Zobacz pełną wersję : D200+SB-600 nie doświetla fotki w dobrych warunkach
stachmuszel
15-04-2009, 09:17
Witam!
Tylko nie bijcie i nie śmiejcie się:-)
Problem taki: drugi dzień świąt, spotkanie rodzinne i pamiątkowe zdjęcia przed budynkiem. Popołudniowe światło, dopalam sabinką i co...? Sabinka pokazuje -3EV, fotka niedoświetlona. Kilka prób, efekt ten sam.
Sabinka w trybie BL, próbowałem też bez BL, D200 w priorytecie przesłony f=4, czas jaki pokazał D200 to ok. 1/60s.
Fotki bez lamy za zewnątrz oraz wewnątrz budynku z lampą OK.
Co robię nie tak:-)
Dziękuje i pozdrawiam!
p.s. nie pomyślałem i niepotrzebnie kasowałem te fotki od razu w body. Mogłem zostawić i pokazać na forum, byłoby może łatwiej.
ustaw sobie w body tryb rear, zdejmij 3EV na lampie i bedzie ladnie. doswietli Ci tylko cienie. jak z daleka to ze 2EV
Jesteś pewien, że złapałeś również światło zastane a sabiną tylko doświetliłeś to, co chciałeś doświetlić?
Mogło być tak, że po założeniu i włączeniu sabiny aparat przestawił się w 1/250 (lub co gorsza tryb FP) a lampę potraktował jako główne źródło światła. Wtedy kadr nie miał prawa wyjść poprawnie naświetlony, bo brakło mocy lampie, która miała zlecone przez aparat błyśnięcie ponad jej możliwość :)
Moja rada przy używaniu sabiny w takich warunkach: Ustawić aparat w tryb "M". Wtedy nie ma prawa niepoprawnie naświetlić i z automatu coś pozmieniać. Ustawić aparat zgodnie ze wskazaniem światłomierza (być może intencjonalnie ustawić lekkie niedoświetlenie - zależy od fotografowanej sceny). Sabinę zostawić w TTL (BL) i tak jak kolega R sugeruje zdjąć 1.7-2 EV (w trybie bez BL zdjąć ile się da prawdopodobnie). To spowoduje błysku na tyle, żeby pierwszego planu nie przepalić a jedynie rozświetlić zacienione obszary pozostawiając resztę kadru poprawnie naświetloną światłem zastanym.
EDIT:
Aha. I jeszcze dodam, żeby w tą kompensację błysku tak do końca nie wierzyć (wartości kompensacji bardzo mocno zależą od warunków). To nie zawsze przynosi zamierzone efekty. Początki nie są łatwe - a najlepszym przyjacielem jest metoda prób i błędów. W końcu warto robić użytek z cyfrowości naszych cyfrówek ;)
stachmuszel
15-04-2009, 10:18
Jesteś pewien, że złapałeś również światło zastane a sabiną tylko doświetliłeś to, co chciałeś doświetlić?
Mogło być tak, że po założeniu i włączeniu sabiny aparat przestawił się w 1/250 (lub co gorsza tryb FP) a lampę potraktował jako główne źródło światła. Wtedy kadr nie miał prawa wyjść poprawnie naświetlony, bo brakło mocy lampie, która miała zlecone przez aparat błyśnięcie ponad jej możliwość :)
Moja rada przy używaniu sabiny w takich warunkach: Ustawić aparat w tryb "M". Wtedy nie ma prawa niepoprawnie naświetlić i z automatu coś pozmieniać. Ustawić aparat zgodnie ze wskazaniem światłomierza (być może intencjonalnie ustawić lekkie niedoświetlenie - zależy od fotografowanej sceny). Sabinę zostawić w TTL (BL) i tak jak kolega R sugeruje zdjąć 1.7-2 EV (w trybie bez BL zdjąć ile się da prawdopodobnie). To spowoduje błysku na tyle, żeby pierwszego planu nie przepalić a jedynie rozświetlić zacienione obszary pozostawiając resztę kadru poprawnie naświetloną światłem zastanym.
EDIT:
Aha. I jeszcze dodam, żeby w tą kompensację błysku tak do końca nie wierzyć (wartości kompensacji bardzo mocno zależą od warunków). To nie zawsze przynosi zamierzone efekty. Początki nie są łatwe - a najlepszym przyjacielem jest metoda prób i błędów. W końcu warto robić użytek z cyfrowości naszych cyfrówek ;)
Tak, masz rację na sabince pokazywało mi FP. W body miałem ustawione 1/250s FP*. Ale body chyba robiło z 1/60s.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.