PDA

Zobacz pełną wersję : Prawie nowy powystawowy nikon



lookasek
10-03-2009, 21:49
Hej,

Kupiłem na giełdzie fotograficznej w Warszawie nikona d80 z gwarancją na rok, pudełkiem i resztą gratów, samo body jest w idealnym stanie wizualnym. Miał być powystawowy i mieć klapniętę niewiele zdjęć lecz jak się okazało jest ich 18tys. Rozmawiałem ze sprzedawcą i mówi ze o tym nie wiedział i ze jak chce to może mi zwrócić kasę. Zapłaciłem 1600zł myślicie ze powinienem go zwrócić czy warto zatrzymać i wynegocjować jakiś rabat za tyle klapnięć.

jendryn
10-03-2009, 21:51
18000 to nic takiego.... ja bym zostawił i wydebił z 200 zł na jakis filter

fIlek
10-03-2009, 21:52
Jak na powystawowy to sporo. Jak dla mnie był regularnie używany. Chyba, że stał na półce w jakimś MM, a wtedy jeszcze gorzej...

swider
10-03-2009, 21:55
za filkiem. Ja bym raczej oddal.

lookasek
10-03-2009, 21:57
Na MM raczej nie wygląda bo body jest w wyśmienitym stanie.

jendryn
10-03-2009, 21:59
Sprawdziłbym sprzet w jakims dobrym serwisie, jak wszystko jest ok, czysta matryca ,nic sie nie zacina itp., to zagadałbym z typem o min 200 zł zniżki i bym wziął. Za ok 1300-1400 i tak tak łatwo nie wyrwiesz .

lookasek
10-03-2009, 22:04
A gdzie mogę go sprawdzić w warszawie, tak żeby gwarancji nie stracić i jaki to koszt mniej więcej?

malyr
10-03-2009, 22:06
a jak działa roczna gwarancja na aparat z przebiegiem 18tys zdjęć?
gdzie taka gwarancja jest ważna ? w serwisie nikon ?

jendryn
10-03-2009, 22:07
a jak działa roczna gwarancja na aparat z przebiegiem 18tys zdjęć?
gdzie taka gwarancja jest ważna ? w serwisie nikon ?

A jeśli masz d3 i walisz seriami po 10 zdjec i nabiłeś 50000 w czasie okresu gwarancji , to już jest nieważna?:) Oczywiście , że normalnie działa. Jeżeli Ty uszkodziłeś sprzęt (upadł Ci, skopałeś z nerwów itp...) to wątpliwa sprawa:)

malyr
10-03-2009, 22:08
czyli aparat miał 2 lata gwarancji :) w rok na wystawie zrobił 18tys zdjeć
wszystko jasne :)

lookasek
10-03-2009, 22:13
No gościu ma jakiś sklep-komis foto. Gwarancja nikonowska była w pudełku i mi ją podbił i wpisał z datą kupna na 8.03.09. Numer na gwarancji zgadza się numerem aparatu.

Pietern
10-03-2009, 22:29
czyli aparat miał 2 lata gwarancji :) w rok na wystawie zrobił 18tys zdjeć
wszystko jasne :)

50 dziennie, świątek-piątek... Kurde co to za wystawa, jeżeli gdzie ja bym nie poszedł to baterie akurat się wyczerpały, a jak nie to i tak nie ma karty więc nie klapniesz choćby nie wiem co. Ponad to osiemnaście tysięcy klapnięć to kilka tysięcy ludzi do trzymania aparatu w łapach, jakim cudem nie pozostał po tym żaden ślad?
To już raczej w jakimś studiu robił fotki.
Piotr

Pietern
10-03-2009, 22:32
za filkiem. Ja bym raczej oddal.


Przychylam się, albo dobra obniżka ceny, w końcu już jedna piątą nominalnego życia odbębnił.
Piotr

Przemek Paśnik
10-03-2009, 22:48
Ja bym go zwrócił. !8 tysi to sporo. Na naszej giełdzie za mniejszą kasę szły zestawy z gripem i kartami, bateriami. I na dodatek o mniejszym przebiegu

jendryn
10-03-2009, 22:55
Ja bym go zwrócił. !8 tysi to sporo. Na naszej giełdzie za mniejszą kasę szły zestawy z gripem i kartami, bateriami. I na dodatek o mniejszym przebiegu

Szły , ale jeszcze przed podwyżką...

Przemek Paśnik
10-03-2009, 22:56
Ale szły :mrgreen:

Erie
10-03-2009, 23:09
a jak sprawdziłeś te 18 000 zdjęć? może to po prostu numer zdjęcia, a nie faktycznie liczba klatek (w opandzie) - jakoś nie chce mi się wierzyć w to, że D80 z nabitymi 18 000 klatkami był w idealnym stanie wizualnym, no chyba że ten idealny to taki jak trzaśnięty samochód co się w ręce sprawnych mechaników dostał

lookasek
10-03-2009, 23:14
W opande wrzuciłem fotke i jak byk Total number.....

Erie
10-03-2009, 23:28
W opande wrzuciłem fotke i jak byk Total number.....

no to strasznie mnie dziwi ten idealny stan, 18 000 to jednak sporo jak na ekspozycyjny...

no chyba że ktoś używał go jako "fotokomórki" w tym sklepie.. tj miał ustawioną pułapkę ostrości i jak tylko coś się znalazło w polu to cyk i zdjęcie ;)

żarty żartami, ale jak już wspomniałem 18 000 to dużo

good_day
11-03-2009, 13:46
Gdybyś Ty go nie kupił, to pewnie już byłby mój (kiedy na giełdzie pytałem o niego był już sprzedany). Co do przebiegu to 16 tys. to nie dużo jak na ten aparat (ale dużo jak na wystawówkę). Jeśli wstępne sprawdzenie potwierdzi, że body jest OK, to uważam, że szkoda oddawać. Ceny niestety poszły w górę. I niestety coraz trudniej o D80 (już niestety NIKON nie produkuje od początku tego roku).

ropusz
11-03-2009, 14:06
W niektórych sklepach jest praktyka, że jak pracownikowi potrzeba to można pożyczyć np. na ślub. Pracownicy zwykle wiedzą co trzymają w rękach i obchodzą się ze sprzętem delikatnie, a 18 tys. minie, jak z bicza strzelił.

SlaWasII
11-03-2009, 21:11
50 zdjęć dziennie przez okrągły rok... i jest jak z bicza strzelił. ;)
(póki co, moja średnia na DSLR wynosi kilkanaście dziennie)

cloned
11-03-2009, 21:47
Oddałbym w cholerę, sprzedawca chętnie odda kasę, ponieważ wie, że trafi się następny klient który nie spojrzy w Opandę. Nie wiadomo gdzie ta pucha się szlajała:mrgreen:

sztefanek
11-03-2009, 22:14
Kurde!Jeżeli aparat stoi na na wystawie dość długo i łapska potencjalnych klijentów podotykały tam gdzie nie trzeba to oddaje się takie body do serwisu na czyszczenie i ewentualne wymiany gum czy cos tam jeszcze i wtedy wyglada jak nówka.Elektronika raczej się nie psuje tak sama od siebie a migawka nietstety lubi.Ja na Twoim miejscu bym zapytał sprzedawcę dlaczego tak duzo ma klapnięć?Ciekawe co odpowie?Aha!!!zapomniałem powiedzieć,że MIGAWKĘ MOŻNA ZREANIMOWAĆ PALCEM!!!To znaczy poruszać ją palcem i może zaskoczyć.Mi zaskoczyła i przestał sie pokazywac ERR na wyświetlaczu.He.

lookasek
12-03-2009, 01:16
Ale z drugiej strony jest ta gwarancja nikon'owska, a i nie tak łatwo znaleźć coś w dobrej cenie śledząc ostatnio allegro i ceny jakie tam panują.

Ehh, sam już nie wiem co o tym myśleć.

cloned
12-03-2009, 01:21
Szlag mnie teraz trafia jak pomyślę, że w styczniu sprzedałem D80 -10k klatek-7 miesięczny(jeszcze na gwarancji) za 1300 pln, bo nowy stał za 1650 pln. Półtora miesiąca później wszystko zdrożało.

Semi
12-03-2009, 01:50
Fajna wystawa - ja bym zrezygnował z niego, albo faktycznie jakiś większy rabat ale raczej bym szedł w kierunku rezygnacji.
18 tys. klapnieć to trochę duzo jak na wystawę o po pierwsze a po drugie skoro on taki super nowy to też podejżane bo raczej chwilę musiał spedzić w łapkach a raczej ludzie jak oglądają sprzęt w mm czy innym badziewie to go nie oszczędzają.

brzezior
12-03-2009, 08:45
A ja myślę, że D80 z takim przebiegiem i roczną gwarancją za 1600PLN to całkiem niezły zakup. Weź pod uwagę, że jeśli go oddasz, to kupisz aparat za tę samą cenę, z podobnym przebiegiem - bez gwarancji. Warto to rozważyć. Zwłaszcza, że stan aparatu jest bez zarzutu.
Pozdrawiam

sztefanek
12-03-2009, 19:25
Chyba wszystko na temat.Popieram.Po prostu rób zdjęcia,które dadzą Ci więcej satysfakcji niż użeranie się z cwanymi sprzedawcami.

xxxam
13-03-2009, 00:58
ja bym zostawił, sępił na rabat