PDA

Zobacz pełną wersję : Uszkodzony Nikon F80...???



RadW
19-03-2009, 19:34
Witam serdecznie,

Na wstępie, jako nowy użytkownik Waszego forum mam pytanie: zakupiłem Nikon'a F80, osoba sprzedająca aparat powiedziała mi, iż nigdy nie był używany i faktycznie, kiedy otworzyłem pudełko okazało się, iż samo body jest jakby z półki sklepowej zdjęte, zaślepka na wizjerze, biała karteczka, jakby plomba na migawce - wewnątrz aparatu. Jedynym problemem jest fakt, iż aparat wygląda jakby był poważnie uszkodzony. W momencie włożenia baterii, czy to aparat jest OFF, czy ON na wyświetlaczu widnieją jakieś krzaki, niecałe cyferki, ogólnie rzecz biorąc widać że jest z nim coś nie tak. Kupiłem go jako uszkodzony, także zdawałem sobie sprawę z tego że będę musiał go naprawić. Powiedzcie co w nim może być nie tak...???

PS. W momencie kiedy wkładam film również nic się nie dzieje, aparat nie reaguje z żaden sposób. Wcześniej miałem Nikon'a F75, więc kupiłem F80-kę z nadzieją, że jednak będzie on sprawny, tylko osoba sprzedająca go nie orientowała się jak do końca obsługiwać się analogiem i niestety, ale jednak miała ona rację, aparat jest uszkodzony... :/ Jakieś rady z Waszej strony, porady, pomoc, bardzo byłbym wdzięczny za ewentualne info.

Pozdrawiam!

PS. Szukałem na forum post'ów na ten temat niestety nie udało mi się na takowe natrafić... :/

pjolofoto
19-03-2009, 21:40
Chyba tylko serwis, pytanie czy warto?

kabanos
19-03-2009, 22:27
obserwowałem aukcje na której kupiłeś tego F80. zależało mi na częściach zamiennych i tylnej klapce ale cena była zbyt wysoka wiec odpuściłem.
Myślę że tylko serwis Nikona pomoże ale nie wiem czy się opłaca. Mi za wymiane klapki tylnej krzykneli 200zł a ułamany jest jeden zatrzask więc zamiast wydawać na pierdołe 200zł wolę taśmą po założeniu filmu docisnąć

RadW
19-03-2009, 22:46
hehe... Witam... kabanos: osobiście miałem nadzieję, że jednak aparat będzie OK a sam sprzedający nie ma specjalnie pojęcia co sprzedaje... Czy spotkaliście się kiedyś z czymś takim...? :| Chyba faktycznie będę musiał wysłać go do serwisu... :/

bowie
19-03-2009, 23:32
Uuułaaa!! Wygląda to na elektronikę, myślę, że koszt naprawy poniżej 400zeta nie zejdzie... A z tym "nieużywanym" aparatem to różnie to bywa. Jakbym zachował od swojej F80tki karteczkę zasłaniającą migawkę, to także mógłbym sprzedawać body jako nieużywane, bo jest w stanie jak igła. Ale nie sprzedaję, bo szkoda mi opychać fajne body niemalże za darmo...