Zobacz pełną wersję : Ochrona matrycy
Coś wreszcie drgnęło w tym temacie, polecam artykuł http://www.fotografuj.pl/News/Dust_Shield_ochrona_matrycy_przed_kurzem/id/2818
(...) Co najważniejsze Dust-Shield, w żaden negatywny sposób nie wpływa na działanie aparatu, sposób zmiany obiektywów oraz na jakość rejestrowanych obrazów. (...)
Jakoś nie chce mi się wierzyć, gdyby tak było to dlaczego producenci aparatów nie wprowadzili takiego rozwiązania ?
Jakoś nie chce mi się wierzyć, gdyby tak było to dlaczego producenci aparatów nie wprowadzili takiego rozwiązania ?
Bo tak nie jest.
SlaWasII
05-03-2009, 13:30
Już dawno wymyśliłem, by przed matrycą mocować jakąś szybkę. Jeśliby na niej siadł kurz, to i tak nie byłoby go widać na zdjęciu. No i czyszczenie bezpieczniejsze.
Dziwny wynalazek. Ale nie takie rzeczy ludziom się wmówiło.
Każdy element, który jest na drodze biegu światła do elementu światłoczułego powoduje pewne straty.
Mnie zastanawia tylko w którym dokładnie miejsu przyklejana jest ta "błona dziewicza". Czy wkręcając obiektyw nie zerwę jej lub przynajmniej nie naciągnę? Bo z załączonych fotek tak to wygląda.
Nawet gdyby to w jakiś magiczny sposób nie przeszkadzało to przy puszkach bez uszczelnienia nie ma większego sensu.
Ps A najlepszym sposobem na uniknięcie kurzu na matrycy jest kupienie sobie kompaktu, bez możliwości wymiany obiektywów, a najlepiej fotografowanie tym czymś co w komórkach montują.
Remoolus
05-03-2009, 17:54
Też przyglądałem się tym fotkom aparatu z "błoną dziewiczą", ale szczerze mówiąc niewiele na nich widać. Dopóki nie będzie można tego ustrojstwa dotknąć to chyba nic się nie da powiedzieć. Z tego co wykoncypowałem to jest przyklejane jakoś od środka. Według mnie w przypadku odklejenia się tej folijki gdzies na pewno pozostanie klej który będzie ściągał kurz jak odkurzacz i dodatkowo będzie można zasyfić wnętrze aparatu.
Swoją drogą ciekawe ile to-to ma niby kosztować bo na razie nigdzie nie znalazłem ceny.
Moje ogólne zainteresowanie tym tematem sprowadza się do stwierdzenia, że pozostanę przy starej, poczciwej gruszce. Jakoś dotychczas mnie nie zawiodła.
D.Anihilati
06-03-2009, 01:53
Już dawno wymyśliłem, by przed matrycą mocować jakąś szybkę. Jeśliby na niej siadł kurz, to i tak nie byłoby go widać na zdjęciu. No i czyszczenie bezpieczniejsze.
A moze nalezaloby w to miejsce montowac nie przezroczysta blone, a jakas zaslepke, ktora by sie przymykala w momencie odkrecania obiektywu (automatycznie lub recznie) i otwierala, gdy obiektyw zostanie zalozony. Mozna by to jeszcze jakos sprytnie opracowac = tzn. moze dodac jakies uszczelneinia/gumy.
Mechanizm ten, jest o tyle lepszy, ze nie tylko zabezpiecza przed osiadaniu zabrudzen na matrycy (jak np. SSWF), ale wrecz utrudnia dostawaniu sie zanieczyszczen do wnetrza korpusu.
SlaWasII
06-03-2009, 03:35
To już lepiej na stałe coś takiego jak przejściówka na M42 z jakimś szkiełkiem. Na zewnątrz wyprowadzone styki i w środku super szczelnie i czysto.
Władca Pixeli
06-03-2009, 03:50
Ps A najlepszym sposobem na uniknięcie kurzu na matrycy jest kupienie sobie kompaktu, bez możliwości wymiany obiektywów, a najlepiej fotografowanie tym czymś co w komórkach montują.
Mnie w kompakcie Olympusa matryca się zabrudziła. Na szczęście na gwarancji więc serwis wyczyścił za darmo.
LordRamzes
06-03-2009, 08:08
W pierwszej chwili skojarzyło mi się to z wynalazkiem sigmy.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fotosik.pl)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fotosik.pl)
Z tego co czytałem ludzie mający sigmę bardzo narzekali gdyż paprochy dostawały się jakimś cudem za filtr i trzeba było odsyłać body do serwisu , ciekawe jak sprawdzi się to tutaj ;-) .
Już dawno wymyśliłem, by przed matrycą mocować jakąś szybkę. Jeśliby na niej siadł kurz, to i tak nie byłoby go widać na zdjęciu. No i czyszczenie bezpieczniejsze.
A co masz fabrycznie zamontowane przed matrycą w Twoim aparacie?
SlaWasII
06-03-2009, 09:40
A co masz fabrycznie zamontowane przed matrycą w Twoim aparacie?
Nie rozumiemy się. Chodzi mi o to, by szybka była oddalona od matrycy o, powiedzmy 10-20mm. Wtedy paproch, który usiądzie na niej, nie będzie widoczny na zdjęciu.
PS
Nie wiedzialem, że Sigma coś takiego już wymyśliła. Zastanawia, dlaczego tego nie stosują. W sumie, to nigdy nie byłem aż tak pedantyczny i nie zwracałem uwagi na drobiazgi.
Z tego co czytałem ludzie mający sigmę bardzo narzekali gdyż paprochy dostawały się jakimś cudem za filtr i trzeba było odsyłać body do serwisu , ciekawe jak sprawdzi się to tutaj ;-) .
Bo to chyba nie tędy droga, paprochy to tak maja w swojej psychologii, że wlezą wszędzie. Dobrym rozwiązaniem
byłaby łatwo dostępna i odporna na zarysowanie matryca, po prostu zażywam 50g, chucham, przecieram koszulą i gotowe! :mrgreen:
Piotr
tiaaa, kolejny wynalazek dla onanistow sprzetowych, ktorym ciagle brudzi sie matryca podczas robienia zdjec bialej kartki albo innej tablicy testowej.
Ciekawe tylko, dlaczego np. ja nie przejmuje sie paprochami? Tzn. przejmuje sie, juz teraz nie przymykam szkiel bardziej niz f11 - nie moge bo lekarz zabronil mi sie denerwowac. A jak bede musial, to podjade na Podstepu i za odpowiednia ilosc biletow nbp mi wypucuja i matryce, i komore lustra...
Po co to kombinowac? Zajeliby sie robieniem zdjec a nie wmawianiem ludziom, ze bez tego nei da sie robic zdjec...
teraz będą podwójne problemy czyszczenie matrycy i czyszczenie płyki rozdzielającej już widzę te ceny za specjalne płyny inne do płytki inne do martyce, odkurzacze, sensorswaby ...
okoterroru
06-03-2009, 12:01
najlepiej cały aparat razem z obiektywem zahermetyzować w plastikowej torbie.... jak mięso.
LordRamzes
06-03-2009, 13:56
Nie rozumiemy się. Chodzi mi o to, by szybka była oddalona od matrycy o, powiedzmy 10-20mm. Wtedy paproch, który usiądzie na niej, nie będzie widoczny na zdjęciu.
PS
Nie wiedzialem, że Sigma coś takiego już wymyśliła. Zastanawia, dlaczego tego nie stosują. W sumie, to nigdy nie byłem aż tak pedantyczny i nie zwracałem uwagi na drobiazgi.
wymyśliła i cały problem był w tym ,że nie było to na tyle szczelne i jak dostał się paproch nie było go jak wyciągnąć , Ludzie byli wściekli gdyż sprawiło im to więcej problemów niż pożytku (wysyłka do serwisu) bo nikt nie chciał się podjąć czyszczenia .
Nie rozumiemy się. Chodzi mi o to, by szybka była oddalona od matrycy o, powiedzmy 10-20mm. Wtedy paproch, który usiądzie na niej, nie będzie widoczny na zdjęciu.
PS
Nie wiedzialem, że Sigma coś takiego już wymyśliła. Zastanawia, dlaczego tego nie stosują. W sumie, to nigdy nie byłem aż tak pedantyczny i nie zwracałem uwagi na drobiazgi.
wymyśliła i cały problem był w tym ,że nie było to na tyle szczelne i jak dostał się paproch nie było go jak wyciągnąć , Ludzie byli wściekli gdyż sprawiło im to więcej problemów niż pożytku (wysyłka do serwisu) bo nikt nie chciał się podjąć czyszczenia .
No właśnie. Każdy dodatkowy element:
- byłby miejscem osiadania kurzu,
- powodowałby pogorszenie jakości, zwłaszcza szybka oddalona mocno od matrycy.
Mam D300 od grudnia 2007, przebieg prawie 30 tysięcy. Ani razu nie walczyłem z paprochami przez ten czas (o przepraszam, raz na plenerze GKJ ujawnił się nagle duży paproch, gruszka załatwiła sprawę), czyszczenie włączam czasem, gdy mi się przypomni.
SlaWasII
06-03-2009, 17:16
W sumie macie rację. Trza robić zdjęcia, a raz na jakiś czas grucha lub serwis i już.
PS
Jednak jeszcze coś dodam w temacie wątku, bo mnie męczy. Jako technolog, nie mogę się zgodzić, że nie da się tego wykonać tak, by było szczelne. Ja to bym zrobił tak, że matryca byłaby hermetycznie zamknięta w jakimś szczelnym pudełku, z przodu szybka. Szybka oddalona od matrycy, więc żaden paproch nie byłby zauważalny na zdjęciu. I tyle.
Jedyne co, to kwestia pogorszenia jakości przez tę szybkę...
LordRamzes
06-03-2009, 17:27
dokładnie sam o tym myślałem kiedyś, próżnia czy coś i załatwiłoby sprawę.
dokładnie sam o tym myślałem kiedyś, próżnia czy coś i załatwiłoby sprawę.
mhm, i koszt wyprodukowania jednego egzemplarza takiego ustrojstwa podnioslby cene aparatu cholera wie o ile.
Ponadto hermetycznie nie oznacza prozniowo...
Po co wogole te rozmyslania i pitolenie o jakichs blonach dziewiczych w aparatach? Przeciez inzynierowie na etapie planowania korpusu na bank rozpatrywali wszelkie mozliwe opcje - i zaloze sie ze dalece dziwniejsze od blony chociazby. A skoro nie zastosowano tego w produkcji seryjnej, to znaczy, ze nie bylo to oplacalne z punktu widzenia ekonomii, praktycznosci uzycia, latwosci wymiany/naprawy/cokolwiek, czyli bylo bezuzyteczne, a jakas madra glowa uznala, ze lepiej przeszkolic serwis na okolicznosc czyszczenia matryc.
IMHO to powinno wystarczyc.
SlaWasII
06-03-2009, 17:42
Po co wogole te rozmyslania i pitolenie o jakichs blonach dziewiczych w aparatach?
A tak se lubimy pogadać na forum... ;) To pono rozwija IQ :mrgreen:
lepiej przeszkolic serwis na okolicznosc czyszczenia matryc.
IMHO to powinno wystarczyc.
Dla producenta taniej, dla serwisu dochód...
A tak se lubimy pogadać na forum... ;) To pono rozwija IQ :mrgreen:
Ale ja nie o naszym tutaj pitoleniu mowilem:D tylko o pitoleniu wynalazcow takich wlasnie patentow jak blony dziewicze:mrgreen:
SlaWasII
06-03-2009, 17:52
LOL!
Jakby nie to pitolenie, to dziś robilibyśmy zdjęcia... dłutkiem na ścianie jaskini... :mrgreen:
LordRamzes
06-03-2009, 17:52
ale to nie byłoby złe i np wolałbym dopłacić powiedzmy 200zł więcej do takiego rozwiązania bo w ogólnym rachunku i tak byłbym do przodu bo:
1 czyszczenie inwazyjne 80 zł więc kilka czyszczeń i Ci się zwraca :)
LOL!
Jakby nie to pitolenie, to dziś robilibyśmy zdjęcia... dłutkiem na ścianie jaskini... :mrgreen:
Ale jakie trwałe by były. :)
Ale jakie trwałe by były. :)
i do tego full analog, wiec tylko prawdziwi mistrzowie mogliby brac sie za obrobke:D
SlaWasII
07-03-2009, 09:58
W moich okolicach mamy materiał bardzo dłutkoczuły - piaskowiec. Wychodzi okropne ziarno...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.