Zobacz pełną wersję : Wywoływacz Tmax
kamillus
17-08-2006, 13:01
Witam.
Czy wie ktoś może, czy wywoływacz Tmax można używac kilka razy? Czy po wywołaniu filmu należy go wylać? Jak jest z Tmax`em. Mam go po raz pierwszy. Chcę go sprawdzić, bo podobno jest niezły.
j_szczygiel
18-08-2006, 13:12
na fotopolis byl kiedys dobry art. o wywolywaniu T-maxa - poszukaj ;)
krzysiekA2
22-08-2006, 21:18
tyle sie o cyfrach czyta ,że z satysfakcją napisze coś o srebrze.
Jestem nowy na forum ale nie w fotografii...używałem wywoływacza Tmax z kilkoma różnymi negatywami. Sprawa ma się bardzo podobnie jak z d76. Formalnie producent zaleca poprostu odpowiednio przedłużac czas wywoływania kolejnych negatywów. Na moim opakowaniu była wyraźna notka jak to robic, popatrz dobrze, na pewno tez masz gdzieś te dane. Nie pamiętam dobrze ale chyba przedłużało sie od 3 filmu, potem co drugi. Roztwór ma wytrzymac 10 negatywów 35mm...w teorii. Jak się walniesz o tych 10sekund to nic się nie stanie - nadrobisz multigradem.
!Ważne: tmaxy są wrażliwe na temperature i mieszanie jak żaden inny negatyw. Musisz pilnowac termometru i bardzo regularnie i równo przewracac koreks. Zawsze to się da poprawic w ciemni ale są granice. Nawiasem mówiąc są lepsze rzeczy niż chemia i negatywy tmax.
Trochę przydługi ten mój pierwszy post na forum...może chociarz przydatny bedzie. Pozdrowienia
kamillus
29-08-2006, 16:26
krzysiekA2:
A co możesz polecić zamiast Tmaxa. ALe, żeby nie było zbyt drogie.
Nawiasem mówiąc są lepsze rzeczy niż chemia i negatywy tmax.
A co masz na mysli....?
krzysiekA2
02-09-2006, 20:57
Jest sporo fajnych materiałów srebrowych przeróżnych marek, tylko bez agresywnej reklamy.
Padła agfa ,która robiła świetne materiały i chemię. Sam tu niedawno wystawiłem na sprzedaż małą nadwyżkę z moich zapasów, ale to bynajmniej nie jest żadna kryptoreklama.
Ja sam mam tak że setki robię w zupełnie innej chemi niż filmy iso400. Nikt nie musi używac filmu i chemi tego samego producenta jednoczesnie!
Właściwie to trudno o złe materiały, trzeba tylko umiejętnie znaleźc najlepsze połączenie negatywu, chemi i sposobu wywoływania. Sorki ale samym Tmaxem da się wywołac ten sam negatyw na 3 różne sposoby. Właściwie to sposoby wywoływania są istotą rzeczy a nie lista produktów i marek - to możecie znaleźc w katalogach reklamowych. Wasze efekty mogą też się róznic przy dokładnie tych samych produktach i procedurach ze względu na stosowany powiększalnik czy obiektyw.......mam nadzieje że nie trwonicie całego swojego wysiłku zlecając wykonanie pozytywów w labie :?
jeżeli nie robicie sami odbitek to lepiej dac sobie spokój i kupic film cz/b do c41.
teraz konkrety: najtaniej wychodzi rodinal (zwykły, nie special!) albo jego odpowiednik z fomy - R09. Zmienia charakterystyki w zależności od rościeńczenia. Prz 1:100 to parę groszy za film, a trzymac można go miesiącami bez obawy o utlenienie. Chemia ilforda jest b.dobra ale droga.
Genialne wywoływacze ma Paterson: acutol, aculux, fx39. Foma jest nieco nieprzewidywalna ale wspomnieny R09 jest ok.
Jest jeszcze parę firm ale u nas są bardzo drogie i żadkie ( np maco/rollei).
Przepraszam za "wykładzik" ale to temat rzeka i trzeba by chyba nowe forum założyc żeby odpowiedziec konretnie.
W sumie to warto jak najwięcej eksperymentowac. Chętnie coś podpowiem ale jak widzicie straszny pierdoła ze mnie i trzeba mi konkretne pytania :oops: powodzenia
krzysiekA2,
A podpowiesz moze czym wlasnie rozni sie Rodinal Specjal od zwyklego?
Tak nawiasem mowiac u mnie w sklepach tylko specjal.... wolalem juz w nim i jest ok. A ten zwykly? Czy roznica jest moze w skoncentrowaniu?
A APXy agfy to byly moje najlepsze, ulubione cz/b, szkoda ze firma padla.... :(
krzysiekA2
03-09-2006, 15:17
Sam chciałeś:
rodinal i rodinal special to wbrew pozorom zupełnie inne wywoływacze. Zwykły rodinal ma juz ponad 100lat! i byłby sprzedawany jako taki jeszcze długo gdyby nie zgon agfy. Teraz jest dostępny jako R09 od fomy i pewnej niemieckiej firmy. Rodinal ma niezwykłą żywotnośc. Używałęm niedawno R09 od orwo. Data produkcji to 1985. Butelka była swieżo otwarta. Działał jak nowy :lol: . Jak zadba się o ściskanie butelki tak żeby nie było tam powietrza to od otwarcia można go przechowywac ok roku, jak nie dłużej. Special trzyma kilka tygodni i utlenia sie. Zwykły standardowo jest używany w rozcieńczeniach od 1:25 (duże ziarno ,mocny kontrast) do 1:100 kiedy nadaje się do wywołania akutancyjnego (genialna przejrzystośc cieni i świateł, bogactwo półtonów, super ostrośc - tzw. efekt brzegowy) . przy 1:100 ziarno jest możliwie najmniejsze bez jego rozpuszczania, czyli nie traci się ostrości na za dużym ziarnie ani na jego rozpuszczeniu. Ziarno rośnie dopiero przy przewołaniu. Special jest drobnoziarnisty więc rozpuszcza ziarno i nie wyzyskuje do końca czułości. moim zdaniem wyciąga za mało szczegułów w światłach i zwłaszcza w cieniach. Rózne negatywy reagują na oba odmiennie. Na 400tkach zwykły nieco kompresuje średnie tony ale dobrze wyciąga skrajności. Special daje wtedy wyraźne i bogate średnie tony ale reszta jest mało czytelna. Na setkach special to zdecydowanie za duży kontrast. Zwykły rodinal(1:100) przy setce kompensuje światła i cienie nie kompresując jednocześnie szarości po środku skali tzn. pozwala wyciągnąc mnóstwo szczegułów w światłach i cieniach a jednocześnie zachowuje atrakcyjną tonalnośc w średnich wartościach . Moim zdaniem special jest zupełnie nieciekawy przy zwykłym rodinalu.
P.S.: nie jestem grafomanem :roll:, to i tak mniej niż można by napisac
Używam Rodinala który został otwarty jalieś 4 lata temu i wszystko gra :-)
Leon13th
03-09-2006, 21:06
krzysiekA2 : a może wiesz czemu T-rixy od czasu do czasu mam na nich fioletowy zafarb ?? Utrwalacz źle utrwala,tyle że inne bardzo dobrz utrwala i nie pojawia się taki zafarb.Korzystam z utrwalcza Fomy.
krzysiekA2
05-09-2006, 21:11
A WIEM.
utrwalacze fomy są ok. Zafarb to nie wina utrwalacza. Masz to pewnie na tych negatywach przy których obróbce nie chciało ci sie chyba specjalnie płukac;)
To pozostałośc po masce przeciwodblaskowej ( takie są na wszystkich negatywach ).
Trzeba tylko po utrwaleniu sumienniej płukac, najlepiej przy temp. 23-24 stpnie C.
W sumie to nie tragedia.
Leon13th
05-09-2006, 22:35
A WIEM.
utrwalacze fomy są ok. Zafarb to nie wina utrwalacza. Masz to pewnie na tych negatywach przy których obróbce nie chciało ci sie chyba specjalnie płukac;)
To pozostałośc po masce przeciwodblaskowej ( takie są na wszystkich negatywach ).
Trzeba tylko po utrwaleniu sumienniej płukac, najlepiej przy temp. 23-24 stpnie C.
W sumie to nie tragedia.
Płucze dobre 30min,a mam to tylko na trixach,na reszcie negatywów jest OK.
krzysiekA2
06-09-2006, 20:08
ja płuczę najwyżej kilkanaście minut i nie mam zafarbu...może istotniejszy jest sposób a nie czas? bardzo intensywnie poruszam szpulą w koreksie i często wymieniam wodę. Płuczę tak długo aż ...zniknie zafarb :lol: przecież nic się już nie stanie jak po utrwaleniu otworzy się koreks i czasem sprawdzi lekko odchylając film. powodzenia
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.