PDA

Zobacz pełną wersję : Lampa błyskowa - odbijanie od ścian i sufitów



messer
06-03-2009, 13:20
Nie wiem, czy dobry dział na to pytanie wybrałem - w razie czego proszę moderatorów o przeniesienie.

Czy macie jakieś sprawdzone metody na odbijanie światła od ścian i sufitów, których kolory są inne niż neutralne? Np. wściekły zielony, czerwony, żółty itp.
Walczę z tym problemem od dłuższego czasu - szczególnie podczas fotografowania wernisaży, wystaw w pubach, kawiarniach, gdzie ściany są nieregularne, na sufitach wiszą dziwne rzeczy (typu podwieszane materiały np.) a wszystko to ma wściekłe kolory.

Efekt otrzymuję - jak nie trudno się domyślić - taki, że twarze ludzi są pokolorowane kolorami tęczy.

Próbowałem ustawiać WB w różnych konfiguracjach, ale ciężko jest trafić takie ustawienie, żeby zarówno skóra jak i reszta świata były naturalne. Zresztą skoro odbijam światło od czegoś, co jest zielone - skróra "naturalnie" wygląda na zieloną i już.

Czy zatem istnieją sprawdzone sposoby na radzenie sobie z tym problemem? Bez konieczności rozstawiania dodatkowych źródeł światła w postaci np. parasolek. Chciałbym sprawę opanować z wykorzystaniem sabiny na sankach aparatu.

Zbigniew
06-03-2009, 13:56
Może poprostu sztuczny sufit w postaci np. większej kartki papieru/kartonu przyczepionej do lampy ? A sama lampa nie w pion, ale pod kątem np. 45-60 stopni.

messer
06-03-2009, 14:12
No tak.
Myślałem już nawet nad zdobyciem takiego mini-softboxa, który można założyć na lampę. Wtedy światła nie trzeba by odbijać, a było by ono wystarczająco rozproszone.
Tylko nie zawsze jest to wygodne, szczególnie jak jest duży tłum, ścisk, niewiele miejsca i trzeba się szybko przemieszczać. No i śmiesznie to wygląda, kiedy softbox na lampie jest większy niż aparat (d700+grip) :-
Najlepszym rozwiązaniem była by parasolka. Tyle, że w najczęściej jest super-mało miejsca, super-duży tłok a wszyscy chodzą tam i z powrotem przysłaniając ustawioną na statywie lampę.

Nie wiem, czy nie pozostaje jedynie postprocessing. Czyli wywołać raw dwa razy - raz z poprawnym WB dla tła, dwa z poprawnym WB dla skóry i nałożenie tego w programie graficznym na warstwach. Tyle, że to sporo roboty, szczególnie, jak zdjęć jest dużo. Wolałbym rozwiązanie najbliższe ideałowi wprost w aparacie (konkretnie wprost w zapisanym NEF'ie)

Zbigniew, masz jakieś patenty na montowanie sztucznego sufitu do sabin? Ze mnie złota rączka marna i sprawdzone rozwiązania na wagę złota!

Zbigniew
06-03-2009, 14:25
Ja takiej kartki nie stosowałem, ale widziałem jak człowienio błyskał takim czymś na ślubie i dawało to radę. Generalnie jest to powiedzmy kartka (np. blok techniczny, coś twardszego) pomiędzy A4 a A5, która jest na dole przycięta, tak aby na górze lampy ją przymocować. A montaż za pomocą gumki, ewentualnie dwóch. Możesz zrobić jakąś prowizorkę, tak aby spróbować jak to działa w praktyce.

messer
06-03-2009, 14:28
Bo powinni w końću wymyślić lampy z takimi palnikami, żeby dało się w nich elektronicznie ustawić rozproszenie światła :) Wtedy takie cuda jak blok techniczny na lampie nie miały by racji bytu.
Ale patentu spróbuję. Wolę dziwnie wyglądać, ale mieć dobre zdjęcia.

A w kwestii kolorowych dyfuzorów (ja takich nie posiadam, więc nie wiem jak to działa) - czy to mógłby być jakiś ratunek? Gdyby zabarwić światło lampy na jakiś tam kolor, to może dało by się tym zrekompensować zabarwienie tego światła po odbiciu? Czy może plotę bzdury?

Zbigniew
06-03-2009, 14:36
O ile filtry do zmiany temperatury barwowej (np. typu CTO) mają moim zdaniem rację bytu, to konia z rzędem temu, kto dobierze tak filtry, aby zrównoważyć zmiany w kolorystyce wynikające z odbijania o różnokolorowe ściany bądź sufity. Zdecydowanie lepszym (i jedynym chyba) rozwiązaniem jest w takim przypadku jeżdżenie suwakami przy wywoływaniu.

messer
06-03-2009, 14:38
Jest jeszcze jeden "problem" ze sztucznym sufitem - nie da się sterować kierunkiem światła. Światło, pomimo, iż rozproszone i stosunkowo miękkie, będzie zawzse padało znad mojej głowy. Czyli nie będzie rysować zbyt dobrze, będzie płaskie. Kompromisy, kompromisy.

tymancjo
06-03-2009, 14:39
Hej,

można też rozważyć lightsphere lub jego podróbki jakie są teraz dostępne - działa podobnie.
była tez stronka o używaniu kartonika, w miarę sensowna http://abetterbouncecard.com/ można zawsze zajrzeć.

pozdrawiam,

Zbigniew
06-03-2009, 14:43
Jest jeszcze jedna opcja - zmiana miejsca lampy błyskowej - tak jak w "młotkach" Metza. Korzystając z kabelka przenoszącego gorącą stopkę możesz zawsze albo lampkę mieć w drugiej ręce albo na wysięgniku (tj. ramie, która jest przytwierdzana do aparatu). Odsuniesz lampkę od osi obiektywu, co z połączeniu z dyfuzorkiem na niej montowanym może też być w miarę dobrym rozwiązaniem.

messer
06-03-2009, 14:48
Też o tym właśnie pomyślałem. Kabelek mógłby być nawet zbędny - w końcu istnieje CLS i można wyzwolić zdalnie wbudowaną (a d700 na szczęście _ma_ wbudowaną) lampą.
Tego też będę musiał koniecznie spróbować.

tymancjo - dzięki za link. poszperam.

messer
06-03-2009, 15:06
http://foto.jasiu.pl/index.html
Pewnie był ten link już podawany, ale tak w temacie tego wątku trochę pogooglałem i go trafiłem.
Brzmi dobrze. Otwiera oczy na pewne sprawy. IMO - warto poświęcić czas na przebrnięcie przez ten niekrótki tekst.

Zbigniew
06-03-2009, 15:11
Dokładnie - kilka rzeczy fajnie wyłuszczonych tam zostało - swego czasu chyba to (http://foto.jasiu.pl/03.html) było dla mnie największym odkryciem.

A jeżeli chodzi o błyskanie zdalne - gdybyś miał lampę na kablu plusem jest to, że nie robisz przedbłysków komunikacyjnych oraz to, że pracować możesz z dowolnymi czasami ekspozycji.

messer
06-03-2009, 15:15
Jak to z dowolnymi? Mówisz o dowolnie długich czy dowolnie krótkich? Synchronizacja z lampą to sychronizacja. Jaka jest, opisuje instrukcja aparatu i tej wersji będę się trzymał. ;)
Generalnie w takich warunkach o jakich tu rozmawiamy - czyli wernisaże, wystawy - super-ciemnica, to dla zarejestrowania chociaż odrobiny światła zastanego, czasy krótsze niż 1/100 zdarzają się bardzo żadko...
Ale z ciekawości - czym różni się używanie "dowolnych" czasów przy wyzwalaniu zdalnym a po kablu? Przedbłyski komunikacyjne to oczywiście sprawa osobna i nie podlega dyskusji.

Zbigniew
06-03-2009, 15:29
Tak, chodziło mi o krótkie czasy, w szczególności pracę w trybie FP. Tryb ten to cecha body, nie lampy - jeżeli lampa jest poza body (w sensie poza gorącą stopką) to nie zmusisz jej (chyba) do pracy z takimi czasami. Mogę się jednak mylić - muszę to sprawdzić doświadczalnie.

messer
06-03-2009, 16:34
Moje doświadczenia w studio podpowiadają, że na pewno tryb FP nie działą z lampami studyjnymi (nie-sabiny). Tam synchronizacja na minimalny czas jest możliwa tylko w zakresie normalnej, zdefiniowanej dla aparatu synchronizacji czasu. Nie wiem jak to działa przy sabinach wyzwalanych zdalnie - jednak przypuszczam, że w stosując CLS tryb FP również przy dalnym wyzwalaniu powinien być realizowany. W końcu co za różnica, czy sabina jest na sankach, czy nie. Sterowanie nią odbywa się z uwzględnieniem CLS'a (chyba), a nie przez zwykłą fotocelę czy kabel, jak to ma miejsce przy "normalnych" lampach studyjnych.
Ale może coś poplątałem, jeśli tak - chętnie wysłucham sprostowania, bo to temat istotny, chyba nie tylko dla mnie...

EDIT:
A swoją drogą - nie ma innych doświadczonych i chętnych do zabrania głosu? Jest piękny wątek o strobbingu, to może warto zrobić kolejny piękny wątek o używaniu lampy/lamp błyskowych w warunkach wewnątrz pomieszczeń na imprezach... wymiana doświadczeń w tym temacie na pewno nikomu nie zaszkodzi, bo temat do najłatwiejszych jednak nie należy...

messer
07-03-2009, 17:58
Wczoraj zrobiłem trochę testów w studio z lampą SB-600:
1) na sankach
2) na statywie
Warunki mieszane: światło zastane lub bez światła zastanego.

Niestety efekty porażka. Jak się okazuje świadome i w pełni sensowne odbijanie światła od sufitów/ścian nawet z jednej sabiny nie jest takie proste. Daleko temu do zdjęć, które są na stronie fotojasiu...

Spróbowałem też ze "sztucznym sufitem" - tutaj efekty były chyba najlepsze odziwo.

Zbigniew
07-03-2009, 18:19
Pokaż jakieś przykłady - obadamy :)

messer
07-03-2009, 20:05
Nie ma się czym chwalić zabardzo :/
Ale może rzeczywiście warto pokazać. Wrzucę, jak będę miał chwilę przy internecie dłuższą.

Generalnie wyszły strasznie płaskie obrazki - a fotografowane w bardzo różnych konfiguracjach. Z naciskiem na _różnych_ :) Fakt - udało się uzyskać bardzo rozproszone światło. Nie ma tych okropnych flashowych cieni. Ale wszystko jest płaskie, światło zupełnie nie rysuje.
Ale tak - takie opowiadanie "na sucho" ma średni sens. Wrzucę do tego wątku linki do RAWów to wrócimy do tej rozmowy.

Siupes
11-03-2009, 03:00
messer - a moze tylko pomniejszone pogladowe jpg wystarcza? chyba potega raw jest przereklamowana czasami :)

messer
11-03-2009, 12:20
W sumie do tego, co tu chcemy obejrzeć może i wystarczą.
Hm.
Wrzucę dziś.

tomitom
18-07-2009, 09:29
W sumie do tego, co tu chcemy obejrzeć może i wystarczą.
Hm.
Wrzucę dziś.

dziś? ;)