Zobacz pełną wersję : [ Makro ] Rozgrzewka
Ostatnio mocno zasiedziałem się za biurkiem... jak tak dalej pójdzie to hemoroidów dostanę. Święta były krótką okazją, by choć na chwilę wyskoczyć gdzieś ze sprzętem. Po jakimś czasie człowiek orientuje się, że po tygodniu ma 6 zdjęć rodzinnych i 100 makro ;)
Dermacentor reticulatus... już są. Sorry za bałagan w kadrze, ale nie uczesałem swojego kolana :mrgreen: (flash)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img7.imageshack.us/img7/1885/dsc0767h.jpg)
Randka w ciemno, czyli od której strony się do ciebie dobrać? Światło z okna nie pomaga, przy polerowanej powierchni ;) W rolach głównych nieoznaczony ryjkowiec i dwukropka - Adalia bipunctata.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img5.imageshack.us/img5/634/dsc0626vbl.jpg)
Nieoznaczony lejkowiec (mix zastane i lekkie dopalenie lampą)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img529.imageshack.us/img529/8798/dsc0538.jpg)
We come in peace! - Euophrys frontalis (tylko flash)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img525.imageshack.us/img525/2118/dsc0347.jpg)
Nieoznaczony ryj
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img412.imageshack.us/img412/7829/dsc0007w.jpg)
Śmiertelny pocałunek - Cheiracanthium punctorum i Euophrys frontalis (był już martwy, więc obyło się bez męczenia)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img212.imageshack.us/img212/8715/dsc0694.jpg)
arachiusz
20-04-2009, 11:40
oj szkoda malucha , no trudno..........co do kleszcza super.
borregaard
20-04-2009, 12:10
Z kleszczykiem to gratki za psychiczną odporność....:mrgreen:,ryjek bardzo symptyczny..
Wiele razy spotkłem się z takim "pozdrowieniem" u skakuników...ciekawe czego to jest oznaką...?
A ten co pozdrawia to nie ten sam co na końcu?.. horror... dobrze, że nie jestem małym robaczkiem...
Super fotki :)
no tak pozdrowił nieznajomą i został zaproszony na obiadek (jako danie główne) :mrgreen:
slanting_eye
20-04-2009, 13:43
Euophrys frontalis macha raczka :)
Proac150
20-04-2009, 17:42
Bardzo mi się podobają.
Burkinafaso
20-04-2009, 20:28
...Po jakimś czasie człowiek orientuje się, że po tygodniu ma 6 zdjęć rodzinnych i 100 makro ;)
:mrgreen: Czyli, jeśli dobrze ra****ę, masz 106 rodzinnych fotek.;-) Nie jesteś sam - u mnie podobnie - jakoś dziwnym trafem najlepsze makro udaje mi się na... rodzinnych wyprawach.
A co do kleszcza - boreliozu ty nie boiszsja??? (podejrzewam, że w kilka chwil po focie uległ samo:twisted:unicestwieniu). Ja to chyba lekką obsesję na tym punkcie mam... Parę dni temu takiego typka z wieeelką cysterną na plecach z kota wydudłałem.
Spasiba :)
Gest skakuna to raczej gest ostrzegawczy. Większość pająków straszy napastnika podniesionymi odnóżami.
Tak, to niestety ten sam gostek. Niestety nie zawsze posiłek z larwy mącznika okazuje się idealny dla pająka...
:mrgreen: Czyli, jeśli dobrze ra****ę, masz 106 rodzinnych fotek.;-) Nie jesteś sam - u mnie podobnie - jakoś dziwnym trafem najlepsze makro udaje mi się na... rodzinnych wyprawach.
A co do kleszcza - boreliozu ty nie boiszsja??? (podejrzewam, że w kilka chwil po focie uległ samo:twisted:unicestwieniu). Ja to chyba lekką obsesję na tym punkcie mam... Parę dni temu takiego typka z wieeelką cysterną na plecach z kota wydudłałem.
Nie bojusja :) Mam na co dzień do czynienia z etoj sobakoj. Jak to mają już terenowcy w zwyczaju. Borelioza i zapalenie opon mózgowych to u nas choroby zawodowe.
Kleszcz żyje... siedzi w lodówce i czeka na kolejną sesję. Na razie nie mam czasu i weny.
...a zdjęć makro to chyba nawet 190... przy 6 rodzinnych, więc proporcje jeszcze lepsze :mrgreen:
alfapasje
20-04-2009, 20:45
bardzo dobre macrówki! mam nadzieje że kleszcza strzepnąłeś nim sie wessał
Burkinafaso
20-04-2009, 21:03
...
Nie bojusja :) Mam na co dzień do czynienia z etoj sobakoj...
Noooo, ja wiżu szto u nas ruskij charoszij kak jasnyj pieron...:mrgreen:
no to ja niechce wiedzieć co ty masz jeszcze pomiedzy serkiem a wendlinką w tej lodówce
everyman
21-04-2009, 00:04
Niezła rozgrzewka...
...nieoznaczony lejkowiec trafił w mój gust.
...a "We come in peace!" wyszedł przesympatycznie, aż mi się skojarzył z: Moby » In this world. ;)
Noooo, ja wiżu szto u nas ruskij charoszij kak jasnyj pieron...:mrgreen:
Ja ucilsja ruskawa jazyka, kakda ja byl w licieje :mrgreen:
W mojej lodówce były już tak dziwne rzeczy, że raczej nie będę tego opisywał :D
Co do kleszcza. Mnie osobiście za bardzo nie lubią. Łażę w terenie, gdzie jest ich pełno i z rzadka łapię jakąś sztukę. Znałem gościa, który na środku Antarktydy złapałby kleszcza... działał na nie jak magnes :mrgreen:
dziubart
12-05-2009, 13:37
Fotki fajne :) :) co do kleszcza toooo mam przykre doświadczenia z ubiegłego roku... 3 tyg. DOXY.. :( :( :( .
Jakim zestawem były robione zdjęcia ?
SPLpolska
16-05-2009, 12:13
Jak zwykle w Twoim wykonaniu - mistrzostwo świata w makro ;)
3 się wyróżnia bo... ma jakąś taką nostalgię w oczętach.
A tak wogóle to bez nowości-czyli jak zwykle PERFEKCYJNIE
Kiedy ja takie choć jedno zrobię(choćby nawet przypadkiem) OJ... chciałbym
Po jakimś czasie nabieram do takich kadrów dystansu, zwłaszcza ze względu na światło. Można zawsze lepiej :)
Zestaw to Nikkor 105/2.8D i pierścienie Kenko.
tak na marginesie
http://forum.gazeta.pl/forum/w,26140,96168660,96168660,interpelacja_juz_w_Sejmi e.html
http://forum.gazeta.pl/forum/f,26140,Borelioza.html
Ciechanów, dnia 2 czerwca 2009 r.
Mirosław Koźlakiewicz
Klub Parlamentarny
Platforma Obywatelska
Szanowny Pan
Bronisław Komorowski
Marszałek Sejmu RP
INTERPELACJA
Szanowny Panie Marszałku,
Na podstawie art. 191 i 192 Regulaminu Sejmu składam na ręce Pana
Marszałka interpelację do Pani Ewy Kopacz – Ministra Zdrowia w
sprawie wytycznych dotyczących leczenia chorych na boreliozę.
W związku z narastającą liczbą zarażeń boreliozą i innymi chorobami
odkleszczowymi do mojego biura poselskiego zgłaszają się
interesanci - sami chorzy lub ich rodziny - mający problem z
diagnostyką i leczeniem chorób odkleszczowych.
Większość pacjentów poddanych standardowemu (wg polskich zaleceń
opracowanych przez przedstawicieli Polskiego Towarzystwa Lekarzy
Chorób Zakaźnych i Epidemiologów) leczeniu jednym antybiotykiem
przez najwyżej kilka tygodni ma nawroty choroby, co powoduje wzrost
kosztów leczenia. Jeśli dolegliwości u pacjentów nadal się
utrzymują, uznaje się to za tzw. zespół poboreliozowy, nie
wymagający leczenia antybiotykowego. Istnienie zespołu
poboreliozowego jest tylko teorią, nie mającą niepodważalnych
podstaw naukowych. Zespół poboreliozowy Post Lyme Syndrom jest
przyjęty przez IDSA - Amerykańskie Towarzystwo Chorób Zakaźnych, do
których odwołują się polskie rekomendacje. W zeszłym roku naukowcom
z IDSA ustalającym amerykańskie wytyczne leczenia chorób
odkleszczowych prokurator generalny stanu Connecticut zarzucił
nieuwzględnianie interesu ludzi chorych na boreliozę, korupcję,
selektywne traktowanie badań naukowych i nakazał opracowanie nowych
wytycznych.
Grupa lekarzy skupiona wokół organizacji ILADS (International Lyme
and Associated Diseases Society) zaleca długotrwałą terapię przy
użyciu różnych antybiotyków i innych leków. Uważają oni, że
niewłaściwie leczona borelioza ma tendencję do nawracania i
przechodzenia w fazę przewlekłą, dlatego już od chwili
zdiagnozowania potrzebna jest agresywna terapia. Ich obserwacje i
badania naukowe (praktycznie przemilczane w Polsce i ignorowane)
wskazują na przewlekły charakter zakażenia krętkiem boreliozy, a nie
na istnienie zespołu poboreliozowego. Zdaniem lekarzy z ILADS,
antybiotyki trzeba podawać nawet wtedy, gdy badania diagnostyczne
nie potwierdzają boreliozy, ale jest ona klinicznie wysoce
prawdopodobna - zalecają wtedy testową antybiotykoterapię i
powtórzenie testów diagnostycznych.
Jeśli borelioza jest stwierdzona, ILADS zaleca, aby nie stosować
szablonowego (28 dniowej terapii jednym antybiotykiem) leczenia, ale
dostosować terapie do tego, jak po niej czuje się pacjent i jak
wygląda obraz kliniczny przed i po leczeniu.
Wg ILADS leczenie boreliozy powinno być bardzo długie, trwać wiele
miesięcy lub nawet lat z uwagi na istnienie form przetrwalnikowych
bakterii: formy L i cyst. Pozwalają one bakterii na przetrwanie i
odpowiadają za nawroty choroby po zaprzestaniu leczenia, podobnie
jak ma to miejsce w gruźlicy czy trądzie wywołanych przez bakterie
również mające formę L. Lekarze ILADS często stosują kilka
antybiotyków naraz.
Cechy biologiczne krętka borreli powodują trudności diagnostyczno-
terapeutyczne, brak możliwości wiarygodnego monitorowania terapii,
brak jednoznacznego potwierdzenia wyleczenia i problemy w stworzeniu
skutecznej szczepionki. Częste przypadki źle rozpoznanej boreliozy,
która może imitować wiele chorób jak np. reumatoidalne zapalenie
stawów, stwardnienie rozsiane, zespół przewlekłego zmęczenia,
padaczka, depresja, nerwica, choroba Alzheimera itd., powodują
wzrost kosztów leczenia, a także kosztów społecznych.
Pomimo badań i nagłaśniania problemu przez media i samych chorych,
zwłaszcza stowarzyszenie chorych na boreliozę, wiedza lekarzy na
temat chorób odkleszczowych jest mała i wybiórcza. Polscy naukowcy i
lekarze zajmujący się naukowo chorobami odkleszczowymi nagłaśniają
jednostronnie problem chorób odkleszczowych, odwołując się głównie
do skompromitowanego towarzystwa IDSA, pomijając w zasadzie
doniesienia ILADS o naukowo udowodnionym istnieniu seronegatywnej
postaci boreliozy. Również praktycznie nie podaje się, że kleszcz
przenosi kilkadziesiąt różnych chorób tzw. koinfekcji, które trzeba
rozpoznawać i leczyć. Są to np. babesjoza, bartonelloza, jersinioza,
anaplazmoza, a sama borelioza może prowadzić do trwałego kalectwa i
nawet do śmierci (są takie nie pochodzące z Polski doniesienia),
jeśli nie jest właściwie zdiagnozowana i leczona. Choroby
odkleszczowe, stosunkowo mało poznane w większości nie są w wykazie
chorób zakaźnych podlegających obowiązkowemu zgłoszeniu do stacji
sanitarno-epidemiologicznej, a testy diagnostyczne wykrywające je
nie są powszechnie dostępne i w zasadzie są pełnopłatne. Poważne
zastrzeżenia budzi nadzór epidemiologiczny nad samą borelioza, np. w
2008 r. stacje sanitarno-epidemiologiczne przez większość miesięcy
nie rejestrowały nowych zachorowań, a tylko w pierwszych 3
miesiącach 2008 r. zanotowano ponad 6 tys. nowych zachorowań. Wiele
osób i naukowców jest zdania, że w Polsce, a szerzej w całej Europie
i Ameryce zwłaszcza Północnej jest inwazja zarażonych kleszczy i
należy ogłosić epidemię - w Polsce - czy szerzej pandemię chorób
odkleszczowych. Również niepokój budzi to, że wielu osobom chorym na
choroby odkleszczowe ZUS czy KRUS odmawia prawa do przewlekłego
zasiłku chorobowego czy niekiedy renty.
Pani Minister, czy pacjenci chorujący na boreliozę i chcący się
leczyć wg standardów ILADS muszą występować do NFZ o wyrażenie zgody
na takie leczenie? Czy lekarze leczący wg zaleceń ILADS mogą
wypisywać leki (głównie antybiotyki) refundowane, gdy terapia trwa
dłużej niż kilka tygodni? Czy w diagnostyce obraz kliniczny jest
ważniejszy od wyników testów na boreliozę? Czy ministerstwo planuje
wprowadzenie ujednoliconego postępowania diagnostyczno-
terapeutycznego i narodowego programu zwalczania boreliozy i chorób
odkleszczowych, a także edukacji lekarzy wielu specjalności,
pokazującego nawet „niewygodne” doniesienia naukowe i kontrowersje
dotyczące diagnostyki, a przede wszystkim leczenia chorób
odkleszczowych? Czy ministerstwo nie powinno już ogłosić epidemii
chorób odkleszczowych i wprowadzić odpowiednie, nadzwyczajne
procedury?
dziubart
22-07-2009, 22:21
To prawda co piszesz, obecnie w szpitalu zakaźnym po terapii 3tyg. DOXY nie wykonują żadnych testów kontrolnych.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.