Zobacz pełną wersję : [ Sport ] CROPP BABY-G FINAŁ (Warszawa)
grzybecki
08-03-2009, 09:20
Tu wrzucam tylko te które według mnie wyszly w miarę przyzwoicie. Ale obszerniejsza fotorelacja na moim blogu...
1.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/03/dxwyv-1.jpg
źródło (http://i40.tinypic.com/dxwyv.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/03/2mngcc9-1.jpg
źródło (http://i41.tinypic.com/2mngcc9.jpg)
jakosc fajna tylko momenty chyba nie specjalne, już sprawdzam bloga :D
shaddixx
12-03-2009, 11:07
Nazwa konkursu to 'Dance Battle For Poland'
Pokaż zawodnika który nazywa się TAO (SHIN) - oczywiście to nick - był na tych zawodach.
Tu (http://shaddixx.blogspot.com/2009/02/dance-battle-for-poland.html) kilka zdjęć z eliminacji w tym samym klubie.
grzybecki
12-03-2009, 11:52
Sprecyzujmy.
Nazwa zawodów to "Cropp Baby-G Dance Battle for Poland" dla pewności podaję link do źródła tu (http://www.hip-hop.pl/news/projector.php?id=1207578382).
Co do zawodnika TAO. Pamiętam. Mały grubasek, co za każdym razem jak akurat nie brał udziału w bitwie stał obok i zasłaniał mi lampę. Mam jedną jego fotę ale nie uważam żeby był to jakiś szczególny moment, ale fajnie pokazuje klimat zawodów więc dodam...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/03/23ie5vd-2.jpg
źródło (http://i41.tinypic.com/23ie5vd.jpg)
Co do momentów wspomnianych przez bakao. Robiłem fisheye'em więc z założeni nie poszedłem tam polować na złote momenty, tylko pokazać fajny klimat, masę kolorowych koszulek i wrzawę publiczności. Poza tym zrobiłem przez całą imprezę która trwała 5 godzin 60 zdjęć, gdzie jakiś koleś trzaskał koło mnie i na moich oczach wypstrykał 2GB kartę pamięci w połowie zawodów. Podejrzewam że on ze swoich miliona klatek ma mniej dobrych niż ja ze swoich kilkudziesięciu. Dlatego jestem zadowolony ze swoich ujęć...
Ale to kwestia gustów, a o nich się nie dyskutuje.
Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za komentarze ;)
Poza tym zrobiłem przez całą imprezę która trwała 5 godzin 60 zdjęć, gdzie jakiś koleś trzaskał koło mnie i na moich oczach wypstrykał 2GB kartę pamięci w połowie zawodów. Podejrzewam że on ze swoich miliona klatek ma mniej dobrych niż ja ze swoich kilkudziesięciu.
fajnie ludzi oceniasz... :)
ciekawe co bys powiedzial o mnie - ja z reguly robie ok 4GB zdjec w poltorej godziny :)
grzybecki
12-03-2009, 12:29
fajnie ludzi oceniasz... :)
ciekawe co bys powiedzial o mnie - ja z reguly robie ok 4GB zdjec w poltorej godziny :)
Powiem Ci tylko tyle że według mnei nie masz się czum chwalić. Jak byś zaczął fotografować analogowym aparatem, na bank nauczył byś się szacunku do ujęć i do fotografii. To właśnie jest era cyfrowa. Nie lepiej odrobinę pomyśleć nad zdjęciem, i zrobić kilka a dobrych a nie miliard gówien które później trzeba selekcjonować?
Mam takie zajęcia studyjne w szkole z Panem Pawłem Dumą, który zawsze zanim da nam aparat abyśmy zrobili zdjęcia każe nam to rozrysować, przeanalizować. I co z tego mamy? Kiedy ustawiamy wszytko, robimy według przemyślanego planu idealne jest to pierwsze zdjęcie. A jak byśmy kombinowali metodą prób i błędów, zrobili byśmy przed odpowiednim zdjęciami milion bezsensownych zdjęć.
shaddixx
12-03-2009, 12:30
każdy robi po swojemu. Ja z eliminacji zrobiłem 10 zdjęć bo byłem pogadać ze znajomymi, 4 wstawiłem na bloga:P
ale jak robie sport tez wychodze z 12 GB z 4 godzin zdjec.
o kurde jak Ty chcesz sobie rozrysowywac zdjecia sportowe to ja gratuluje :)
shaddixx
12-03-2009, 12:35
grzybecki, znalazłeś sobie chyba złą osobe to merytorycznej rozmowy. Łukasz sportem zajmuje sie zawodowo wiec wie co mowi.
grzybecki
12-03-2009, 12:36
No i na co Ci to wychodzi. patrząc na Twoją stronę internetową, widzę po 3 zdjęcia z każdego eventu. Czyli że robisz 300 zdjęć podczas meczu siatkówki z czego masz 1% którymi chcesz się pochwalić. Bomba. teraz sobie wyobraź że cofasz się 10lat do tyłu i nie ma cyfrowych korpusów. Wychodzi na to że na 3 wypstrykane filmy z aparatu małoobrazkowego masz jedynie 1 zdjęcie które chcesz pokazać.
Sorry może ja się nie znam, może jestem głupi jakiś, ale mnie to jakoś nie kręci. A może po prostu jestem zacofany i za bardzo szanuję zdjęcie bo wychowałem się w analogowej erze...
grzybecki
12-03-2009, 12:38
grzybecki, znalazłeś sobie chyba złą osobe to merytorycznej rozmowy. Łukasz sportem zajmuje sie zawodowo wiec wie co mowi.
Ja wiem że robi fajne zdjęcia i bardzo lubię jego zdjęcia. Ładne, kolorowe. Po prostu różnica idei.
Ale sam zaczął temat więc postanowiłem wyrazić swą opinię.
no.. hmm... to nie jest tak, jak myślisz, jeśli myślisz, że kiedyś sportowi fotografowie focili mniejszymi seriami :)
projacek
12-03-2009, 19:16
grzybecki, piszesz mądre rzeczy, zgadza się, era fotografii cyfrowej to nawalanie zdjęć seriami, ale takie mamy czasy i trzeba to zaakceptować. Zresztą na chwilę obecną w sporcie jest to norma, żeby uchwycić jakieś fajne ujęcie trzeba lecieć serią. Ja ostatnio robiłem Puchar Świata w Judo, całe dwa dni przessiedziałem na hali i mam około 10 gb zdjęc z dwóch dn, z czego 80-90 poszło dalej, a tak na prawdę zadowolony jestem z m max 5-6. To nie jest zabawa w studiu gdzie można sobie rozrysować wszystko i wtedy pracować według określonego planu, zresztą plany często się zmieniają w trakcie sesji :-)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.