PDA

Zobacz pełną wersję : Nikon D40 i pozostałe



des
09-03-2009, 01:44
Mimo, że tytuł tematu dość przewrotny chodzi mi o porównanie aparatów: Nikon D40/ Olympus E-420/ Sony A200/ Canon 1000D. Wiem, że jest to forum Nikona, prosiłbym jednak o w miare obiektywne odpowiedzi co do w/w modeli w roli pierwszej lustrzanki. Do tego chciałbym dokupić obiektyw 200mm. Aparaty celowo w takiej kolejności od najtańszych, do najdroższego - Canona. Czy lepiej wybrać coś z tańszych pozycji czy dołożyć 1000D?

Z góry dziękuję za odpowiedzi.

Artur_A
09-03-2009, 02:12
Z wymienionych nie sprawdzałem D40 (znam tylko "obce" testy), jeżeli chodzi o pozostałe to przemyślenia mam takie:
1. Brak stabilizacji w korpusie powoduje konieczność kupowania drogich obiektywów (chyba że jest Ci niepotrzebna - mi jest, a więc dużo wydaję na VR)
2. W soniaku praktycznie nie udało mi się (nie jestem tu specjalistą) zrobić dobrego makro, bo: a) mały wizjer b) brak podglądu głębi c) jak a i b ogarnę to i tak kiepsko wychodzi.
3. Olympus (może zły egzemplarz trafiłem) szumiał tak, że o wyższych ISO można było zapomnieć. Poza tym plastyka nie najlepsza, ale za to makro lepiej niż w sony wychodziło. W nocy też sobie lepiej jakby radził.
4. Z tego co wiem D40 nie ma czyszczenia matrycy. Przy częstej zmianie obiektywów to bardzo przydatna funkcja.
5. Powiedziałbym, ze wybór powinien zależeć od rodzaju zdjęć, jakie zamierzasz robić. Ja miałem prosty wybór (dostęp do akcesoriów), ale gdybym miał teraz wybrać to z pary CN wybrałbym Nikona, a z OS chyba jednak olympusa.
6. Interesujący jest też Pentax/Samsung - może i o nich pomyśl, IMO lepszy stosunek jakości do ceny niż w soniaku czy olku

SlaWasII
09-03-2009, 09:52
1. Dla długich ogniskowych, stabilizacja w korpusie jest "poręczniejsza" od tej w body - łatwiej kadrować.
2. Czyszczenie matrycy to IMO najmniej istotny bajer.

fil_ftp
09-03-2009, 10:22
stabilizacja w korpusie jest "poręczniejsza" od tej w body

Ale w korpusie jest chyba taka sama jak w body :-P
[takie małe łapanie za słówka z rana, sorki ;-)]

elix
09-03-2009, 10:50
Ja mogę tylko co nieco powiedzieć o D40 i 1000D bo tylko te miałem w rękach: jeśli chodzi o jakość wykonania i ergonomię/klawiszologię innymi słowy komfort obsługi to z tych dwóch tylko Nikon. 1000D jest jak dla mnie strasznie tandetnie wykonany i nie sprawia solidnego wrażenia. Na minus dla D40 jest na pewno fakt, braku śrubokręta (ale to sam musisz stwierdzić jak wielkie to jest dla Ciebie ograniczenie), oraz mniejsza ilość pól AF i brak stabilizacji. O czyszczeniu matrycy nie wspominam bo to raczej najmniej istotna kwestia. Różnica w cenie między tymi dwoma aparatami jest dość spora.

bastard
09-03-2009, 11:49
Przeszedłem niedawno z Olympusa na system Nikona - z powodu D40 i jej zastosowań w pracy , konkretnie fotografowania tatuaży . miałem Olympusa e-510 , teraz mam nikona D90 i D40 . Więc mogę porównać tylko te modele . Wykonanie - jeśli chodzi o jakość i spasowanie elementów - to Olympus jest wykonany znacznie lepiej , stabilizacja ( e-420 nie ma stabilizacji ) to także plus dla Olympusa - tego mi najbardziej brak w Nikonie !!! Wysokie ISO użytkowe , pomiędzy D40 a e-510 nie było jakiejś dramatycznej różnicy tu remis ( z tym ,że d40 można podciągnąć do ISO 3200) jeśli do porównania dodamy D90 to tu nikon znacznie wygrywa. Plastyka obrazu także nie ma w Olympusie co narzekać . Obiektywy - jak już koledzy informowali D40 nie ma śrubokręta więc pozostają obiektywy zaopatrzone w silniki . Wybór obiektywów u Nikona wiekszy - poza nikkorami masz jeszcze Tamrony , Sigmy , Tokiny . Ceny obiektywów - mówi się ,że u Olympusa obiektywy tańsze , ale tylko jeśli wybierasz nikkory i to nie zawsze NP portretówka 50 f2,0 zuiko jest droższa od nikkora 50f1,4 . Miałem jeszcze w ręce Canona 1000d nie robiłem nim niestety zdjęć , ale w " macaniu " najgorsza tandeta z twojej listy :) Jeszcze mogę porównać serwisy - ale o tym już chyba słyszałeś - Olympus szybko i sprawnie załatwił wymianę aparatu na najnowszy model ( starego już nie produkowali ) wymieniono mi Mju 770 , kupionego w USA na Mju1030 . Serwis nikona - miałem Coolpixa 5700 w którym, padła matryca - miano ją wymienić za darmo - wada produkcyjna . Kosztowało mnie to 3,5 miesiąca nerwów i bojów z serwisem . Pozdrawiam

des
09-03-2009, 13:01
Dziękuję za liczny odzew :) Zatem na początek odniosę się co do propozcji odnośnie Pentaxa - nie wiem czemu, ale odnosze wrażenie, że to taki "gorszy nikon" :) Przyznam, że jeśli miałbym już wybrać Pentaxa K-m/ K200D to wybrałbym Nikona D60/80 będącego w tej samej cenie. Być może to mylne przekonanie, dlatego prosiłbym o zweryfikowanie tego poglądu poprzez osoby będące bardziej w temacie niż ja ;-)

Odnośnie reszty - widzę, że największym "konkurentem" Nikona D40 z mojej listy jest Olympus E-420. Pojawił się też E-510, który różni się stabilizacją od 420. Jednak i tu mam wąpliwości czy nie lepiej byłoby zainwestować w Nikona D60 w tym wypadku? Również pozostawiam do rozważenia bardziej znającym się ode mnie ;-)

raddeli
09-03-2009, 14:17
Pod tym adresem masz porównywarkę wybranych aparatów:
http://www.fotografuj.pl/Dzial/Porownaj_lustrzanki

SlaWasII
09-03-2009, 18:56
Ale w korpusie jest chyba taka sama jak w body :-P

Chodziło o korpus obiektywu... ;)

Artur_A
09-03-2009, 19:39
Pentaxa zaproponowałem bo ma kilka zalet w porównaniu do innych. K200 jest np. uszczelniony, poza tym dobrze sobie radzi z tanimi manualnymi stałkami (potwierdzenie ostrości), co pozwala na posiadanie dobrej taniej szklarni. W wersji drugiej ma też IMO najlepszego kita ze wszystkich.
Powtórzę - wszystko zależy od tego, do czego zamierzasz aparatu używać i ile masz kasy.

tomekk_gdy
10-03-2009, 18:58
Panie Panowie,

jestem posiadaczem N D40 + kit + 50mm / 1.8 + lampa sunpak pf30x
Na tą chwilę fotografują głównie koncerty oraz imprezy klubowe.

Od dwóch tygodni zastanawiam się nad zmianą body, a to dlatego ze w większości przypadków używam 50mm i jak wiadomo pozostaje mi ostrzenie ręczne które w ciemnych pomieszczeniach wymaga ogromnej wprawy i wyczucia.
Niestety w wielu wypadkach nie udaje mi się złapać manualnie dobrej ostrości ;/


W planach miałem zamiar zakupić D80 które jednak powoli znika ze sklepów, przynajmniej z tych które znajdują się w promieniu 50km od mojego miejsca zamieszkania. Natomiast na D90 na tą chwile mnie nie stać. Może byście zaproponowali mi jakieś ciekawe rozwiązanie ?

... może sprzedać D40 i kupic używane D50/70/70s
A może zakupić Pentaxa K200D ?

Przemawia za nim
-cena
-jakość wykonania
-dostępność tanich szkieł
-stabilizacja obrazu
- i co najważniejsze dla mnie uszczelniony korpus, odporny na ataki ze strony bawiących się... dwa razy doświadczyłem sytuacji że N D40 został oblany alkoholem przez bawiących się ludzi...

macie może dla mnie jakieś propozycje ?

Artur_A
10-03-2009, 23:52
Tomku, nie jestem do końca pewien czy nie powinieneś założyć własnego wątku z tym pytaniem, tu jest lekko OT :) A co do meritum, to nie ma chyba dobrej odpowiedzi. Ja bym Ci poradził zmianę szkła na AF. Wymiana D40 na D70 chyba Ci nie pomoże, a zmiana systemu to zawsze kłopot. Faktycznie pentaxowe potwierdzenie ostrości pozwala używać wielu tanich i dobrych szkieł, ale skoro używasz i tak tylko jednego... A z tym oblewaniem alkoholem to bym nie przesadzał - to może zaszkodzić każdemu sprzętowi. Uszczelnienie jest potrzebne raczej w deszczu i na wodzie.

smokwaw
11-03-2009, 01:48
Tomek - może kupno najnowszej stałki Nikkora AF-S 35mm za 789 zł (cena dziś ze skąpca) i sprzedanie posiadanej stałki jest pomysłem.

des
12-03-2009, 15:03
To może odświeżę nieco temat - fotografowałem ostatnio Nikonem D40 z obiektywem Nikkor AF-S DX 55-200mm f/4-5.6G ED przy stosunkowo dobrym świetle (słońce, chmury) w ciągu dnia, na 200mm. Przysłona f5,6, czas 1/1600. I teraz pytanie - skąd pojawiło się winietowanie? Czytałem, że w przypadku im większa ogniskowa, tym mniejsze winietowanie. Czy przy 200mmm jest to fizycznie możliwe? Czy może miała na to wpływ osłona założona na obiektyw? Choć z tego co też czytałem, nie powinna mieć...

PS Zdjęcia dotyczą obiektów będących w ruchu.

velaskez
12-03-2009, 15:57
Oslona mogla Ci winietke zrobic. Odpal PS'a i zredukuj ja.

des
12-03-2009, 16:42
Jak więc się to ma do tego stwierdzenia?

Wynika stąd wniosek, iż jeśli to możliwe, korzystanie z osłony przeciwsłonecznej jest wskazane zawsze, a w szczególności niezależnie od pogody. Stąd dość rozpowszechniona opinia, jakoby używanie osłony przeciwsłonecznej przy zachmurzonym niebie było niepotrzebnym szpanowaniem, jest mylna i wynika z niedoświadczenia osób tak uważających.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Os%C5%82ona_obiektywu

Artur_A
15-03-2009, 14:22
Widzę, że nikt nie odpowiedział, to podrzucę informację - przy przysłonie 5.6 ten obiektyw ma wg różnych testów winietowanie do 15 do 20%, a więc wyraźnie zauważalne. Dopiero przysłona 8 likwiduje problem

des
15-03-2009, 14:43
Czyli jak już, to lepiej przysłone ustawić na stałe (nie schodzić poniżej 8 ) a tylko czasy modyfikować?

SlaWasII
15-03-2009, 18:39
Czyli jak już, to lepiej przysłone ustawić na stałe (nie schodzić poniżej 8 ) a tylko czasy modyfikować?
Vinieta to nie problem. Każdy program umie ją zlikwidować. A przysłonę 8 bardzo często używam z innego powodu - moje kity najbardziej lubią okolice 8-11 ;) Casem trza zejść niżej...

lewAp7
15-03-2009, 22:29
Osłona nie ma tu nic do rzeczy - ten typ, po prostu, tak ma... Ja jednak lubie tą delikatną winietę (odbieram to nawet jako zaletę) i bez obaw korzystam i z dużych, i z małych wartości przysłon.