Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Filtr szary połówkowy 50% czy 25% ?



amator_r
26-03-2009, 13:35
Witam :)
rzoglądam się za filtrem neutralnym połówkowym B+W (52mm) i znalazłem 2 opcje: 25% i 50% - co to oznacza tzn. który wybrać, czy to jest stopień 'zaciemnienia' ?

I jeszcze jedno : czytałem że SZARE filtry połówkowe dają jakiś zafarb, ale np. tutaj http://sklepfotograficzny.pl/sklep.foto/filtry-15-52/?51,B+W napisali "Filtry szare ND są neutralne kolorystycznie i w żaden sposób nie wpływają na równowagę barwową zdjęcia." - czy to prawda?

markB
26-03-2009, 18:08
25% oznacza, że filtr przepuszcza 25% światła (w części szarej). Odpowiada to filtrowi o gęstości 0.6, czyli przyciemniającemu o dwie przysłony.
50% oznacza, że filtr przepuszcza 50% światła (w części szarej). Odpowiada to filtrowi o gęstości 0.3, czyli przyciemniającemu o jedną przysłonę.
Ze względów praktycznych (brak możliwości przesuwania granicy między częścią szarą filtra, a niezaciemnianą) zastanów się czy nie lepiej kupić prostokątnych filtrów np. z systemu Cokin (http://www.cokin.com/ico1-p1.html).

amator_r
27-03-2009, 11:09
dzięki! więc myśle że do "normalnych" pstryków rodzinnych w słoneczne dni 50% będzie ok :) chociaz trzeba przyznać że Cokin daje dużo większe możliwości.. no nic, trzeba się dobrze zastanowić .

rainer
28-03-2009, 15:58
Przyciemnienie o 1 przysłonę często będzie zbyt małe ,myślę że najbardziej uniwersalny jest ten przyciemniający o 2 przysłony...ja póki co mam tylko nd0.9 (3 przysłony) i mi odpowiada , ale dla niektórych takie przyciemnienie może być już zbyt intensywne, oczywiście wszystko zależy od sytuacji w jakiej robimy zdjęcie.

swider
30-03-2009, 23:47
Najbardziej uniwersalne to 0.9 i 1.2 ponizej raczej nie ma co schodzic.

Remoolus
03-04-2009, 08:36
Jeśli chodzi o połówki, to najlepiej zaopatrz się w prostokątne Cokin P. Używając połówek zazwyczaj ekspozycję ustawiasz przed założeniem filtra, a wykręcanie i wkręcanie co chwilę filtra może doprowadzić do szału.
Zafarb występuje w tanich filtrach. Jeśli nie zdecydujesz się na oryginalne Cokiny abo Hitech to spodziewaj się że odcienie szarości będą miały piękne różowe zabarwienie. Przeżyłem to na własnej skórze. Lepiej zapłacić więcej i mieć problem z głowy. W przypadku tanich filtrów ich "neutralność" to bzdura.

Jeśli chcesz pozostać przy filtrach okrągłych to też zainwestuj nieco więcej pieniążków. Hoya albo Marumi powinny wystarczyć.
Jeśłi będziesz kupował w sklepie osobiście, to pamiętaj, że zawsze możesz przed zakupem założyć filtr na obiektyw i sprawdzić co sobą reprezentuje.

Co do stopnia przyciemnienia...możesz potrzebować zarówno słabszego jak i silniejszego fitra, a mając dwa możesz je połączyć aby mieć jeszcze silniejszy :) Wszystko zależy od fotografowanej sceny i oświetlenia. Nie ma jednej recepty na robienie fotek z filtrami. Fotografia to miliardy różnych sytuacji - i właśnie dlatego jest ciekawa

swider
03-04-2009, 10:37
Używając połówek zazwyczaj ekspozycję ustawiasz przed założeniem filtra, a wykręcanie i wkręcanie co chwilę filtra może doprowadzić do szału.
Nigdy jeszcze nie sciagalem filtra przed pomiarem ekspozycji. Naprawde jest to zbedny zabieg.


W przypadku tanich filtrów ich "neutralność" to bzdura.
W przypadku Cokin'a rowniez - bo nie produkuje filtrow polowkowych neutralnie szarych, a jedynie szare. W przeciwienstwie do Hi-tech'a, ktory w swojej ofercie posiada jak najbardziej neutralne polowki (No... przy 1.2 wystepuje delikatny zafarb - choc nie zawsze, ale to juz dosc mocny filtr).