PDA

Zobacz pełną wersję : Katy widzenia w stalkach z FX podpietych pod DX ???



kobas8
19-04-2009, 15:40
Taj jak w temacie, dla tych co przerabiali ten temat! interesuje mnie tylko, czy jezeli podepne takiego np. nikkora AF-35mm f/2.0D pod dx (oczywiscie uzyskam ok. 52,5 mm) ale czy katy widzenia i inne rzeczy beda zblizone wtedy do oryginalnej fx-owej 50mm. czy czasami bede mial cos poobcinane. sprawy polega na tym ze chcialbym miec szkielka ktore pozniej wykorzystam pod fx a narazie bede ich uzywal z dx-em. mam nadzieje ze to jakos zrozumieliscie ;) z gory dzieki za odp!

wasilewk
19-04-2009, 16:01
Jeśli piszesz : Katy widzenia w stalkach z FX - to są inne, bo w matrycy DX widzisz tylko ok. połowę tego, co widzi FX i to obrazek ze środkowej części. Tak więc rogów i boków nie widzisz. Jeśli byś trafił słabszy obiektyw pod FX, który na brzegach zniekształca, to na DX tych zniekształceń nie zobaczysz.

Pzdr.

kobas8
19-04-2009, 16:26
czyli suma sumarów, ogniskowa swoja droga, ale nie uzyskam takiego samego zdjecia dla 50mm podpinajac fx-owe 35mm pod dx. na fx oryginalne 50 mm bedzie szersze. szkoda. wiec widze ze nie ma co sie pakowac za bardzo w fx-owe szkielka pod dx-a...

Karl Johansson
19-04-2009, 16:28
Podpinając 35mm pod DX zobaczysz, mniej więcej, to, co przy 50mm na FX.
Podpinając 50mm pod DX zobaczysz, mniej więcej, to, co przy 75mm na FX.
Podpinając 85mm pod DX zobaczysz, mniej więcej, to, co przy 125mm na FX.
I tak dalej.

ajt
19-04-2009, 21:26
Kobas8: możesz sobie to dokładnie przeliczyć, link w stopce :)

Jacek_Z
19-04-2009, 23:30
.. nie uzyskam takiego samego zdjecia dla 50mm podpinajac fx-owe 35mm pod dx. ...uzyskasz.

oxygenium79
22-04-2009, 17:08
Hihi, Kobas, nieco się zamotałeś, ale mam nadzieję, że się odmotasz, bo to trudne nie jest. Natomiast nie wyciągaj pochopnych wniosków. Pełnoklatkowe obiektywy są jak najbardziej świetne do DX. Ba, są nawet takie obiektywy DX, które nadają się do pełnej klatki (Tokina 11-16/2.8 przy ogniskowej 15-16 nie winietuje na FX), ale to inna bajka.

Wady pełnoklatkowców: są większe i cięższe (może też i droższe nieco przez to).
Zalety: na DX mniej winietują zazwyczaj, niż DX-owe odpowiedniki o tej samej ogniskowej (tej fizycznej, nie tej "przeliczanej"). A poza tym jeśli planujesz kiedykolwiek przesiadkę na FX, no to po co inwestować w DX w ogóle? Ale na drugim biegunie mam kumpla, który kocha DX i nie planuje przesiadki na FX, bo woli mieć mniejsze i lżejsze body i szkła. Co kto woli. Ja jadę na D200 + F4 + D700 i prócz pełnych klatek mam jednego DXa, którego zresztą używam na nich wszystkich (godząc się na ostre winietowanie na pełnej klatce, dla zabawy).

Każda kombinacja może Ci coś dać, tylko musisz wiedzieć, co z czym się je i dlaczego.