Zobacz pełną wersję : nikon 135mm f2 DC i 105/2.0 DC
Mam pytanie do praktyków :) 105 2.0 DC i 135 2.0 DC
Coraz bardziej kusi mnie to szkiełko ( bardziej 105 2.0 DC )
Jak przedstawia sie sprawa z DC czy jest to uzyteczna "zabawka" i czy przy fotografowaniu zdaje egzamin, i czy czesto sie jej uzywa :)
Czy warto zainwestowac w to szkiełko ( ceny sa coraz przyjemniejsze 2000-2500 za 105 lub 135 )
I ktora wersja jest lepsza optycznie 105 czy 135
Jak przedstawia sie jakość tych obiektywów do nikkora 85 1.4
( bedzie uzywana z D300 z tej racji 105 jednak nie mowie "nie" 135 ;) )
I prosze nie robmy off top ze cos jeszcze innego bedzie lepsze chce konkretnych odpowiedzi i jak mozna sampli z zastosowaniem DC
A szczególna mam prośbę do osob posiadajacych to szkiełko z okolic Lubina, Wrocławia, którzy dali by je "pomacac" zrobic kilka fotek był bym bardzo wdzieczny ( warunki na priv )
A gdzie można kupić którykolwiek z tych obiektywów za 2000-2500zł ? Ja widuje 135 tylko za 4000zł i przy perspektywie braku śrubokręta w moim nowym aparacie (za 3-5 lat) nie jestem skłonny tyle zapłacić za obiektyw który wtedy będzie tylko MF ! ale dwa to nie cztery :???: może się skusze :-D
[edit] Kolega mancini miał na myśli używane, a przez chwile myślałem że faktycznie gdzieś były za przystępną cene.
wg testów jakie kiedys czytałem 105 jest lepsza optycznie...ale nie moge znalezc gdzie...sam jestem ciekawy tej korekcji aberracji sferycznej...ktos praktykował??
Jak przedstawia sie sprawa z DC czy jest to uzyteczna "zabawka" i czy przy fotografowaniu zdaje egzamin, i czy czesto sie jej uzywa :)
I ktora wersja jest lepsza optycznie 105 czy 135
Jak przedstawia sie jakość tych obiektywów do nikkora 85 1.4
Bawiłem się na początku posiadania 135-tki DC i nie powaliły mnie efekty rozmywania tła czy też pierwszego planu (może kwestia umiejętności, może też na DX te efekty nie są zbyt widoczne). Natomiast samo zmiękczanie - gdy na pierścieniu DC ustawi się większa wartość niż użyta f - przy porządnym oświetlnie (super z kontrą) wychodzi bardzo ładnie. Jednak najczęściej używam go poprostu jako zwykłej 135. Rozmycie i tak jest fantastyczne - a jest naprawdę użyteczny już przy f/2. Praktycznie nie wychodzę poza f/3.5
105 miałem okazję pobawić się 1 dnia i poza różnicą w ogniskowej (chyba jednak 105 bardziej użyteczna ze względu na możliwości kadrowania) nie zauważyłem żadnych różnic w jakości/ostrości obrazowania na korzyść któregokolwiek.
Na pewno, zarówno 105 jak i 135, są "ostrzejsze" przy pełnych otwarciach przysłony. 85 pomimo używalności f/1.4 jednak nie jest przy max otworze tak ostra jak 105 i 135. Natomiast jeśli porównamy wszystkie te obiektywy na f/2 to 85 przy f/2 to już zupełna "żyleta" ostrzejsza od obydwu w/w wymienionych
no tak...ale to są obiektywy typowo portretowe czyli według mnie nie powinny byc ostre...tak? czy znow sie myle?
Te obiektywy w testach rozdzielczości osiągają kapitalne wyniki.
... sampli z zastosowaniem DC...
Tu (http://walusie.com/gallery/view_photo.php?full=1&set_albumName=N135f2DC&id=DPP_135200) 135 przy f2 bez DC :(
Te obiektywy w testach rozdzielczości osiągają kapitalne wyniki.
Tu (http://walusie.com/gallery/view_photo.php?full=1&set_albumName=N135f2DC&id=DPP_135200) 135 przy f2 bez DC :(
jestem pod wrażeniem tego szkła (w połączeniu z 5D) :)
bialogardzianin
20-09-2008, 12:26
Ja sobie ostrze zęby na 135/2 DC, poczytaj http://www.kenrockwell.com/tech/portrait-lenses.htm
Miałem jakiś czas 135 DC, bajkowe szkło (a najbardziej bokeh), ze 105 DC pewnie jest podobnie...
Moje zdanie jest takie: pod FX - 135 DC, a pod DX - 85/1.4 :)
bialogardzianin
22-09-2008, 08:49
Fajnie jest mieć szkła, które można zamiennie używać na DX i FX, wtedy przy 2 obiektywach mamy de facto 4 zakresy ogniskowych. Optymalne jest więc posiadanie D300 i D700/D3 (ach, marzenia!). wigi, czemu miałeś tylko przez jakiś czas 135 DC, skoro bajkowe szkło to czemu już nie używasz? Pytam bo napaliłem się na nie, jesli jednak jest w nim coś denerwującego- napisz.
Właśnie ze względu na posiadane 135 DC zdecydowałem się na dokupienie 105 DC mam nadzieję, że szkiełko mnie nie zawiedzie ;)
wigi, czemu miałeś tylko przez jakiś czas 135 DC, skoro bajkowe szkło to czemu już nie używasz? Pytam bo napaliłem się na nie, jesli jednak jest w nim coś denerwującego- napisz.
Ależ napisałem wyżej dlaczego sprzedałem 135DC - pod DX jest dla mnie za długie, np. aby sfotografować całą postać trzeba mieć naprawdę dużo miejsca by się oddalić :)
MarcinPoland
13-04-2009, 16:48
Ma ktos to szklo lub mial? jakie wrazenia?
chce kupic do portretow plenerowych do d300, ponoc bardzo ostre od f2 i w ogole bardzo dobre
w uk mozna wyrwac nowe za 4100zl
nie znalazlem zadnego watku na tym forum o tym szkle, moze zle szukalem
oxygenium79
18-04-2009, 08:41
135 DC wart każdej ceny. Używam na F4, D200 i na D700, nie zamieniłbym na nic innego. Najlepszy portretowy obiektyw ever. W jakimś sensie lepszy może być ewentualnie Canon 200/1.8, no ale :-) Zapomnijcie o mitach, że do portretu to 85mm czy 105mm (chyba że też DC, ale to taka wersja minimum). Ludzie zazwyczaj go omijają, bo nie bardzo wiedzą, do czego służy to DC. Sam też nie do końca wiedziałem, dopóki nie zacząłem używać. Jakby ktoś potrzebował szczegółowej instrukcji, to jak nie znajdzie w google, to niech napisze do mnie na priv.
Co do wątpliwości: Jeśli chodzi o różnice w jakości między 105 a 135, to w testach które ja oglądałem, 135 wypadał ciut lepiej, ale to są różnice w granicach błędu pomiaru, więc szkoda sobie tym głowę zwracać. Jeśli ktoś woli 105, niech kupuje śmiało, to jest dokładnie to samo co 135, tylko krótsze. Ja widzę dwa powody, dla których ktoś może woleć 105: jeśli kogoś absolutnie nie stać na 135, albo gdy ktoś woli mieć krótszy, żeby nieco łatwiej robić zdjęcia z ręki nie ryzykując poruszenia. Kupowanie krótszego szkła do DX "bo się lepiej kadruje" jest dla mnie nonsensem, takim pseudopowodem :-)
A mógłby ktoś mnie oświecić jak jest z szybkością AF w takim 135DC lub 105DC? Da się to porównać 85 USM canona? A może coś jak 50-tka AF-S nikkora?
Zależy na jakiej puszce. Na body z dobrą wiertarką (F100) 50 AFS to przy 105 DC to jakiś muł pasiasty. Szkło jest naprawdę szybkie.
W jakimś sensie lepszy może być ewentualnie Canon 200/1.8, no ale :-) .
A po co komu Canon? Jeśli już przywołałeś tę ogniskową (trochę tutaj bez sensu), to jest przecież znakomity Nikkor AF-S 200mm f/2 G ED-IF VR, ale pewnie o nim nie słyszałeś ;)
dareknik
19-04-2009, 11:00
Pod D300 nie za wąsko?
N 85/1.8 bardziej by się nadał.
Pod D300 nie za wąsko?
N 85/1.8 bardziej by się nadał.
Też mi się tak wydaje. 135mm jest extra ogniskową do portretu, ale pod FX. Do DX jak najbardziej 85mm.
chce kupic do portretow plenerowych do d300, ponoc bardzo ostre od f2 i w ogole bardzo dobre
Jeśli pod DX to najlepiej 85/1.4 lub 105/2 DC :)
Miałem już 135 DC, ale pozbyłem się właśnie ze wzgledu na to, że nieco za wąsko.
bialogardzianin
21-04-2009, 10:15
135 DC wart każdej ceny. Używam na F4, D200 i na D700, nie zamieniłbym na nic innego. Najlepszy portretowy obiektyw ever. W jakimś sensie lepszy może być ewentualnie Canon 200/1.8, no ale :-) Zapomnijcie o mitach, że do portretu to 85mm czy 105mm (chyba że też DC, ale to taka wersja minimum). Ludzie zazwyczaj go omijają, bo nie bardzo wiedzą, do czego służy to DC. Sam też nie do końca wiedziałem, dopóki nie zacząłem używać. Jakby ktoś potrzebował szczegółowej instrukcji, to jak nie znajdzie w google, to niech napisze do mnie na priv.
Co do wątpliwości: Jeśli chodzi o różnice w jakości między 105 a 135, to w testach które ja oglądałem, 135 wypadał ciut lepiej, ale to są różnice w granicach błędu pomiaru, więc szkoda sobie tym głowę zwracać. Jeśli ktoś woli 105, niech kupuje śmiało, to jest dokładnie to samo co 135, tylko krótsze. Ja widzę dwa powody, dla których ktoś może woleć 105: jeśli kogoś absolutnie nie stać na 135, albo gdy ktoś woli mieć krótszy, żeby nieco łatwiej robić zdjęcia z ręki nie ryzykując poruszenia. Kupowanie krótszego szkła do DX "bo się lepiej kadruje" jest dla mnie nonsensem, takim pseudopowodem :-)
A gdybyś miał porównać- jak obrazuje na D200 a jak na D700? Rozwiń też proszę wątek 135/2 DC pod DX, jak współpracują ze sobą to szkło i D200? Jak szkiełko radzi sobie w kiepskich warunkach oświetleniowych? Czy AF szaleje na D200 w ciemnych pomieszczeniach? pzdr
oxygenium79
21-04-2009, 15:21
A po co komu Canon? Jeśli już przywołałeś tę ogniskową (trochę tutaj bez sensu), to jest przecież znakomity Nikkor AF-S 200mm f/2 G ED-IF VR, ale pewnie o nim nie słyszałeś ;)
A po co komu Nikon? Robisz zdjęcia danym aparatem ze względu na to, jak się nazywa? Coraz więcej ludzi "utrzymuje" oba systemy równolegle.
Dlaczego ta ogniskowa jest Twoim zdaniem bez sensu? Miałeś kiedyś do czynienia z profesjonalną fotografią portretową? Tak, wyobraź sobie, że znam tego Nikkora, no i? Miałeś kiedyś w ręku oba jednocześnie - Canona 200/1.8 i Nikkora 200/2, czy tylko testy o nich czytałeś? Nie czułeś różnicy? Szkoda :-)
oxygenium79
21-04-2009, 15:24
Tak, słyszałem i nie tylko o Nikonie 200/2, nie wiem czy miałeś oba w ręku, ale to już było... w innym wątku :-)
Co do AF: w D700 czy F4 (bo z nimi próbowałem) AF z tym 135/2 DC działa szybciej niż AF-S w 50/1.4 (silnik w D700 jest szybszy niż ten w obiektywie).
Miałeś kiedyś do czynienia z profesjonalną fotografią portretową?
Ojej, ojej... ale poważnie zabrzmiało :)
Ludzie zazwyczaj go omijają, bo nie bardzo wiedzą, do czego służy to DC. Sam też nie do końca wiedziałem, dopóki nie zacząłem używać. Jakby ktoś potrzebował szczegółowej instrukcji, to jak nie znajdzie w google, to niech napisze do mnie na priv.
A może jakiś ogólny tutek? Forum skorzysta. Mnóstwo ludzi. Sam jestem ciekaw bardzo.
oxygenium79
21-04-2009, 15:43
Hm, obraz z D200 jest inny niż z D700 w ogóle, więc nie wiem czy warto to bezpośrednio porównywać. Z D700 mam takie wrażenia: AF działa bardzo szybko (szybciej niż AF-S w 50/1.4 na przykład). Podobnie zresztą jest z F4. Z D700 i 135mm robiłem bez problemu zdjęcia w pomieszczeniu 5x5 m (taki przeciętny pokój) - sylwetka uchwycona do pół uda i jeszcze miałem z czego kadrować nad głową (pionowy kadr), chociaż musieliśmy stanąć w przeciwnych końcach pokoju. Przy DX pewnie przyda się więcej miejsca, ale dla dobrego portretu na pewno warto (co mają powiedzieć ludzie, którzy nie uznają niczego innego niż 200/1.8 na przykład). D200 cóż, ma wolniejszy AF, ale radzi sobie. Nie robiłem nim zdjęć w pomieszczeniu (jak mam D700 to wolę w pomieszczeniu używać czegoś, co mniej szumi), a na powietrzu nie ma problemu z kadrowaniem. 135 w tandemie z D700 w słabych warunkach światła radzi sobie wspaniale. W pochmurny dzień w pomieszczeniu oświetlonym wyłącznie oknami - przysłona 4, czas 1/180 i czułości 1800-5600 i sesja cud miód. Z D200 by się nie dało.
Polecam obejrzenie sampli ze szkla Minolta STF :)
oxygenium79
21-04-2009, 15:55
Wigi się wścieknie, że znów to piszę, ale nie mogę się powstrzymać :-) Nie dajcie się odwieść od 135/2 zanim jej nie obejrzycie sami!
Moim zdaniem 135mm do portretu to jest minimum (znam takich, dla których tym minimum jest 200/1.8, nawet nie 200/2, nie wiem czemu Wigi tak go promuje...). Zamienianie na krótszy "bo się źle kadruje" jest nonsensem - o ile komuś zależy na tym, żeby mieć odpowiednią głębię ostrości itd. Jeśli ktoś się bardziej przejmuje tym, że musi stanąć dalej, no to... chyba jest bardziej turystą?
Przy pełnej klatce nie mam problemu z robieniem portretowych sesji w pomieszczeniu 5x5 metrów (choć może to nie jest komfort). DXem fociłem na dworze (D200 słabiej się nadaje do wnętrz niż F4 czy D700 ze względu na szum), ale mogę z ciekawości sprawdzić w tym moim pomieszczeniu z D200 jak to wygląda i dam znać.
105 czy 85 też są fajne, nawet 50 można portret fajny zrobić, kurczę, nawet rybim okiem :-D Jednak moim zdaniem to, co daje 135/2, to dla mnie jest TO. Każdy zresztą powinien sobie obadać te obiektywy i zdecydować, co mu potrzebne. Mi długo wystarczała 85 do portretów. Dopóki nie zaznajomiłem się z 135/2 DC :-)
bialogardzianin
21-04-2009, 16:00
Dzięki za opinię. Ciekawe jak pracowałby AF w ciemnym pomieszczeniu (ciemna sala weselna) tandemu np. D300 i 135/2 DC? Wiadomo, w tej puszcze można zadać np. ISO 1200 więc ciekaw jestem jak zestaw taki bedzie się zachowywać w miejsce Tamrona lub Sigmy 70-200/2,8? Czy ktoś pracuje z takim zestawem w ten sposób czy to jednak szkło typowo portretowe/ plenerowe a do kościołów i ciemnych sal lepszy zoom?
Zależy co kto lubi - ja przez pewien czas korzystałem z manualnej 135 - dla mnie na "pełnej klacie" było za ciasno. ;)
85 na DX to prawie tak samo jak 135 na FX
Też bym takie kupił ale musiałbym sprzedać samochód :)
Dlaczego ta ogniskowa jest Twoim zdaniem bez sensu? Miałeś kiedyś do czynienia z profesjonalną fotografią portretową? Tak, wyobraź sobie, że znam tego Nikkora, no i? Miałeś kiedyś w ręku oba jednocześnie - Canona 200/1.8 i Nikkora 200/2, czy tylko testy o nich czytałeś? Nie czułeś różnicy? Szkoda :-)
??? jasność może i fajna, ale do portretu to te szkła są bez sensu. M.in. ze względu na swoja wagę. Praca z ręki ( a takie zdjęcia nie robi się w 5 minut) jest niemożliwa, a praca w portrecie ze statywu też jest do kitu. W dodatku jest się za daleko od modeli.
PS - co ci się nie podoba w nikkorze 200/2 ? GO jest za duża w stosunku do szkiełka jaśniejszego raptem o 1/3 EV ? A może jest kiepskie ?
Mariusz888
21-04-2009, 18:14
N 200/2 jest kosmiczny ale za acek_Z - nie wyobrażam sobie strzelania tym portretów - rozmiar a przede wszystkim waga jest beznadziejna do takiej pracy - chyba że portretowanie z monopodem ;) To szkło jest prawie 4x cięższe niż konkurencja ;) (o ile mnie pamięć nie myli to 200/2 VR waży 3900g)
Moim zdaniem 135mm do portretu to jest minimum Chyba w średnim formacie.
135 to jest maximum w małym obrazku. 180/2.8 sprzedałem bo ogniskowa za długa w portrecie. A 200 jest to więcej niż 180. Przynajmniej 180/2.8 jest lekki, czego o dwusetkach nie można powiedzieć.
Chętnie bym sie dowiedział ile ty sesji portretowych zrobiłes tymi jasnymi, 200 mm szkłami. Ale pewnie mi napiszesz, że sporo, a ja nie mam jak tego podważyć.
200 mm to fajne szkła, ale do pokazu mody, albo z konwerterami uniwersalne długie tele - do sportu itd.
oxygenium79
22-04-2009, 11:51
Ojej, ojej... ale poważnie zabrzmiało :)
Prawda? :-)
Zawodowcy jakoś nie mają problemu z robieniem portretów obiektywem 200mm, czy nawet jasną 300. Albo robimy kompromisy, albo robimy dobrą fotografię. Jeśli są ludzie, dla których 200mm to jest minimum dla portretu, to znaczy że coś w tym jest. Dla mnie minimum to jest 135mm. Dziś porobiłem testowe fotki na DX z użyciem 50, 85 i 135mm, wrzucę niebwem, może się komuś przyda, zwłaszcza tym, którzy się wahają, czy 135mm ma sens z DX.
Jakoś zawodowcy nie mają problemów z używaniem 200 czy nawet 300 mm
Jedni nie mają, inni mają, jedni lubią to a drudzy tamto...
Nie jestem zawodowcem ale nie wyobrażam siebie w studiu z 200mm f1.8, bo i po co?
Prawda? :-)
No właśnie nie do końca, bo coś nam tu próbujesz imputować i nie wiem po co? Makro też można robić obiektywem 500mm i pewnie zawodowcy nie mieli by z tym problemu, prawda? :D
Dziś porobiłem testowe fotki na DX z użyciem 50, 85 i 135mm, wrzucę niebwem, może się komuś przyda, zwłaszcza tym, którzy się wahają, czy 135mm ma sens z DX.
czekam zatem bom zainteresowany - sam używam 50/85
Niedługo dojdziemy że do portretu to potrzeba co najmniej sigmy 200-500 f/2.8 , bo jasna i jakiś tam profesjonalista jej używa do portretu . Ja również jestem ciekaw tych testów .
Jakoś zawodowcy nie mają problemów z używaniem 200 czy nawet 300 mm do portretu na małym formacie....Co to znaczy - zawodowcy? Uprawiający jaką dziedzinę fotografii? Fotoreporter sportowy zrobi portret i 400, 500 czy 600 mm obiektywem, bo w akurat mu tak pasuje na stadionie lekkoatletycznym - nie musi podchodzic do zawodnika itd. On nie założy szkiełka 135 DC i nie podejdzie na 2 metry bo nie ma czasu się bawic w portretową sesję, zawodnik mu się nie będzie ustawiał.
A nie tylko że nie znam, ale nie słyszałem o portreciście który by sobie kupował do portretu szkło 300 mm.
Da się robić portrety wszystkim, od 6 mm na 2000 mm kończąc. Ale portretówki to w małym obrazku 85-135 mm. W średnim formacie 120 - 180 mm. Mówię o klasyce. Eksperymentowac można z każdą ogniskową.
Zapewne dopadłeś te 200 mm szkła, zrobiłes trochę zdjęć i spodobało ci sie rozmycie z tyłu. Ale to nie oznacza, że to są fajne szkła do portretu, bo są w pracy za ciężkie i odrzucają za daleko od modela.
oxygenium79
22-04-2009, 13:04
Zapraszam tutaj: http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?p=1243106#post1243106
Wg mnie chyba rozwiałem wątpliwości co do użycia tego szkła z ręki w niezbyt jasnym pomieszczeniu na D200 (tym bardziej na D300, a D700 robi zdjęcia nawet po ciemku).
Dodam, że właśnie w sobotę będę robił ślub, także 135/2 DC, postaram się zdać relację.
oxygenium79
22-04-2009, 13:05
Zawodowcy - żyją z portretów. I nie mają problemu z utrzymaniem 135 czy 200 czy 300 w ręku, albo używają statywu i/lub organizoują dobre oświetlenie / plener. Klient im płaci za to, żeby to potrafili. Ja nie mam problemu z robieniem zdjęć z ręki 135mm w niezbyt oświetlonym wnętrzu z D200, a w D700 problem jak dla mnie nie istnieje ze względu na wysokie czułości.
Zapraszam tutaj wszystkich zainteresowanych obiektywem 135/2 i nastraszonych śmiesznymi mitami:
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?p=1243106#post1243106
na forum bywaja mody na szkła. Kiedyś o 105 i 135 DC było cicho, teraz każdy testuje i sprawdza. Po częsci to "zasługa" formatu FX, przy DX każdy (no prawie :wink:) w portrecie uzywał 85 mm i było OK. Ale to pokazuje, że nie potrzeba przesadnie długich tele do portretu.
Dyskusja z oxygenium w 5 wątkach jest kłopotliwa, nie wiem tylko dlaczego sądzi, że 200 - 300 mm to doskonałość w portrecie. Dlatego, że są droższe od 135 mm, to są lepsze? Najdroższe rozwiązanie nie musi byc najlepszym rozwiązaniem w każdej z dziedzin. I tak tu właśnie jest. Portret się robi w kontakcie z osoba portretowaną. A to oznacza rozmowę fotografa z modelem i to nie krzyk :mrgreen: ani nie przez krótkofalówki ze względu na odległość w sytuacji gdyby sie pracowało ze szkłem 300 mm. Generalnie lepiej jest pracowac z ręki niz ze statywu, a znowu jasne szkła 200 i 300 mm to minimum monopod. Model to się by chyba bał gdyby do niego mierzyc z takiego działa z bliska :mrgreen:.
Moim zdaniem praca w portrecie ze szkłami 200-300 mm, szczególnie takimi ważącymi ponad 3 kg jest bez sensu. Można nimi robic takie zdjęcia, ale ktos to chce siedziec w portrecie nie wybierze tych szkieł do pracy. Cena tych szkieł ma drugorzędne znaczenie, bo ze względu na cenę to one tez nie sa ciekawym wyborem :mrgreen:
135 mm jest lekka i bardzo dobra w portrecie. Czy ty miałeś w ręku szkło 200/2, 200/1.8 albo 300/2.8 ? Zaczynam w to wątpić.
Zawodowcy - żyją z portretów. I nie mają problemu z utrzymaniem 135 czy 200 czy 300 w ręku, albo używają statywu i/lub organizoują dobre oświetlenie / plener. Klient im płaci za to, żeby to potrafili.
Przykłady poproszę tych zawodowców. Konkretne przykłady z fotami, a nie ściemnianie.
Joe McNally :)
przyklad :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/04/_jm340821-1.jpg
źródło (http://www.joemcnally.com/blog/wp-content/uploads/2009/03/_jm340821.jpg)
High speed sync, one SB 900, 8000th at about f2.0, 200mmf2 lens. I tell ya, that lens is the sharpest telephoto lens I’ve ever used. It’s opened new doors for me with my dance photography.
inny autor
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://gallery.me.com/shtarka1/100372/Kenny-20Suave--20copy/web.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://gallery.me.com/shtarka1/100372/Down-20The-20Barrel-/web.jpg)
Joe McNally :)
przyklad :)
Uhm - znam nawet to foto - a McNally używa także innych ogniskowych do portretu - np 70mm :)
Ale ja poproszę o przykłady uzasadniające raczej bezkompromisowe podejście do tematu portretu oxygenium79.
I wolałbym aby przykładem nie był dzbanek w pokoju.
Edit:
kichu1979 - miodzio - nawet mam portrety swojej córki robione na 200 2.8 - ale zainteresowała mnie ta bezkompromisowość i powalanie mitów o 85, 105, a 135 to niezbędne minimum. Trochę to zbyt kategoryczne.
Mam 135/2 i jak każdy obiektyw ma swoje wady i zalety.
Tak naprawdę nie ma co zgadywać co się potrzebuje i czytać dziesiątki stron testów w internecie. Jedyna droga to przetestować obiektywy, które Cię interesują. Tak naprawdę dobre są tylko te obiektywy, które się sprawdzają dla naszych potrzeb :).
Poniżej przykład z D700 i 135/
[email protected]
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img165.imageshack.us/img165/5118/iccce18482edit2site.jpg)
zainteresowała mnie ta bezkompromisowość i powalanie mitów o 85, 105, a 135 to niezbędne minimum. Trochę to zbyt kategoryczne.
A to sie oczywiscie zgodze w 100%... zreszta w wiekszosci dziedzin zycia fundamentalizm wiele dobrego ze soba nie niesie.
Natomiast jesli chodzi o kwestie dluzszych tele w portrecie... nie da sie zaprzeczyc, ze obrazki/portrety robione dluzszymi jasnymi tele maja "cos" w sobie. Jakosc obrazkow wyplywanych przez te szkielka jest fenomenalna... ostrosc, bokeh, perspektywa. Robi to niewatpliwie wrazenie i na tle obrazkow z krotszych tele na pewno sie wyroznia.
Z kolei kwestia specyfiki pracy to oczywiscie inny temat. Pomijajac kwestie ceny, amator samodzielnie robiacy sesje raczej mialby z tym szklem wiecej problemu niz pozytku, a np. zdecydowanie wygodniej bedzie sie takim 200/2 pracowalo profi na planie z 3 asystentami, ktorzy beda wszystko ustawiali, a boss tylko wezmie puszke ze szkielkiem od asystenta na X minut, wykona kilkanascie/dziesiat klatek, przerwa, itp itd.
Z innej beczki jesli ktos chce poprobowac focenia portretow dluzszym tele, to sensowne wydaje sie blizsze zaprzyjaznienie sie ze stalka 180/2.8 (na FX). Szkielko optycznie
super, a ostatnio uzywke widzialem na ebay za okolo 1500-1600 zl.
...Natomiast jesli chodzi o kwestie dluzszych tele w portrecie... nie da sie zaprzeczyc, ze obrazki/portrety robione dluzszymi jasnymi tele maja "cos" w sobie. Jakosc obrazkow wyplywanych przez te szkielka jest fenomenalna... ostrosc, bokeh, perspektywa. Robi to niewatpliwie wrazenie i na tle obrazkow z krotszych tele na pewno sie wyroznia...
Jak zwykle zależy wszystko od punktu siedzenia. Dla przykładu wspomniany Joe:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img152.imageshack.us/img152/9040/dsc0804d3joemcnally.jpg)
Jest exif - można sobie zobaczyć ogniskową. Dla mnie lepszy portret niż ten z dwusetki.
Kończąc chciałem podkreślić, że chodziło mi o uwagi oxygenium79 - marudzi i tyle.
Mariusz888
22-04-2009, 15:27
Dlatego może ktoś scali to w jedno? Nawet niech będzie to jeden wątek i o 105 DC i o 135 DC bo przeglądanie 5 wątków jest nie tyle kłopotliwe do super kłopotliwe ;)
Skleiłem właśnie 5 wątków. Sorry. W efekcie w 2-3 miejscach coś się powtarza.
bialogardzianin
22-04-2009, 16:35
Oxygenium79, nie przejmuj się. Ja zastanawiam się nad 135mm pod DX nie tylko do portretów ale jako teleobiektyw w zastepstwie Sigmy/Tamrona 70-200 i albo ktoś mi to tutaj z dobrej woli wyperswaduje raz na zawsze albo udowodni, że można. Gdybym tylko mógł od kogoś pożyczyć to szkło na 1 dzień, przekonałbym się co i jak a tak piszę tu z nadzieją na oświecenie. :-)
przecież jeden może robić portret 300mm, inny 35mm... czy to aż taki problem Wam stwarza? Profesjonalista używa takiego szkła, jakiego akurat mu pozwoli spełnić jego pomysł - czy to będzie 8 czy 1200mm, to już sprawa drugorzędna :)
Prawda? :-)
Zawodowcy jakoś nie mają problemu z robieniem portretów obiektywem 200mm, czy nawet jasną 300. Albo robimy kompromisy, albo robimy dobrą fotografię. Jeśli są ludzie, dla których 200mm to jest minimum dla portretu, to znaczy że coś w tym jest. Dla mnie minimum to jest 135mm. Dziś porobiłem testowe fotki na DX z użyciem 50, 85 i 135mm, wrzucę niebwem, może się komuś przyda, zwłaszcza tym, którzy się wahają, czy 135mm ma sens z DX.
Kurczę, i pomyśleć, że Cartier -Bresson robił portrety standardem, podobnie, jak większość swoich zdjęć. Brak profesjonalizmu czy daleko idący kompromis?
o tak kłóćcie się o swoje gusta a moderatorzy będą zmuszeni zamknąć kolejny (z początku) ciekawy wątek...
bialogardzianin
20-05-2009, 15:12
Gusta są różne, rzecz w tym by mądrze wykorzystać możliwości szkła ustawiając poprawnie parametry w korpusie i umiejętnie wywołać zdjęcie w post procesie. Jak kogoś stać to kupi i jedno i drugie szkło, a jak się jeszcze uprze to i Tamronem 90 macro będzie portretować i będzie miał zakres ogniskowych co 5-15 mm zmieniany- nie w tym rzecz. Obiektywy portretowe są stałoogniskowe, wymagają pracy nogami w określonych warunkach (wnętrza lub plenery), z tego co zauważyłem, większość fotografów, zajmujących się m. in. portretami, decyduje się na 85mm i 135mm, pomijając 105. To pewnie wynika z ich doświadczenia oraz doboru właściwych ich zdaniem narzędzi pracy. Nie zapominajmy, że jeśli ktoś ma w torbie korpusy FX i DX z 50, 85, 135 i 200mm, powstaje osiem obrazowań (z drobnymi różnicami w ogniskowych ale znacznymi w zakresie plastyki, GO) a wtedy- czego więcej potrzeba?! ;-)
Mariusz888
20-05-2009, 21:52
bialogardzianin - pewnie temu że np ja mając wybierać stałki kupił bym 50 + 100/105 + 150mm lub 35 + 85 + 135 :)
Po prostu łatwiej, szybciej i taniej jest podejść lub oddalić się z 85 czy 135 na aparacie niż kupować 105 dodatkowo i przepinać ;)
co nie zmienia faktu, że fajnie by tak mieć 85 105 i 135 ;)
co nie zmienia faktu, że fajnie by tak mieć 85 105 i 135 ;)
Na to jest prosta recepta... kupic jaka pierwsza z tego pakietu 105. Po pierwsze nie bedziesz chcial jej sprzedac,
gwarantuje, a bedziesz chcial miec 85 (bo jasniejsza) i raczej na pewno tez 135 - po tym jak spodoba Ci sie 105 :D
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.