Zobacz pełną wersję : slajdy
ja jeszcze nigdy nie orbiłem na slajdach. Czy naprawdę warto i jaki film stosować.
[F80 28-80 70-300(na poczatek[/u]
jak dla mnie slajdy vs negatywy to niebo a ziemia...
tyle ze koszty są niestety adekwatne do jakosci :/
na początek proponuję fuji sensia 100 - to chyba najtanszy slajd a jest bardzo bardzo bardzo bobry..
potem velvia albo provia
kodakow jeszcze nie probowalem - co powiecie o tanszych slajdach kodaka ?
aaaaa kodaczki tez sa niezle! I ostatnio troche potanialy, warto wyprobowac Elitki!
aaaaa kodaczki tez sa niezle! I ostatnio troche potanialy, warto wyprobowac Elitki!
mam wrazenie ze z tego samego sklepu kupujemy :P hehehe bo tylko w tychach (fotograf.fir)chyba potaniały
mp_,
hihihi tak tak. Kupujemy tam pewnie nie tylko my! Polecam tego kodaczka.
a dla kolegi nowego link: http://www.fotograf-sklep.pl/
dzęiki chyba pora wypróbować...
POzdro
Elite Chrome Kodaka ... zaczylame od tego, naprawde dobry na jesienne plenery, ladnie ociepla. Fuji Sensia to idealna na zime.
Ogolnie kolory na Fuji sa zimne, Kodak ladnie daje cieple kolory. Konica Centruria Chrome ... film na szarowe.
Aaa warto jeszcze zgrzeszyc na Agfe RSX 50 i 100.
emigrant
02-09-2006, 20:41
A czy z Kodaków nie były wcześniej Ektachrome (od tego proces E6), a zupełnie inaczej obrabiane profesjonalne - Kodachrome?
Ja zaczynałem od ORWOChrom UT i UK (te do światła sztucznego - bo miałem oświetlacz halogenowy). Na odbitkach z negatywów kolory wyblakły, a slajdy - jakby wczoraj robione.
Ektachrom to byly 25 i 64 obrabiane w paru labach na swiecie. One mialy wlasny proces K-14 czy jakos tak.
Jakos nie przypadl mi do gustu i problem z wolaniem.
Ektachrom to byly 25 i 64 obrabiane w paru labach na swiecie.
Te, o których mówisz, to były Kodachrome, jeszcze były 200.
Dla niektórych najlepszy slajd na świecie (tzn. Kodachrome w ogóle). W Geographicu dużo nimi robili.
Ja robiłem głównie ektachromami, bo były tańsze, no i nie trzeba się było martwić, że listonosz zgubi.
Jeszcze do baku127:
Slajd to jest wymagający materiał. O wiele bardziej wrażliwy na niedoświetlenie/ prześwietlenie. Źle naświetlony negatyw jeszcze można ratować. Slajdu już nie.
Musisz też zainwestować w rzutnik i ekran jakiś, bo w końcu oglądanie slajdów przez lupę to żadna zabawa.
Ale przy dobrze zrobionym, rzuconym na duży ekran slajdzie cyfrowa fotografia to mazanie dziecka kredkami po kartce papieru... 8)
A w ogóle polecam Elite Kodaka. Zresztą kupisz kilka, spróbujesz, to zobaczysz.
Paweł
Faktycznie, powalilo mi sie.
emigrant
03-09-2006, 13:05
Do baku127:
dodam jeszcze do tego, co powiedział PaSkal.
Slajd wychodzi w ostatecznej wersji już z aparatu. Nie da się go obrabiać po wywołaniu, tak jak odbitkę z negatywu lub zdjęcie cyfrowe. Dlatego bardzo istotny jest sprzęt zdjęciowy.
A więc dobre body z precyzyjnym pomiarem ekspozycji zarówno w świetle stałym, jak i błyskowym - jeśli takie zdjęcia planujemy.
Do tego dobre obiektywy. Raczej nie wystarczą tu stałoogniskowe, ale konieczne są też zoomy, gdyż kadru nie da się poprawić.
No i to, o czym często zapominamy - filtry. A tu oprócz typowych filtrów korekcyjnych, należy też brać pod uwagę filtry efektowe, których praktycznie nie stosujemy w fotografii cyfrowej. Bardzo praktycznym i ekonomicznym jest w tym wypadku system Cokin.
O filtrach oraz szczególnie o tym systemie świetnie pisze ALF w swoich poradnikach:
http://forum.nikon.org.pl/viewtopic.php?t=11597
http://forum.nikon.org.pl/viewtopic.php?t=25542
Ale nie przestrasz się tym wszystkim, bo można zaczynać stopniowo, a efekty będą naprawdę czystą przyjemnością.
[quote="emigrant"napisał]
Dlatego bardzo istotny jest sprzęt zdjęciowy.
A więc dobre body z precyzyjnym pomiarem ekspozycji zarówno w świetle stałym, jak i błyskowym - jeśli takie zdjęcia planujemy.
Do tego dobre obiektywy. Raczej nie wystarczą tu stałoogniskowe, ale konieczne są też zoomy, gdyż kadru nie da się poprawić.
quote]
Chyba nie do końca rozumiem kolegę.
Slajdy można robić czym kolwiek,trzeba dobrze naświetlić a to można zrobić każdym aparatem, wiedząc jak naświetla. Zoom? Bzdura!!!
hmm, robię slajdy nikkor'em 60 mm i nie mam problemów z kadrowaniem :D
Może do tej filozoficznej dysputy dodam tylko, że film ze slajdami wypada wystrzelać najlepiej w dniu założenia, ponieważ kilkunastodniowe przetrzymywanie go w aparacie wpływa negatywnie na kolorystykę [przypuszczam, że również z uwagi na temperatury - slajdy lubią chłód lodówki].
w skrócie : kupić -> lodówka/aparat -> wystrzelać -> lodówka/lab. :lol:
Eee tam. Bzdury piszesz, jak masz filmy ze sprawdzonego zrodla to i moga gnic w aparacie po pol roku, byleby przechowywane w stabilnych warunkach. Lezenie na sloncu im ni sluzy, ale z ta lodowka to juz przesada.
GALL ... tak, tylko co oznacza 'ze sprawdzonego źródła' ? Film ma swoją ważność i w poważnych sklepach slajdy do sprzedaży przechowywane są właśnie w lodówce.
Natrzaskałem kilkadziesiąt klisz 'Sensia 100 i 200' i z własnego doświadczenia wiem, że film, z którym 'chodziłem' ok 2 tygodni będzie kolorystycznie/tonalnie uboższy od filmu wystrzelanego na jednym posiedzeniu.
ps. sam piszesz o 'stabilnych warunkach' ... co dla ciebie znaczą owe warunki?
Kilkadziesiat klisz... nic nie powiem, ale jak jade na 2-3 tygodnie z plecakiem to nie zastanawiam sie nad trzymaniem filmow z lodowce, bo czesto nie mam gdzie. Dbam jedynie o to, aby aparat nie lezal na sloncu, nie nosze go na szyi jak wienca laurowego. Czasem jak wroce to przeleza 2 tygodnie w ciemnej szafce w warunkach pokojowych zanim trafia do labu.
Jedno jest pewne, ze jak nie wiem kiedy bede robil slajd to trafia on do zamrazarki, czasem na dosc dlugo. Mam pare rolek Velvii po terminie rok, leza w zamrazarce i dobrze im tam.
Sensii nie uzywam (uzywalem kiedys), ale to b. stabilny material, moim zdaniem nie musi nawet w chlodnym lezec do daty przydatnosci.
Poza tym Sensia 200 sama z siebie jest uboga kolorystycznie i pieknie wpada w niebieski.
Oz przesadzasz, nie szkodzi mieć slajd nawet kilka miesięcy w aparacie (byle nie na słońcu, nie mówimy o skrajnosciach).
ważnośc podawana jest z pewnym zapasem jak sądzę, bo potem też trudno zauwazyć pogorszenie (nie pisze o latach ale o ewentualnych kilku miesiącach) o ile były dobrze magazynowane w chłodzie (i tu problem nieznanego sprzedawcy).
przez wiele lat robiłem przede wszystkim na slajdach (6x7) i to profesjonalnych, o krótszych terminach przydatnosci. To sa moje praktyczne spostrzezenia.
teraz ze slajdami coraz gorzej. wszystko co w handlu jest na końcu teminu wazności, ciężko dopaść coś co ma termin 2 lata.
ludzie, nie kłóćmy się ... niech każdy stosuje/przechowuje slajdy wg własnego uznania, bo pewnie i tak sie nawzajem nie przekonamy :)
Tu się nikt nie kłóci, raczej chodzi o to żeby nie wprowadzać w błąd innych i nie potrzebnie straszyć że muszą zaraz popełnić 36 klatek, bo to nie prawda.
GALL ... tak, tylko co oznacza 'ze sprawdzonego źródła' ? Film ma swoją ważność i w poważnych sklepach slajdy do sprzedaży przechowywane są właśnie w lodówce.
Natrzaskałem kilkadziesiąt klisz 'Sensia 100 i 200' i z własnego doświadczenia wiem, że film, z którym 'chodziłem' ok 2 tygodni będzie kolorystycznie/tonalnie uboższy od filmu wystrzelanego na jednym posiedzeniu.
ps. sam piszesz o 'stabilnych warunkach' ... co dla ciebie znaczą owe warunki?
nie prawda - raz zalozylem swojej babeczce slajda i pstrykała go chyba z 5 miesięcy (aparatem który najpierw rozwija - czyli slajd nie dość że nie w lodowce to jeszcze nawet nie w puszce) co więcej kiedy go juz wywolala był po dacie warzności :/ a kolory świetne !! jedyny problem to drobne niedoswietlenia (ale nie wiem czy to wina slajdu czy mojej babeczki ;) )
nadmienię, że była to właśnie fuji sensia 100
nie miałem na celu wznawiac sprzeczki ale chciałem podać przykład ;) pozdrawiam
ok, moliwe że ja trafilem na jakieś d....te egzemplaże, a autosugestia robi swoje, bo widzę jakąś powtarzalną prawidłowość w slajdach, które 'trochę przetrzymam'.
--- proszę nie brać ze mnie przykładu, bo wynikiem może być wprowadzenie w błąd ---
:wink:
Widzę że poruszony temat slajdów wzbudził spore zainteresowanie ze strony użytkowników forum.Ciesze sie ze możeciepodzielić sie swoimi sugestiami i cennymi poradami.
Dzięki za wszelkie info.
POZDRAWIAM BAKU127
F80 28-80+ 70-300,Zenit
Ja intenstwnie fotografuje na slajdach i powiem tak:
Slajdy Fuji SENSIA to kiepski materiał - w szczególności widać to w jakość odwzorowania barw.
Slajdy Kodaka ELITE - te amatorskie, bardzo idą w ciepłą tonacje, a zimą jest to główny problem.
Osobiście polecam Fuji PROVIA, VELVIA ew. ASTIA - jak raz założycie któryś z tych wymienionych, to nigdy nie założycie np. SENSI. Różnica jest bardzo, bardzo duża. Na allegro można kupić lekko przeterminowane za 12zł, ja jeszcze się nigdy nie naciąłem na takie slajdy.
Co się tyczy naświetlania to żaden aparat w każdych warunkach nie naświetli idealnie. Osobiście zawsze wprowadzam korekte zazwyczaj niedoświetlam od 0,5 do 1,5, a zimowe krajobrazy nawet -2,5. Fotografuje krajobrazy więc używam pomiaru matrycowego.
aaaaa kodaczki tez sa niezle! I ostatnio troche potanialy, warto wyprobowac Elitki!
Slaw - juz wiem czemu potaniały.. dziś dostałem azmowione 2 sztuki (naszczescie tylko2) - te przecenione są do września :/ - wiem, że w praktyce wytrzymają sporo dluzej, ale jakoś mnie too...
no nic wystrzele jakiegos i jak wywolam to dam znać czy daje rade .. ale nie będzie to prędko :/
[ Dodano: Wto 05 Wrz, 2006 ]
Ja intenstwnie fotografuje na slajdach i powiem tak:
Slajdy Fuji SENSIA to kiepski materiał - w szczególności widać to w jakość odwzorowania barw.
Slajdy Kodaka ELITE - te amatorskie, bardzo idą w ciepłą tonacje, a zimą jest to główny problem.
Osobiście polecam Fuji PROVIA, VELVIA ew. ASTIA - jak raz założycie któryś z tych wymienionych, to nigdy nie założycie np. SENSI. Różnica jest bardzo, bardzo duża. Na allegro można kupić lekko przeterminowane za 12zł, ja jeszcze się nigdy nie naciąłem na takie slajdy.
Co się tyczy naświetlania to żaden aparat w każdych warunkach nie naświetli idealnie. Osobiście zawsze wprowadzam korekte zazwyczaj niedoświetlam od 0,5 do 1,5, a zimowe krajobrazy nawet -2,5. Fotografuje krajobrazy więc używam pomiaru matrycowego.
noo napewno masz racje z tym, że velvia provia i as.... są znacznie lepsze od sensii .. ale sensia jest znacznie lepsza od znacznej większości negatywów a przy okazji kosztuje grosze ;)
jak dla mnie cena do jaości 10/10
Co się tyczy naświetlania to żaden aparat w każdych warunkach nie naświetli idealnie. Osobiście zawsze wprowadzam korekte zazwyczaj niedoświetlam od 0,5 do 1,5, a zimowe krajobrazy nawet -2,5. Fotografuje krajobrazy więc używam pomiaru matrycowego.
Cos Ci sie pomieszalo albo masz zwalony pomiar swiatla w apracie.
Zima to przy tej ilosci bialego to nalezy PRZESWIELTIC a nie niedoswietlic. Przeciez swiatlomierz rowna do 18 lub 13% szarosci, naswietlajac wg jego wskazan mialbys szary snieg, dajac korekte na -2.5 jestes na dole uzytecznej skali naswietlen dla Velvii, wiec mialbys prawie czarny snieg.
nie rozumię tych problemów z pomiarem światła. Przecież po to aparat posiada pomiar skoncentrowany, czy punktowy pomiar, aby mierzyć z obszaru o odpowiedniej tonacji [zbliżonym do 'szarej karty'].
No chyba, że los rzuci nas w śniegową nicość. :wink:
Akurat po jednej rolce slajdow, matryca w F100 czy F80 jest b. przewidywalna i mozna ja korygowac. Ale zgadzam sie, ze uzywamy SPOTa, albo od biedy CW i jedziemy tak jak chcemy.
Z prześwietlaniem na śniegu to działanie jakby anty-zdroworozsądkowe - jest bardzo jasno, a tu jeszcze trzeba prześwietlić. Dlatego się myli. Sam kiedyś tak zwaliłem calusieńką rolkę... :? Nie ma to jak uczyć się na błędach.
Z prześwietlaniem na śniegu to działanie jakby anty-zdroworozsądkowe - jest bardzo jasno, a tu jeszcze trzeba prześwietlić. Dlatego się myli. Sam kiedyś tak zwaliłem calusieńką rolkę... :? Nie ma to jak uczyć się na błędach.
to nie jest prześwietlanie tylko korekcja :P proponuję zebys zrobil male dosw zeby zczaic o co chodzi - postaw szarą karte i zmierz z niej swiatlo.. potem postaw "snieznobialy" arkusz w tym samym swietle i zobacz co wskazał światłomierz ... na bialym pokaze Ci 1,5 lub 2 przeslony przeswietlone w stosunku do szarego .. a mimo to będzie to poprawny pomiar bo swiatlomierz mierzy do SZAROSCI i to, że apatar powie Ci "ooo to białe będzie prześwietlone o 2 EV" nie koniecznie musi znaczyć ze ma racje :P !!
A tak swoja droga, istnieja slajdy B&W?
tak, a przynajmniej kiedyś istniały.
AGFA Scalia się to nazywało i było wywoływane przez agfę w niemczech. podobnie jak z K14 kodaka - nietypowo i przez to bez szans na sukces rynkowy.
mozna było tez odwracalnie wywoływac cz-b filmy - były robione specjalnie pod takie wołanie takie niskoczułe (b.kontrastowe)
ale mozna tez normalne negatywy. trzeba dużo wprawy - kłopot z czułoscia i kontrastowoscią. trzeba sie trochę w to bawić, a efekt i tak nie będzie dobry.
emigrant
11-09-2006, 22:03
szympro Dawniej były filmy do kamer filmowych cz-b i wywoływało się je odwracalnie. Dokładnie to, co slajdy cz-b. Teraz są filmy pozytywowe, ale chyba tylko kolor.
A szkoda, bo chcialem potestowac z B&W na scianie :(
Jest FOMA, choc do Agfy Scali to jej brakuje.
http://www.foma.cz/Upload/foma/prilohy/F_pan_R_en.pdf
z innej beczki jak sie powinno prawidlowo przewijac recznie film
do duzej kropki sredniej malej czy moze do cyferki?
przewijalem do duzej i nie wiem czy dobrze robilem bo wyszlo mi chyba za malo klatek
nin, domyslam sie ze chodzi o szeroki negatyw czy slajd....
Na papierze sa tam widoczne rozne cyferki, a zaleznie od formatu klatki przewija sie do innego znaku...
dokladniej chodzi o provie
z innej beczki jak sie powinno prawidlowo przewijac recznie film
do duzej kropki sredniej malej czy moze do cyferki?
przewijalem do duzej i nie wiem czy dobrze robilem bo wyszlo mi chyba za malo klatek
Nie pamietam obsługi lubitiela. Standartowo w aparatach średnioformatowych jest zrobione tak:
po otwarciu aparatu poszukaj kropek (kresek) tam gdzie transport filmu. Gdzieś na zewnątrz (by nie zasłonił go dupleks) powinny byc jakieś znaki. Przesuwaj film tak długo, az na dupleksie (ten ochronny papier tak sie nazywa) będziesz miał długą kreskę w poprzek, z dwiema strzałeczkami na zewnątrz. Musisz te strzałki ustawic naprzeciwko kropek na aparacie. Zamykasz obudowę i robisz kilka naciągnięc do oporu. Aparat da się wyzwolić wtedy jak będzie na zdjeciu nr 1.
początek we wszystkich formatach ustawia sie tak samo. tylko zdjęcie nr 1 w każdym z nich widać w innym miejscu filmu - bo szybki podgladu róznych formatów sa ustawione w róznych miejscach. bo na dupleksie sa naniesione wszytkie naraz, ale w różnych rzędach. Popatrz sobie na dupleks jak masz juz jakiś wywołany film - to ci po nim to zostało.
nie wszystkie aparaty mają te szybki do podglądu. Używaj tego tylko w mroku. Jeżeli lubitel je ma to mozesz sprawdzać czy jest prawidłowy przesów filmu. Na zdjęciu nr 1 będzie widoczna 1 w okienku, na 2 - 2 itd.
Aparat da się wyzwolić wtedy jak będzie na zdjeciu nr 1. no niestety z LUBITIELem nie jest tak rozowo.... co do reszty - faktycznie chyba najlatwiej to ocenic po tym papierku.
Lubitiel ma taka szybke z tylu i z tego co pamietam wydaje mi sie ze powinno wychodzic tam jakies 10 klatek z filmu. Dla nie wtajemniczonych to format 6x6
wchodzi 12 klatek formatu 6x6
10 to dla formatu 6x7
oczywiście dla ładunków typu 120 - standartowych.
ładunki typy 220 sa 2x dłuższe, ale nie mają na całości dupleksu - i nie mozna ich przez to używać w niektórych aparatach bo sa zaświetlane przez to okienko podglądu.
dzieki chlopaki za odpowiedzi
juz wam mowie
na duplexie bylo 12 cyfr a na negatywie mam az 19 (widocznie mniejszy format jakis mozliwe ze to tylko provia tak ma) ale przejrzalem negatyw i mniej wiecej wlasnie jest tak ze jak jest 1 na duplexie to zaczyna sie dopiero film z pierwszym zdjeciem czyli ogolnie chyba zle robilem wstawiajac w okienko kropke a nie cyferke
no dobra teraz ida dwie portry i delta wiec moze na nich nie dam ciala bo z provi wyszlo mi 10 klatek a powinno wiecej i moze bede pamietal w koncu o przesuwaniu filmu
dzieki za odpowiedzi i pozdrawiam
czegos tu nie rozumiem.
jak to masz 19 zdjęć? to nie ma nic wspólnego z provia, to sprawa aparatu, a nie filmu.
na filmie miesci sie 12 sztuk 6x6 i to wszystko. najwyzej mogły ci sie klatki ponakładac i wtedy jest więcej, ale są przez to do wyrzucenia. Abo zrobiłes zdjęcia pred pierwszym numerem, albo po numerze 12 i dlatego zrobiłes więcej. ale nie masz ich na wywołanym filmie - policz.
Bez róznicy czy to provia, delta. Kodak, Fuji, Ilford - nie ma różnicy. Jest 12 zdjęć na filmie.
ee nie nie klatki sie zgadzaja ale patrze na taki znaczniki na negatywie - strzaleczka i liczba tam wlasnie dokladnie jest 19
a o to ci biega. to nie ma nic wspólnego.
popatrz na film małoobrazkowy np 36 klatkowy - czasami przy performacji masz numeracje od 00 do 36A, ale czasami sięgającą kilkudziesięciu (niefirmowe materiały)
dla średniego formatu - nie ma 19 zdjęć dla żadnego formatu.
dla 6x4,5 jest ich najwięcej - 16 (choć niektóre aparaty pozwalaja zrobic tylko 15, ale wina jest ich mechanika)
dobra teraz z innej beczki
dostalem slajda kodak extachrome 400 i jedno pytanie
czy jak ona jest przeterminowana o 6 lat to jest szansa ze cos sie na niej
da zrobic? moze inaczej naswietlac? jakies rady wskazowki? aha bedzie crossowana z gory mowie
6 lat to sporo
zależy jeszcze czy był trzymany w chłodnym, czy w normalnej temp.
jesli to ostatnie - to załóż, że ma niższą czułość - ze 200 ISO.
ale slajdy sa bardzo mało tolerancyjne - dlatego będzie problem by trafić z naswietleniem.
do eksperymentów - mozesz go uzyć.
jak chcesz "klasyczne" fotografie, to kup nowy, szkoda pstrykania by zaoszczędzić ze 20 zł i sie potem przekonac, że straciłeś czas albo niepowtarzalne momenty
choć mozna się czasem zdziwić. miewałem bardzo przeterminowane materiały które na oko dawały normalne efekty. na densytometrze by pewnie wyszło, że nie do końca prawidłowe, ale na oko - OK
ok wiec przyjme ze iso nie 400 a 300 :D dzieki za wskazowke ! !
Fuji Provia 100F
To jeden z najlepszych slajdów, ponieważ:
1) ma najdrobniejsze ziarno w swojej klasie,
2) ma bardzo dużą dynamikę, a przy tym bardzo wysoką zdolność rozdzielczą
3) bardzo wiernie oddaje kolory (w tym kolory skóry), jest neutralny;
4) ma przedział czasów naświetlania aż do 16 sek bez tzw. Efektu Schwarzschilda.
Żaden (!!!) inny diapozytyw o czułości 100 ISO nie ma takich parametrów.
Powyższe cechy stawiają Provię 100 F jako najbardziej uniwersalny
diapozytyw profesjonalny. Inne slajdy mają węższe zastosowania.
czyżby? - a co z parametrami Velvii 100 ?
Velvia 50 ISO, a także Velvia 100 F w stosunku do Provii 100 F nie jest tak neutralna - podbija kolory (to nie zawsze porządany efekt); jest bardziej kontrastowa, a poza tym znacznie bardziej podatna na efekt Schwarzschilda. Te cechy sprawiają, że właśnie Provia jest bardziej wszechstronna w fotografii profesjonalnej. Jesli chcemy uzyskać na diapozytywie bardziej podbite kolory to Velvia jest jak najbardziej na miejscu. Jednak kiedy zależy nam na wierniejszym odzwierciedleniu otaczającej nas rzeczywistości, to Provia jest niezastąpiona. Takie jest moje zdanie i doświadczenie. Oczywiście nie każdy musi się z nim zgadzać.
no fajnie was posluchac
a co powiecie o profoto?
leci do mnie rolka z tego co wiem nie za bardza sie podoba
jeszcze mam portre i delte no i mysle caly czas o reali
fajnie ze tak rozpisujecie co i jak sie z czym "je"
mysle ze nie tylko ja sie tu czegos naucze
no fajnie was posluchac
a co powiecie o profoto?
leci do mnie rolka z tego co wiem nie za bardza sie podoba
jeszcze mam portre i delte no i mysle caly czas o reali
fajnie ze tak rozpisujecie co i jak sie z czym "je"
mysle ze nie tylko ja sie tu czegos naucze
ee to troche oftop :P bo to jest temat o slajdach a Ty podałeś same neatywy ;)
Velvia 50 ISO, a także Velvia 100 F w stosunku do Provii 100 F nie jest tak neutralna - podbija kolory (to nie zawsze porządany efekt); jest bardziej kontrastowa, a poza tym znacznie bardziej podatna na efekt Schwarzschilda. Te cechy sprawiają, że właśnie Provia jest bardziej wszechstronna w fotografii profesjonalnej. Jesli chcemy uzyskać na diapozytywie bardziej podbite kolory to Velvia jest jak najbardziej na miejscu. Jednak kiedy zależy nam na wierniejszym odzwierciedleniu otaczającej nas rzeczywistości, to Provia jest niezastąpiona. Takie jest moje zdanie i doświadczenie. Oczywiście nie każdy musi się z nim zgadzać.
zgadazam się z tym, że velvia nie jest neutralna. ale w fotografii profesjonalnej nie szuka się uniwersalności, a się specjalizuje.
ja używam velvii do uzyskania nasyconych kolorów (krajobrazy, zdjęcia produktów), a do fotografowania opalonych modelek Kodaka GX (to oznaczenie w formacie 120) lub właśnie tej provii 100F.
Kodak sobie lepiej radzi z nieidealną dzienną WB. Jak jest trochę pochmurnie na nim zdjęcia wyglądają OK, na provii skóra modelki wychodzi już zimna. (nie muszę używać filtrów, a nie lubię tego bo rozwalają kolorystykę - np nieba)
moja wcześniejsza uwaga miała tyczyć twojego punktu 1 - że provia ma najdrobniesze ziarno.
ma najdrobniejsze ziarno w swojej klasie,
Nieprawda. Astia ma drobniejsze (Provia ma RMS=8, Astia RMS=7). Astia jest też bardziej neutralna od Provii, która ogólnie jest materiałem o podwyższonym wysyceniu i kontrastowości.
MzMarcin
30-09-2006, 02:01
Nieprawda. Astia ma drobniejsze (Provia ma RMS=8, Astia RMS=7). Astia jest też bardziej neutralna od Provii, która ogólnie jest materiałem o podwyższonym wysyceniu i kontrastowości.
Nie wiesz ostatnimi czasy pierwszy raz zrobiłem własnie Astię 100F i POWALIŁO MNIE Velvia provia to shit i to ostry...(jeśli chodzi o właściwości samej emulsji). Astia 100 a Astia 100F to jest niebo a ziemia kompletnie co innego… Na przypadkowo kupionej 100F wyszła mi taka BAJKA w słoneczny dzień że eh… Takie pastele, kolory i kontrast że mózg siada. Serio szczerze napaliłem się na ten materiał że eh oh ;)
Po pierwszej rolce zauważyłem:
-Największa rozpiętość i tolerancja jaką w życiu widziałem(37 klatek w punkt SERIO! Szok)
-Pastelowe kolory piekne, wprost CUDOWNIE wychodzi krajobraz velvia 100F to przy tym dno i wodorosty(denne kolory i jakiś zafarb[wołana w profilabie a wypstrykałem kilka zgrzewek na tych wakacjach])
Nieprawda. Astia ma drobniejsze (Provia ma RMS=8, Astia RMS=7). Astia jest też bardziej neutralna od Provii, która ogólnie jest materiałem o podwyższonym wysyceniu i kontrastowości.
Dawno, nie był mnie na Forum, ale...
OK, Czornyj. Masz rację. Astia ma RMS =7, a Provia RMS = 8. Być może powtórzyłem bezmyślnie fragment opisu odnośnie Provii 100F (ze stron www.fujifilm.pl (http://www.fujifilm.pl)) i nie zajrzałem do tabel porównaczych w PDFie. Ale chyba bardziej wziołem to za fakt oczywisty z doświadczenia, bo - może to był feralny dzień w Q-Labie, ale jak oglądałem Astie, to była jakby za czerwona i bardziej "mdła" od Provii. Dla mnie osobiście Provia jest najbardziej uniwersalnym slajdem, chociaż ostatnio zaczynam się przekonywać do Velvii. Ale pewnie nie za długo to potrwa, bo przeżywam kryzys fotograficzny: zastanawiam się czy nie porzucić kochanego analoga i nie przesiąść się na cyfrę (poważny dylemat pomiędzy D70 [bez S, ze wgl na osprzęt] lub prawie cała zmiana systemu pod D80 lub D200).
Przepraszam, że pytam w tym miejscu, ale czy ktoś ma podobne problemy z ustawieniami swojego konta i niemożnością wgrania zdjęcia (spełania wymagania!)?
Ok, wiem już jaki slajd .
Zrobiłem niedawno dwie rolki , przyznam że to moje pierwsze dwie.
No i mam teraz kłopot. W "jezioranach" gdzie zwykle robię negatywy nikt nie wywołuje slajdu.
Ponoć gdzieś tam wysyłają. Wysłać to sam mogę bez problemu .
Arcydzieło to z pewnością nie będzie ale jestem trochę zakłopotany tym co dalej.
Jeśli odbiorę sam slajd to i tak nie mam na czym oglądnąć go.
Kazać zrobić jakiś skan i zapisac na płycie czy co?
Doradźcie coś , jesli mogę prosić.
Zeskanowac nie zaszkodzi... ale cala przyjemnosc wlasnie w rzutniku.
sprocket
23-12-2006, 07:20
To ze jest to drogi interes to kazdy wie ale druga polowa sukcesu to znalezc dobry lab ktory ci wywola slajda.
Nie wiesz ostatnimi czasy pierwszy raz zrobiłem własnie Astię 100F i POWALIŁO MNIE Velvia provia to shit i to ostry...(jeśli chodzi o właściwości samej emulsji). Astia 100 a Astia 100F to jest niebo a ziemia kompletnie co innego? Na przypadkowo kupionej 100F wyszła mi taka BAJKA w słoneczny dzień że eh? Takie pastele, kolory i kontrast że mózg siada. Serio szczerze napaliłem się na ten materiał że eh oh ;)
Yyy... no tutaj to się nie zgodzę nadto. Po pierwsze to każdy z tych materiałów nie bez kozery jest opatrzony znaczkiem "pro". Oznacza to, że jest przewidziany do konkretnych zastosowań. Velvii się nie stosuje do portretu (stosuje się, ale by osiagnąć określony efekt - świadomy wybór fotografa), Astia z kolei nie służy do krajobrazu (oczywiście z wyjątkiem świadomego wyboru). Różnica między jedną a drugą Astią jest, ale bez przesady... Czy wziąłeś pod uwagę również może... wadliwe (niedokładne) wołanie? Booo tak to wygląda ;)
Po pierwszej rolce zauważyłem:
-Największa rozpiętość i tolerancja jaką w życiu widziałem(37 klatek w punkt SERIO! Szok)
-Pastelowe kolory piekne, wprost CUDOWNIE wychodzi krajobraz velvia 100F to przy tym dno i wodorosty(denne kolory i jakiś zafarb[wołana w profilabie a wypstrykałem kilka zgrzewek na tych wakacjach])
Oczywiście, że są pastelowe kolory. Cieszę się, że odkryłeś styl impresjonistów ;) Ona musi mieć pastelowe kolory, ponieważ takich właśnie w typowym portrecie oczekujemy. I do tego służy. Ja z kolei nie chciałbym mieć zachodu słońca w pastelach - stąd wybór padłby na Velvię 50 z odpowiednią korekcją, albo wołaniem (tak, sam wołam diapozytywy).
Innymi słowy Panie Marcinie: zachwyt Twój jest oparty o właściwości konretnego materiału w konretnych sytuacjach. Bynajmniej nie świadczy nic a nic o ich jakości. Spróbuj przekonać fotografów krajobrazów / przyrody by na stałe przestawili na Astię. Wytłumaczą Tobie ciut bardziej dosadnie skąd moja odpowiedź się wzięła.
A może tak: wskocz na stronę Fuji i poczytaj o materiałach.
Może jeszcze pozytywny akcent: świetna sprawa, że tyle osób wciąż korzysta z dia w dzisiejszych digi-czasach. To kiedy slajdowisko?
MzMarcin
23-12-2006, 17:59
"Yyy... no tutaj to się nie zgodzę nadto. Po pierwsze to każdy z tych materiałów nie bez kozery jest opatrzony znaczkiem "pro". Oznacza to, że jest przewidziany do konkretnych zastosowań. Velvii się nie stosuje do portretu (stosuje się, ale by osiagnąć określony efekt - świadomy wybór fotografa), Astia z kolei nie służy do krajobrazu (oczywiście z wyjątkiem świadomego wyboru). Różnica między jedną a drugą Astią jest, ale bez przesady... Czy wziąłeś pod uwagę również może... wadliwe (niedokładne) wołanie? Booo tak to wygląda
;)
Ale przecież to wszystko wiadoma sprawa heh :)
"Oczywiście, że są pastelowe kolory. Cieszę się, że odkryłeś styl impresjonistów ;) Ona musi mieć pastelowe kolory, ponieważ takich właśnie w typowym portrecie oczekujemy. I do tego służy. Ja z kolei nie chciałbym mieć zachodu słońca w pastelach - stąd wybór padłby na Velvię 50 z odpowiednią korekcją, albo wołaniem (tak, sam wołam diapozytywy).
Innymi słowy Panie Marcinie: zachwyt Twój jest oparty o właściwości konretnego materiału w konretnych sytuacjach. Bynajmniej nie świadczy nic a nic o ich jakości. Spróbuj przekonać fotografów krajobrazów / przyrody by na stałe przestawili na Astię. Wytłumaczą Tobie ciut bardziej dosadnie skąd moja odpowiedź się wzięła.
A może tak: wskocz na stronę Fuji i poczytaj o materiałach.
Może jeszcze pozytywny akcent: świetna sprawa, że tyle osób wciąż korzysta z dia w dzisiejszych digi-czasach. To kiedy slajdowisko?"
Heh, ale właśnie rozmawiasz z wieloletnim miłośnikiem fotografii krajobrazu..., ja już przerobiłem wielokrotnieeee materiały dia fuji/kodaka(wołałem i wołam je równie często w profilabie jak i rosmannie) i nie muszę studiować strony fuji... Poza tym skoro piszesz o "właściwościach konkretnego materiału pod konkretne warunki/temat"(nawiasem mówiąc o rzeczy, o której klepię już niemal pacierz od dawna na forum w wojnie cyfra/analog) to byś z łaski swojej nie wysyłał mnie do czcigodnych mentorów "fotografów krajobrazu"(oh jak to dumnie brzmi). Bo wybacz, ale ja swoje potrzeby znam najlepiej...
Przepraszam, że pytam w tym miejscu, ale czy ktoś ma podobne problemy z ustawieniami swojego konta i niemożnością wgrania zdjęcia (spełania wymagania!)?
Potwierdzam tez nie moge tego zrobic, pomimo zachowania limitu rozmiaru i wielkosci pliku...:(
MzMarcin - sam nie wiem jak oceniać to co piszesz.
Widać, że doswiadczenie masz. Potwierdzałoby to twoje zdanie:
"(37 klatek w punkt SERIO! Szok)"
Co oznacza, że umiesz precyzyjnie naswietlać. Tylko, że początek zdania brzmi tak:
"Największa rozpiętość i tolerancja jaką w życiu widziałem"
po prostu dobrze naswietliłeś. Zapewniam cię, że łatwo go jak i każdy slajd niedoświetlic i przeswietlić.
Co do koloru - na slajdach główną role gra światło, jego temp barwowa itd.
jak trafiłes na dobre swiatło, to nie dziwię się, że ci sie podobało. Tylko gdybyś wtedy robił na velvi to by tez było świetne.
Wywołujesz slajdy w Rossmanie???
Ciężko porównywac slajdy gdy - wywołuje się w dwóch róznych labolatoriach, uzywa się róznych filmów i naświatla pojedyńczo.
PS. przez kilkanascie lat wywoływałem slajdy (dla siebie i usługowo) w ilości kilka - kilkadziesiąt szt. tygodniowo, więc przeszło przez moje rece parę tysięcy rolek.
Wiem, że każdy film ma swoją specyfikę.
do fot. ludzi wybieram kodaka E100GX, do krajobrazu - Velvia. I nie mogę pozwolic, gdy ktoś kategorycznie twierdzi, że velvia to dno. Fakt, daje wysycone kolory. Wolisz inne, pastelowe - to stosuj Astie. Ale to, że ty masz takie preferencje nie świadczy źle o Velvi. Nie cierpię takich kategorycznych sądów, stąd moja reakcja, bo czytałem tylko sobie ten wątek i nie chciałem zabierać głosu.
Nie chcę sypać nazwiskami, choć nie ukrywam, że mógłbym to zrobić. Ale po co? Jeśli fotografujesz krajobraz to zapewne sam widziałeś nie jedną klatkę. A dołączając do tego Twe jak deklarujesz szerokie doświadczenie w diapozytywach jesteś w stanie rozróżnić materiały w jednym albumie, tudzież na ścianie. Jeśli szukałeś ów pasteli, jeśli ten właśnie styl klatek Tobie pasuje to ależ oczywiście: korzystaj z Astii. I niech Tobie ona służy po wsze czasy. Jednak mnie, podobniej jak Jacka zastanowiła Twa znajomość tematu jeśli wygłaszasz takie sądy. Przyznam się szczerze, że po raz pierwszy spotkałem się ze zdaniem, że "Velvia i Provia to shit". Czy to oznacza, że wszelkie zdjęcia które wykonałem na tych materiałach były błędem a Astia jest jedynym słusznym rozwiązaniem? Dla każego? W każdych warunkach? Provia daje bajeczne rezultaty nawet przy ISO1600. Z Velvii aby powyciągać wszelkie szczegóły z cieni trzeba naprawdę nie lada skanera albo Colorplana z doborowym oświetleniem / ścianą. Nie sądzę by Astia posiadała wszystkie te właściwości. Fakt: jeśli robię klatki typowo portretowe, dawne czasy z modelkami: ten materiał za każdym razem mnie rzucał na kolana.
Raz jeszcze: każdy z tych materiałów ma swoje zastosowanie. I niestety nie da się ich używać zamiennie.
Do żadnych "mentorów" ja odsyłać Ciebie nie chcę. Klasyfikacja błon fotograficznych nie działa w systemie zero-jedynkowym...
Na koniec: Marcinie, jeśli chcesz Velvię do zieleni w cieniach - to muszę naprawdę pogratulować wyboru i odesłanie Ciebie do strony Fuji nie było błędem w żadnym punkcie. Poczytaj specyfikacje materiału. Zrób może parę klatek w światłach, użyj różnych kolorów w kompozycji i sprawdź później jak je Velvia zinterpretuje.
MzMarcin
23-12-2006, 21:06
Tak na początku to chcę przeprosić bo chyba trochę za ostro napisałem i nie do końca to co chciałem przekazać. Sorry, ale nerw mnie trącnął po kilku godzinach zakupów w hiperdebilach…
Jacku nie uważam że velvia to dno. Te moje wcześniejsze stwierdzenie „o dnach i wodorostach” było żartobliwe… i z przymrużeniem oka, sorry powinienem był jaśniej napisać w tamtym wątku...(ps. Astię porównywałem wtedy do lekko przeterminowanej velvi 100f).
Velvia 50 jest na moim piedestale ulubionych materiałów. Bankowo jest to najfajniejszy materiał do zachodów słońca itd.(chociaż to wszystko gusta i jeszcze raz gusta). Jednak gdzie nie spojrzeć to wszyscy klepali, albo klepią krajobraz na velvi 50 lub Kodaku vs. Ja powiem szczerze mam już dość jak oglądam niemal identyczne polarowo-velviowe krajobrazy. Piękne są, ba! Przepiękne! Jednak ja wolę bardziej naturalne/surowsze naturalne piękno często cudownie rozkładającego się słońca… Ja ostatnio wolę zwykłą jarą niedocenianą setkę „G” kodaka… cudny materialik…
Przepraszam Ciebie Jacklon, że tak zgryźliwie trochę odpisałem…, po prostu nerw mnie trącoli jak ktoś mówi „a oni robią tak i ty nie wiesz co robisz bo robisz/wolisz inaczej”. W ogóle dlatego uwielbiam fotografię bo nikt mi się nie wpier..la z butami do tego co robię… Przecież dobrze wiesz, że w tym co robimy mamy cudowną dowolność wyboru narzędzi do tworzenia najważniejszego przecież(dla odbiorcy późniejszego) bo efektu końcowego… I wybacz mi jeśli ja mam inny warsztat pracy…, wybacz też bo to mój warsztat i nie życzę sobie żeby go ktoś oceniał/wtrącał się… Ja staram się najczęściej do ludzi pisać tak: „spróbuj tego materiału bo ma takie właściwości; a może spróbujesz tego bo to daje „jak dla mnie” fajny efekt;
A nie ty piszesz mi cały post„Spróbuj przekonać fotografów krajobrazów / przyrody by na stałe przestawili na Astię.” mentorskim tonem…
Ps.
Tak jeszcze już tylko dla przykładu… W te wakacje mając przed sobą fajny kadr cyknąłem go z ciekawości na zwykłej najtańszej centuri 100(Ci co kiedyś czytali to wiedzą że materiał ten był katowany wcześniej specjalnie na tą okazję…). Dodatkowo zrobiłem też zdjęcie na Velvi 100f. Efekt jest taki, że mam tuż obok siebie w szufladzie fajny kadr, bardzo dobry technicznie z tej taniej centuri na 30x45 metalic. To co wyszło na velvi jest nie do przyjęcia w porównaniu z negatywem(nie wystarczyło rozpiętości tonalnej i kolorystyka wyszła zdecydowanie mniej fajna).
Więc jak widzisz możesz przekazać kolegom „fachowcom”, że na centuri za 4zł też się da ;)
I większość ludzi, którzy już przeszli przez te materiały, sprzęty osprzęty itd. wie swoje, siedzi cicho i ich mdli jak czyta takie nasze wypociny…
Dobrego światełka i wesołych świąt! Wszystkim.
MzMarcin
23-12-2006, 21:27
Jacklon
Chcę tylko jeszcze raz sprostować… Moja wcześniejsza wypowiedź o tym jakoby "Velvia i Provia to shit" powinna mieć rzeczywiście na końcu emoticon „;)”. Był bym chyba chory na głowę myśląc tak rzeczywiście…
„To shit” było dane w kontekście, w żartobliwym tonie. Mającym na celu kłaść lepszy nacisk, na moje zadowolenie z rezultatów na Astii. To wszystko. Wiesz widzę, że się zgadzamy tylko ta przedświąteczna pora nam trochę przeszkadza w dogadaniu się… :).
I po raz kolejny… ” Raz jeszcze: każdy z tych materiałów ma swoje zastosowanie. I niestety nie da się ich używać zamiennie.”
DOKŁADNIE tak. Czy ja piszę coś innego?? Ci którzy trochę czytają forum wiedzą że staram się klepać to jak jakaś mantrę… Wszystko jest do czegoś konkretnego… materiały, sprzęt akcesoria. To oczywiste… Dlatego każdy ma swoje wybory… można dyskutować MERYTORYCZNIE o ostrości, kolorach, przenoszeniu kontrastu w różnych warunkach danych obiektywów, można też pisać właśnie o materiałach jak zachowują się w danych warunkach. O ich charakterystyce w tych, że warunkach itd. Ale nie powinno się moim zdaniem przynajmniej, pisać komuś że robi źle, używając tego materiału(nawet nie widząc rezultatów i nie bacząc na to) bo „wszyscy”/reszta robi na innym materiale… Wszystko to preferencje… i Ty o tym piszesz i Ja tylko jakoś nie możemy dojść do sedna.
Jeszcze raz pozdrawiam.
Śliczne zakończenie burzliwej, aczkolwiek niezmiernie treściwej dyskusji. Masz moje pełne poparcie.
Marcinie, Tobie i Wam wszystkim życzę uchwycenia kadrów, które będą zachwycały całe rzesze widzów. Oraz by ów odlądających było jak najwięcej.
Pozdrawiam
M.
misiek502
02-02-2007, 22:20
Fuji Provia 100F
To jeden z najlepszych slajdów, ponieważ:
1) ma najdrobniejsze ziarno w swojej klasie,
2) ma bardzo dużą dynamikę, a przy tym bardzo wysoką zdolność rozdzielczą
3) bardzo wiernie oddaje kolory (w tym kolory skóry), jest neutralny;
4) ma przedział czasów naświetlania aż do 16 sek bez tzw. Efektu Schwarzschilda.
Żaden (!!!) inny diapozytyw o czułości 100 ISO nie ma takich parametrów.
Powyższe cechy stawiają Provię 100 F jako najbardziej uniwersalny
diapozytyw profesjonalny. Inne slajdy mają węższe zastosowania.
A możesz zdradzić czy ustawisz ISO z DX-a czy wprowadzasz inne ustawienie.
I jeżeli chodzi o ustawienie EV ustawiasz jakąś stałą wartość.
Wykorzystanie - krajobraz,ludzie.
Z góry dzieki za informcje.
Widzę że już praktycznie wszystko o slajdach powiedzieli Ci Koledzy z Forum... :-)
Ja tylko dodam od siebie żebyś NIE oszczędzał na wywoływaniu slajdów. Dawaj tam gdzie robią najlepiej i zapłać tyle ile chcą. Osobiście poleciłbym bym Ci na początek Provie 100F - jest bardziej naturalna niż np. Velvia 50 i na giełdzie kupisz za 20zł/szt. A i zwłaszcza jak nie robiłeś slajdów - stosuj bracketing. Jeśłi coś jest warte sfotografowania to warto zrobić to dobrze. A nawet niewielka różnica w naświetlaniu daje często zupełnie inny efekt.
Powodzenia! :-)
Martin.
danz1ger
28-02-2007, 01:28
was ist das "Schwarzschild Efekt", verfluchte ?!
pozorna utrata czułości filmu występująca przy bardzo krótkich i bardzo długich czasach naświetlenia. efekt schwarzschilda jest różny dla różnych filmów, w nowoczesnych negatywach barwnych fotografując w zakresie czasów 10s do 1/10 000 s można go pominąć...przy dłuższych czasach naświetlania należy dodatkowo wprowadzać korekcję prześwietlającą film, czym dłuższy czas naświetlania tym większą korekcję należy wprowadzić...
danz1ger
02-03-2007, 03:28
dzięki ALF, coś mi jakby gdzieś świtało, ale dopiero Ty rozwiałeś "chmury".
Jakie są Wasze doświadczenia z nową Velvią 100 (bez F)? Bo szczerze mówiąc ja dopiero będę ją wkładał do swojego niedawno nabytego F80 :)
konradek26
24-03-2007, 16:42
A jak ma sie sprawa ze skanowaniem slajdow? Czy laby sie tego podejmuja czy nie?
Pewnie, że tak!
Ja skanuję tutaj:
http://www.foto-scan.go.pl/
A wcześniej skanowałem tutaj:
http://www.skanowanie.com.pl/
Szczerze polecam!
Ja chcę tylko dodać, jeśli tu nie zostało napisane, że slajdy oddawane do Rossmana są wywoływane w Niemczech, ponieważ w Polsce nie mają do tego maszyny. Więc jest niemiecka jakość za polską cenę.
O, to bardzo ciekawe! Ile płacisz za wywołanie w Rossmanie?
Ja nie płacę. Mój znajomy, który zajmuje się fotografią zawodowo tam woła. I to chyba kilkanaście złotych jakoś.
orion_64
26-03-2007, 14:39
A może ktoś polecić miejsce gdzie można wysłać do wywołania i zeskanowania slajd, taka usługa jedno i drugie w jednym miejscu. Gdzieś gdzie można bez obaw oddać że zepsują :D.
Tutaj wywołasz i zeskanujesz za jednym razem, a nawet możesz zrobić odbitki:
http://www.foto-scan.go.pl/
A może ktoś polecić miejsce gdzie można wysłać do wywołania i zeskanowania slajd, taka usługa jedno i drugie w jednym miejscu. Gdzieś gdzie można bez obaw oddać że zepsują :D.
A czy podczas wywoływania slajdu można go "zepsuć"
A czy podczas wywoływania slajdu można go "zepsuć"
Wszystko można, wszystko można!
Byle z cicha i ostrożna...
Na początku jak wywoływałem slajdy gdzie popadnie, często miałem kilka klatek zarysowanych...
orion_64
27-03-2007, 19:58
A czy podczas wywoływania slajdu można go "zepsuć"
Echhh, ta era cyferek, tylko fotoszop i fotoszop :mrgreen:
"zepsuć" nie zawsze odnosi się do programów :D koniec żartów, trafiło się kilka razy dziwnej maści zacieki lub zarysowania, szukam sprawdzonego miejsca, już nawet na odległość, nie potrafię sam, a zanim się nauczę(a do tego jeszcze daleko) chcę znaleźć miejsce pewne.
Ja oddałem do Rossmana koszt wywołania to około 7pln. Nic dziwnego na nich nie zauważyłem.Jak oddam nastepny film to się okaże.I zobaczę jak w Kodaku to wygląda.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.