Zobacz pełną wersję : Głupie pytanie o negatywy
yossarian
01-09-2006, 23:28
Więc, dostałem od znajomych zdjęcia na negatywach czarno-białych i nie bardzo wiem co z nimi zrobić (tzn. oczywiście wiem co sie robi z negatywami, ale nie wiem co najlepiej zrobić). Opcje są takie:
- samemu zrobić odbitki (odpada - nie mam ciemni)
- oddać do zrobienia odbitek (gdzież jeszcze w krakowie dobrze robią odbitki cz-b) ?
- oddać do skanowania (gdzie w kraku) i potem robić odbitki z plików ?
Więc ogólnie - skanować czy bezpośrednio odbitki, i gdzie w Kraku się z tym udać ?
dobry skan kosztuje i to niemalo .. zalezy jaka jakosc hcesz z tego uzyskac. skan mozesz potem obrobic i poprawic i dopiero puscic do labu, wiec tak imho lepiej .. ale jesli negatywy sa perfekcyjne to wystarcza same odbitki
stempien
02-09-2006, 01:28
wydaje mi sie ze robienie odbitek ze skanow jest troche bez sensu i naokolo, chyba ze to jakies ultra dobre skany albo nieduze odbitki...
Mam wręcz przeciwne wrażenie. Mając skan (zwłaszcza z 'normalnie' dobrego bębna, co wbrew pozorom nie jest jakoś powalająco drogie) można łatwo coś z nim zrobić - odplamkownie, krzywe, jakiś retusz, wycinkowe manipulacje, i w ogóle wszystko, co oferuje PS. Czyli dużo.
Drugim plusem jest bolesny problem archiwizacji - mamy go z głowy.
yossarian, zależy ile masz tych negatywów, i jakie chcesz duże skany. Jak zależało mi na takiej jakości, jakiej nie obsłużył mój płaszczak biurkowy - szedłem do firmy; kiedyś był to Multigraf (ale się skiepścili), potem Punkt (Padjas Media na Mogliskiej, vis a vis Polfy). Ponoć DJAF jeszcze robi nieźle (jeszcze rok temu byli tuż koło Ronda Mogilskiego).
Najlepiej weź książkę telefoniczną, poszukaj firm poligraficznych, które się reklamują że skanują czy naświetlają i podzwoń pytając o ceny. Jak wstępnie wytypujesz, możesz pójść do jednj, dwóch, czy trzech i próbnie zeskanować jeden i ten sam negatyw.
Porównasz sobie na spokojnie w domu i będziesz wiedziałco i gdzie Ci pasuje. A czasem idzie się dogadać z obsługą, żeby dali Ci jakiś upust, jak masz tego sporo.
yossarian
02-09-2006, 10:54
Mam tego niewiele, więc nie przeszkadza mi bardzo cena.
Ale czy odbitki naświetlane cyfrowo są tak samo "ładne" jak odbitki tradycyjne ?
I gdzie skanować w Krakowie (nie mam czasu/możliwości skanować w kilku miejscach na próbę) ?
A jaki masz negatyw czy jest to c-41 czy wołany ręcznie ?
jeżeli wołany ręcznie to na labie cyfrowym dostaniesz odbitki z syfem i stracisz dużo
nerwów, (lepiej od razu poszukać labu analogowego)
może też występować lekki zafarb na odbitkach np. w stronę zielonego
zależy od skalibrowania maszyny
jeżeli to c-41 to powinno być ok
Roki, przetłumacz mi dlaczego z cyfrowego labu są odbitki z syfem a z analogowego bez syfu... nie kumam
W Krakowie skanuje Jakub Jewuła.
Ja zdecydowanie wole naświetlane tradycyjnie.
daj te negatywy na jakikolwiek lab cyfrowy. Po pierwsze możesz zlecic tam skanowanie i nagranie tego na CD/DVD.
po drugie - mozesz na tym labie zrobic odbitki. Jako czarno-białe (absolutnie bez zafarbów), sepię lub tonowane na jakikolwiek inny kolor - monochromatycznie.
bardzo niedługo bede miał dostęp do taniego scanowania na scanerze minolta 5400 II
yossarian
05-09-2006, 10:25
Na razie spróbuję użyć do tych celów skanera do zdjęć lotniczych (mam czasem dojście).
Jak sobie nie poradzi z tonalnością (z rozdzielczościa na pewno sobie poradzi) to popróbuję czego innego...
Dzięki za pomoc wszystkim.
Roki, przetłumacz mi dlaczego z cyfrowego labu są odbitki z syfem a z analogowego bez syfu... nie kumam
znaczenie ma materiał film wołany ręcznie różni się od c-41
zdjęcia w labie obecnie robi się najpierw skan potem odbitka
przy skanowaniu filmu do obróbki ręcznej nie działa digitalice a wszystkie syfy
lepią sie do niego niemiłosiernie sam w to nie mogłem najpierw uwierzyć
ale zaniosłem zdjęcia w inne miejsca i efekt ten sam tylko syfy w innych miejscach
no i cyrki z zafarbami
z c-41 problemu nie ma a czemu to sam za bardzo nie kmam
Roki,
a ja już kumam.
maszyna czyta kody na perforacji i "wie jaki to film"
na czarno białych ręcznie wołanych nie ma kodów i maszyneria leci po defaulcie.. który to nie ma włączonego digital ice
... :?: moge sie mylić
co sprytniejsi właściciele labów kupują małe kompresory i codziennie wygmu****ą kurz z karetki , troche pomaga
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.