Zobacz pełną wersję : glupie pytanie o laby
dreamdealer
01-09-2006, 22:45
zalozylem nowy temat, gdyz nikt nie zaglada juz do tematu do ktorego sie podpialem (http://forum.nikon.org.pl/viewtopic.php?t=29498), a niestety nadal nie wiem co zrobic. sprawa jest w miare pilna, a moje poszukiwania na googlach tylko prowadza do totalnego metliku.
Pracuje na monitorze crt CTX 19" (niestety nie wiem dokladnie co to za model), temperatura 6500K. Zdjecia robie d70 ustawionym na AdobeRGB (Nikon RGB). Przy obrobce (wiem co i jak z proofowaniem) konwertuje wszystko do profilu jaki dostalem z labu (maszyna Frontier, bodajze 355, papier Fuji Crystal Archive, zdjecia robie na matowym). Oto moj proces:
Dostalem dwa pliki i odbitki - jedno czarno-biale z kokami i dwoma pasami (bialyi czarny) do ustawienia kontrastu i kolorowe do kalibracji monitora). Ustawilem wszystko na styk, bo mimo wszystko zawsze lekko sie cos rozjezdza w nasyceniu niebieskiego itp.
I teraz tak - wszytsko jest ustawione, skonwertowane jak trzeba, a zdjecia wychodza troszkie przybladle. Szczegoly w cieniach (wlosy, ciemne ciuchy) sa mniej widoczne niz na monitorze oraz czasem cos balans szwankuje (zdjecie jest zimniejsze lekko).
teraz moje pytanie:
- czy ja cos robie zle, czy jako, ze nie moge juz bardziej skrecic monitora (ciemniej sie juz raczej nie da Wink), podkrecac lekko jasnosc plikow przeznaczonych na odbitki?
Mam nadzieje, ze dobrze opisalem co i jak, bo jestem troche zmeczony. Bede wdzieczny za jakas pomoc, gdyz czytam, czytam i czytam i szczerze mowiac, nadal nie jest tak jak trzeba.
---edit:
czy moze to miec zwiazek z temperatura? np. przelaczyc sie na 5000K i powinno byc ok?
1) może laborant w przypływie fantazji wprowadził swoją korekcje? sprawdź na odwrocie odbitki.
2)niektóre maszyny cyfrowe korzystając z exifu też potrafią korygować parametry naświetlania
po trzecie....
porównując odbitke papierową z obrazem na monitorze musisz mieć świadomość
że ekran świeci a papier nie więc nie ma możliwości żeby wyglądały tak samo.
dreamdealer
04-09-2006, 22:57
dziekuje za odpowiedz, ale niestety nic z tych rzeczy. to o czym napisales, jest dla mnie oczywista sprawa.
ad.1) Juz 3 raz skladam zdjecia i zawsze zaznaczam, ze maja byc bez korekcji.
ad.2) Exif wyrzucam.
ad.3) no wlasnie to sprawia pewien problem heh - po lekturze postow w tym topicu ->http://forum.nikon.org.pl/viewtopic.php?t=29498 sam juz nie wiem. Jedna z pracownic poradzila, bym obrabial (soft proof/konwersja) pod ich profilem/konwertowal do niego no i oczywiscie robil wszystko bez zadnych korekcji maszyny (jak jej nie ma, to bardzo wyraznie zaznaczam, ze chce bez zadnych ingerencji i z reguly duzymi literami sobie zapisuja na kopercie).
problem w tym, ze troche sie to wszystko rozjezdza - foty sa zawsze troche ciemniejsze (a na monitorze nie widze sensu juz bardziej zjezdzac w dol) i kolory troche oklaple.
po prostu nie wiem - czy mam sie pogodzic, ze nie bede mial 100% podobnie? czy sa jakies wyjscia, aby jednak byc jak najblizej tego co na monitorze.
albo jeszcze inaczej spytam - na co zwracac uwage? rozjasniac? cos zmieniac? ciagle sie ucze i na razie jakos mam problem z wnioskami.
Ja proponuje ci w takim przypadku nastepujaca sciezke postepowania. Zacznij od poprawnego zainstalowania dedykowanych sterowników i profili do twojego monitora. (poszukaj modelu na tabliczce znamionowej z tylu). Potem polecam zakup niedrogiego kalibratora sprzetowego i skalibrowanie poprawek oraz wygenerowanie skorygowanego profilu. Zakladam ze obrobke fotografii (jak wiekszosc) robisz w PS, musisz wiec prawidlowo ustawic gamme monitora (patrz Adobe Gamma Loader). Sprawdz rownierz czy ustawiona w AGL temperatura barwowa monitora jest taka sama jak ustawiona na monitorze. jesli uda ci sie uzgodnic wszystkie te usytawienia problem powinien zmnijszyc sie do grnic zauwazalnosci. Oczywiscie jesli nie kupisz kalibratora mozesz wszystko zrobic na oko, ale rezultat bedzie mniej precyzyjny choc zadowalajace wyniki mozna uzyskac metada kolejnych przyblizen.
Natomiast odnosnie Frontierow slyszalem opinie od kopistow pracujacych na tych maszynach ze one zyja wlasnym zyciem i nawet wylacznie korekt z poziomu panelu sterujacego nie powoduje braku ich nanoszenia np. (wyostrzanie wylaczone - a on dalej ostrzy, to samo z podnoszeniem kontrastu). Calkowite pominiecie korekty na Frontierach mozliwe jest jedynie z panelu serwisowego maszyny, a na tym malo kto sie zna. (Osobiscie znam chyba tylko dwoch kopistow potrafiacych to zrobic ale w tej chwili pracuja w Szwecji)
może sobie nie radzą z kalibracją maszyny? nie jest to chyba najnowszy sprzęt...
albo to bardziej prawdopodobnie, TY nie radzisz sobie z balansem monitora i wyciąganiem wniosków jak sam piszesz :D
Ja zanoszę zdjęcia do najlepszego labu w moim małym mieście ,wiem że sprzęt mają jeden z najlepszych (noritsu ... ileśtam) nie bawie sie w profile, wystarczy powiedzieć ... "Panie Czesiu , ładne będą?" i są zawsze super
... sam pracuję w labie...ale nie w tym najlepszym w moim malym mieście. :D
Przychylam się do koncepcji z zakupem urządzenia kalibrującego. Sam się długo wahałem przed tą inwestycją, ale po zakupie uważam, że warto. Poza standardowym "wyrównaniem" wsp. gamma pomiędzy kanałami (co można od bidy robić ręcznie za pomocą Adobe Gamma Loader i podobnych), urządzenie takie daje jeszcze możliwość korekcji świateł, cieni i półcieni (właściwie całych krzywych każdego koloru z osobna). Tego już na oko się nie zrobi.
Jeśli chodzi o urządzenia, to w dobrej cenie jest teraz Spider 2 express (nowy model) oraz Huey ze stajni Pantone (jeśli dobrze napisałem)
A ja propunuję zmienić fotolab. Sprawdź w innym labie jak wyjdą powiększenia.
dreamdealer
10-09-2006, 07:51
@freefly
Juz zrobilem wycieczke. W jednym np. na pytanie, czy moge dostac profil pani mowi "jpg" :D.
@wilus
Bez profili to dla mnie zabawa w kotka i myszke, choc znam takich co maja wszystko gdzies, a i tak im wszystko wychodzi jak trzeba, coz, zycie.
@Cold
Dzieki za info "od kuchni". Roznie z tym bywa, zauwazylem, ze sporo chwalonych labow pracuje na Frontierach.
@mchwala
Zaczalem dzis o tym czytac i zaczynam sie zastanawiac nad hueyem albo spiderem. Na razie widze, ze plusem hueya jest mozliwosc adaptacji do oswietlenia (choc i tak trzeba uwazac, gdyz jest dosyc czuly na refleksy przy pomiarach), choc spider wydaje sie chyba lepszy, jeszcze sam nie wiem co wybiore. Jaki model posiadasz?
---1
Postaram sie w tygodniu poprosic grzecznie pania laborantke, by mi pozwolila zobaczyc z kilka plikow na ich monitorze, wtedy sie wszystko wyjasni (mam nadzieje, ze jakos uda mnie sie ja naklonic do pomocy).
Problem jest nastepujacy - mimo wielu, wielu prob ustawien z pomoca AGL (K6500, g 2.20) cos za bardzo sie to wszystko rozjezdza. Tzn. zdjecie skonwertowane pod lab znacznie rozmija sie z tym co na odbitce. Co dla mnie oznacza "znacznie"? Mamy na zdjeciu swiatlo na modelce, reszta spokojnie znika w cieniu. Sek w tym, ze na kompie (nie tylko u mnie) jak i na wyswietlaczu aparatu wszystko delikatnie znika i ma zielonkawa poswiate (tak obrabialem). Niestety na odbitce nie ma tej poswiaty, tylko wielka ciemna plama.
Ja rozumiem, ze papier to co innego niz monitor, ale dziwi mnie, ze np. wiele detali w polcieniach ginie od razu i uwazam i w glowie mnei sie nie miesci, ze papier nie pomiesci takich zdjec (bo az tak duzo sie na nich nie dzieje).
Co do samego procesu - jesli ustawialbym idealnie pod odbitki, to bialy bylby szary, a czarny to bylaby wielka czarna dziura haha.
CIEKAWOSTKA
podkreslam, ze na oko - odbitki testowe z labu oraz skonwertowane pliki (to co od nich otrzymalem) - wszystko sie w miare zgadza, tzn. akceptuje takie delikatne rozjazdy w nasyceniu (podkreslam, ze na moje nieprofesjonalne oko, sa do zaakceptowania). Moje zdjecia - no tu juz gorzej, czyli cos nawalam z procesem i nie wiem co robie zle :|.
---2
http://www.poynton.com/notes/brightness_and_contrast/index.html
po lekturze tego artykulu zglupialem, gdyz to zupelnie inne zasady, niz podawane na innych serwisach.
Dziekuje tym ktorzy odpisuja i staraja sie pomoc. Rozumiem, ze to sporo czytania i wiekszosci nie chce sie doczytac do konca, ale z tego co widze, sporo ludzi ma problemy z procesem druku, a mysle, ze jednak ta wiedza jest potrzebna wielu osobom.
Ja proponuje ci w takim przypadku nastepujaca sciezke postepowania. Zacznij od poprawnego zainstalowania dedykowanych sterowników i profili do twojego monitora. (poszukaj modelu na tabliczce znamionowej z tylu). Potem polecam zakup niedrogiego kalibratora sprzetowego i skalibrowanie poprawek oraz wygenerowanie skorygowanego profilu. Zakladam ze obrobke fotografii (jak wiekszosc) robisz w PS, musisz wiec prawidlowo ustawic gamme monitora (patrz Adobe Gamma Loader). Sprawdz rownierz czy ustawiona w AGL temperatura barwowa monitora jest taka sama jak ustawiona na monitorze. jesli uda ci sie uzgodnic wszystkie te usytawienia problem powinien zmnijszyc sie do grnic zauwazalnosci. Oczywiscie jesli nie kupisz kalibratora mozesz wszystko zrobic na oko, ale rezultat bedzie mniej precyzyjny choc zadowalajace wyniki mozna uzyskac metada kolejnych przyblizen.
Proponujesz wygenerowanie profilu monitora za pomocą sprzętowego kalibratora (z dedykowanym mu softem) i potem skorzystanie z Adobe Gamma, który również generuje profil. Z którego więc profilu skorzysta PShop przy konwersji kolorów ze swojej przestrzeni roboczej do przestrzeni barw możliwych do odwzorowania na monitorze? Mam kalibrator Spyder 2 Pro i dołączony do niego program zażądał, przed właściwym procesem kalibracji, wyłączenia Adobe Gamma.
Jeszcze jedna sprawa związana z profilem ICM maszyny w labie: plik ICM kopiujemy do katalogu C:\WINDOWS\system32\spool\drivers\color, następnie w PShopie w menu Widok wybieramy Ustawienie próby > Własne. W oknie Ustawienie próby w pozycji Profil wybieramy z listy profil naszego labu np. Frontier 350. Następnie akceptujemy wybór i w menu Widok zaznaczamy opcję Próba kolorów (skrót Ctrl Y). Od tego momentu PShop będzie się starał wyświetlać zdjęcie z uwzględnieniem przestrzeni barw labu.
Proponujesz wygenerowanie profilu monitora ...
Oczywiscie zastosowalem niedopuszczalny skrot myslowy. Chodzilo mi o uzywanie AGL w przypadku braku kalibratora. A tak BTW to samo posiadanie kalibratora i generowanie profili nie wyklucza uzywania AGL. W wielu firmach uzywa sie 1 kalibratora ktorym generuje sie profile dla kilku stanowisk pracy, po czym laduje je za pomoca AGL.
Pozdr
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.