PDA

Zobacz pełną wersję : gdzie można studiować fotografię?



mylenka91
16-03-2009, 21:44
Jestem teraz w drugiej klasie liceum. Poważnie myślę nad studiami związanymi z fotografią. Z tego co wyszukałam to wyższe szkoły publiczne w których jest wydział fotografii są tylko na łódzkiej filmówce, warszawskiej filmówce i na uniwersytecie śląskim. Wiecie coś więcej? Albo może znacie kogoś kto ukończył jedną z tych szkół albo nadal się tam uczy (na wydziale foto oczywiście ;D)? Chciałabym porozmawiać z taką osobą, poradzić się, spytać się na co trzeba uważać, z czego najlepiej korzystać by przygotować się do tych studiów, jak umiejętnie złożyć teczkę swoich prac.

leon112
16-03-2009, 22:11
Wrocław ma jeszcze fotografię. Jak to ważne to coś się mogę dowiedzieć.
Pisz na prywatne wiadomości.

mikkay
16-03-2009, 22:50
Poszukaj o tym na forum:
np:
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=83607

bahuone
16-03-2009, 23:12
http://www.forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=84845 kiedys zalozylem taki watek. ja teraz jestem w klasie maturalnej i doszedlem do wniosku ze lepiej skonczyc jakies "normalne" studia typu nauczyciel itp a jezeli jestes dobra to napewno sie przebijesz na dzisiejszym rynku, moim zdaniem fotografia to zawod bez przyszlosci. chyba ze czujesz sie artystka i chcesz tworzyc arcydziela to moze i taka szkola jest wskazana? nie wiem

velaskez
16-03-2009, 23:39
Po pierwsze chciałem powitać rówieśniczkę na forum;) Po drugie we Wrocławiu jest Wyższa Szkoła Rzemiosła Artystycznego. I osobiście poprę kolegę powyżej. Kim będziesz po studiach fotograficznych? Fotografem. Tylko, że każdy człowiek z nutką artyzmu w sobie może być fotografem. Poza tym do pracy fotografa liczy się portfolio, a dobrego portfolio studia Ci nie zapewnią, mogą tylko pomóc.

bahuone
17-03-2009, 00:02
My nie chcemy Cie odwiesc od wybranego kierunku tylko musisz pamietac ze to jest wybor praktycznie na cale zycie. Ja jako poczatkujacy fotoamator zapalilem sie na studia foto jednak rozmawialem z roznymi osobami (fotografami) ktorzy odradzili mi ksztalcenie sie wtym kierunku. Jednego pamietam slowa do dzic "jak bedziesz dobry to sie sprzedasz". Ja proponuje sie powaznie zastanowic. Radze poczytac watek do ktorego dalem wyzej linka wypowiada sie tam kolega mini21 ktory chodzi/chodzil to takiej szkoly jezeli Cie interesuje fizyka chemia to tak i przede wszystkim fotografia analogowa bo to podstawa to idz dalej w tym kierunku. Musisz rozgraniczyc gdzie jest pasja a poswiecenie sie dla zawodu dzien w dzien pstrykanie fotek potem godzinami obrabianie/ ciemnia. Wybor i tak nalezy do Ciebie jednak proponuje sie dokladnie zastanowic i jeszcze raz odsylam to tematu ktory podalem.

mylenka91
17-03-2009, 00:30
veaskez - Tak, to prawda, ze same studia nie uczynią z nikogo fotografa z prawdziwego zdażenia. Jednakże fotografia to jedyne co potrafie dobrze robić. Nie wyobrażam sobie uczenia się przez kolejne kilka lat czegoś co mnie kompletnie nie interesuję. Nie chcę się męczyć, ucząc się czegoś czego nie lubię. Najlepsze co by mnie w życiu spotakało to pokochać swoją pracę.

bahuone - przeczytałam cały wątek, który mi przesłałeś i dzięki :) Zdania są właściwie podzielone. mini21 mówi, że szkoła fotograficzna nic go nie nauczyła, że jest mnóstwo fizyki (której osobiście kompletnie nie rozumiem). Inni, że są bardzo zadowoleni i nie żałują. Wszystko zależy chyba od punktu widzenia. Od tego 'czy ci się chcę?' i od tego czy masz kasę (niestety), no i oczywiście zdolności. Jeszcze mam trochę czasu. Trzeba będzie się pożądnie zastanowić.

velaskez
17-03-2009, 00:59
Jak masz talent i uważasz, że się utrzymasz to po co Ci szkoła? Załóż firmę i rób śluby, studniówki zaraz po liceum i styka. A tak naprawdę to czego więcej w fotografii chcesz się uczyć? To właśnie chemia i fizyka, bo takie studia to nie tylko chodzenie w plener;) Wierz mi. Pierwszy rok i tak będziesz musiała zaliczyć zarówno chemię jak i fizykę na poziomie ogólnym. Potem się przechodzi do chemii w ciemni. Jeśli myślisz, że wszystko będzie takie łatwe, że dadzą Ci cyfraka na początku to nie:)
http://www.swraiz.pl/ Idź i popytaj studentów, oni prawdę Ci powiedzą. To bardzo mili i pomocni ludzie.

Obejrzałem sobie Twoje zdjęcia;) Który rodzaj fotografii Cię najbardziej pasjonuje?
Fajnie, zacznij pokazywać na forum, otrzymasz konstruktywną krytykę. Do Rosie Hardy (http://www.flickr.com/photos/rosie_hardy/) jeszcze Ci brakuje:D

mini21
17-03-2009, 01:10
Ja w tym roku kończę Policealne Studium Fototechniczne w Warszawie i powiem ci szczerze-odpuść sobie.

Chcesz robić dobre zdjęcia-to ćwicz, rób ich jak najwięcej, prezentuj i oddawaj do oceny.

No, chyba, że jesteś wielbicielem fotografii tradycyjnej, lubisz zabawę z chemią i wielogodzinne wykłady o halogenkach srebra
Nie wiem, czy we wszystkich szkołach tak jest, w mojej 90% to chemia i fizyka, a robienie zdjęć to te marne 10 % (choć z tych 10% trzeba jeszcze uciąć trochę na WF, Marketing i Praktyki zawodowe).

Jak to kiedyś powiedziała moja profesorka-nauka w szkole fotograficznej w obecnych czasach to strata tegoż czasu.
Nic ci to nie da, w niczym ci nie pomoże, tylko stracisz czas, który mógłbyś poświęcić na robienie zdjęć.

Zresztą, poczytaj inne wątki, tam była już o tym dyskusja.

Ja ci odradzam, zapisz się lepiej na jakiś porządny kurs.

grzybecki
17-03-2009, 01:39
Ja powiem tak.

Jak najbardziej polecam, ale zaocznie. Oprócz tego wartko studiować coś 'normalnego' jak to powiedział ktoś wyżej. Sam również jestem studentem fotografii, więc nie są to jakieś tam domniemania tylko wnioski z autopsji.

Co do tej chemii i fizyki której czepiają się wyżej koledzy. No ta fizyka na fotograficznych studiach nie jest jakoś tak strasznie obrzydliwa. Jest na poziomie który da się rozwikłać tylko i wyłącznie logicznym myśleniem. Fotografia wymaga od nas logicznego myślenia, dlatego też wymagają tego na fotograficznych studiach. Proste. teraz konkretnie do użytkownika mini21, który to czepił się tej chemii i ciemni jak by to była jakaś ogromna udręka. Fotografia tradycyjna uczy nas wielu ponadczasowych zasad które wykorzystujemy zarówno w cyfrowej fotografii. A co do ciemni, to dla mnie jest to coś pięknego. Ja kocham zdjęcia i podchodzę do nich niezwykle emocjonalnie, a taka praca nad własnymi zdjęciami w ciemni uczy człowieka szacunku do fotografii. Ja osobiście spędzam w ciemni kilka godzin dziennie z 3/4 razy w tygodniu. I uważam że dziś wielu 'fotografów' powinno praktykować ciemnię i tradycyjna fotografię właśnie po to aby w życiu nie napierdzielać bezsensownych, nieprzemyślanych klatek z cyfrą za kilka tysięcy w ręku...

mini21
17-03-2009, 01:57
Hmm, to ciekawe.
Znam parenaście osób z mojej szkoły i jakoś nie spotkałem nikogo, kto lubił by chemię.

Skoro lubisz rozwiązywać równania, to gratuluje.
Dla mnie męczarnią jest pisane równania zamiany halogenków srebra w srebro metaliczne, strącania, obliczanie logarytmów itp. itd.

I jeśli to da się wziąć na logikę, to gratuluję!

Chemia-sama nazwa zajęć "Pracownia Chemiczna" mówi sama za siebie.
Dodawanie do H3NO4 kwasu siarkowego H3So4, mieszanie, zapisywanie rezultatów uzyskanych, a potem zapisanie całej reakcji to istna "bajka".

I weź to potem wszystko zapamiętaj, jak na sprawdzianie musisz sam od początku do końca przeprowadzić taką reakcję, a potem z pamięci ją spisać.

Może nasze szkoły są inne, u mnie jednak fizyka i chemia to znaczna większość czasu jaki poświęcamy na naukę.

grzybecki
17-03-2009, 02:17
No więc droga mylenka91. Teraz już przynajmniej wiesz do jakiej szkoły nie iść :P
Mini21. Zmień szkołę. To fakt, ja jestem w EAF. Mam zajęcia z samymi autorytetami a przede wszystkim praktykami. Polecam...

mini21
17-03-2009, 08:32
No więc droga mylenka91. Teraz już przynajmniej wiesz do jakiej szkoły nie iść :P
Mini21. Zmień szkołę. To fakt, ja jestem w EAF. Mam zajęcia z samymi autorytetami a przede wszystkim praktykami. Polecam...

Wiesz, moja szkoła, choć może ty jej nie znasz, ma 70 letnią tradycję.
Fakt, że znają ją raczej starzy wyjadacze, bo za tamtych czasów to była chyba jedyna taka szkoła w Warszawie.

Prywatne szkoły, mają swój plan nauczania, natomiast moja - narzucony, tak jak program dla podstawówki czy liceów.
Tak samo egzamin końcowy (który składa się z dwóch etapów-teoretycznego i praktycznego), jest wymyślany przez ludzi, którzy często z fotografią nie mają nic wspólnego.
Układają pytania na maturę, to przy okazji ułożą i na końcowy egzamin dla szkoły fotograficznej :mrgreen:

EAF czy AF to świetne uczelnie i gdybym mógł, to nie wahał bym się nawet przez chwilę i wybrał którąś z nich, jenak tu dochodzi jeszcze jeden aspekt-finansowy.

Nie wiem, ile wynosi czesne w EAF, ale wiem, że AF to ok. 5 tyś rocznie.
Ja takiej kasy po prostu nie mam.

A "Fotospokojna" jest za free.

grzybecki
17-03-2009, 09:46
Dla chcącego nic trudnego. jak ktoś chce to i ma. Ja pracuję żeby mieć na szkołę. EAF jest odrobinę tańsza od AF ale nie jakoś wiele. Ok. 4200 za rok.

Pozdrawiam mini21 !

bahuone
17-03-2009, 20:08
Ja znalazlem cos takiego ale to raczej nie studia a szkola policealna http://ksa.edu.pl/skf/main.php?id=program choc wydaje sie dosc dobra :)
jak kolega velaskez napisal zglos sie do urzedu pracy dostaniesz 17800zl na rozwiniecie dzialalnosci i otwieraj firme foto rob sluby i inne imprezy okolicznosciowe po co ci dalsza szkola? do wojska nie pojdziesz(chyba) xD nie chce krakac ale jeszcze Ci sie zmiani sposob patrzenia na swiat i stwierdzisz ze fotografia to jednak zadna przyszlosc.

mini21
17-03-2009, 20:48
Ja znalazlem cos takiego ale to raczej nie studia a szkola policealna http://ksa.edu.pl/skf/main.php?id=program choc wydaje sie dosc dobra :)
jak kolega velaskez napisal zglos sie do urzedu pracy dostaniesz 17800zl na rozwiniecie dzialalnosci i otwieraj firme foto rob sluby i inne imprezy okolicznosciowe po co ci dalsza szkola? do wojska nie pojdziesz(chyba) xD nie chce krakac ale jeszcze Ci sie zmiani sposob patrzenia na swiat i stwierdzisz ze fotografia to jednak zadna przyszlosc.


Co do tej szkoły, którą podałeś-byłem tam na warsztatach (nagroda w konkursie Fotal.pl).
Szkoła typowo "artystyczna" niż "techniczna".

Mieliśmy wykłady o historii fotografii, gumie w fotografii i oczywiście zajęcia w studiu.
Pozycja całkiem ciekawa.

Co do ostatniego zdania, to popieram kolegę bahuone, u mnie się tak stało.
Mam okresy, kiedy chce mi się wyjść i zrobić jakąś fotkę, ale jak tylko sobie przypomnę, że nazajutrz znów będę słuchał ględzenia o fotografii przez 6 godzin, to ochota mija.

mylenka91
18-03-2009, 00:21
velaskez - tak, tak zdaję sobie sprawę, że studiowanie fotografii to nie będzie tylko pstrykanie fotek. W sumie każde studia wymagają dużo pracy i mnóstwo czasu spędzonego nad książkami. Łatwo na pewno nie jest. Jeśli chodzi o rodzaj fotografii, jaka mnie pasjonuje to jest różnie. Właściwie każda dziedzina jest dla mnie ciekawa i z żadnej nie umiałabym zrezygnować. No, ale mimo wszystko to jednak portret wygrywa.

mini21 - tak, przeczytałam poprzednie wątki i Twoje wypowiedzi. Właściwie jest to trochę przykre, bo pewnie liczyłeś na coś innego jak szedłeś na te studia. Jeśli to, co mówisz, to prawda to Warszawę wykreślam. Tylko jestem bardzo ciekawa jak z innymi npublicznymi szkołami. np. łódzka filmówka? Wiem. Wdostanie się tam graniczy z cudem, ale ciekawa jestem. Ale ten aspekt finansowy o którym wspominałeś mnie też dotyczy. Niestety prywatne szkoły kosztują ful kasy, a do tego jeszcze wynajem mieszkania, utrzymanie. (bo w moim mieście nie ma kompletnie nic związanego z fotografią.)

grybecki - to co napisałeś chyba jest najbliższym rozwiązaniem mojego problemu. Studiowanie zaoczne to chyba najlepsze wyjście, no ewentualnie jakieś studium.
A propo ciemni mam to samo zdanie. Wywołanie zdjęć samemu to nie to samo, co przeglądanie ich na ekranie komputera. W ciemni dzieje się magia :)

Michał Jędrak
18-03-2009, 16:23
Według mnie w ogóle odpuść sobie wszelkie szkoły fotograficzne. Po prostu niewiele zyskasz a stracisz czas. Niestety w wypadku fotografii program nauczania jest dostosowany do umiejętności wykładowców a nie na odwrót. Nie spodziewaj się więc, że jakiś profesor będzie pokazywał jak łamać reguły, jak obrabiać zdjęcia, jak korzystać z nowoczesnych form prezentacji itd... Profesor będzie sobie gadał o halogenkach srebra i kąpieli przerywającej (nie mylić ze stosunkiem przerywanym). Wiedza fajna hobbistycznie, ale zupełnie nieprzydatna. Nie spodziewaj się też pracy na super sprzęcie, dużych ilości materiałów foto (filmy, papiery), wyjazdów, plenerów. Te rzeczy kosztują sporo, a teraz szkoły proszą o dorzucanie się do taniego papieru ksero, więc na filmy napewno nie mają...

mylenka91
18-03-2009, 21:41
No właśnie, to co piszecie jednoznacznie równa się z tym, że nie warto. Tylko jest pytanie. Nie warto do szkoły publicznej (takiej jak w Wawie, gdzie naciskają na ciemnie, halogenki srebra itd.), ale co z tymi płatnymi? np. akademia fotografii? Jest tam podobnie, czy może profesorowie patrzą bardziej 'artystycznie' niż 'chemicznie'?

bahuone
18-03-2009, 22:00
Wiesz techniki wołania tradycyjnego raczej Cie nie omina czy to bedzie publiczna czy prywatna szkola a co za tym idzie fizyka chemia. Zawsze mozna zrobic jakas szkole lub kurs fotograficzny. Lepiej studiowac cos normalnego i w tym samy czasie samemu sie ksztalcic w dziedzinie fotografii. Takie jest moje zdanie. A powiedz mi dlugo juz fotografujesz?

mini21
18-03-2009, 22:16
Akurat w tych niepublicznych słyszałem, że mniejszą wagę przykładają do Ciemni, a większą do kreacji artystycznej :)
Oczywiście nie znaczy to, że cię to ominie!
Może w mniejszym stopniu, ale będzie.

Trupek
18-03-2009, 23:31
Hej,
wczytaj się tylko dobrze w to jaki charakter ma szkoła, wspomniana wyżej "spokojna" daję Ci tytuł fototechnika, EAF, studium ZPAF itp - dyplom ukończenia. Jeżeli mają to być studia dające wykształcenie wyższe to w Warszawie są takie dwie uczelnie: ASP (wydział bodajże nowych mediów) oraz WSF przy Fotoklubie RP ( http://www.fotografia.org.pl/ ).

mylenka91
19-03-2009, 00:17
no, no to jest pewne, że ciemnia mnie ominie :D zdaje sobie sparwę, ale to nie jest dla mnie problem, bo lubię to choć nie mam wielkiego doświadczenia w tej technice.

bahuone - fotografuje.. właściwie od kiedy pamiętam, ale na poważnie to jakieś 2,5 roku.

aleks652
11-03-2010, 11:47
Tutaj znajdziesz adresu uczelni http://www.ziolek.pl/szkoly/foto.htm
a tu ciekawe informacje o tym jak zostać fotografem itp. http://www.zawodowe.com/Fotograf_346

agape
11-03-2010, 16:28
Przyznaję - nie przeczytałam dokładnie całego wątku (pobieżnie jedynie ;)) - polecić mogę - na pewno jako super-fajne doświadczenie życiowe to (i wbrew pozorom nie aż tak kosztowne - są stypendia naukowe pokrywające sporą część czesnego):
http://www.filmschool.lodz.pl/pages/view/223-program

velaskez
12-03-2010, 22:24
Fajnie, że wykopaliście trupa sprzed roku...

cinspire
12-03-2010, 22:41
Fajnie, że wykopaliście trupa sprzed roku...

Bo to całkiem dobry trupek jeszcze był ;)
Trochę makijażu i będzie jak nowy :P

gilvhs
19-03-2010, 23:48
Trup stał się zombie, powstał, ale to dobrze, bo odciągną mnie od zamiaru zmiany planów dotyczących wyboru kierunku studiów.

teh_14m3
20-03-2010, 03:34
Trup stał się zombie, powstał, ale to dobrze, bo odciągną mnie od zamiaru zmiany planów dotyczących wyboru kierunku studiów.

ta, szczególnie że cały wątek jest na temat studium praktycznie a tylko kilka postów dotyczy studiów wyższych...

cranium84
20-03-2010, 17:15
Dodawanie do H3NO4 kwasu siarkowego H3So4, mieszanie, zapisywanie rezultatów uzyskanych, a potem zapisanie całej reakcji to istna "bajka".

Jezusie... :) nie dziwie Ci się ze nie lubisz chemii :) o tych kwasach to w podstawówce uczą a Ty chyba ich nie znasz :) one trochę inaczej wyglądają ;) ... H3NO4 , H3So4... :shock:

kroolik
20-03-2010, 18:17
studia wyzsze: to czemu jeszcze nie padła słynna czeska Opava ?
mowią ze najlepsze studia fotograficzne w Europie....wiecej mozna poczytac wpisując w google (na digarcie jest kilka rozmow na ten temat)
pozdrawiam

mini21
20-03-2010, 21:35
Jezusie... :) nie dziwie Ci się ze nie lubisz chemii :) o tych kwasach to w podstawówce uczą a Ty chyba ich nie znasz :) one trochę inaczej wyglądają ;) ... H3NO4 , H3So4... :shock:

Wiesz, z tymi kwasami to był tylko przykład.
Ale pisanie równań reakcji spalania itp. naprawdę może okazać się ciężkim wyzwaniem.
Ja w liceum (bo w podstawówce nie przypominam sobie, żebym miał chemię) akurat chemii miałem bardzo mało, bo tak wynikało z profilu, dlatego ciężko było przebrnąć przez te wszystkie zagadnienia.
Nie wspomnę już o pracy z samymi odczynnikami, jak robienie wywoływacza itp.
Jeśli ktoś to lubi, to napewno spodoba mu się, ale jeśli nie, to radziłbym wybrać szkołę bardziej ukierunkowaną artystycznie niż technicznie.

cranium84
20-03-2010, 22:57
mini21 :-) pewnie chodziło Ci o :
HNO3 - kwas azotowy (V)
H2SO4 - kwas siarkowy (VI)
--> H3NO4 ..... ciezko byłoby coś takiego " stworzyć ".... takie coś nie istnieje ... ani w roztworze ani w postaci krystalicznej.
a co do H3SO4 ...... H3O+ + SO3(aq) <==> H3SO4+ sprotonowana forma kwasu siarkowego troche wyglada egzotycznie.... :-)
Reakcje spalania sa bardzo proste jedne z najprostrzych :-)
Skończyłem studia chemiczne i długo zastanawiałem się czy nie zostać na doktoracie ... ale za 1050 zl to ja dziękuję.... :-P
Dlatego jak widze coś takiego jak powyzej to ... ehh to łapie sie za głowę .... :-)

co do szkół tak, podobno czeska Opava faktycznie jest dobra. Choć myślę ze najwazniejsze jest pf szkoła może tylko nakierować i otworzyć na pewne rzeczy oczy reszta w naszych rękach :)