Zobacz pełną wersję : Problem z włącznikiem w D80
Mam problem pewnego razu podczas focenia w niskich temperaturach aparat przestał się wyłączać;/ nie dałem na serwis bo potrzebowałem body. I po miesiącu sam się naprawił znowu się wyłączał nie musiałem aku wyciągać;/, dziś wracam z focenia temperatura +5 i co znowu się zepsuło;/ przed wejsciem do klatki chowam aprat do plecaka chcę wylączyć i dupa blada miał ktoś taki przypadek. Nawet pochłaniacze wilgoci mam w plecaku żeby coś nie zawilgotniało a tu lipa. Może styki zawilgotniały czy elektronika winna.
U mnie na d90 też zdarzyło się że się nie wyłączył
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img380.imageshack.us/my.php?image=img0510nd7.jpg)
A uruchamiany był w domu. Na szczęście problem od 2 miesięcy nie wystąpił.
u mnie reset załatwił sprawę...
piotrzuraw
26-02-2009, 22:24
A moze nie wylacza sie bo chce nadal zdjecia robic :)
Na powaznie to chyba cos z elektronika wiec chyba servis, wiec masakra
wasilewk
26-02-2009, 22:37
A moze nie wylacza sie bo chce nadal zdjecia robic :)
Na powaznie to chyba cos z elektronika wiec chyba servis, wiec masakra
To nie takie proste !
1. Procesor w aparacie kontroluje wszystkie funkcje wg zadanego algorytmu.
2. Warunkiem koniecznym jest poprawny wynik kontroli "paru rzeczy" - aby wejść w odpowiednią ścieżkę.
3. Te "parę rzeczy" to jest m.in. poprawność komunikacji z obiektywem, kartą, baterią, przyciskami i wiele, wiele innych.
Odezwałem się dlatego, że też miałem taki przypadek, że aparat nie chciał się wyłączyć.
Przyczyna: błahostka ! Okazało się, że założyłem wolniejszą kartę. A, że aparat zapisuje 6 plików po jednym kliknięciu (NEF + JPG + braketing) - to po prostu kończył jeszcze zapisywanie.
Pzdr.
Nie nie u mnie normalnie nie wyłacza sie karta szybka jest nigdy nie było problemu powiem tak już się wyłacza heeh, nie wiem czuję zę niskie temperatury maja zły wpływ na body może za duza wilgotność nie wiem jutro ide focic jak nie bedzie padac ,zobacze czy porblem sie pojawi
SlaWasII
27-02-2009, 01:20
Dopóki się włącza i pozwala pstrykać foty, nie dawałbym do serwisu (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=87805) - może się styki dotrą...? ;) Chyba, że musisz często zmieniać obiektywy lub gwarancja na wykończeniu...
Ja swój bardzo rzadko wyłączam. W zasadzie tylko wtedy gdy zmieniam kartę pamięci, baterie i szkiełka.
U mnie error nie pisze po prostu nie wyłacza się i co dziwne robiłem testy na FF/BF w domku teraz i co nie wyłacza się nie wiem czy on testuje moją cierpliwość szlak mnie trafi rano sie nie wyłacza w południe się wyłaczył i teraz w nocy znowu się nie wyłącza;/ nie mogę oddać na serwis bo mi za szybko nie oddadzą a ja za 3 tygodnie mam zawody do focenia ;/
andrzej500
27-02-2009, 06:31
Przyczyną jest zły kontakt body z obiektywem. Wystarczy poruszyć zatrzaśniętym obiektywem względem body i po problemie. Lub lekko odłączyć i zatrząsnąć znowu.
Przyczyną jest zły kontakt body z obiektywem. Wystarczy poruszyć zatrzaśniętym obiektywem względem body i po problemie. Lub lekko odłączyć i zatrząsnąć znowu.
U mnie to nie pomaga:( chyba serwis będzie;/ tylko, że ja potrzebuje aparatu bo na fotach dorabiam a już nowy sezon motocrossowy za 3 tygodnie rusza. Może mi dadza zastępcze body jak ich ładnie poprosze hehehe
stachmuszel
27-02-2009, 10:11
Aparat nie wyłączy się, gdy w "tle" wykonuje jakieś operacje. Przełączenie fizyczne pstryczniem, to nie odcięcie napięcia z baterii do aparatu, tylko informacja dla elektroniki aparatu, o tym aby go wyłaczyć. Aparat wyłączy się po zakończeniu określonych prac. Zobacz, czy wyłącza się, gdy wyjmiesz karte pamięci i wykręcisz obiektyw.
GRZECH_22
27-02-2009, 12:05
Aparat nie wyłączy się, gdy w "tle" wykonuje jakieś operacje. Przełączenie fizyczne pstryczniem, to nie odcięcie napięcia z baterii do aparatu, tylko informacja dla elektroniki aparatu, o tym aby go wyłaczyć. Aparat wyłączy się po zakończeniu określonych prac. Zobacz, czy wyłącza się, gdy wyjmiesz karte pamięci i wykręcisz obiektyw.
Nie wyłącza się ani bez karty ani bez obiektywu, serwis nasz kochany chyba tylko już pozostaje;( pisałem z kompa od kolegi dlatego nie na swoim kącie
velaskez
27-02-2009, 18:54
Nie wyłącza się ani bez karty ani bez obiektywu, serwis nasz kochany chyba tylko już pozostaje;( pisałem z kompa od kolegi dlatego nie na swoim kącie
Proszę Cię...
SlaWasII
27-02-2009, 20:22
Rozumiem, że Grzech logował się na swoje konto, u kolegi na komputerze, który stoi w duzym pokoju w kącie. Lub też w sensie: nie na swoich śmieciach... kątem (http://www.bryk.pl/słowniki/słownik_związków_frazeologicznych/68284-kąt.html) u kolegi. :mrgreen:
O jeny nie macie się czego czepiać dziecinada, byłem u kumpla i odruchowo odpisałem z jego kąta i co tragedia się stała. Mam poważniejszy problem niż wy:P. Lepiej było odpisac na temat nie macie jakiś pomysłow co może być przyczyną mego problemu
SlaWasII
28-02-2009, 08:14
Przepraszam.
Swój pomysł już napisałem w tym wątku. Nic sensowniejszego nie przychodzi mi do głowy. Z mniej sensownych - serwis. Z tego co piszą forumowicze, serwis jest bardzo dobry ino z terminami kiepsko.
E:
Tak na przyszłość.
W ekstremalnie niskich temperaturach, przed (sic) wejściem do ciepłego pomieszczenia dobrze jest wyłączyć aparat, wyjąć baterię i wsadzić body z obiektywem do szczelnej reklamówki. Ważne: należy to zrobić na zewnątrz, przed wejściem do ciepłego pomieszczenia.
Co to daje?
Otóż, w momencie gdy bardzo zimny aparat zetknie się z ciepłym powietrzem, w ciągu kilku sekund pokrywa się szronem. A że D80 nie jest szczelny, to jest duża szansa, że również wewnątrz body pojawi się szron. Reklamówka nie dopuści wilgoci. Wilgoć bierze się z ochłodzonego powietrza z pomieszczenia do którego wszedłeś, więc osiada na zewnątrz worka.
Dodatkowo, nasycenie wilgoci wewnątrz worka spadnie (bo wzrasta temperatura), co jest bardzo korzystne. Sprzęt wyjmujemy z reklamówki po kilku godzinach.
I jeszcze jedno. Zobacz, co się dzieje z flaszką wyjętą z zamrażalnika. Nim dojdziesz do stołu, cała pokryta jest grubą warstwą szronu. A pochłaniacze wilgoci IMO niewiele tu pomogą, albo wręcz wcale.
SlaWasII
28-02-2009, 09:01
E2:
I jeszcze jedno.
Aparat zapakowany w reklamówkę wsadzamy do plecaka, by nie uderzyć nim o coś i by nie było, że kazałem nosić sprzęt w reklamówce... ;)
E3:
(pół godziny na edycję to za mało)
E:
Tak na przyszłość.
W ekstremalnie niskich temperaturach, przed (sic) wejściem do ciepłego pomieszczenia dobrze jest wyłączyć aparat, wyjąć baterię i wsadzić body z obiektywem do szczelnej reklamówki. Ważne: należy to zrobić na zewnątrz, przed wejściem do ciepłego pomieszczenia.
Co to daje?
Otóż, w momencie gdy bardzo zimny aparat zetknie się z ciepłym powietrzem, w ciągu kilku sekund pokrywa się szronem. A że D80 nie jest szczelny, to jest duża szansa, że również wewnątrz body pojawi się szron. Reklamówka nie dopuści wilgoci. Wilgoć bierze się z ochłodzonego powietrza z pomieszczenia do którego wszedłeś, więc osiada na zewnątrz worka.
Dodatkowo, nasycenie wilgoci wewnątrz worka spadnie (bo wzrasta temperatura), co jest bardzo korzystne. Sprzęt wyjmujemy z reklamówki po kilku godzinach.
I jeszcze jedno. Zobacz, co się dzieje z flaszką wyjętą z zamrażalnika. Nim dojdziesz do stołu, cała pokryta jest grubą warstwą szronu. A pochłaniacze wilgoci IMO niewiele tu pomogą, albo wręcz wcale.
Robię bardzo podobnie jak piszesz, przed wejśćiem do domu chowam aparat w plecak i mam kilkanaście pochłanaiczy wilgoci wielkości paczki od fajek, powkładane obok aparatu i szkiełek i wyciągam aparat dopiero po 2-3 godz leżakwoania w plecaku. Lęzy bez karty i aku. No nic serwis jak nic;/ tylko lipa z tym, że ja potrzebuję aparat bo dorabiam na fotach z motocrossu i sezon się zaczyna za 2 tygodnie a zastepczego mi nie dadza bo to nie ta klasa;/
SlaWasII
28-02-2009, 14:21
dorabiam na fotach z motocrossu i sezon się zaczyna za 2 tygodnie a zastepczego mi nie dadza bo to nie ta klasa;/
Jak dorabiasz na fotach, to może kup sobie jakieś używane D40 za kilka stów i będziesz miał rezerwowy. Twoja Sigma ma HSM.
Jak dorabiasz na fotach, to może kup sobie jakieś używane D40 za kilka stów i będziesz miał rezerwowy. Twoja Sigma ma HSM.
Aż tak kasy nie mam hehe odkałdam na D300 lub D700 sigma ma hsm
O jeny nie macie się czego czepiać dziecinada, byłem u kumpla i odruchowo odpisałem z jego kąta
Pisałeś z kąta czy z konta?
Pisałeś z kąta czy z konta?
Heheheh dobre eheh no z KONTA heheeh. Walnełem babola eheheh
piotrzuraw
08-03-2009, 20:31
No i co w koncu mozna go wylaczyc czy nie mozna? Dales do serwisu czy nie dales?
Nie można :( ,na serwis oddac póki co nie mogę bo mi się sezon motocrossowy zaczął i musze czymś focić
A może Ci się przełącznik zepsuł?
Czy przy przełączeniu go na "off" zapala się diodka od karty pamięci?
A najlepszy sposób na wilgoć to ... lodówka :-p .
Też byłem zdziwiony jak mi gostek powiedział że tam jest sucho, a na pewno bardziej niż w pomieszczeniu.
Jedyne co to trzeba do sprzętu elektronicznego podnieść temperaturę no i wyjąć jedzonko bo się zapachem sprzęt napcha :-)
Pzdr
SlaWasII
11-03-2009, 09:18
A najlepszy sposób na wilgoć to ... lodówka :-p .
A powiedział jak potem sprzęt z lodówki wyjmować?! Bo to jest najważniejsze w tym wszystkim.
A może Ci się przełącznik zepsuł?
Czy przy przełączeniu go na "off" zapala się diodka od karty pamięci?
Pzdr
Nie zapala się
A powiedział jak potem sprzęt z lodówki wyjmować?! Bo to jest najważniejsze w tym wszystkim.
No to jak go wyciagnąc z tej lodówki??:P
SlaWasII
11-03-2009, 20:37
No to jak go wyciagnąc z tej lodówki??:P
Tak jak z zimowego pleneru na dużym mrozie -> #16 (http://forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=1152420&postcount=16).
Musisz wejść do lodówki z workiem foliowym, zamknąć drzwi, a następnie przed wyjściem zapakować sprzęt do worka... :mrgreen:
A poważnie, IMO to trochę bez sensu z tą lodówką.
jak juz oddasz do serwisu i bedziesz wiedzial co jest powodem tej usterki to daj znac tak z ciekawosci ;]
odkopuje. Mam obecnie identyczny problem. Czy ktos sobie z tym poradzil?
jedzie w tym tygodniu na serwis po pół rocznym leżeniu doczekał się hehehe, jak wróci powiem co i jak serwis w Gdańsku oszacował koszt na 150 pln gdyż mówił Pan jeżeli się informacje na wyświetlaczu palą to włącznik będzie na 100% brudne styki itp.
no i znowu nawalil...grrr. Do jakiego serwisu wysłales?
czy jak aparat był włączony cały czas mierzył światło? u mnie tak jest i niestety to jeszcze szybciej wyciąga baterie.
Nie, działał normalnie serwis mówił, że to na pewno styki bo aparat u mnie sprawny tylko raz się wyłączał, a raz nie
daj znac jak bedziesz mial info od serwisu co było na prawdę wadliwe (tak dla potwierdzenia)
daj znac jak bedziesz mial info od serwisu co było na prawdę wadliwe (tak dla potwierdzenia)
Nic wadliwe nie było tylko styki się zabrudziły, dostały trochę pyłu z zawodów motocrossowych i dlatego wariował. Teraz już naprawione i jest OK. Koszt 150 pln styki.
u mnie Nikon stwierdził nawet awarie płyty głównej (po teście komputerowym). być może i tak jest bo moj przy kazdym włożeniu baterii nie pamiętał, ze już zrobił zdjęcia o danym numerze i dalej zaczynał od tego samego numeru do tego cały czas mierzył ekspozycje. Naprawa 750zl.
O kurde to się praktycznie nie opłaca. Pechowo trafiłeś;/
niestety musiałem sie zgodzić. przynajmniej sprzedając mam pewność ze nie nawali, a jak nawet to juz nie będzie to mialo związku z uzytkowaniem przeze mnie. jutro ma leciec do mnie wiec na swieta bede mial sprzet. chociaż takie pocieszenie biorąc pod uwagę terminy w Nikonie.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.