Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : [ Reportaż ] Most Broolynski, Nowy Jork



michalk
30-03-2009, 22:21
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/03/3222643232_cafd7f3d1f-1.jpg
źródło (http://farm4.static.flickr.com/3130/3222643232_cafd7f3d1f.jpg)

Most Brooklyński.

Zwiedzając centrum Nowego Jorku, dzielnicę - dolny Manhattan, zwłaszcza obszary portowe - nie sposób nie zauważyć tego mostu o naprawdę ciekawej architekturze. Jego widok, powinienem powiedzieć - monstrualny widok, przedziera się w każdym wolnym od zabudowań i drzew miejscu, więc trudno sobie w takim przypadku odmówić naprawdę interesującego spaceru.

Most łączy dzielnicę finansowych drapaczy chmur Manhattan z Brooklynem, dzielnicą niskiej zabudowy z uwagi na swoją funkcję - pełniącą rolę sypialni Nowego Jorku. W praktyce jest to również główny węzeł komunikacyjny Nowego Jorku - przejeżdżając np. na przedmieścia - nie ma siły - najkrótsza (i najtańsza, z uwagi na swoiste myto które należy uiścić za przejazd mostem) droga wiedzie właśnie przez Brooklyn.
Jest to najludniejsza dzielnica Nowego Jorku, ponad dwa miniony mieszkańców - stanowi interesującą mieszankę kultur, wyznań i przekonań. To swoista mekka imigrantów, i jak mówią miejscowi - jest zwykle pierwszym miejscem pobytu dla przyjezdnych wiążących swoje życie z Nowym Jorkiem. Most kończy się w okolicy dzielnicy zwanej Greenpoint, której połowa mieszkańców przyznaje się do swojego polskiego pochodzenia.

Spacerując mostem, dostałem to czego oczekiwałem od wizyty za oceanem - nie tylko obserwowałem, ale również mogłem uczestniczyć w codziennym życiu miasta - mieszkańcy różnych wyznań i kolorów nie traktowali mnie jak obcego - byłem dla nich równie "swój" jak ich sąsiad z którym znają się dwadzieścia lat. Most oprócz funkcji komunikacyjnej, którą zapewnia dwanaście pasów przeznaczonych dla ruchu kołowego - po sześć w obie strony, uzupełnia szeroki deptak dla pieszych. Mijałem tam biegaczy, drobnych handlarzy oraz muzyków, umilających swoim talentem chwilę przechodzącym spacerowiczom. Deptak to prawie dwukilometrowa droga, więc atrakcji szukałem również w otaczających widokach, a jest na co popatrzeć, oprócz wspaniałej panoramy dolnego Manhattanu, można dopatrzeć się kilku smaczków, jak wyłaniający się z przepierzenia w niskiej zabudowie - Empire State Building.

Na koniec ciekawostka - cieśnina East River, w ostatnich dniach stała się miejscem brawurowego bohaterstwa pilota, podczas katastrofy samolotu US 1549 (http://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotu_US_Airways_1549).

Seeth
31-03-2009, 12:25
Bardzo dobra fotografia uliczna, podobają mi się takie zdjęcia ;)

Polsar74
31-03-2009, 12:26
bardzo dobra praca !