PDA

Zobacz pełną wersję : Teleobiektyw



pannajoannaa
13-04-2009, 10:37
Jest wiele świetnych i drogich - ja jestem zainteresowana tymi tańszymi i nie najgorszymi, póki co:D
Tamron AF 55-200mm F/4-5.6 Di II LD , Samyang 500mm f8 - na razie znalazłam takie z tańszych, zastanawiam się czy warto kupić, czy uzyskam nimi świetne zbliżenie np. twarzy muchy itp.
Drugi dylemat to AF - czy jest bardzo potrzebny i dobrze sobie radzi? Czy raczej jest nieprzydatny, ponieważ i tak korzystamy z manualnego?
Może polecacie jakieś obiektywy w tej kwestii?

kh29228
13-04-2009, 11:25
spróbuj poszukać w odpowiednim dziale

mateo912
13-04-2009, 22:14
do zbliżenia "twarzy muchy" potrzebujesz obiektywów makro 1:1 + pierścienie pośrednie a nie teleobiektywów :D

AndrzeY
14-04-2009, 01:37
do zbliżenia "twarzy muchy" potrzebujesz obiektywów makro 1:1 + pierścienie pośrednie a nie teleobiektywów :D

ale gdy mucha jest daleko tele się przyda :)

NeXuS
14-04-2009, 20:58
Jest wiele świetnych i drogich - ja jestem zainteresowana tymi tańszymi i nie najgorszymi, póki co:D
Tamron AF 55-200mm F/4-5.6 Di II LD , Samyang 500mm f8 - na razie znalazłam takie z tańszych, zastanawiam się czy warto kupić, czy uzyskam nimi świetne zbliżenie np. twarzy muchy itp.
Drugi dylemat to AF - czy jest bardzo potrzebny i dobrze sobie radzi? Czy raczej jest nieprzydatny, ponieważ i tak korzystamy z manualnego?
Może polecacie jakieś obiektywy w tej kwestii?

Jak napisał wcześniej kolega przy zdjęciach makro najistotniejsze jest. tzw. "odwzorowanie". Najlepsze obiektywy makro mają odwzorowanie 1:1 (zdarzają się też nawet 1:0,9 bodajże). Co oznacza 1:1? A to, że obraz na matrycy będzie "w największym możliwym zbliżeniu" odwzorowany dokładnie w wielkości oryginału, czyli np. 1 groszówka na matrycy DX zmieści się w prostokącie zdjęcia, dotykając mniej więcej "górnej i dolnej" krawędzi. "Większej" się nie zrobi. Przy obiektywie 1:2 w najlepszym wypadku obraz na matrycy (a więc i na zdjęciu o takim samym rozmiarze) będzie dwa razy mniejszy niż w poprzednim przypadku, itd. I teraz - połączenie teleobiektywu z dużym odwzorowaniem nie idzie w parze. Popularne zoomy tele z funkcją makro mają w najlepszym wypadku odwzorowanie 1:2. A więc o "twarzy" muchy można raczej zapomnieć. Najlepszym rozwiązaniem na żywą muchę będzie stałoogniskowy obiektyw o ogniskowej bliskiej 100 mm i odwzorowaniem 1:1. To pozwoli uzyskać "w miarę duże" obrazy małych obiektów z jakiegoś tam dystansu. Niestety to są już nietanie obiektywy, np. Nikkor 105 Vr. Można też kombinować z dłuższą ogniskową i pierścieniem pośrednim dla zwiększenia odwzorowania, ale efekty nie będą doskonałe. Pozdro.