póżniej nie przesuszanie go, tylko chowanie sprzętu do zawilgoconej torby.
Problem zniknął po 2 tygodniach od powrotu do domu. Wysuszyłem kaburę, aparat w pokojowej temperaturze, wrzuciłem woreczki z żelem przeciwwilgociowym i wszystko już jest ok.
Podsumowując chyba nie jest tak źle z tym sprzętem jeśli chodzi o odporność na wilgoć.

mateo912
25-04-2009, 20:09
Błąd F-- nie jest błędem typowo aparatu tylko oznacza że nie ma połączenia prawidłowego między pucha a szkłem.
Dociśnięcie( lub choćby poruszenie) szkłem na 90% wystarczy do zniknięcia tego błędu.
W pozostałym 10% przypadków zdjęcie i założenie szkła lub przeczyszczenie styków :)

lomax
25-04-2009, 22:22
Błąd F-- nie jest błędem typowo aparatu tylko oznacza że nie ma połączenia prawidłowego między pucha a szkłem.
Dociśnięcie( lub choćby poruszenie) szkłem na 90% wystarczy do zniknięcia tego błędu.
W pozostałym 10% przypadków zdjęcie i założenie szkła lub przeczyszczenie styków :)

Wszystko się zgadza, ale chyba nie w moim przypadku.
Żadne wymiany obiektywów, dociskania, resety, manipulacje, kombinacje, czyszczenie styków, czytanie całego forum, konsultacje z serwisem Nikona itp nie pomagało. Pomógł czas, może wyschnięcie wilgoci, może w body, może w obiektywie, może między punktami lutowniczymi elektroniki (woda przewodzi) - nieważne?! Tak jak wówczas nie dało się usterki usunąć, gdy doskwierała przez kilka tygodni codziennie, tak teraz nie ma siły, żeby ją wywołać.
Co się zmieniło? To jedyne logiczne wytłumaczenie. Na forum temat o błędzie F-- ucichł, bo i zima się skończyła.
To taki zbieg okoliczności.

mateo912
25-04-2009, 23:44
Może i faktycznie tak jest :)
Chociaż faktem też jest że błąd F-- jest częstą dolegliwością szkieł z plastikowym bagnetem:)

e=mc2
26-04-2009, 00:44
Spróbuj worka na śmieci. Te worki są cienkie, ale dość trwałe i "lepią" się do aparatu co powoduje, że łatwo go dopasować. Tylko wytnij dziurę na obiektyw ;)

micek1968
27-04-2009, 19:48
> Jak hybryda Sony dala rade, to D90 ma nie dac? Nie dajmy sie zwariowac

Przecież tam woda z sufitu się nie leje tak żeby owijać aparat folią... Tak jak radzili wczesniej zabezpieczyć trzeba aparat przy wyjściu
A tak przy okazji serdecznie polecam odwiedzić wymienione miejsca... mają klimat ... byłem tam kilka razy i za kazdym razem mi się podobało...

> Nic mu nie będzie - to nie Canon

tu takie moje fotki.. Canonem A530 :)
http://www.panoramio.com/user/443497/tags/zdjecia%20podziemne

> Z tego co pamiętam zakaz wnoszenia statywu

Wszystkie zdjęcia były robione ze statywu (niektóre po 15s)

Seeker
01-05-2009, 01:14
"Moim błędem było zbyt szybkie, codzienne wyciąganie aparatu z futerału w hotelu (kondensacja pary), w celu zgrania na laptopa a póżniej nie przesuszanie go, tylko chowanie sprzętu do zawilgoconej torby."

Moim zdaniem jest to kwintesencja problemu, choc uwazalbym jeszcze (z duzym naciskiem) na ewentualna mozliwosc zasolenia.

GeparD
01-05-2009, 02:52
ostatnio robile zdjecia nocne w czasie deszczu tym co w stopce, nie byla to jakas ulewa ale wku... mzawka, ze co rusz musialem przednia soczewke wycierac

aparat i szklo dalo rade, choc na poczatku troche sie obawialem braku uszczelnienia

Funnys
08-06-2009, 14:30
Z waszych postow wynika, ze niby srednio jest zabezpieczony ale generalnie nic sie nie dzieje - wiec nie ma sensu kombinowac i uszczelaniac go na wlasna reke jakimis izolazjami, czy silikonem ?:>:P

redredomega
08-06-2009, 18:23
ja kiedyś na ciepłych źródłach doprowadziłem mojego hybrydowego kodaka do tego że cały zaparował
pomimo tego, że bez przerwy w takim stanie robiłem nim foty działa do dziś :)