PDA

Zobacz pełną wersję : Naturalny kolor skóry - krzywe



gracjan
19-03-2009, 17:56
Mam do Was pytanie.. jak uzyskujecie naturalny kolor skóry krzywymi, ewentualnie czy macie jakieś tutoriale przedstawiające technikę poprawy kolorów na liczbach? Jestem daltonistą, więc zazwyczaj staram się osiągnąć mniej więcej R 213 G 172 B 139 dla skóry na twarzy. Mam jednak wrażenie że efekt nie jest taki, jaki powinien być. Poniżej zamieszczam przykład:

Oryginalny RAW:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img2.vpx.pl/up/20090319/dsc_0660org.jpg)

Po zmianie krzywych:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img2.vpx.pl/up/20090319/dsc_0660.jpg)

wilus
19-03-2009, 18:30
Jestem daltonistą,

Żartujesz sobie :)

Każda Kobieta ma inną cerę dodatkowo różne oświetlenia dodają inne kolory na skórze
to są niuanse, a Ty chcesz to sprowadzić do formułki, najprostsza metoda to polegać na oczach
ale jak nie możesz to życzę powodzenia w szukaniu liczbowej metody


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/03/bfb6588d287566a9med-1.jpg
źródło (http://www.fotosik.pl)

segl
19-03-2009, 19:05
Jestem daltonistą



no toś sobie chłopie odpowiednie hobby wybrał :) :) :)

gracjan
19-03-2009, 19:32
no toś sobie chłopie odpowiednie hobby wybrał :) :) :)

Idę śladem Beethoven'a, u którego postępująca głuchota nie przeszkodziła w komponowaniu utworów :)

Co do szukania liczbowej metody.. dziękuję za te życzenia, powiem Ci że już nawet taką metodę znalazłem. Została ona dokładnie opisana w książce "Korekcja i separacja. Vademecum profesjonalisty". Jest oparta na CMYKu, ale po pewnych zmianach można ją też stosować w RGB. Polega na ustaleniu cieni, bieli i kolorów neutralnych. Wtedy nawet daltonista, albo posiadacz czarno białego monitora jest w stanie osiągnąć lepsze efekty od kogoś, kto ufa tylko swoim oczom. Dodatkowo omijamy dzięki temu problem kalibracji monitora.
To zdjęcie, które zamieściłem, poprawiałem tylko i wyłącznie na liczbach. Czuję jednak, że nie opanowałem jeszcze tej metody, dlatego będę wdzięczny za pomoc.

fIlek
19-03-2009, 19:34
Przerzuć się na fotki czarno - białe. Liczbowo za cholerę tego nie ujednolicisz.

EDIT - pozostaje jeszcze balans bieli na szarą kartę - zawsze to bliżej prawdy.

maf16
19-03-2009, 20:09
Warto by chyba ograniczyć te zmiany tylko do modelki, bo zamiast tła czarnego/ciemnego to masz lecące w zieleń. To samo dzieje się z modelką. Na moje oko, bez żadnych cyferek - cały obraz po obróbce trąca zielonym i niebieskawym trochę.
Wydaje mi się, że lepsze technicznie zdjęcie też by nieco ułatwiło. Dobry balans bieli + nieprzepalone miejsca. U Ciebie na zdjęciu widzę 3-4 przepalone miejsca.

Michał Jędrak
19-03-2009, 20:38
W zdjęciu powyżej za dużo magenty (koszula i tło nie są neutralne), a w zdjęciu poniżej za dużo zielonego. Zdejmij zielony i reszty nie ruszaj a będzie dobrze.

messer
19-03-2009, 21:41
To ja jestem dziwny, ale oryginalnego rawa w tym zdjeciu bym w ogole nie ruszal jesli chodzi o kolory. jest ladnie :)
To drugie juz zupelnie niefajne.

deep
19-03-2009, 22:13
Anie pierwsze ani drugie nie jest dobre, proponuję zacząć od kalibracji monitora.

Seeth
19-03-2009, 23:08
moim zdaniem pod każde zdjęcie z osobna powinno się ustawiać (jak już ktoś musi) kolor skóry

andrzej500
20-03-2009, 08:29
Jest tak teoria, która mniej więcej wygląda tak:
Różnica pomiędzy wartościami RGB powinna wynosić 19.
Czyli R-230 G-211 B-192 (wartości przypadkowe dla uzmysłowienia różnicy).
Teraz problem gdzie to próbkować? W którym miejscu na skórze. Trzeba kombinować.

Zbigniew
21-03-2009, 01:42
Temat kolorystyki skóry ostatnio drążyłem. Doszedłem do pewnych wniosków:

1) Pierwszy przydatny wątek jest tutaj - http://nikon.org.pl/showthread.php?t=89413

2) Przeglądałem różne galerie i stwierdziłem, że nie ma jednego, uniwersalnego, magicznego zaklęcia w postaci ciągu cyfr w RGB lub CMYK. Zerknij choćby do stiga - np. tutaj (http://www.saldat.pl/html/fot-ludzie-kobieco1.htm). Jak widzisz na większości zdjęć jedna modelka, a kolor skóry różny. Traktowałbym więc to jako pewien obszar, pewne ramy kolorystyki, w której mamy się poruszać.

3) Wg mnie najlepiej działać kilkuetapowo. Pomijam już etap wstępny typu odpowiedni monitor....
(a) wołania RAWa z odpowiednimi ustawieniami - trzeba popróbować sporo, najlepiej wzorując się na kolorze skóry, który Ci odpowiada
(b) obróbka w PSie tego, co nie udało się w punkcie (a)
(c) i tutaj rzecz bonusowa (ja sobie tak wykombinowałem, ale mogę nie mieć racji) - robimy nową warstwę, wypełnioną określonym kolorem, która będzie robiła za maskę, którą selektywnie (tj. bez oczu, ust włosów, itp.) pokryjemy sobie modelkę; oczywiście opacity dla maski też jest niewielkie - ma ona nam zmniejszyć kontrasty i zapewnić równomierność kolorów


W praktyce mi to tak wychodzi:

1) Tak wygląda pliczur wywołany z NEFa


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.zbigniew-piatek.internetdsl.pl/NF/kolor_skory/1.jpg)

2) Tak wygląda po obróbce w PSie


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.zbigniew-piatek.internetdsl.pl/NF/kolor_skory/2.jpg)

3) Tak wygląda po nałożeniu maski (wiem, różnice są niewielkie, ale są)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.zbigniew-piatek.internetdsl.pl/NF/kolor_skory/3.jpg)

4) Tutaj dałem przesadnie dużo maski


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.zbigniew-piatek.internetdsl.pl/NF/kolor_skory/4.jpg)

5) Tutaj sama maska (wiem, jest różowa, ale tak akurat chciałem)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.zbigniew-piatek.internetdsl.pl/NF/kolor_skory/5.jpg)

6) A tutaj jeszcze dwie inne próby - jedna moim zdaniem za czerwona, druga za blada.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.zbigniew-piatek.internetdsl.pl/NF/kolor_skory/7.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.zbigniew-piatek.internetdsl.pl/NF/kolor_skory/8.jpg)



Pokazane kilka zdjęć to osoba o jasnej cerze i trudno, aby dziewczyna z ciemnymi włosami miała podobny kolor skóry (tzn. mieć może, ale nie można jej do tego zmuszać). Raczej będzie bardziej cyjanowo-złotawo-miodowo-cielisty :) W każdym razie sugeruję wzorowanie się na tonacji osiąganej przez autorów innych zdjęć i niejako "podciąganie" swoich pod to, co Twoim zdaniem będzie pasowało Ci.

andrzej500
22-03-2009, 21:52
Temat koloru skóry lub naszego sposobu postrzegania jest dość interesujący. Pomijając drobny szczegół, jakim jest to, że w zasadzie każdemu będzie podobać się coś jednak innego, lecz prawie takiego samego można spróbować przemęczyć delikatnie „czerpanie z przeszłości ołtarzy”

Paul Delvaux -Czerwone miasto –Maluje własne pokusy. Czyni ze świata królestwo kobiety.

Henri de Toulouse-Lautrec – Kobieta wkładająca pończochę. Tło jest kolorem.

Pierre-Auguste Renoir - Blondynka w kąpieli. Bardzo ciekawa paleta kolorów.

Botticelli - Narodziny Wenus. Ciekawe ilu chce zmienić kadr? Zamiar i proces twórczy. Trzeba zwrócić uwagę, że kobiety Botticellego stały się ładne w momencie, gdy zaakceptowała je moda.

Pamiętajmy również, że oglądająca publiczność nasze obrazki chodzi do kina raz na tydzień, a do Luwru raz na całe życie. Jest ona bardzo podatna, wrażliwa na idealizację fotograficzną i jednocześnie całkowicie odporna na idealizację w sztuce.

Ujmując prosto, – co zrobić, aby jako wytwór obecnej kultury obserwacji otoczenia i jej definiowania nie stać się pługiem bez sensu uprawiającym to samo? Jak mamy wiedzieć, co jest ładne a co brzydkie? W świecie Reklamizmu, Neonizmu? Uprawianie Fotografizmu cyfrowego trwa zaledwie kilka lat. Jedni wataszkowie miną inni nastaną. Chyba trzeba szukać własnej drogi na bazie „przeszłości ołtarzy”.

Może jest to zbyt zakręcony sposób rozumienia koloru w fotografii cyfrowej, ale kto mówił ze będzie łatwo?

Gdzieś przeczytałem jak jakaś wazelina stwierdziła na temat obrazka który w zasadzie był poszukiwaniem formalnym „świetne, cudowne zdjęcie na światowym poziomie”. Ciśnie się pytanie. Jak uzasadnić taki neologizm „światowym poziomie”?

Idę popić czymś mocniejszym. Nara.