Zobacz pełną wersję : Plecak wodoodporny
Witam wszystkich. Mam taki problemik. Udało mi się przekonać sumienie do wydatku sporej kasy na plecak. Sporej, bo plecak ma być taki, że jak będę śmigał w śnieżycy na nartach to mi nie zaleje sprzętu. Porozglądałem się trochę i znalazłem serię DryZone LowePro. Ktoś miał do czynienia z tymi plecakami? Póki co nie wiem, który kupić, a mam zamiar wozić w nim 1-2 puszki (1 luzem, druga z zapietym szkłem N20-35/2.8 ), luzem tele 70-200 i co tam jeszcze wejdzie - jakiś flesz, itp. Wiem na razie tyle, że lepiej, żeby to wyglądało na street-plecak i że urzekł mnie żółty kolor plecaczków;)
A i wiem, że 3 tematy temu było coś podobnego, ale to nie do końca to samo ;).
I jeszcze mam takie pytanie pomocnicze: czy dryzone rover różni się bardzo od orion trekkera II ?
ja mam dryzone 200 i jest swietny. smigalem z nim na nartach w ogromne sniezyce i oczywiscie sprzet nie mial prawa sie zamoczyc. zreszta chodze z nim czesto jak lowie ryby i podczas brodzenia plecak jest zamoczony do polowy :)
ogolnie rzecz biorac polecam i przy tej ilosci sprzetu, ktory masz lepsze bedzie model 200
a wygodne to to? i czy jakas bluze albo cos mozna dołożyć do niego? bo szczerze mówiąc jakoś najbliżej mi do rovera :)
no coz to przede wszystkim plecak fotograficzny i jako taki spelnia swoja role idealnie. bluze mozesz spokojnie wlozyc do plecaka. z roverem nie mialem zadnego kontaktu, ale widzialem fotki na necie i chyba raczej bym sie na niego nie zdecydowal. chodze duzo w trudnym terenie i dryzone 200 daje mi komfort nie zwracania uwagi co chwile czy cos nie zamoklo.
O prosze - od wczoraj mysle o takim wlasnie plecaku i widze 2 watki wlasnie w tym temacie.
Mi rowniez blizej do wersji Rover, a to dlatego, ze wyczytalem iz wersja Dryzone 200 wazy az 2,5kg :shock:... zreszta jest zgrabniejszy (przynajmniej patrzac na wymiary). Jak pomysle, ze chcialbym to wypelnic podobna iloscia sprzetu co tml, juz mnie plecy bola ;-) Zreszta dodatkowa komora na niefotograficzny sprzet sie bardzo przyda.
Czy ma ktos info ile wazy wersja Rover - na stronie producenta nic nie pisza w tym temacie.
A moze ktos wie, gdzie w wawie mozna ogladnac wszystkie 3 modele z tej serii?
no dobra, niech się wyda sekret ;) trochę miałem Orion Trekkera II i to co mi nie pasowało, to to, że przemięka i nie ma uchwytu na statyw (tzn coś tam wykombinowałem, ale to słabo jak majta się taki kawał stali poniżej plecak ;) ). Reszta w Orionie jest super. Ale na narty bym go nie wziął. Stąd zagadka o podobieństwa i różnice w stosunku do DryZone Rovera... Jak będzie podobnie to wybór radykalnie się upraszcza :)
EDIT:
w środę ma przyjść Dryzone Rover do mnie - jak już go dostanę to opiszę wrażenia :)
Robert S.
04-09-2007, 23:19
Miałem Orion trekkera II, później CompuRovera a teraz DryZone Rovera. Orion trekker II był super, ale mały. CompuRover był beznadziejny, w 4 dni zajechałem pierwszy egzemplarz (puściły szwy na pasie biodrowym, miejscu na sprzet foto i przy pasie naramiennym) natomiast w drugim była krzywo wszyta kieszeń na statyw (cały plecak leciał przez to na lewą stronę) i również szwy puściły (prz lewym pasie naramiennym).
Dwa dni temu przyjechał do mnie DryZone i mam nadzieję, że problem się skończy. Plecak jest dużo większy od orion trekkera II, ale nie za duży. W komorze na rzeczy osobiste znajduje się zbiornik na picie (można zdemontować). Miejsca jest dużo, włazi D200 z gripem 50mm 35mm 12-24mm oraz 70-200 i lampa błyskowa. Plecak nie jest ciężki ale ma kilka rozwiązań, które mnie denerwują. Nie ma uchwytów SlipLock przy pasie biodrowym, co uniemożliwia mocowanie dodatkowych akcesoriów takich jak BootleBag :( albo dodatkowe pokrowce na szkła. W komorze górnej na zewnątrz są kieszenie zrobione z siateczki, lepszym rozwiązaniem byłby pełny materiał w kolorze żółtym (tak jak w Compu Roverze), bo przez siateczkę widać co się niesie w plecaku :( Nie ma dodatkowej kieszeni w miejscu mocowania statywowego (podłużna kieszeń idealnie nadawała się do noszenia mapy). No i oczywiście na deszczu nie przemoknie ci sprzęt foto, w rzece też mu się nic nie stanie, ale już w komoże górnej będzie powódź. No i jeszcze problem z zasuwakiem Tizip, pomimo smarowania lubrykantem chodzi ciężko (musi, bo ma być szczelny) co przeszkadza mojej połowicy w otwieraniu plecaka, trzeba się namęczyć ;)
Ale generalnie plecak super! Przymierzałem się do Dryzone 100 oraz 200, ale brak miejsca na rzeczy osobiste dyskwalifikuje je.
Kurcze zapomniałem opisać moje wrażenia z używania DryZone Rovera, mimo, że obiecałem, że tak zrobię :/.
Cóż, minął już prawie rok odkąd go posiadam i muszę powiedzieć, że mistrzostwo świata. Zjeździł ze mną ładny tour de rpa i nie zawiódł, mimo dużej ilości wody dookoła. Komora na sprzęt super-szczelna, a można do niej jeszcze wrzucić drobne, aczkolwiek cenne rzeczy jak np dokumenty. Górna część pojemna wystarczająco - akurat, żeby ojciec i brat zmuszali mnie do noszenia w niej swoich rzeczy ;). Kieszonki z siatki się nadają do noszenia max gumy do żucia, natomiast mocowanie statywu jest klasa. Nic się nie gibie i nie majta, statyw nawet cięższy będzie siedział stabilnie.
Ogólnie rzecz biorąc plecak super, ale jeśli fundusze pozwalają - jak najbardziej gony polecenia :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.