Zobacz pełną wersję : Jak FOCIĆ ludzi na ulicy ???
Cześć .
Właśnie zaczynam przygodę z fotografią, i planuje pstrykac narazie fotki ludzią na ulicy, na placach zabaw.. ale mam pewne opory czy mnie pogonią :P że ich obserwuje, albo że robię zdjęcia im dzieciom....
Co Wy o tym sądzcie .?? i czy trzeba się pytac o zgodę ??
pstrykac fotki ludzią
:-P
może lepiej rób zdjecia ?
mam pewne opory czy mnie pogonią :P że ich obserwuje, albo że robię zdjęcia im dzieciom....
Co Wy o tym sądzcie .?? i czy trzeba się pytac o zgodę ??
a ty chciałabyś żeby ktoś podbiegł do ciebie i zaczął tak z głupia i bez niczego robic ci zdjecia na około?
a jednak taka fotografia powstaje...dlaczego? wszystko zależy od twojego podejścia i od tego do czego chcesz wykorzystac zdjecia...i jak się zachowujesz...
velaskez
18-04-2009, 20:13
Czasem pogonią, czasem nie zauważą, czasem zaczną rzucać kamieniami, a czasem nic nie zrobią. Choć jak zapytasz to będzie najgrzeczniej.
wczoraj przeczytałem takie zdanie: "w fotografii lepiej przepraszac niż prosic " ;)
pytasz po zrobieniu zdjecia - żeby scena była naturalna.
czasem pogonią, dlatego trzeba mieć obie nogi przygotowane :P
a na serio jak robisz zdjećia z miną "profesjonalisty" to poczują się zaszczyceni a nie wnerwieni
Argymir Iwicki
18-04-2009, 20:50
Ludzie na ulicy to modele. Trzeba ich oswoić. Najpierw ze swoją osobą. Gdy zyska się ich zaufanie, można przywyczajać do aparatu. Rok temu zaszyłem się na trzy dni w Serbii w górskiej wiosce. Dopiero pod koniec czułem, że ludzie powoli akceptują i mnie, i to, że robię im zdjęcia. Oczywiście nie obyło się bez zgrzytów. Dziadulek na osiołku ostro mnie zjechał, gdy mu walnąłem fotę. "Tolki slikasz i slikasz!" - krzyczał na mnie. Ale był zdenerwowany także nieposłuszeństwem swego osiołka. Myślę, że mi się oberwało trochę przez to zwierzę.
Na początek:
http://www.youtube.com/watch?v=5Qjym5uliDw
http://www.youtube.com/watch?v=a9rgxZ4_paA&feature=related
Aha, jeszcze jedno... Co znaczy słowo:
ludzią???
Ludzie na ulicy to modele. Trzeba ich oswoić. Najpierw ze swoją osobą. Gdy zyska się ich zaufanie, można przywyczajać do aparatu.Bez wątpienia mistrzowie streetu "oswajali" ludzi którzy pojawiali się na ich najlepszych zdjęciach. LOL
Z tym pstrykaniem fotek na ulicy to bym uważał, jest to naruszenie prywatności, nie wspomnę już o publikowaniu tych zdjęć bez ich zgody, mogą z tego być kłopoty???
Lepiej wejść na teren bardziej neutralny, Pozdrawiam Miros.
tzn jaki teren ?? to gdzie robic zdjecia?????
velaskez
18-04-2009, 21:12
Ja nie pytam;) Rzadko, jak potrzebuję portret to tak, ale jak nie, to nie.
To już zależy od twojej wyobraźni, najważniejsze, żeby w nikogo konkretnie nie uderzało, chyba że masz zgodę jak na przykład przyjaciół.
PS lepiej dmuchać na zimne niż potem się tłumaczyć.
a gdzie Wy robicie zdjęcia ?? np jak chce sw
Z tym pstrykaniem fotek na ulicy to bym uważał, jest to naruszenie prywatności, nie wspomnę już o publikowaniu tych zdjęć bez ich zgody, mogą z tego być kłopoty???
Lepiej wejść na teren bardziej neutralny, Pozdrawiam Miros.Co za bzdura. Radzę zapoznać się z polskim prawem a nie pisać głupoty.
Nie mam dzisiaj ochoty i siły, ale jutro postaram się nakreślić podstawy prawne.
napszykładNa co?
Niech nikt nie bierze sobie podobnych bredni na poważnie.
gdzie robic zdjecia do portfolio ?? /w takim razie/
Karl Johansson
18-04-2009, 22:12
Street photo wymaga oswojenia. Siebie z tym.
Bo to, wbrew pozorom, nie jest łatwe iść ulicą i strzelać w ludzi z migawki. Przynajmniej dla mnie nie było (nie, żebym miał jakieś specjalne osiągnięcia na tym polu, ale jednak czasem zdarza mi się to robić).
Co mi pomogło - fotografowanie manifestacji, pochodów różnych itp.
Tam raczej mało kto będzie gonił, bo sytuacja nieco inna, ale ludzie to ludzie, potem było mi łatwiej.
no w sumie masz rację :)
A od czego zacząć tworzyć portfolio ? MAcie jakies metody albo reguły ?
camilo fotografuj to co Cie interesuje? czy to musi byc akurat street? nie interesuje cie przyroda krajobrazy, dziedzin fotografii jest duzo, jak nie to kogos z rodziny male dziecko brata chlopaka w plener i obfocic go.
no a skoro ją własnie to interesuje a nie krajobrazy ;) ?
ubierz się ładnie i ładnie się uśmiechaj do ludzi to nikt ci nie odmówi ;) :)
edit: w ubiegłym roku co stałem na ulicy i robiłem zdjecia to sie ludzie zatrzymywali żeby mi w kadr nie wejśc, to się obok skradali ;) albo co drugi pytał: to do gazety nie? zawsze wszystkim odpowiadam to co chcą usłyszec ;)
jeszcze myślę zeby wziąć statyw :P To już wogule pomyslą że jakaś profesionalistka się znalazła :D
Karl Johansson
18-04-2009, 22:51
No właśnie statyw to nie będzie dobre rozwiązanie.
Raz, że nie ma czasu go rozstawiać, dwa, że ciężki i nieporęczny.
Chyba, że do samoobrony ;]
A z uśmiechem dobra rada. Z poczuciem humoru i uśmiechem wieeeele można zdziałać ;]
No dobra, to jutro ruszam w miasto :D
Życzcie mi powodzenia i tego żeby mnie nikt nie pogonił :P
Karl Johansson
18-04-2009, 22:59
Gonienie to jeszcze nie tragedia ;]
Byle rękoczynów nie było :]
Pochwal się potem ;]
Taka rada jeszcze - nie wiem, jaki masz sprzęt, ale:
Weź w miarę szeroki kąt (np. 20mm na DX), albo standard (ok.35mm na DX), ustaw przysłonę w okolicach f8. Oczywiście wtedy nieco czułość podbić (ja używam iso 400 - 800), żeby czas skrócić nieco.
Poza tym, jak masz szeroki kąt, to można też ćwiczyć "strzały" z biodra, jak np. tu:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img18.imageshack.us/img18/5025/dsc5482male.jpg)
:]
Dopiero zaczynam ,więc jeszcze szeroki kąt mam w planach, ale jak narazie posiadam d80 + N. 1.8/50mm + N. 70-210 / 4-5.6
Czy da rade coś tym zrobić ?? :)
napewno 50 lepsza jak 70 choc i tak bedziesz miala troche ciasno w kadrze.
Karl Johansson
18-04-2009, 23:09
Jasne, że tak. Zoomem możesz robić zdjęcia z nieco większego oddalenia, co pozwoli Ci uzyskać, przede wszystkim, większy komfort psychiczny, bo "model" często nawet nie będzie wiedział, że jest fotografowany.
50tką możesz nieco bardziej wycinać z tła przez głębię ostrości na mniejszych przysłonach i przy mniejszych odległościach.
Wszystkim da się coś zrobić, trzeba mieć pomysł tylko :]
przeczytaj to (http://www.forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=16717) :)
bo "model" często nawet nie będzie wiedział, że jest fotografowany.
Myślisz że nie będzie wiedział ?? :P
velaskez
19-04-2009, 05:10
To jest tak. Jak jesteś wygadana i otwarta na ludzi i poznawanie, otwieranie nowych znajomości nie sprawia Ci problemu i zawsze masz uśmiech na twarzy podczas rozmowy to będzie łatwo. Najpierw trzeba siebie przyzwyczaić do tego. To jest wg mnie najcięższe.
Przezwyciężyć to, że ludzie się gapią, że mogą zobaczyć. Ludzie zazwyczaj nie wiedzą, że są fotografowani. I za rycerzem, zawsze można puścić bajkę, że do gazety, to zaraz ulica będzie pusta:mrgreen:
gdzie robic zdjecia do portfolio ?? /w takim razie/
O co chodzi? Jakie portfolio chcesz robić? Chcesz robić portfolio na ulicy nie robiąc wcześniej takich zdjęć?
camilia przeczytałaś powyższy link? to daje ci drugi ;) boję się robic ludziom zdjęcia (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=38748)
a panie frames, mógł byś napisać aspekty prawne? na pewno wiele forumowiczów to zainteresuje a ciężko jest na ten temat znaleźć coś z necie...
Ciężko?
Na przyszłość polecam google.
http://forumprawne.org/prawo-cywilne/37005-pozwolenie-na-robienie-zdjec.html
http://pentax.org.pl/viewtopic.php?t=10426
http://www.forum.fotoexpert.pl/fuji1526.html
http://olgierd.bblog.pl/wpis,zakaz;fotografowania,5031.html
Polecam szczególnie link do dyskusji na forum pentax bo z tego co przeczytałem, prezentowane są tam różne podejścia do tematu.
Podobnie tekst ustawy może być interpretowany w różny sposób. Ja od siebie powiem, że jakby wszyscy podchodzili do tematu równie asekuracyjnie, to 90% najlepszych zdjęć kryjących się w tzw. "fotografii ulicznej", by nie powstało.
I jeszcze jedno "street" nie lubi telezoomów. To nie jest sposób na streeta, a zresztą same zdjęcia najczęściej się nie bronią.
dzięki za linki. ale włąśnie o to mi chodziło że te wypowiedzi są tak zagmatwane i tak nic z nich nie wynika że myślałem że powiesz coś w stylu " można bo..(i tu 2 zdaniowa wypowiedź)"
z wielką chęcią przeczytam, jeszfcez raz dzieki :D
K.Piechowicz
19-04-2009, 13:44
dobre szkło z dużą ogniskową :) i cykać najlepiej w sobotnie dni - najwięcej ludzi na targowiskach, itd...
znajomy poszedł na metodę i tam gdzie rzekomo nie było można używać aparatów, ustawił na gripie wyzwalacz aparat miał na szyi i przechodził koło ludzi itd rezultaty świetne
zacznie się sezon plażowy to poprostu idź i cykaj, ludzi ślepi słońce więc nie zwracają na nic innego uwagi
to nic trudnego iść i cykać, sam się o tym przekonałem w Stalowej wyspie, gdzie najpierw z tym się kryłem, a potem szedłem i "cykałem"
I jeszcze jedno "street" nie lubi telezoomów. To nie jest sposób na streeta, a zresztą same zdjęcia najczęściej się nie bronią.
ja też tak uważam choc moje doświadczenie nie jest duże w tym temacie to jednak "tradycja fotograficzna" pokazuje ze 50mm i mniej jest używane najczęściej w tego typu fotografi..
Poszukaj takiej pozycji : Street Photography – For the Purist .
Nie chce mi się tutaj krzewić edukacji "streetowej", zresztą uważam, że grunt nie jest na to podatny. To nie jest wiedza czerpana z tajemnych źródeł. Odrobina opatrzenia i orientacji w temacie prowadzi do prostego wniosku: chcąc robić street'a trzeba się przełamać i wyjść do ludzi. Bez 70-300 czy 10-20 z "biodra". Przy takim podejściu do tematu nie ma mowy o osiągnięciu czegokolwiek w tym temacie(pomijając fakt, że ma to tyle wspólnego z fotografią uliczną, że zdjęcie jest zrobione na ulicy).
Karl Johansson
20-04-2009, 14:03
To napisz czym, wg. Ciebie, można robić "street"? Bo skoro zdjęcia robione 70-300 albo 10-20 nie zasługują na to zaszczytne miano, to co? 35mm? 50mm?
To tak samo, jak stwierdzić, że portret można robić tylko 105mm.
Albo krajobraz tylko ultraszerokim, w stylu 10 albo 20mm.
Moim skromnym zdaniem - głupoty piszesz. Moim zdaniem, jeśli zdjęcie przedstawia jakąś sytuację dziejącą się na ulicy, jeśli przykuwa jakoś uwagę - to nie bardzo liczy się, czym zostało zrobione.
Ale ja się nie znam, więc pewnie to ja piszę głupoty...
arturpop
20-04-2009, 14:31
Wiesz, możesz wyciąć kawałek Krakowa z google maps i upierać się, że to jest street photo. Ale weź sobie popatrz na zdjęcia klasyków streeta i wyciągnij wnioski. Niektóre zdjęcia Erwitta sprawiają wrażenie, jakby używał *krótkiego* tele, ale po prostu niezaprzeczalnym faktem jest, że większość tego typu fotografii była wykonana obiektywem nie węższym niż małoobrazkowy 50mm.
Karl Johansson
20-04-2009, 14:34
Oj, wiem o tym, uwierz mi.
Chodzi mi o kategoryczne stwierdzenie, że wszystko, co dłuższe, albo co robione z biodra, to już nie ma nic wspólnego ze streetphoto...
arturpop
20-04-2009, 15:00
Również jestem przeciwko szufladkowaniu, szczególnie w przypadku streeta, który, po pierwsze, od początku łamał standardy (krzywe, źle skadrowane, źle naświetlone - co z tego, skoro zdjęcie się broni), a po drugie jest pojęciem niesamowicie szerokim. Od idealnych i niesamowicie wypatrzonych kompozycji HCB, przez Bruce'a Gildena podchodzącego na ulicy do ludzi na minimalną odległość i walącego do nich z lampy, po odjechane gry ze światłem Trenta Parka. Wszyscy oni chodzili z obiektywami max 50mm, ale może jest jakiś fotograf posługujący się tele ze świetnymi wynikami (chętnie poznam nazwisko i obejrzę portfolio). Póki co jednak będę trzymał strone kolegi 36frames - jeśli street, to szeroko. :)
Karl Johansson
20-04-2009, 15:05
Ja też lubię szeroko. Specjalnie, można powiedzieć, do tego kupiłem jedynego mojego zooma.
Ale nie można stwierdzić, że TYLKO I WYŁĄCZNIE szeroko, a cała reszta to nie street.
street to 90% 50 i 35 mm, reszta to zdjęcia dodające smaczku - czyli szerzej lub krótkie tele.
Duzo dobrych fotografów pokazuje zdjęcia z innych ogniskowych, tylko to jest własnie to 10%. Tu nie trzeba byc paparazzim /85-300 mm/ czy też "biodrowcem" 10-20 mm.
Generalnie to jest baaaardzo trudna fotografia, i na 300-1000 zdjec jesli wybierze sie 5 dobrych zdjęc to uważam za sukces. Największym problemem, to jest to, żeby własnie wyjsc do ludzi i olac głupkowate uśmieszki, czy teksty w stylu "paparazzi" co ostatnio miało miejsce w moim przypadku.
bukowy dziad
20-04-2009, 20:27
jedna drobna sprawa - wbrew temu co ktos zasugerowal i co chodzi autorce watku po glowie - na ulicy raczej nie nalezy zgrywac sie na profi (czyli obwieszac szklami, torbani statywami i robic madre miny) - od groma ludzi z automatu przyjmie postawe obronna jesli pomysli, ze trafi do gazety itp...po ostatnich probach na ulicy (watek w dziale ludzie reportaz) znow mi zaczal chodzic po glowie pomysl na maly, niepozorny aparacik - jakosc zdiec gorsza (bo na leice m8 mnie nie stac;) ), ale wielu ludzi "olewa" gosci z malpaki i czyms podobnym, no bo przeciez kazdy z tym lata...i masz szanse na zrobienie zdiecia, ktorego lustrem z duzym szklem nie zrobisz, bo ci gosc ucieknie zanim sie do niego zblizysz (a tez jestem zdania, ze strzelania z tele w 99% jest bezcelowe)...
Ale ja się nie znam, więc pewnie to ja piszę głupoty...Tu się z tobą zgodzę, z jednej prostej przyczyny. Zupełnie mnie nie zrozumiałeś. Nie piszę, że nie można. Piszę, że żeby robić to dobrze to nie można bać się ludzi i robić im zdjęcia tele albo z biodra. Inna sprawa to fakt, że robiąc z biodra nie panujesz praktycznie nad niczym, a robiąc tele spłaszczasz obraz co akurat w streecie nie wygląda dobrze. Jako obrońca tele w streecie zapewne zarzucisz nas teraz przykładami świetnych streetowych zdjęć robionych długimi tele. Ja chce zobaczyć tylko 5, ale naprawdę dobrych. Czekam. :-)
Edit +
po ostatnich probach na ulicy (watek w dziale ludzie reportaz) znow mi zaczal chodzic po glowie pomysl na maly, niepozorny aparacik - jakosc zdiec gorsza (bo na leice m8 mnie nie stac )Może pora pomyśleć o jakimś analogu. Tam wybór świetnych sprzętów do tematu jest olbrzymi. :-)
arturpop
20-04-2009, 21:19
Generalnie to jest baaaardzo trudna fotografia, i na 300-1000 zdjec jesli wybierze sie 5 dobrych zdjęc to uważam za sukces.
Moim zdaniem jak każda inna. Osiągnięcie dobrych rezultatów wymaga ciężkiej pracy, charakteru, wytrwałości, talentu, szczęścia... jak to w każdej innej dziedzinie życia.
Może pora pomyśleć o jakimś analogu. Tam wybór świetnych sprzętów do tematu jest olbrzymi. :-)
I również drogich jak cholera. Porządne dalmierze to drogie zabawki, a lustrzanki... no cóż, można kupić również małego dSLRa. :) Ale już nie będzie taki cichy.
Ale zasadniczo i pobieżnie tutaj również nie ma reguły - niektórzy fotografują Leicami, inni krowiastymi dSLRami z gripem. Obie grupy z imponującymi efektami. Wszystko jest kwestią techniki i osobistych preferencji.
I również drogich jak choleraNiekoniecznie. Zarówno jeden i drugi to już aparaty kultowe:
OLYMPUS XA http://www.kenrockwell.com/olympus/xa.htm
OLYMPUS MJU II http://www2.olympus.pl/consumer/195_mju_mju__-II.htm
Następny próg cenowy to jakiś FM + 28 lub 35.
Potem można pomyśleć nad BESSĄ r2 lub r3, jak ktoś lubi szerokie kąty to r4.
arturpop
20-04-2009, 21:51
Niekoniecznie. Zarówno jeden i drugi to już aparaty kultowe:
OLYMPUS XA http://www.kenrockwell.com/olympus/xa.htm
OLYMPUS MJU II http://www2.olympus.pl/consumer/195_mju_mju__-II.htm
Tak, też kiedyś nad kompaktem dalmierzowym myślałem. Niestety znalezienie sprawnego egzemplarza jest dosyć trudne, do tego to jednak był sprzęt amatorski i wygodą używania nie poraża. Ale do streeta nieźle się nadaje, to prawda :)
Następny próg cenowy to jakiś FM + 28 lub 35.
Potem można pomyśleć nad BESSĄ r2 lub r3, jak ktoś lubi szerokie kąty to r4.
FM - to już lustrzanka, wolałbym niewiele większe D60 + 24mm f/2.8 szczerze mówiąc.
A Bessa to już konkretny wydatek, ale oczywiście bardzo fajny korpus. Natomiast szkła do tego systemu to już kompletny odlot. Moim zdaniem najlepszy wybór w akceptowalnej cenie. Wyżej to już tylko Leica :)
Nie jestem fotografem.
Robię zdjęcia bo lubię, a fotografie uliczną uwielbiam właśnie ze względu na kontakt z ludźmi.
Na robienie zdjęć na ulicy mam dwa sposoby.
Chcę zrobić portret:
Podchodzę, uśmiecham się, mówię kim jestem czego chcę, uśmiecham się, robię zdjęcia, uśmiecham się, dziękuję, życzę dobrego dnia.
W przeciwnym wypadku:
Uśmiecham się, podnoszę aparat do oka, robię zdjęcie, uśmiecham się, dziękuję kiwnięciem głowy lub słowem.
Dla mnie ważne są dwie zasady:
1.Zdjęcie zawsze robię z aparatem przy oku, nigdy z biodra itp.
2.Dużo się uśmiechać.
Pestka. ;)
Hexar Hexar Hexar - cichy zabójca, chyba najlepszy aparat do tego celu :)
Quimeen, zapomniales o trzeciej mozliwosci, robisz zdjęcie bez świadomosci modela, i jak usłyszy klepnięcie, wtedy sie usmiechasz i dziekujesz ;)
Karl Johansson
20-04-2009, 23:13
Tu się z tobą zgodzę, z jednej prostej przyczyny. Zupełnie mnie nie zrozumiałeś. Nie piszę, że nie można. Piszę, że żeby robić to dobrze to nie można bać się ludzi i robić im zdjęcia tele albo z biodra. Inna sprawa to fakt, że robiąc z biodra nie panujesz praktycznie nad niczym, a robiąc tele spłaszczasz obraz co akurat w streecie nie wygląda dobrze. Jako obrońca tele w streecie zapewne zarzucisz nas teraz przykładami świetnych streetowych zdjęć robionych długimi tele. Ja chce zobaczyć tylko 5, ale naprawdę dobrych. Czekam. :-)
Edit +
Może pora pomyśleć o jakimś analogu. Tam wybór świetnych sprzętów do tematu jest olbrzymi. :-)
Hmm...
Do obrońców tele w stricie ciężko mnie zaliczyć z jednego względu - nie posiadam takiego. Najdłuższy obiektyw w mojej torbie to 50mm :]
Po prostu drażni mnie stwierdzenie, że się nie da :P
Choć tu cała sprawa wynikła z pewnego niezrozumienia;]
A co do analogów - ostatnio dorwałem prawie-jak-contaxa II, w postaci Kieva 4a ;] czekam tylko, aż znajdę czas żeby dać do wyczyszczenia ze starego smaru (i nałożenia nowego) migawki i się pobawię ;]
No dobrze, ale jak już weszliśmy w tą dyskusję to porozmawiajmy.
Moim skromnym zdaniem - głupoty piszesz. Moim zdaniem, jeśli zdjęcie przedstawia jakąś sytuację dziejącą się na ulicy, jeśli przykuwa jakoś uwagę - to nie bardzo liczy się, czym zostało zrobione.Piszesz do mnie, że piszę głupoty i piszesz, że nie ważne czym zdjęcie jest zrobione. Ok. Teraz skoro mnie już obraziłeś to serdecznie Cię proszę pokaż mi choć dwa naprawdę dobre zdjęcia streetowe zrobione tele. Nie twierdze, że się nie da. Twierdzę, że 99,5% przypadków zdjęcie będzie płaskie i kiepskie i że to nie są ogniskowe do streeta. Ktoś pyta o poradę, to odpowiadam. To tak jakby ktoś zapytał: czym mam fotografować ptaki, ktoś by odpowiedział, że tele a ty nagle wyskakujesz, że szerokim kątem też się da. Wszystko się da. A teraz czekam na chociaż dwa zdjęcia. Poza tym to ty zachęcasz do użycia tele, w dodatku w kontekście robienia zdjęć z ukrycia.
Dopiero zaczynam ,więc jeszcze szeroki kąt mam w planach, ale jak narazie posiadam d80 + N. 1.8/50mm + N. 70-210 / 4-5.6
Czy da rade coś tym zrobić ?? :)
Jasne, że tak. Zoomem możesz robić zdjęcia z nieco większego oddalenia, co pozwoli Ci uzyskać, przede wszystkim, większy komfort psychiczny, bo "model" często nawet nie będzie wiedział, że jest fotografowany.
jeszcze myślę zeby wziąć statyw :P To już wogule pomyslą że jakaś profesionalistka się znalazła :D
Ja miałem kiedyś zabawną sytuację ze statywem. Kilka dni nad morzem (polskim), więc wieczorem brałem aparat i na zachody słońca na plażę. Zawsze pełno ludzi z większymi i mniejszymi aparatami.
Któregoś dnia wziąłem ze sobą też statyw. Pomyślałem, że się przyda, będzie można trochę fale "rozmyć" :) Idziemy z żoną, aparat w ręku, statyw pod pachą... I co chwilę ktoś nas zaczepia - "mogą nam państwo zrobić zdjęcie?" :)
Więc rzeczywiście, statyw dodaje co najmniej +3 do profesjonalnego wyglądu... Dobrze, że nie wziąłem tulipana, bo nie wiem, co by się wtedy działo ;)
pawel934
21-04-2009, 11:29
Aha, jeszcze jedno... Co znaczy słowo:
ludzią
???
Jak to, nie wiesz? Całe zdanie powinno wszystko wyjaśnić:
planuje pstrykac narazie fotki ludzią na ulicy
Z powyższego wynika, że słowo "ludź" to synonim słowa "aparat". Może to jakaś gwara, bo raczej nie język ogólnonarodowy? Tak więc wyraz "ludzią" znaczy dokładnie "aparatem".
Widzisz, 36frames - czasem wystarczy trochę pomyśleć i już wiadomo, "co autor miał na myśli".
A tak w ogóle - poziom znajomości języka polskiego /bądź co bądź - języka ojczystego u znakomitej większości użytkowników tego forum/ niektórych ludzi mnie załamuje :-|
Przepraszam bardzo za OT, ale czasem aż oczy bolą.
Niekoniecznie. Zarówno jeden i drugi to już aparaty kultowe:
OLYMPUS XA http://www.kenrockwell.com/olympus/xa.htm
OLYMPUS MJU II http://www2.olympus.pl/consumer/195_mju_mju__-II.htm
Ja osobiście polecam Oly 35 SP. Fenomenalna optyka, solidny aparat, ale nie za duży, taki w sam raz. Ewentualnie Yashice 35 Electro, tylko tam nie ma trybu manualnego :-/ Do tego Trixa i w miasto.
Pozdrawiam
Ulv
Karl Johansson
21-04-2009, 12:25
Po pierwsze - nie pisałem, żeby Ciebie obrazić. Daleki byłem od tego, uwierz mi. Gdybym chciał to zrobić, napisałbym, że pie.....sz.
Przykładów, wybacz, nie chce mi się szukać. Walczę z pralką, która uparcie odmawia mi posłuszeństwa.
Napisałem, zgodnie z prawdą, że się da. Co do drugiego cytatu mojego - napisałem to z mojego doświadczenia.
Nie jestem super-stritowcem, zdjęcia tego typu robię tylko i wyłącznie dla własnej przyjemności i w ten sposób właśnie zaczynałem - najpierw z dużej odległości, jeszcze starym fuji s5600, potem, w miarę "oswajania się" z tematem, skracałem ogniskową do szerokiego kąta.
Gdzieś zresztą znalazłem kiedyś w necie poradnik, gdzie koleś strzelał zdjęcia ludziom z samochodu na światłach, używał zoomu 35-300, czy jakoś tak (canon).
Zresztą - tu masz galerię, z canona 135mm. Część zdjęć to, w moim ujęciu, jak najbardziej street. Mi się podobają.
http://www.flickr.com/photos/recep-bg/sets/72157603612312819/
Pozdrawiam i proszę, nie czuj się urażony, bo nie miałem takiego zamiaru.
Marcin
Moim zdaniem street to głównie szerokie szkła, moje ulubione to 35mm na FX, czasem przydałoby się 24mm ;-) Co nie zmienia faktu, że pare zdjęć, które lubię zrobiłem tele.
Jak chcecie przykłady to pisać, wkleję w wątek ;)
wklejaj :)
ten wątek zaczyna mi przypominac nieszczęsną wojnę typu czy 50mm nadaje sie do fotografowania ludzi ;) może najpierw warto ustalic co kazdy z nas rozumie pod pojęciem street foto :) bo to może byc źródłem konfliktu ;)
85mm - czyli tele: ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://adrianwozniak.com/blog/upload/2008/11/tramwaj-lodz.jpg)
Ten mnie opi****lił za zrobienie zdjęcia: ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://adrianwozniak.com/blog/upload/2008/07/ziutek.jpg)
Oby dwa tym samym szkłem [85/1.8]. Pierwsze FX, drugie DX.
1 to portret a nie street, całkiem fajny
a drugie jest kiepskie, test DR?
Nie chce mi się toczyć bojów, ale:
1. Czy jeśli zrobię zdjęcie teleobiektywem sąsiadce która się przebiera to będzie to akt? Dla mnie nie. Podobnie jak street robiony teleobiektywami.
2. Trzeba odróżnić uliczny portret od fotografii ulicznej. Dla mnie nie są to terminy tożsame. To tak a propos 135mm. Tak czy siak nie kupuję tego.
3. Adrian, tylko 85mm a jak udało ci się spłaszczyć zdjęcie. Poza tym nie podoba mi się, a jedynka jest słabym argumentem w dyskusji.
4. Dyskusja zbacza na tor co jest streetem, a co nie, więc proponuję skończyć w tym momencie.
Floyd Rose
21-04-2009, 20:24
Mark Cohen
http://www.youtube.com/watch?v=cOr5MHlJQUA&eurl=http%3A%2F%2Fexposurecompensation.com%2F&feature=player_embedded
Street photography
http://www.fotografuj.pl/Article/Street_photography_sceny_nie_tylko_z_ulicy/id/108
Karl Johansson
21-04-2009, 20:51
Nie chce mi się toczyć bojów, ale:
1.Czy jeśli zrobię zdjęcie teleobiektywem sąsiadce, która jest pięknie wymakijażowana do sesji i przygotowana, to czy przez fakt zrobienia zdjęcia teleobiektywem przestanie to być akt?
2.Ok, możemy odróżniać. Ale portret uliczny, dla mnie, jest elementem fotografii ulicznej, na podobnej zasadzie, jak ta mówiąca, że każdy kwadrat jest prostokątem, ale nie każdy prostokąt jest kwadratem.
3.Może i spłaszczone, ale nie znaczy to, że złe. Mi się podoba. I nie widzę powodu, dla którego jedynka miałaby być słabym argumentem.
4.Ja również proponuję zakończyć, bo i tak nigdzie nie dochodzimy.
Oj ciężki jesteś.
Pisząc do mnie, że piszę głupoty nie zrozumiałeś mnie i dalej nie rozumiesz tego co do Ciebie piszę. To co napisałeś koło cyfry 1. najlepszym tego przykładem. Masz racje: tele nadają się do streetu tak jak każdy inny obiektyw, a płaskie zdjęcia nie są złe.
Dziękuję. Do widzenia.
fotografia uliczna (http://forum.pclab.pl/index.php?showtopic=408303)
Chciałbym zapytać Was, co robicie gdy potrzebujecie od przypadkowego modela zgody na publikacje Waszego zdjęcia?
Czy wystarczy, że spytam go czy mogę opublikować to zdjęcie? A może potrzebna mi zgoda na piśmie? Zakładam raczej amatorskie podejście (nie "dla gazety" etc.). Głównie do publikacji na stronie, w portfolio.
36frames widzę, że uparty jesteś i starasz się wszystko wpakować w szufladki. Ja celowo dałem takie zdjęcia, bo granica jest płynna i wiele zależy od kontekstu.
Co nie zmienia mojego przekonania, że do streeta najbardzej pasują szerokie szkła.
a ja sie ciagle zastanawiam który w tej dziedzinie obiektyw będzie fajniejszy 35/2 czy 50/1.4 :(
a ja sie ciagle zastanawiam który w tej dziedzinie obiektyw będzie fajniejszy 35/2 czy 50/1.4 :(
Moim skromnym oba, jednak ja bym wybrał 35 ;)
ale do analoga ;)
Mam na myśli FX, więc i analoga ;)
Zależy czy AF czy nie. Jeśli nie to albo 28 albo 35 bo hiperfokalna załatwia sprawę ustawiania ostrości.
Na streecie to tak z defaultu warto mieć f/8, doostrzanie, nawet manualem to wtedy luz :]
arturpop
22-04-2009, 13:18
a ja sie ciagle zastanawiam który w tej dziedzinie obiektyw będzie fajniejszy 35/2 czy 50/1.4 :(
To pytanie z gatunku co jest lepsze - Boże Narodzenie czy Wielkanoc. Po prostu wyjdź na ulicę i przekonaj się sam która ogniskowa jest dla Ciebie wygodniejsza. Osobiście zdecydowanie wolę 35mm.
teraz jeszcze z AF...
jeden i drugi jest fajny i to jest ten problem ;) ale zbyt blisko siebie żebym miał potrzebę trzymac obydwa...
tylko że ja nie lubię takich mocno rozgadanych kadrów gdzie jest dużo i rozwlekle, tylko detal mnie interesuje, zwięzła historia...
50mm jest takie bardzo ludzkie ;) bo widzi jak oko ... a 35 już szerzej i łatwiej coś złapac co nie jest potrzebne a kadrowac po zrobieniu zdjęcia nie lubię i nie chcę...
ciekawe jak założycielka wątku; byłaś już na ulicy robic zdjęcia? chyba nikt jej nie pogonił bo się nie odzywa ;) :(
Sam sobie odpowiedziałeś. :-) (obiektyw)
arturpop
22-04-2009, 13:29
teraz jeszcze z AF...
jeden i drugi jest fajny i to jest ten problem ;) ale zbyt blisko siebie żebym miał potrzebę trzymac obydwa...
tylko że ja nie lubię takich mocno rozgadanych kadrów gdzie jest dużo i rozwlekle, tylko detal mnie interesuje, zwięzła historia...
Ale właśnie takie rozgadane są (mz) najfajniejsze. Fotografujesz jakąś interakcję na pierwszym planie, na drugim głupio patrzy się na to samo przypadkowy człowiek, na trzecim planie wchodzi w kadr kobieta ze śmieszną miną, a gdzieś daleko siedzą sobie w kawiarni ludzie i mają to gdzieś, itd., itp. ;-) A im wężej, tym mniej takich smaczków wyłapiesz.
eee...nic mi nie pomogliście ;) :)
Pomogliśmy :mrgreen:
SZERZEJ :mrgreen:
36frames widzę, że uparty jesteś i starasz się wszystko wpakować w szufladki.
Na streecie to tak z defaultu warto mieć f/8, doostrzanie, nawet manualem to wtedy luz :]
Potraktuj mojego posta żartobliwie ;)
Ja do fx wybrałbym 35 mm na street`a, póżniej 50 mm.
Karl Johansson
22-04-2009, 23:18
A ja bym wziął np. 28mm, albo nawet 20mm.
Ech, chciałbym mieć didżital ful frejm...
A ja bym wziął np. 28mm, albo nawet 20mm.
Ech, chciałbym mieć didżital ful frejm...
Do streeta? Ze względu na iso?
Bo tak szczerze, to DX się do tego świetnie nadaje i poza iso nie widzę wielkiej różnicy w tego typu fotach.
Karl Johansson
23-04-2009, 10:50
Bo chciałbym mieć na didżitalu ogniskowe takie, jak na analogu. To nie potrzeba, tylko widzimisię.O.
eee...nic mi nie pomogliście ;) :)
Rycerzu, pragnąłeś kedyś N 24/2,8D i tego się trzymaj. Jest on dla Ciebie najwłaściwszy w świetle innych Twoich postów w podobnych wątkach. Na dx daje Ci 38mm, na street jak ulał. Przewineło mi się w jakimś wątku, że chyba złożyłeś już zamówienie.
Rycerzu, pragnąłeś kedyś N 24/2,8D i tego się trzymaj. Jest on dla Ciebie najwłaściwszy w świetle innych Twoich postów w podobnych wątkach. Na dx daje Ci 38mm, na street jak ulał. Przewineło mi się w jakimś wątku, że chyba złożyłeś już zamówienie.
ale wtedy nie dotarł bo mi wycofali zamówienie :( a potem podrożał 50% :(
a teraz nie mam już dx ;)
Bo chciałbym mieć na didżitalu ogniskowe takie, jak na analogu. To nie potrzeba, tylko widzimisię.O.
Aaa... no widzisz, o tym nie pomyslałem :)))))
Karl Johansson
23-04-2009, 15:02
Widzisz. Ty nie pomyślałeś, a dla mnie takie widzimisie są bardzo ważnymi i fajnymi misiami :]
Dlatego przy pierwszej okazji (czyt. jak będzie kasa) kupię sobie korpus fulfrejmowy nie bacząc na to, czy go potrzebuję, czy nie :]
ale wtedy nie dotarł bo mi wycofali zamówienie :( a potem podrożał 50% :(
a teraz nie mam już dx ;)
Gratuluję Rycerzu !
Ale myślę, że na FX ta szerokość obiektywu nie jest zła dla street-u,
ale każdy sam wie czego potrzebuje,
pozdrawiam
Ps. wiem, nie napisałeś, że masz FX, ale Twój uśmieszek mi to podpowiada !:p
Dałem ciała widzę, że masz analoga
Jacek Wrzesińsk
23-04-2009, 17:04
Ja bym uważał przy robieniu zdjęć (nieswoich) dzieci.
dejnekas
23-04-2009, 19:16
Na początek:
http://www.youtube.com/watch?v=a9rgxZ4_paA&feature=related
akurat ten dziadunio to zbyt "niewidoczny" nie był :D Raczej szukał adrenaliny bo na pewno nie naturalnych sytuacji.
Steet dla mnie mozna robic wszystkim, ale ma byc zrobiony tak by ulice sie czulo nosem.
maćko160
24-04-2009, 21:11
akurat ten dziadunio to zbyt "niewidoczny" nie był :D Raczej szukał adrenaliny bo na pewno nie naturalnych sytuacji.
dziadek mocny ale dobrze robi fotografuje z zaskoczenia jakieś niegroźnie(same dziadki ) wyglądające osoby, bo po jakimś osiedlu to z takimi technikami bym sie nie pchał:mrgreen:
zostawiłem sobie 50mm [ jak widac w stopce ] bo to klasyk nad klasykami ;) a 35/2 idzie do ludzi ;) jakoś standard bardziej mi leży :)
chodziłem 2 godziny po ulicach i praktycznie nikt nie zwracal uwagi na mój aparat nawet jak podnosiłem do oka ;) ale jakies takie banalne sceny...
tutaj fajny i czasem śmieszny ;) wątek...polecam!
strret foto (http://www.forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=12560)
Oj widzę że street photo to poważny problem wielu ludzi a wystarczy kupić sobie coś takiego
http://photojojo.com/store/awesomeness/candid-photography-spy-lens
polecam obejrzeć filmik trochę się uśmiałem :), na ebayu można wychaczyć o wiele taniej, myślę ze warto coś takiego posiadać, zabawa murowana z dreszczykiem emocji :)
arturpop
06-05-2009, 23:04
Oj widzę że street photo to poważny problem wielu ludzi a wystarczy kupić sobie coś takiego
http://photojojo.com/store/awesomeness/candid-photography-spy-lens
Wystarczy, ale żeby zwrócić na siebie uwagę całej okolicy. Do streeta nadaje się równie dobrze jak snopowiązałka i kilo gwoździ.
velaskez
07-05-2009, 03:33
Oj widzę że street photo to poważny problem wielu ludzi a wystarczy kupić sobie coś takiego
http://photojojo.com/store/awesomeness/candid-photography-spy-lens
polecam obejrzeć filmik trochę się uśmiałem :), na ebayu można wychaczyć o wiele taniej, myślę ze warto coś takiego posiadać, zabawa murowana z dreszczykiem emocji :)
Było. Dla nas już nieśmieszne.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.