cybernfdrim
25-02-2009, 16:07
Witam, sprawa wygląda następująco. Obiektyw kupiłam w połowie stycznia. Na początku lutego aparat spadł z szafki wysokości mniej więcej 50cm. Wnioskuję, że spadł na obiektyw, gdyż na filtrze zrobił się odprysk. Obiektyw jednak działał bezproblemowo i nie zauważyłam żadnych niepokojących zmian.
Jakiś tydzień temu pierścień ogniskowej zaczął wyraźnie zacinać się w momencie ogniskowej równej 35mm. Pokombinowałam trochę, może na niekorzyść. Przełączyłam tryb na vr off i manualnego focusa. Pierścień na powrót zaczął działać poprawnie. Przełączyłam na vr on i af, nadal wszystko było w porządku. Jednak po kilku godzinach, w trakcie robienia zdjęć coś 'puknęło' i przednia część obiektywu (ta, która się wysuwa) zaczęła 'latać', a obiektyw nie chciał fokusować i słychać było przy tym głośne bzycznie.
Czy domyślacie się o co może chodzić?
Z góry dziękuje za pomoc.
Nina F.
Jakiś tydzień temu pierścień ogniskowej zaczął wyraźnie zacinać się w momencie ogniskowej równej 35mm. Pokombinowałam trochę, może na niekorzyść. Przełączyłam tryb na vr off i manualnego focusa. Pierścień na powrót zaczął działać poprawnie. Przełączyłam na vr on i af, nadal wszystko było w porządku. Jednak po kilku godzinach, w trakcie robienia zdjęć coś 'puknęło' i przednia część obiektywu (ta, która się wysuwa) zaczęła 'latać', a obiektyw nie chciał fokusować i słychać było przy tym głośne bzycznie.
Czy domyślacie się o co może chodzić?
Z góry dziękuje za pomoc.
Nina F.