Zobacz pełną wersję : Portal sobotnianoc.pl - oferta współpracy.
Grohoa_Green
01-04-2009, 14:49
Witam:) buszowałem sobie ostatnio po necie i natrafiłem na ogłoszenie portalu sobotnianoc.pl który poszukuje fotografów do współpracy. Przeczytałem wstępne warunki, ze darmowy wstęp na imprezy, ze dalsza wspołpraca, że płacą za zdjęcia itd. Wysłałem maila gdzie krótko opisałem od jak dawna zajmuje się fotografią jaki mam sprzęt itd. i oto jaką dostałem odpowiedz:
Witam,
dziękuje za zainteresowanie naszą ofertą.
Warunki współpracy wyglądają następująco:
1. Za pakiet: 2 galerie z dwóch różnych imprez po 50 zdjęć każda (w
sumie 100 zdjęć) płacimy 50zł. Płacimy tylko za pakiety a nie za ilość
przesłanych zdjęć.
2. Zwracamy koszty wejściówek i biletów na podstawie przesłanych
biletów lub zdjęć pieczątek na rękach
3. Wykonane zdjęcia trzeba przesłać do nas korzystając ze specjalnie
zaprojektowanego panela administracyjnego. Każda galeria musi być
opatrzona nazwą imprezy, nazwą klubu oraz datą.
4. Interesują nas zdjęcia grających wykonawców, bawiących się ludzi.
Za każdym razem należy pytać ludzi o zgodę na wykonanie zdjęcia.
5. Po wykonanym zdjęciu, należy wręczyć każdemu wizytówkę serwisu
SobotniaNoc.pl i zachęcić do jego odwiedzenia.
6. Nie płacimy za zdjęcia wykonane z ukrycia oraz bez informowania
ludzi, że są fotografowani
7. Nie płacimy także za zdjęcia o rażąco niskiej jakości.
8. Jeżeli 10% zdjęć jest niskiej jakość, to odrzucamy całą galerię.
9. Można wykonać więcej niż jeden pakiet tygodniowo ale po uprzedniej
konsultacji z nami.
Okres próbny to 3 pakiety. Jak będzie nam się dobrze współpracowało to
nawiązujemy stałą współpracę.
Proszę o decyzję, czy jest Pan dalej zainteresowany współpracą.
Proszę o podanie miasta przy zgłoszeniu.
Odpowiedz przyszła dziś (1 kwietnia) - trzeba przyznać mają chłopaky poczucie humoru :) 50zł za reportaż z dwóch imprez :D
ps. 50zł w mojej miescinie kosztuje mycie auta z odkurzaniem (bez woskowania) pan uwija się w godzinę ale wiadomo przecież mycie samochodu to o wiele bardziej wymagająca praca niż robienie fotek na koncertach :)
No a w dodatku znam takiego, co tylko wszedł z aparatem w plecaku do klubu. Skończyło się tym, że już od kilku miesięcy go noga boli po pobiciu.
sokrates
01-04-2009, 14:52
Lol^2
superkomornik
02-04-2009, 14:46
Za 50zł mam szanse dostać w ryja, stracic uzębienie i sprzęt za grube pieniądze? Dzięki ;)
Szanujmy się panie i panowie :)
Zależy jaki lokal, takich portali jest więcej choćby mynight.pl. Ale mimo wszystko myślę, że cena za takie usługi jest zbyt niska. Wystarczy doliczyć tutaj taksówkę do dwóch klubów + soczek w środku i wychodzimy na zero.
O Jiza... ja bym nawet za 300 nie strzelił ani jednej klatki... Od tej muzy i plastikowego klimatu na imprach człowiekowi może się mózg zlasować... A ja pracuje głową... NIE dziękuje...
A poważnie, skoro dostałeś ofertę 1 kwietnia, to może to primma aprillis... ???
E tam, modelki czasem fajne można znaleźć ;)
Nie wiem czemu uważacie, że to Prima Aprilis. Przecież takie portale, gazetki to norma.
Masakra... trzeba mieć tupet :)
No i niestety mają ten tupet... Z fotografią klubową jak na razie w tym kraju cienko, a jakości się nie docenia... Dlatego w bardzo dużej większości klubów latają 'fotografowie' z małpkami, a na efekcie końcowym nic nie widać... Wielu menadżerów i właścicielu klubów uważa, że darmowa wejściówka na imprezę dla fotografa to i tak za dużo...
tymoteuss
03-04-2009, 03:14
Znam takiego jednego "fotografa", który lata po wszystkich imprezach prawie za free. Biega z D200. U nas w mieście robi zdjęcia dla radia, portali internetowych, czasami prasy. Gdybyście zobaczyli te zdjęcia. Gościu nie ma pojęcia co to jest przysłona, NEF a o balansie bieli nie wspominając. Niedawno na jednym z portali pewnego radia wstawił nocne zdjęcia parku. Oczywiście pomarańczowe :). Wszystko robił na pełnej dziurze (2.8 tamron wyjątkowo skopany egzemlarz :) ). Gdy zapytałem się czemu do zdjęć pejzażowych używa takiej przysłony, odpowiedział, że jest maniakiem bokehowym :D.
Ostatnio fotografował nawet wybory MIss.
Hahaha.
To nie ja, nawet nie wiem gdzie jest Inowrocław. Mieszkam nad morzem :)
winterfresh74
03-04-2009, 09:30
Za każdym razem należy pytać ludzi o zgodę na wykonanie zdjęcia.
5. Po wykonanym zdjęciu, należy wręczyć każdemu wizytówkę serwisu
SobotniaNoc.pl i zachęcić do jego odwiedzenia.
6. Nie płacimy za zdjęcia wykonane z ukrycia oraz bez informowania
ludzi, że są fotografowani
7. Nie płacimy także za zdjęcia o rażąco niskiej jakości.
8. Jeżeli 10% zdjęć jest niskiej jakość, to odrzucamy całą galerię.
9. Można wykonać więcej niż jeden pakiet tygodniowo ale po uprzedniej
konsultacji z nami.
Okres próbny to 3 pakiety. Jak będzie nam się dobrze współpracowało to
nawiązujemy stałą współpracę.
:)
Jak dla mnie to jest to raczej praca i wynagrodzenie dla kogoś kto roznosi ulotki - i zresztą tak to wygląda :D.
ciekawe jak często wyhaczają jelonka.
marszull
03-04-2009, 10:45
Jak znam zycie to bardzo czesto ;-)
Do Cinka85: W 100% sie z Toba zgadzam, ale po czesci to wynika tez z tego ze fotografowie sie nie cenia i czesc z nich przystaje na smieszne stawki. Choc trzeba przyznac ze niektore kluby (a raczej wlasciciele lub menadzerowie) zdaja sobie sprawe z tego ze jakosc kosztuje, choc rzeczywiscie sa oni w mniejszosci ;-)
no i wyhaczaj na stara śpiewke - teraz dasz d..y a później d..y będziesz obrabial
Brat kiedyś mnie namawiał na takie cuś.... wtedy portal kraków nite był w powijakach jak zreszta kilka innych podobnych
Brat ma kumpla który chodzil na imprezy z jakimś niespasionym lustrem i kitem na przedzie, na wbudowanej lampie miał chusteczkę higieniczną do rozpraszania błysku
Ponoć koleś się tak wkręcił - że teraz ma masę kontaktów i ciągle robi jakieś imprezy
Kiedys za nic teraz za $$
Jest to jakaś droga
Ja ostatnio odmówiłem zlecenia 3 dniowego za 750zł z użyciem zdjęć na stronie galerii handlowej z pokazu mody.
2h później dzwoniłem negocjować wynagrodzenie, ponieważ wcześniej robiłem tą imprezę za większa kasę
Już laska miała fotografa z kolegą i uśmiechem dookoła głowy
Czyli 3 dni pracy 750zł na 2 fotografów czyli po 375zł na łebka.... i chłopaki są szczęśliwi
Jak widać można przeżyć za to....
Wszystko to jest spowodowane tym, że najtańszą lustrzankę można już kupić za 1400 zł, a taki ktoś bez jakiejkolwiek wiedzy technicznej czuje się fotografem.
Kilka lat temu za 1400 zł można było kupić mocno średniego kompakta, to i konkurencja nie była tak duża.
Sam czasem wysyłam zdjęcia do gazet, np. z wypadków samochodowych. Po co? Żeby mięć publikację w większej ilości czasopism. A nóż kiedyś, kiedy mój warsztat osiągnie odpowiedni poziom będę mógł wykorzystać te publikacje w CV.
Nawet przy lustrzance za 1400 zł cena za zdjęcia /pakiet ;) / nie zwraca amortyzacji sprzętu.
Miałem na myśli to, że jest cena 1400 zł pozwala szerszej grupie osób przeznaczyć taką kwotę na hobby czy jak to nazwać. Przy okazji mogą być sławni, przy okazji wydaje im się, że są fotografami, bo włączają auto i wychodzą piękne zdjęcia :) Tu akurat znam pełno ludzi, którzy pchają w oczy swoje zdjęcia, a robią jakąś kompakto-lustrzanką w Auto.
Mama, tata i koleżanki powiedzą, że zachód słońca jest jak na pocztówce i ruszają tacy podbijać świat ;)
no i wyhaczaj na stara śpiewke - teraz dasz d..y a później d..y będziesz obrabial
Mistrz maksyma :)
A tak na serio. Jeśli temu znajomemu brata się udało to tylko pogratulować. Natomiast jeśli jego prace nie prezentują jakiegokolwiek poziomu to już nie ma się z czego się cieszyć.
Cóż, nastały czasy gdy za średnią pensję krajową można kupić tanią lustrzankę z kitowatym szkłem i lampką. Do tego plecaczek lub torba za 100zł (w jednym ze sklepów widziałem nawet plecak 50 zł) i można wczuć się w rolę fotografa wykonując zlecenia za śmieszną stawkę. Tylko tym sposobem rozkłada się tzw. rynek fotograficzny. Jakość również idzie w las. Jeszcze parę lat temu fotografia miała inny wymiar. Analogi były drogie a o cyfrakach się mażyło. Gdy kupiło się lustrzankę miało się co nieco wiedzy. Dziś nawet podstawy, dla wielu posiadaczy aparatów, to czarna magia. Oczywiście nieobrażając nikogo.
Jak wyżej.
Już kilka razy koledzy w pracy żalili się że ogladali czyjeś fotki ze ślubu i szkoda gadać. Państwo młodzi chcieli troche przyoszczędzić i ktoś polecił im swojego "fotografa" który zrobi fotki za pół ceny a nawet za zdjecia żeby mieć do portfolio. Później nawet nie wyciągają zdjęć ślubnych przy gościach bo wstyd.
Porobiło się pseudo fotografów z lustrzanką kupioną na allego za 1000zł i mamy teraz takie a nie inne czasy na rynku.
Naszczęście ( niestety dla nas ) ceny sprzętu idą w góre i sytuacja zarobkowa troche się poprawi.:mrgreen:
grafzero
14-04-2009, 11:14
AdamoN - Trudno jest utrzymać z czegoś co inni są gotowi robić za darmo :) No, chyba że jest się bardzo dobrym.
trudno jest z walczyć "amatorską konkurencją" ponieważ rynek/ odbiorca fotek ją akceptuje.
lamP.Art
15-04-2009, 09:54
Zawsze możecie się przebranżowić na wideo-filmowanie. I konkurencja mniejsza i sprzęt odpowiednio drogi. Niektórym przy okazji wróci poczucie 'elytarności' wykonywanego zajęcia.
Niech Cię nie dziwi ta stawka :)
Jest kilka portali, które mają tabuny chętnych do focenia np. DXX, Alpha 200-350...za wiesz ile? Za free. Z pocałowaniem w rękę.
Dostają koszulki, robiąc za chodzący banner reklamowy, rozdają wizytówki i wszystko za...satysfakcję, że mają "pracę" :)
Na fotografii klubowej da się troszeczkę zarobić. Ale napewno nie jako żółnierz klubowej, megaparty, mynight albo jeszcze innego portalu. Trzeba być lepszym niż cała reszta z danego miasta i robić bezpośrednio dla klubu i/lub sponsora danej imprezy.
P.S. No offence do klubowych pstrykaczy z mojego miasta, których spotykam co jakiś czas na imprezach :)
sa serwisy jak sadfsadf.pl (nie bede robil im reklamy) gdzie ludzie placa za zalogawanie sie-dzieki temu ogladaja zdjecia na ktorych sa (imprezowe), fotograf taki dostaje od 100zl na impreze, do 250 (2godzinki pstrykania ladnych dziewczyn za 250 uwazam iz nie jest najgorzej) za 50 do 150zdjec z imprezy
jesli chodzi o muzyke, mozna sie "wylaczyc" nawet na trzezwo, mozna tez wykorzystac barmanow/barmanki itp, dac aparat, powiedziec by robili zdjecia, (ustawiony aparat poradzi sobie w kazdych rekach :) ) a osoby "portalowe" nie chca pieknych zdjec, chca tylko patrzec na siebie, chca sie lansowac-tu kadr nie jest istotny, a usmiech i drink w rece. haha :)
ps.na klubowej da sie zarobic tak jak napisal philig, a o sprzet nie ma co sie martwic, po kilku/kilkunastu/dziesieciu imprezach ludzie wiedza juz iz "jestes" fotografem klubowym i nawet...stawiaja drinki :)
prawda jest tez to, iz obecnie mase ludzi chcialoby robic zdjecia za darmo, niewazne jakim sprzetem i z jakimi umiejetnosciami, byleby tylko ich ksywka/nazwisko/ pojawilo sie pod zdjeciami, jesli uczą się i podnoszą swoje umiejetnosci, jestem w stanie to zruzumiec, jesli mysla ze sa "zajebisci" a takich jest najwiecej...to no trudno, ludzi sie nie zmieni.
Zastanawiam sie ile osob z tego forum utrzymuje sie tylko z fotografii.
Zasmuca mnie fakt, iż część forumowiczów widzi coś złego w szerokiej dostępności sprzętu foto. Z wypowiedzi co poniektórych przebija niezrozumiała dla mnie tęsknota za "elytarnością", jak to ktoś już w tym wątku nazwał. A cóż jest złego w tym że Kowalski może sobie kupić lustro z kitem za 1500 PLN. Niech sobie robi tym lustrem zdjęcia choćby podłej jakości do jakich chce portali. Jego sprawa. Skoro ktoś chce zapłacić za to g.... parę złotych niech płaci. Kowalskiego te parę złotych satysfakcjonuje no to super. "Elytarnego" fotografa może oburzać takie podejście, bo psucie rynku itp.
Moim skromnym zdaniem Kowalski nie jest i nie będzie żadną konkurencją dla dobrego fotografa, bo to tak jakby porównywać Malucha z Mercedesem, bez sensu. Nie słyszałem by jakiekolwiek poważne medium (gazeta, portal, czy co tam jeszcze) ilustrowało swoje reportaże fotografiami Kowalskiego. O ślubniakach szkoda pisać bo był cały wątek na ten temat.
Żyjmy i pozwólmy żyć innym.
1zł za 1 zdjęcie? a za bilet KM lub taryfę też zwracają?
przy przeliczeniu 1zl za 1zdjecie wychodzi slabo. czasem jednak wyjdzie 2zl lub 2.5/za fotke.
za bilet nie zwracaja, wejsciowski sa darmo, organizator/portal/ juz sie tym zajmuje
wiem ze niektore za taryfe rowniez zwracają.
kwacek-sprzet nie jest najwazniejszy a to co sie z nim robi, smutne jest jedyne to iz bardzo duza czesc "kowalskich" nie wie jak go uzywac i nie wglebia sie w to, bo po co jesli na Auto wychodzi, na tyle ile...
maluchem tez mozna ladnie "pojechac"
Z
...
Nie słyszałem by jakiekolwiek poważne medium (gazeta, portal, czy co tam jeszcze) ilustrowało swoje reportaże fotografiami Kowalskiego. ...
www.alert24.pl jeden z kilku i to dopiero początek
cetoslava
19-04-2009, 11:00
Mam to "szczęście" prowadzić serwis o tematyce klubowej i 50 zł za imprezę to jest dużo. My np. nie jesteśmy w stanie płacić nic, z tego względu że sami działamy non profit i czasem z reklam google nieraz na utrzymanie serwera się nie uzbiera. Skutek tego taki, że ostatnio jak sama gdzieś nie pojadę, to zdjęć nie ma, albo są tak tragiczne, że wstyd wrzucać. Takie są realia. Zazdroszczę większym serwisom z całym zapleczem marketingowym, którego nie mamy, że potrafią na tym zarobić i jeszcze płacić fotografom.
Na fotografii klubowej czasem uda mi się zarobić. Zaczęło się właśnie od podłapania kontaktów, a później udawało mi się sprzedawać pojedyncze zdjęcia tu i ówdzie za kwotę i tak nie wygórowaną (zawsze maksymalną, jaką udaje mi się wytargać), ale na pewno dużo większą niż te 50 zł za całą imprezę.
Choć przyznam, że przez tą rzeszę z lustrzankami, robiących za darmo jest bardzo ciężko. Miałam ostatnio sytuację, że rzucając komuś kwotę 200 zł od imprezy + zwrot kosztów, a była to osoba mi znajoma, szukająca fotografa na koncerty organizowane przez siebie, nie podjęła się współpracy. Podejrzewam (pewności nie mam), że znalazł się ktoś tańszy. A spędzenie nieraz całej nocy w klubie i obrobienie potem w domu ok. 100 zdjęć to jest masę roboty, za 200 zł wręcz poniżej granicy opłacalności.
Takie są realia.
po co obrabiac? oczekiwana sa niskie, takze nie ma co sie meczyc, tylko tłuc w jpgach, zreszta, nie rozumiem po co rawy przy zdjeciach klubowych? chetnie sie dowiem..
a 50zl za impreze, to chyba lekka przesada. slaby ten portal podejrzewam, bo "dobry" jest naprawde oplacalny...a wlasciciel... jezdzi nowym porsche (nie sciemniam, widzialem)
co nie zmienia faktu iz jakosc zdjec nadal nie jest wazna, byleby usmiechy,piwko i fajeczka + cycuszki jesli odkryte i 30komentarzy i jest super hahaha :)
wszyscy sie ciesza. - najmniej fotograf.
marszull
20-04-2009, 01:21
Ciekawe ile tez z porszaka placi za zdjecia ;-)
ale jak jezdi taka fura to pewnie nic nie placi ;-)
cetoslava
20-04-2009, 06:17
Trzaskam jpegi, ale warunki oświetleniowe w klubach jakie są, takie są i do poziomu oglądalności trzeba podciągnąć. Poza tym jak coś ma być podpisane moim nazwiskiem, to byle czego nie oddam. Taką mam zasadę.
W ogóle strasznie nieciekawe to zajęcie. Wymagania portalu z tematu, żeby wszystkie zdjęcia były pozowane, nie pozostawiają pola do popisu fotografowi. Domyślam się, że to wymogi prawne, ale robię w klubach zdjęcia od 3 lat, unikam jak ognia tych sztucznych i "uśmiechniętych" zdjęć i jeszcze nigdy nie miałam żadnych problemów. A ludziom chyba się podoba.
A poza tym, jestem zdania, że żeby oddać dobrze klimat imprezy, fotograf ma być niewidoczny, a tu ma być biegającą reklamą portalu.
K.Piechowicz
20-04-2009, 09:57
większość tych pseudo portali trzyma się jednego - ludzie w środku kadru, to warunek za co firma/klub płaci portalowi... poza tym ciężko uchwycić większą grupę ludzi, w klubach jak to w klubach ludzi wykrzywia z wiadomych powodów - a to przecież nie jest bal mutantów
i tak jak kolega wspomina, fotograf ma być niewidoczny - w tłumie realne, ale w tym przypadku grozi to utratą swojego dorobku - ścisk i niechlujstwo
[qoute]unikam jak ognia tych sztucznych i "uśmiechniętych" zdjęć i jeszcze nigdy nie miałam żadnych problemów. A ludziom chyba się podoba.[/quote]
to bez znaczenia - ile z tych osób zwróciło się z prośbą do Ciebie o oryginał zdjęcia? to chyba wszystko tłumaczy
cetoslava
20-04-2009, 10:27
to bez znaczenia - ile z tych osób zwróciło się z prośbą do Ciebie o oryginał zdjęcia? to chyba wszystko tłumaczyA wiesz co? Zdarza się. Może nie często ale jednak, czasami piszą i proszą. Poza tym taka naturalna fotorelacja przykuwa uwagę. Ludzie wchodzą na galerię, gdzie jest dużo zdjęć grupowych z nadzieją, że się odnajdą na którymś. A jak już na takiej pozowanej miniaturce widać kto jest na zdjęciu, reszta (oprócz uwiecznionych osób) w to zdjęcie na bank nie kliknie. Chyba że odrazu będzie widać, że jest na nim super blondyna w skąpym ubraniu - wtedy odsłon jest multum :D
A rodzaj galerii też zależy od rodzaju imprezy/koncertu. Jak się bywa na popularnych masówkach wszyscy wręcz oczekują od Ciebie pozowanych zdjęć, pchają się w obiektyw i zaczepiają. Na niszowych wydarzeniach - im naturalniej tym lepiej.
K.Piechowicz
20-04-2009, 10:43
tej mniejszości zależy by dobrze wyjść, reszta stanowi te otoczenie:) w każdym razie kolego z tym pchaniem to różnie, wiele lokali już nie dba o klientele, a san fotograf robi zdjęcie by zbyć osobę ;)
a co do masówek, ludzie co się pchają do aparatu to głównie Ci co są pierwszy raz i chcą mieć pamiątkę (mówię o dyskotekach), reszta to może zależy od tych "blondyn", albo od towarzystwa czy chmielu we krwi
trzeźwy raczej ze sobą ma aparat
cetoslava
20-04-2009, 10:54
w każdym razie kolego
Koleżanko ;)
K.Piechowicz
20-04-2009, 11:37
koleżanko :) wybacz (zmyliła mnie brak orientacji na forum - Oszczędny w słowach), moderatorzy popracujcie nad tym
koleżanko daj proszę, kilka zdjęć wykonanych w klubach
cetoslava
20-04-2009, 12:39
Pm ;)
ja rowniez prosze o probke :)
immortal
17-05-2010, 15:49
może troche odświeżę temat. Robie zdjęcia po klubach i nie widzę wtym nic złego. Traktuje to jako płatne nabieranie doświadczenia. W każdym klubie są inne warunki, inne oświetlenie. Nie pstrykam w Auto wbudowaną lampą. robie w RAWach, na M i staram się, żeby każde zdjęcie było lepsze od poprzedniego. Nie uważam się za FOTOGRAFA lecz za początkującego, który ma szanse czegoś się nauczyć niekoniecznie za darmo :) a wręcz przeciwnie - do klubów wchodzę za darmo, "bar" mam za darmo i zazwyczaj dostaję 90zł za 2,5godziny pracy. Nie wiem czy to psucie rynku, czy żenada - wiem, że się uczę i jeszcze starcza mi na powiększanie sprzętu :)
Mariusz888
17-05-2010, 16:07
A ile takich zleceń robisz tygodniowo?
immortal
17-05-2010, 16:57
ile chce. To ja daje dyspozycje kiedy mi pasuje ale za zwyczaj robię 3 razy w tygodniu (rzadko 4)
velaskez
17-05-2010, 17:15
może troche odświeżę temat. Robie zdjęcia po klubach i nie widzę wtym nic złego. Traktuje to jako płatne nabieranie doświadczenia. W każdym klubie są inne warunki, inne oświetlenie. Nie pstrykam w Auto wbudowaną lampą. robie w RAWach, na M i staram się, żeby każde zdjęcie było lepsze od poprzedniego. Nie uważam się za FOTOGRAFA lecz za początkującego, który ma szanse czegoś się nauczyć niekoniecznie za darmo :) a wręcz przeciwnie - do klubów wchodzę za darmo, "bar" mam za darmo i zazwyczaj dostaję 90zł za 2,5godziny pracy. Nie wiem czy to psucie rynku, czy żenada - wiem, że się uczę i jeszcze starcza mi na powiększanie sprzętu :)
2.5h pracy a ile zdjęć oddajesz?
Cóż, nastały czasy gdy za średnią pensję krajową można kupić tanią lustrzankę z kitowatym szkłem i lampką. Do tego plecaczek lub torba za 100zł (w jednym ze sklepów widziałem nawet plecak 50 zł) i można wczuć się w rolę fotografa wykonując zlecenia za śmieszną stawkę. Tylko tym sposobem rozkłada się tzw. rynek fotograficzny. Jakość również idzie w las. Jeszcze parę lat temu fotografia miała inny wymiar. Analogi były drogie a o cyfrakach się mażyło. Gdy kupiło się lustrzankę miało się co nieco wiedzy. Dziś nawet podstawy, dla wielu posiadaczy aparatów, to czarna magia. Oczywiście nieobrażając nikogo.
Ryśko, straszne brednie wypisujesz
osoba o której piszesz, nie jest konkurencją dla osób zawodowo robiących zdjęcia np. na ślubach.
wybacz małe ntg,
za ile kupiłeś swoją torbę ?? :)
immortal
17-05-2010, 18:07
2.5h pracy a ile zdjęć oddajesz?
różnie - minimum 120. W przeliczeniu zł/fotka nie jest to wiele ale ja bardziej patrze na to pod kontem tego, że w 3 miesiące zwrócił mi się D90 (którego oczywiście nie kupiłem ze względu na ta pracę), w czwarty miesiąc Metz 48 AF a kolejne miesiące to juz tylko czysty zarobek i kolejne foty doświadczenia :) wiem, że zaraz ktos napiszę , że to nic nie warte doświadczenie - ale ja uważam, że lepsze takie niż żadne.
Chamaeleo
18-05-2010, 20:10
immortal, ja myślę nad dorobieniem do studiów w ten sposób, czy mógłbyś zdradzić jak się załapałeś na taką fuchę?
immortal
18-05-2010, 21:34
szukałem oferty pracy dla pstrykaczy w stylu robienie zdjęć do allegro dla sklepów i natknąłem się na podobne ogłoszenie. Wysłałem cv i link do strony z moimi zdjęciami. po 4 miesiącach ktoś zadzwonił i po omówieniu szczegółów umówił się ze mną na próbne focenie. Przyszedłem, porobiłem zdjęcia, wysłuchałem co jest nie tak :P poprawiłem się i dostałem robotę :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.