Zobacz pełną wersję : VR - kiedy nie używać
Witam,
Czytając forum spotkałem się z opiniami, iż w niektórych sytuacjach użycie VR szkodzi a nie pomaga.
Mam więc pytanie do osób doświadczonych kiedy wyłączyć VR i z niego nie korzystać ?
Kiedy możemy bez VR uzyskać lepsze rezultaty niż z VR ?
Pozdrawiam
Witam,
Czytając forum spotkałem się z opiniami, iż w niektórych sytuacjach użycie VR szkodzi a nie pomaga.
Mam więc pytanie do osób doświadczonych kiedy wyłączyć VR i z niego nie korzystać ?
Kiedy możemy bez VR uzyskać lepsze rezultaty niż z VR ?
Pozdrawiam
Robiąc zdjęcia ze statywu należy wyłączać VR.
SlaWasII
05-04-2009, 08:43
Na pewno zawsze wtedy, gdy robisz zdjęcia ze statywu.
Zauważyłem też fotografując ptaszki na bardzo krótkich czasach, że lepsze fotki wychodzą bez VR. Ale nie jest to jeszcze przeze mnie do końca wytestowane. Może to tylko zbieg okoliczności. Niech się inni wypowiedzą.
Jeżeli chodzi o zdjęcia ze statywu to oczywiste.
Bardziej chodzi mi o właśnie takie przykłady jak te ptaszki.
Można wnioskować, że długa ogniskowa plus krótkie czasy mogą
z VR dać gorsze rezultaty niż bez VR.
Nie spodziewałem się tak szybkiego odzewu.
Bardzo dziękuję i liczę na więcej.
Pozdrawiam
Sprawa jest dość prosta. Jeśli czas naświetlania jest dostatecznie krótki (umowną granicą jest odwrotność ogniskowej) to VR niczego nie może poprawić. Może tylko zepsuć, więc należy go wtedy wyłączyć. Wyłączamy VR jeśli robimy fotki ze statywu, ale dla monopodu już nie zawsze, bo często może się przydać. Mówiąc krótko. Z VR warto korzystać tylko wtedy, gdy może on być przydatny. Jeśli ustawione parametry zapewnią nieporuszone zdjęcie bez VR, to należy go wyłączyć.
Witam wszystkich,
Potwierdzenie powyższego można zobaczyć i usłyszeć w drugim odcinku na DTown (http://www.dtowntv.com/).
Robiąc zdjęcia ze statywu należy wyłączać VR.
Mógłbyś wytłumaczyć dlaczego ? To samo pytanie do pozostałych osób, którzy o tym wspomnieli...
Bo VR nie jest potrzebny. Bo VR może wtedy źle działać. Bo nie był projektowany do takich celów.
Może poczytaj instrukcję.
http://nikoneurope-pl.custhelp.com/app/answers/detail/a_id/14815
sprocket
05-04-2009, 23:40
Kiedy zrobia VR auto zeby sie odpalal ponizej zadanego czasu np. od 1/125 ?:)
a najlepiej to po prostu focić i testować warunki, przy foceniu samolotów VR to bardzo modny gadżet jednakże przy słonku i czystym niebie jest zbędny.Jednakże jak się robi zdjecia na pokazach gdzie jest dużo dymu to VR lekko pomaga wyciągnać obrysy. Ale to przykład z mojego podwórka w kontekście mojego widzimisię .
Rozwiązaniem poza oczywistymi sprawami związanymi z VR jest po prostu robienie zdjęć i obserwowanie czy Twój styl i rodzaj fotografii wymaga VR.
Teraz kiedy na kartach mieści się xGB można sobie pozwolic na robienie ujęcia x2 :) I na pewno VR powyżej 300 mm prawie zawsze.
...... jak się robi zdjecia na pokazach gdzie jest dużo dymu to VR lekko pomaga wyciągnać obrysy. .....
Co? :shock:
Co? :shock:
co, co ? :) nie wiem skąd się bierze ten efekt , podejrzewam jedynie, że częstotliwość pracy VR pokrywa się w którymś momencie z częstotliwością drgania dymu, którego pochodzenie jest znane.
efekt jest taki, że dym wygląda na zdjęciu bardziej wyraziście.
Może to jest mylne wrażenie ale testowałem to na tych samych pokazach z i bez VR. Efekt poniżej :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.teleobiektyw.com/air/air/images/DSC_0139.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.teleobiektyw.com/air/air/images/DSC_0160.jpg)
"Drganie dymu"? Rewelacja. Jakie to zjawisko fizyczne powoduje drganie dymu?
"Drganie dymu"? Rewelacja. Jakie to zjawisko fizyczne powoduje drganie dymu?
hm, żeby powstał taki piękny dym do rury wydechowej wpuszczana jest odpowiednia mieszanka parafiny. Jako, że spaliny produkowane są pulsacyjnie co wynika z natury silnika tłokowego , te same drgania przenoszone są również na powstający w wyniku spalenia dym.
Wystarczy przyjrzeć się rurze wydechowej w samochodzie, a żeby poczuć, wystarczy przyłożyć rękę :)
A w fizyce to się chyba nazywa "drganie słupa powietrza" lub "drgania rezonansowe" .
Ale to zeszło na off top.
Tak tylko że ten dym, który widać na zdjęciach to akurat nie jest z silnika tylko z wytwornicy a co za tym idzie teoria o cyklu pracy silnika tłokowego bierze w łeb :)
A jakaż to gigantyczna pulsacja każe drgać temu dymowi PO wypuszczeniu w powietrze?
Jaaasne. Cuda na kiju i wszystko wszystkim drga.
VR może ci pomóc zrobić nieporuszone zdjecie, ale żadnych spalin, czy drgającego dymu ci nie wyciągnie. Co najwyżej może te spaliny wciągnąć do środka obiektywu, jeśli staniesz za blisko ogona, a obiektyw nie będzie szczelny. :wink:
:)
to tylko moje spotrzeżenie :) porównywałem, bez VR, interperetację pozostawiam Wam koledzy,
jurekbb: żelaźni nie korzystają z wytwornicy a własnie z systemu wtrysku do wydechu:
ekonet: zjawisko falowości wygasa dokłądnie w momencie kiedy dym się rozprasza, bo z wydechu wydobywa się z pewną prędkością i energią, zjawisko identycznie funkcjonujące przy smugach kondensacyjnych na RNAV :)
JK: i właśn ie o to chodzi, że VR powoduje , że dym jest nieporuszony :) i lekko wzmacnia efekt po prostu :) w konsekwencji są lepiej widoczne :)
to moje doświadczenia, jezeli koledzy macie swoje to może zamiast teorii pokażcie, lepszy materiał niż dyskusja :)
Metalmax - dzisiaj do północy jesteś moim idolem. Ładnieś to kolegom wyłożył ;)
Ajsztajnem nie jestem, ale sensowne mi się to wydaje (może ta gatka naukowa tak mnie omamiła).
Fakt jest taki,że VR poprostu "zatrzymuje" a raczej spowalnia ruch (teoretyczny) obrazu rzucanego na matrycę. Nie zatrzymuje ruchu obiektu, a jego obraz (czyli jakby ruch względny).
:)
to tylko moje spotrzeżenie :) porównywałem, bez VR, interperetację pozostawiam Wam koledzy,
jurekbb: żelaźni nie korzystają z wytwornicy a własnie z systemu wtrysku do wydechu:
ekonet: zjawisko falowości wygasa dokłądnie w momencie kiedy dym się rozprasza, bo z wydechu wydobywa się z pewną prędkością i energią, zjawisko identycznie funkcjonujące przy smugach kondensacyjnych na RNAV :)
JK: i właśn ie o to chodzi, że VR powoduje , że dym jest nieporuszony :) i lekko wzmacnia efekt po prostu :) w konsekwencji są lepiej widoczne :)
to moje doświadczenia, jezeli koledzy macie swoje to może zamiast teorii pokażcie, lepszy materiał niż dyskusja :)
Metalmax - dzisiaj do północy jesteś moim idolem. Ładnieś to kolegom wyłożył ;)
Ajsztajnem nie jestem, ale sensowne mi się to wydaje (może ta gatka naukowa tak mnie omamiła).
Fakt jest taki,że VR poprostu "zatrzymuje" a raczej spowalnia ruch (teoretyczny) obrazu rzucanego na matrycę. Nie zatrzymuje ruchu obiektu, a jego obraz (czyli jakby ruch względny).
Co wy za bzdury wypisujecie? VR niczego nie "zatrzymuje", niczego nie "spowalnia", niczego nie "wzmacnia". VR nie analizuje obrazu. VR próbuje tylko mechanicznie wyeliminować przypadkowe drgania aparatu i obiektywu. Nic więcej.
Co wy za bzdury wypisujecie? VR niczego nie "zatrzymuje", niczego nie "spowalnia". VR nie analizuje obrazu. VR próbuje tylko wyeliminować przypadkowe drgania aparatu i obiektywu. Nic więcej.
Co ty za bzdury piszesz... On nic nie próbuje... Nie czepiaj się użytych słów tylko dlatego, żeby cokolwiek napisać. Wszyscy wiemy po co jest VR i do czego służy. Pisałem tylko jak to wygląda "z boku", czyli nie opisywałem technologii lecz tłumaczyłem to bardziej amatorskim językiem. mówiąc "zatrzymanie obrazu" to nie miałem na myśli, że systetm VR zrobi zdjęcie i wyświetli je na tylnej stronie obiektywu, tylko to, że widoczne drgania obrazu będą spowolnione (3-4 krotnie), a efekt jest taki, że w trakcie zadziałąnia VR'a widać wyraźnie, jak obraz niemal się zatrzymuje.
VR próbuje tylko mechanicznie wyeliminować przypadkowe drgania aparatu
O... to VR już nawet w aparacie montują? A w jakim modelu? Panie Wszechwiedzący? Zanim kogokolwiek skrytykujesz to może najpier zastanów się co Ty wypisujesz...
grzegorzant
07-04-2009, 13:27
Dla uspokojenia dodam, że jeśli autorowi lub innym czytającym ten wątek zależy na ładnym,hmm.... gładkim bokehu - też nie powinien włączać VR.
pozdrawiam
Dla uspokojenia dodam, że jeśli autorowi lub innym czytającym ten wątek zależy na ładnym,hmm.... gładkim bokehu - też nie powinien włączać VR.
pozdrawiam
A tego nie wiedziałem ;) Ciekawe, ciekawe... Warto wiedzieć.
Co ty za bzdury piszesz... On nic nie próbuje... Nie czepiaj się użytych słów tylko dlatego, żeby cokolwiek napisać. Wszyscy wiemy po co jest VR i do czego służy. Pisałem tylko jak to wygląda "z boku", czyli nie opisywałem technologii lecz tłumaczyłem to bardziej amatorskim językiem. mówiąc "zatrzymanie obrazu" to nie miałem na myśli, że systetm VR zrobi zdjęcie i wyświetli je na tylnej stronie obiektywu, tylko to, że widoczne drgania obrazu będą spowolnione (3-4 krotnie), a efekt jest taki, że w trakcie zadziałąnia VR'a widać wyraźnie, jak obraz niemal się zatrzymuje. ....
Nie amatorskim językiem, tylko bezsensownym. Poczytaj o tym trochę, zanim bedziesz innych w błąd wprowadzał. Jeszcze raz powtarzam. Działanie VR nie ma nic wspólnego z obrazem. Niczego nie może spowolnić. VR jedynie eliminuje ruchy aparatu.
.. O... to VR już nawet w aparacie montują? A w jakim modelu? Panie Wszechwiedzący? Zanim kogokolwiek skrytykujesz to może najpier zastanów się co Ty wypisujesz...
Może jednak pomyśl trochę, zanim cos napiszesz. Połączenie obiektywu z aparatem nie jest elastyczne. Jeśli drga obiektyw, to drga również aparat i odwrotnie. Te drgania maja oczywiście różna charakterystykę, ale nie może być tak, że jedno drga, a drugie nie. I tak dla przypomnienia, są firmy, które montują VR w puszkach.
VR próbuje tylko mechanicznie wyeliminować przypadkowe drgania aparatu i obiektywu. Nic więcej.
O... to VR już nawet w aparacie montują? A w jakim modelu? Panie Wszechwiedzący? Zanim kogokolwiek skrytykujesz to może najpier zastanów się co Ty wypisujesz...
Przecież Jacek wyraźnie napisał - "drgania aparatu i obiektywu". A Ty próbujesz sugerować coś innego. Masz pomysł, jak np. wywołać drgania aparatu przy nieruchomym obiektywie? Albo odwrotnie?
Ludzie - VR nie kryje żadnej magii w sobie. I nie jest cudowną receptą na wszystko. Nie dopasuje się częstotliwością do "drgania dymu" na niebie. Nie pomoże nawet spluwanie przez lewe/prawe ramię i powtarzanie "abrakadabra".
Opamiętajcie się trochę...
Nie amatorskim językiem, tylko bezsensownym. Poczytaj o tym trochę, zanim bedziesz innych w błąd wprowadzał. Jeszcze raz powtarzam. Działanie VR nie ma nic wspólnego z obrazem. Niczego nie może spowolnić. VR jedynie eliminuje ruchy aparatu.
Może jednak pomyśl trochę, zanim cos napiszesz. Połączenie obiektywu z aparatem nie jest elastyczne. Jeśli drga obiektyw, to drga również aparat i odwrotnie. Te drgania maja oczywiście różna charakterystykę, ale nie może być tak, że jedno drga, a drugie nie. I tak dla przypomnienia, są firmy, które montują VR w puszkach.
1. Powtarzam: pisałem amatorskim językiem. Mogę napisać językiem specjalistycznym, ale chodzi o to, żeby coś wytłumaczyć na pszykłądzie, a nie cytować surową wiedzę techniczną.
Pisząc "obraz" miałem na myśli to, co widać przez wziernik (chociaż ty pewnie widzisz fale i wiązki).
2. Określenie "VR" odnosi się tylko i wyłącznie do obiektywu. Nie możesz napisać, że VR redukuje drgania Twojej SB-600, bo nie redukuje. Nie ważne, czy drży Ci ręka, noga, czy cały samochód, którym jedziesz i robisz z niego zdjęcia, VR jest wbudowany w obiektywie firmy Nikon i zakres jego działania kończy się przy bagnecie.
3. Jak mi prześlesz zdjęcie korpusu, gdzie producent umieścił nikonowski VR to oddaję Ci swój aparat. Tylko nie jakieś IS, czy RD, czy inne wynalazki. Mowa jest o systemie redukcji drgań VR produkcji Nikon.
.....Zajrzałem sobie do źródła (http://imaging.nikon.com/products/imaging/technology/vr/index.htm) i dalej nie wiem czemu miałbym wyłączać VR w przypadku kiedy nie jest konieczne wykorzystywanie go. Silniki napędzają soczewkę, kiedy mają informację o drganiu, a jak nie ... to nie, i tyle.
..
Nikon doradza użycie VR przy fotografowaniu szkłami tele ze statywu ;)
Co do VR i fot ze statywu ... to uzywanie lub nie VR bym uzależnił od obiektywu ... od razu zaznaczam ze nie jest to jakaś instrukcja Nikona reguła stosowania czy coś podobnego tylko moje obserwacje ..... zakładając ze mamy stabilny statyw przypuśmy jakiegos dobrego manfrociaka z dobrą głowicę i stosujemy tele typu 70-300 czy 70-200 to użycie wtegy VR jest zbędne gdyż statyw da odpowiednie i pewne podparcie i stabilność sprzetu ... ni episzę ze uzycie VR jest zabronione lub niewskazane, imho jest zbedne raczej i nic nie wniesie, natomiast gdy na tym samym statywie zamontujemy tele typu 200-400 lub wiekszy kaliber to podczas ostrzena kiedy AF-S ten "kilogram" szkła przesunie tam i z powrotem to się może okazać ze mimo wypasionego statywu masa ta jest w stanie wywołać drgania zestawu i w wizierku widać drgania obrazu, wyjścia są dwa, bo po złapaniu ostrości można poczekac parę sekund aż się wszystko ustabulizuje i zrobić fotę [jak możemy np czekać bo focimy księżyc np] albo użyć VR i wtedy te drgania sa niwelowane od razu
Co do wyłączania VR kiedy możemy zrobic fotę z krótkim czasem to się z tym zgadzam [teraz bardziej opierał się będę na fotach z ręki bez statywu].
masz racje pisząć "Silniki napędzają soczewkę, kiedy mają informację o drganiu, a jak nie ... to nie, i tyle" tyle że możemy założyć ze nasza ręka drga tak samo kiedy tym samym sprzetem przypuśćmy 70-200 AF-S VR chcemy zrobic fotę z czasem 1/30 s czy też z 1/400s . Jeżeli focimy na 1/30 s i 200 mm te nasze drgania spowodują nieostrosć i użycie VR jest konieczne jeżeli jednak focimy na 1/400 s i 200 mm to [jeśli ktoś nie ma akurat ataku padaczki] te drgania które psuły obraz przy 1/30 s nie będa wstanie popsuć obrazu na 1/400 s nawet przy wyłączonym VR. Jeśli VR będzie jednak włączony to wykryje on drgania bo niezależnie czy to bedzie 1/30 czy 1/400 to ręka nam drgac bedzie w przypadku 1/30 pomoże w przypadku 1/400 bedzie pomagac na siłę tzn będzie redykowac drgania choć nie ma takiej potrzeby bo i tak zrobimy nieporuszoną fote dzięki czasowi 1/400 ... i znowu, nie ma tego w żadnej instrukcji Nikona ani opisie sprzetu, tylko są to odczucia userów, że kiedy VR chce nam tak na siłe pomóc to często jest na odwrót i fotę kaszani ... i wiele wiele takich wniosków już padło, zwłaszzca jak focisz sceny dynamiczne czyli jakieś sporty, lotnictwo itd i masz super pogodę, czasy rzędu 1/tsiąc i więcej i nagle się okazało ze foty bez VR wyszły super a foty z VR w duuuzym odsetku wyszły do bani
adam.dorozinski
07-04-2009, 14:51
Jeśli VR będzie jednak włączony to wykryje on drgania bo niezależnie czy to bedzie 1/30 czy 1/400 to ręka nam drgac bedzie w przypadku 1/30 pomoże w przypadku 1/400 bedzie pomagac na siłę tzn będzie redykowac drgania choć nie ma takiej potrzeby bo i tak zrobimy nieporuszoną fote dzięki czasowi 1/400
No niby tak, ale ... skoro drgania są de facto niezależne od czasu naświetlania (bo zależą od tego jak się bawiliśmy ostatniej nocy ;) ), to VR działa dokładnie TAK SAMO, odwalając IDENTYCZNĄ robotę. Chłopak stara się spowolnić drgania przenoszące się z naszych drżących dłoni na aparat. I jeśli przy 1/30s wystarcza to na zrobienie nieporuszonego zdjęcia, to przy 1/400 powinno wystarczyć TYM BARDZIEJ.
Hmmm... wie ktoś dokładnie jak działa VR? Tak krok po kroku, od momentu przyłożenia aparatu do oka, do zamknięcia migawki?
Bo jeśli VR działa i nie zmienia np. trybu pracy w momencie w którym otwiera się migawka, to ja nie bardzo widzę co on by tam miał narozrabiać.
... Bo jeśli VR działa i nie zmienia np. trybu pracy w momencie w którym otwiera się migawka, to ja nie bardzo widzę co on by tam miał narozrabiać.
No właśnie. Wszędzie piszą, że po wciśnięciu spustu trzeba poczekać, aż obraz się "uspokoi", ustabilizuje i dopiero wtedy mozna zrobić zdjęcie. Jeśli spust zostanie wciśnięty wcześniej, kiedy VR jeszcze "rusza" soczewką, to zdjęcie będzie poruszone. To samo stanie sie wtedy, gdy VR nagle "postanowi" przemieścić soczewkę podczas robienia zdjęcia. Trzeba też brać pod uwage to, że dla 1/200" sekundy z obiektywem 200mm da się zrobić nieporuszone zdjęcie z ręki, ale jeśli wstrzelimy się z naciśnięciem spustu w moment ruchu soczewek, to nawet 1/1000" nie pomoże.
Jeszcze odnośnie statywu. Można zdjęcia ze statywu robić w dwóch trybach. Pierwszy z nich (typowy) to sztywno zamocowany zestaw na statywie i wtedy VR nigdy nie pomoże. Wtedy aparat nie powinien drgać, więc VR jest bezużyteczny. Drugi tryb pracy ze statywem, to luźne zamocowanie (często stosowane właśnie przy długich szkłach). Statyw pełni wtedy zupełnie inna rolę, bo tylko "podtrzymuje" cieżki zestaw, który jest do niego "podwieszony". Cały zestaw nie jest wtedy zamocowany na sztywno, a statyw ma za zadanie nie stabilizowanie, ale głównie przeniesienie dużego ciężaru. W takim przypadku VR oczywiście pomaga i warto go używać. Można to trochę przyrównać do monopodu. Tylko, że dla większości z nas jest to dość egzotyczny sposób korzystania ze statywu. Większość mocuje zestaw na sztywno i jeszcze narzeka, że jest lekko niestabilny.
Bo jeśli VR działa i nie zmienia np. trybu pracy w momencie w którym otwiera się migawka, to ja nie bardzo widzę co on by tam miał narozrabiać.
Jak pisałem tego w instrukcji nie ma ... najbardziej jest to widoczne przy dynamicznych scenach ...
- jedno z czym się zgadzamy wszyscy ;) to ze przy właczonym VR soczewki wewnątrz obiektywu się poruszaja aby wyeliminować drgania
- również powszechnie wiadomo że obiektyw potrzebuje chwilke czasu na ustabilizowanie, jest to chwilka niewielka ale jest, robiąc fotę z VR on najpierw wciskamy spust do połowy łapiąć ostrość i dajać chwilke na ustabilizowanie obrazy, jak wciśnie się od razu spust do końca to się może okazac że AF zdążył się ustawić a VR jeszcze nie zdązył ustabilizować
- teraz, przy fotach 1/30 s skupamy się sprezamy aby jak najmniej się poruszyć i samemu VR wspomóc, w dodatku dajemy VR czas na ustabilizowanie i cieszymy się jak fota ostra wyjdzie a przynajmniej większa część fot jest OK a nie do kosza
- przy czasie 1/400 lub krótszym kiedy VR praktycznie nie potrzebujemy ale go jednak włączyliśmy ... to owszem jak focimy pomnik w parku i bardziej nam zależy na kadrze itd i zdjecie robimy bez pośpiechu itd to nam ten VR razcej nic nie zepsuje i nie narozrabia ... dlatego w poprzednim poście napisałem wyraźnie iż szczególnie to zjawisko dotyczy focenia dynamicznego czyli sport, lotnictwo itp kiedy obiekty sa w ruchu, my jesteśmy w ruchu i dużo się dzieje a foty się strzela raz po razie a często wręcz idzie seria na maxa ile tylko body ma klatek na sekundę ... i wtedy się okazuje że obiektyw chcac zniwelować nasze drgania, rusza tymi swoimi soczewkami kiedy my robimy foty, a robiąć takie dziedziny dynamiczne często nie ma możliwośći czekać na ustabilizowanie obrazu nawet jak jest to chwila... w tym momecie pstrykamy fotę kiedy on jeszcze sie nie ustabilizował i wychodzi kaszana i dlatego w w/w dziedzinach fotografi to VR się robi na off kiedy nie ma potrzeby aby go uzywać bo z wyłączonym VR odsetek udanych fot jest wiekszy niż z włączonym i podkreślam to nie wynika z instrukcji tylko z badań organoleptycznych ;)
EDIT: widzę ze Jacek napisał to krócej i sensowniej :)
VR caly czas rusza soczewka, jednak jak wyzwalasz za wczesnie to uklad nie ma szan "sfazowac" sie z drganiami i w efekcie zdejceie jest skopane. w niekorzystnym wypadku moze byc tak jakby drgania byly wieksze niz w rzeczywistosci, najczesciej jednak obiekt bedzie ostry ale bokeh bedzie mial widoczne ukosne paski, wygladajace podobnie do bandingu w d200.
co do samego Vr to nie jest to ograniczenie stricte do obiektywow, coolpiksy maja VR w body, i to nie koniecznie jako uklad stabilizujacy soczewke. sa modele gdzie stabilizowana jest matryca, bywa i tak jest to w pelni elektorniczne, bez ruchomych elementow. VR jest po prostu ogolnym pojeciem, bez odniesieniea do konkretnego sprzetu, podobnie jak Expeed.
Sprawa jest dość prosta. Jeśli czas naświetlania jest dostatecznie krótki (umowną granicą jest odwrotność ogniskowej) to VR niczego nie może poprawić. Może tylko zepsuć, więc należy go wtedy wyłączyć. Wyłączamy VR jeśli robimy fotki ze statywu, ale dla monopodu już nie zawsze, bo często może się przydać. Mówiąc krótko. Z VR warto korzystać tylko wtedy, gdy może on być przydatny. Jeśli ustawione parametry zapewnią nieporuszone zdjęcie bez VR, to należy go wyłączyć.
VR caly czas rusza soczewka, jednak jak wyzwalasz za wczesnie to uklad nie ma szan "sfazowac" sie z drganiami i w efekcie zdejceie jest skopane. w niekorzystnym wypadku moze byc tak jakby drgania byly wieksze niz w rzeczywistosci, najczesciej jednak obiekt bedzie ostry ale bokeh bedzie mial widoczne ukosne paski, wygladajace podobnie do bandingu w d200.
Mialem takie odczucia, ale nie bylem pewien, teraz mam pewność...
Ps. Ciekawy i pożyteczny wątek
Pzdr
Wszystko zależy od obiektywu, np. dla AF-S70-300 jak mamy krótkie czasy to vr lepiej wyłączyć (dla ogniskowych 200-300mm) bo ten cały VR jest z lekka wibrujący i ostrzejsze foty wychodzą bez VR. Przy AF-S70-200 takiego zjawiska nie zaobserwowałem.
SlaWasII
07-04-2009, 17:51
Coś mi się wydaje, że powyżej pewnej odległości od fotografowanego obiektu i powyżej jakiejś ogniskowej i poniżej jakiegoś czasu, VR nie wyrabia i mając dobry statyw, lepiej wyjdzie bez VR-a. Podejrzewam, że te wartości są od siebie zależne. Można by zapewne zrobić jakąś tabelkę, jednak coś tak czuję, że będzie to wyglądało różnie z różnymi obiektywami. Dość mocno może też zależeć od jakości obiektywu. Bardzo drogie szkła zobaczą negatywny wpływ VR-a na statywie dużo wcześniej.
Oczywiście jeśli nie mamy statywu to włączamy VR i robimy z ręki. Dla pewnych wartości (odległość, ogniskowa, czas), będzie lepiej niż bez VR ale gorzej niż ze statywem. Na pewno są i takie wartości dla których nie zauważymy różnicy między zdjęciem ze statywu z VR i bez.
Mogę się mylić bo to są takie moje luźne przemyślenia. Sprawdzić nie mam jak, bo się jeszcze nie dorobiłem szkiełek na których mógłbym to zauważyć, a i statyw mam lichy...
Jedno czego dotąd nie znalazłem w dyskusji, to wpływ odległości od fotografowanego obiektu! Każdy mówi o czasie i ogniskowej. Imo, z punktu widzenia drżącej ręki, nie jest wszystko jedno czy fotografuję księżyc czy samolot czy portret sąsiadki opalającej się na balkonie... ;) Zakładam, że wdzięki sąsiadki nie wpływają na drgania... :mrgreen:
Zakładam, że wdzięki sąsiadki nie wpływają na drgania... :mrgreen:
I tak przeszliśmy do nastepnego aspektu
wpływ sąsiadki może byc zapewne różny w zalezności od tych wdzieków ... w zalezności od warunków, drgana nie tylko mogą zostać zniwelowane a nawet może nastąpić swego rodzaju usztywnienie ...:mrgreen:
SlaWasII
07-04-2009, 18:01
To na końcu dodałem by rozluźnić atmosferę.
Nie kłóćcie się! Proszę! :evil:
Myślę, że problem jest niebanalny i testy bardzo trudne do przedyskutowania. Każdy ma inny obiektyw i... obiekt w kadrze!
A tych co się pożarli, zapraszam na piwo (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=93203). ;)
akurat im dalej obiekt tym mniej vr musi machac i tym jest skuteczniejszy
SlaWasII
07-04-2009, 18:16
akurat im dalej obiekt tym mniej vr musi machac i tym jest skuteczniejszy
Ale o ile musi być precyzyjniejszy!
Chociaż ja myślę, że funkcja machania nie zależy od odległości, a jedynie od kąta wychylenia. A może się mylę? Czyżby procesor siedzący w obiektywie coś tu wnosił?! Nie sądzę. Musiałby dostawać info z matrycy.
Hmmm... spotkałem się już z bardzo różnymi teoriami w dziedzinie stabilizacji obrazu VR, w Sony właśnie dla tego patentu wykupił minoltę (stabilizacja obrazu na matrycy, pominę że SONY zakończył również żywot i markę minolty całkowicie).
Patrząc na to w jaki sposób działa czysto mechanicznie VR w obiektywie nie wyciągałbym aż tak daleko idących wniosków do jakich się niektórzy tutaj dopuścili.
Mogę zapewnić kolegów że VR niczego nie spowalnia i niczego nie zatrzymuje. Jest to system którego zadaniem jest ustabilizowanie drgań (przynajmniej zmniejszenie ich).
Jeżeli ktoś cyka ze statywu to po jaki kij mu stabilizacja? No rozumiem, są różnego rodzaju statywy również i takie którym stabilizacja jest jak najbardziej potrzebna.
Kolega od fotek z dymem pokazał nam tylko jedne zdjęcie żeby się wypowiedzieć należałoby zobaczyć zdjęcia zarówno z VR jak i BEZ VR ale kto znajdzie amatora dymu zamolotowego? VR pomaga też przy dynamice sporcie więc może stąd jego wnioski?
Pozdrawiam i z chęcią poczytam więcej w ym wątku
Chociaż ja myślę, że funkcja machania nie zależy od odległości, a jedynie od kąta wychylenia.
a z odlegloscia kat maleje
Czyżby procesor siedzący w obiektywie coś tu wnosił?!
owszem, dane o tym jak daleko jest punkt ostrzenia maja wplyw na tryb pracy VR. dowcip polaega na tym zeby mozliwie dokladnie stabilizowac punkt ostrosci, wiec dziki danym o odleglosci mozna wstepnie odrzucic calekiem sporo zbednych danych
Musiałby dostawać info z matrycy.
a co matryca wnosi? dane o odleglosci pochodza ze szkla, jak inaczej dzialalby VR na puszkach analogowych? :)
ale kto znajdzie amatora dymu zamolotowego?
ja znam :D
Ale to kanonier. czyli odpada:evil:. Jak ktoś chce oblukać to proszę - tam jest trochę: http://marcinmorawiec.digart.pl/digarty/
P.S. Sorry za offtop :D
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.