PDA

Zobacz pełną wersję : Część II. Wyrzucone pieniądze. NIKKOR 17-55/2.8



andrzej_laskowski
15-08-2006, 19:10
Witam.
Oto druga część moich przemyśleń dotycząca, tym razem, osłwionego szkła tj. Nikkora AFs 17-55/2.8.
Zanim przejdę do rzeczy drobna uwaga.
Wszelkie uwagi dotyczą amatorów którzy na codzień nie pracują w kurzu i błocie, oraz muszą się liczyć z wydatkami na sprzęt.
Wszyscy inni odrazu mogą sobie wątek odpuścić.

Jako posiadacz w/w szkiełko od około półtora roku myślę że mogę na jego temat sie wypowiedzieć.
Jak większość fotopasjonatów używam go do "landszaftów" oraz ogólniepojętego "stritu" , łącznie z urodzinami cioci itp.;)
Od samego początku byłem i jestem bardzo zadowolony z firmowego wyrobu Nikorra.
Pięknie współpracuje z moim D70 i nigdy mnie nie zawiódł.
Więc w czym problem zapytacie?
Dwa miesiące temu, za namową kolegi, zakupiłem szkiełko zapasowe które miałem zamiar zabierać w co bardziej niebezpieczne miejsca. Czyli koncerty i wszelkie inne plenerowe wypady w niepewnej pogodzie i otoczeniu.
I tak też od początku wakacji czynię.
Jest to Tamron 17-50/2.8.
Oba szkiełka były ze mną w górach, na żaglach i kilku wypadach w plener.
Naprzemian napstrykałem nimi około 2000 fotek.
Konkluzja z posiadania obu szkieł jest taka. Nie widzę różnicy w pracy z którymkolwiek z nich.
Owszem "nikoś" ma silniczek i AF chodzi błyskawicznie. Tylko po co mi AFs w krótkim szkiełku? Że co słoneczko mi zajdzie nim zdążę nacisnąć spust? Nie przypominam sobie aby kiedykolwiek uratował mi jakieś ujęcie ( w tele to zupełnie inna sprawa). Bzdurą tez jest to co niektórzy mówią że Nikkor lepiej łapie AF w słabym świetle. U mnie nie ma absolutnie żadnej różnicy.
Tamrom ma pewne problemy z odwzorowaniem kolorów (nie jest to jednak ragułą) i poduszka jest na "początku" nieco większa. O dziwo aberracje mam mniejsze w Tamronie. Są to jednak minimalne różnice możliwe do skorygowania (o ile jest taka potrzeba) juz z poziomu np RawShottera. Nie wspominając np o PS. Większość landszaftów robię na F8-11 i tu róznice są ŻADNE. Przy pełnej dziurce nieco odstaje Tamron. Powtarzam NIECO.
Mógłbym tu pokazać kilka bezpośrednich porównań z cropami włącznie, ale nie chcę się wdawać w dyskusję, a tylko przedstawić mój punkt widzenia.

Przyznam szczerze że Nikkora przypinam teraz tylko wówczas gdy jest możliwość poszpanowania nim. Prezentuje sie o wiele poważniej od Tamrona i pod tym względem bije go na głowę.
Czy to jednak poważne i czy o to chodzi tym którzy dają za niego trzy razy tyle co za niefirmowe szkiełko oceńcie sami.

I na koniec przypomnienie że wyszstko co napisałem proszę oceniać w punktu widzenia przeciętnego pstrykacza. Choć z ambicjami.;)


ps Gdyby kogoś ciekawiło to tego typu kiczowate landszafty są moim udziałem:



https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://onephoto.net/uploads/0kacper1/1144519832_gal_rybacy.jpg)

stig
15-08-2006, 20:30
O "polarze" juz bylo, teraz ten Nikkorek. Czekam jeszcze az ktos napisze: "Czesc III. Wyrzucone pieniadze. Nikkor 70-200/2.8 VR" :D
W swoim zalozeniu -- owszem, mozesz miec racje co do AF-S'a. Faktycznie -- do landszaftow czy na imieniny cioci -- to zbedny bajer. Wez jednak pod uwage, ze takie szklo najczesciej kupuje sie do fotoreportazu. A tam (stane okoniem wobec zwolennikow szkiel MF) -- AF-S jest wrecz niezbedny. Nie wyobrazam sobie np. zabrac "srubokreta" na mecz koszykowki. ;)

andrzej_laskowski
15-08-2006, 20:38
A Ty sport robisz z 17 czy 50mm?
To muszą być bardzo "ciekawe" fotki takie boisko w pełnym kadrze.;)
Poza tym nigdzie nie napisałem o MF.

stig
15-08-2006, 20:53
A Ty sport robisz z 17 czy 50mm? Hmmm... A obiektyw zoom 17-50 albo 17-55 -- to tylko te dwie ogniskowe posiada, ze zadajesz takie pytanie? :)


To muszą być bardzo "ciekawe" fotki takie boisko w pełnym kadrze.;) Zamiast dumac, ze musza byc bardzo "ciekawe", prosciej kliknac w link do mojej strony i obejrzec, prawda?! Ja nie fotografuje sportu z gornych rzedow trybun, wiec czesto uzywam krotkiego zooma. Akurat nie 17-55 ale 28-70.


Poza tym nigdzie nie napisałem o MF. A ja tylko wspomnialem w nawiasie -- bo nie ma wiekszego zwiazku z moja wypowiedzia ani kontrargumentami.

Czornyj
15-08-2006, 21:05
Idąc tym tokiem rozumowania, to nie mam pojęcia, po co kupiłeś tego Tamrona - na f/8-11 kit 18-50 będzie dawał takie same (jak nie lepsze) rezultaty, a stosunek proporcji cen jest podobny - kit jest trzy razy tańszy. Ogólnie 17-55 nie wydaje mi się najlepszym szkłem do landszaftu. To trochę tak, jakbyś stwierdził że marnować pieniądze na Porsche lepiej kupić Matiza, bo ma takiej samej pojemności bagażnik...

Karl Johansson
15-08-2006, 21:08
Ja Nikona nie mam,siłą rzeczy nie posiadam też tego obiektywu,ale...

...czy zamiast rozpisywać się,jak to nie opłaca się kupić tego,czy innego sprzętu,nie lepiej pójść sobie gdzieś i porobić zdjęcia?
Ja rozumiem,gdyby to były kwestie typu,że ten Tamron robi zdjęcia dużo lepsze,albo że Nikkor ma jakieś mega-ekstra bajery,które kosztują krocie,a jednocześnie nigdy i nikomu się nie przydadzą...

Ale tu?dla mnie to bezsens...

andrzej_laskowski
15-08-2006, 21:56
A czy nie po to jest forum aby wrażac swoje poglądy?
Byc może jakis amator zastanowi się dwa razy zanim wywali 5000 zł. i potem będzie zawiedzony że nie robi on 5x lepszych zdjęc niz jego "kit".
Generalnie ten onanizm sprzętowy mocno mnie śmieszy, bo mało kto przyzna że kupił np takie 20mm/2.8 Nikkora i tenże robi takie same fotki jak pierwszy lepszy zoom.
To dotyczy również innych szkieł, ale ten przykład mam akurat doskonale przetestowany.
Wybaczcie mi skrystalizowane poglądy, ale nikt mnie nie przekona że warto wydawać kasę na inne szkła niz tele. Są obiektywy ewidentnie gorsze, ale gro z tych "średnich" to dla większości z nas żadna różnica poza ceną (cały czas piszę o krótkich zoomach).
Sam posiadam 17-55 tylko dlatego że okazyjnie dostałem za oceanem i tak naprawdę chciałem sie przekonać czy warto. Teraz wiem.
Mam to szczęście że mogę wpinać wiele szkieł (sklep foto zaprzyjaźniony) i generalnie wiem co mówię. Choć oczywiście nie trzeba się z tym zgadzać.


ps mówię o DSLR-ach bo z analogiem to akurat inna bajka.

[ Dodano: Wto 15 Sie, 2006 ]

Idąc tym tokiem rozumowania, to nie mam pojęcia, po co kupiłeś tego Tamrona - na f/8-11 kit 18-50 będzie dawał takie same (jak nie lepsze) rezultaty, a stosunek proporcji cen jest podobny - kit jest trzy razy tańszy. Ogólnie 17-55 nie wydaje mi się najlepszym szkłem do landszaftu. To trochę tak, jakbyś stwierdził że marnować pieniądze na Porsche lepiej kupić Matiza, bo ma takiej samej pojemności bagażnik...

Wyraźnie napiasałem po co kupiłem. Przeczytaj uważnie.
Róznica między tymi szkiełkami o których piszesz jest zasadnicza. Kiedy trzeba ( a czasem trzeba) można otworzyć do 2.8 Tamrona.
KIEDY TRZEBA, ale widoczki na 2.8 to nieporozumienie jest, jak chyba wiesz. A przynajmniej powinieneś.
Mnie tez sie nie wydaje najlepsze, ale jak się nie ma co się lubi to.... .

Fatman
15-08-2006, 22:43
Jak większość fotopasjonatów używam go do "landszaftów" oraz ogólniepojętego "stritu" , łącznie z urodzinami cioci itp.

aha :-)


Owszem "nikoś" ma silniczek i AF chodzi błyskawicznie. Tylko po co mi AFs w krótkim szkiełku? Że co słoneczko mi zajdzie nim zdążę nacisnąć spust?

ale pisałeś, że używasz do street foto ? No to tam chyba sie przyda af-s nie ? :-)

poza tym 17-55 do krajobrazu ? hmmmm...........

Czornyj
15-08-2006, 22:55
A widzisz - tylko że kiedy trzeba, pewne cechy Nikkora 17-55/2,8 też mogą się przydać. Na tej samej zasadzie ja odwróciłem kota ogonem z kitem 18-50 ;)

17-55 to jak dla mnie typowy obiektyw reportażowy, do pracy przy kiepskawym świetle zastanym i znoszący hardkorowe warunki. Jest solidny, cholernie szybki i cichy. Za to się płaci te ponad 5 kafli.

Oczywiście, jest rzeczą słuszną zwrócić uwagę, że dla przeciętnego użytkownika obiektyw taki jest wydatkiem zbędnym. Kolosalnej różnicy w jakości zdjęć w stosunku do Sigmy 18-50 czy Tamiego 17-50 nie będzie, szczególnie jak się szkło domknie. Ale czy jest sens o tym pisać? Przeciętny użytkownik i tak ci w to nie uwierzy, bo przecież szkło za takie koszmarne pieniądze MUSI być ostrzejsze od wszystkiego...

jurgen
16-08-2006, 16:12
miałem w rączkach podpięte to cudo do d2x i d200
dzięki Pawle
REWELACJA organoleptyczna, ale
własnie ten nikkor nie ma najlepszej reputacji, jeżeli chodzi o powtarzalność produkcji
co do afs nie zgadzam się
dla mnie szybciej jest lepiej, jak chce wolno mam manual

pozdrawiam

[ Dodano: Sro 16 Sie, 2006 ]
Czornyj te 5 kafli jest też za żle sparowane soczewy? :D

JK
18-08-2006, 20:48
andrzej_laskowski, rozbawiłeś mnie tymi tekstami o wyrzuconych pieniądzach. Zanim podsunę Ci jeszcze parę takich rewelacyjnych pomysłów, zacznę od tego, że właśnie jadę odpocząć. Za granicę. Przyjmując Twój tok rozumowania mozna zapytać: po jaką cholerę? Nie będzie taniej posiedzeć w domu, w ogrodzie? Nie dość, że trzeba się tłuc samochodem ileś tam kilometrów, to jeszcze się za benzynę płaci, za autostrady, za hotele, za żarcie i to jeszcze drożej niż w Polsce. Taki wyjazd to przecież czysty idiotyzm. W jakim celu ludzie kupują duże drogie telewizory? Przecież na 14" też widac dokładnie to samo. Dlaczego ludzie kupują drogie buty, zamiast biegać w trampach? Dlaczego chodzą do dobrych restauracji, zamiast wsuwać hamburgery na ulicy? Na wszystkie te pytania, w tym również na te dwa Twoje, są proste odpowiedzi. BO TEGO CHCĄ. BO MAJĄ TAKI KAPRYS. BO MAJĄ NA TO PIENIĄDZE. A Tobie nic do tego. Jeśli Ci Nikkor 17-55 nie jest potrzebny, to go wyrzuć do śmietnika, albo sprzedaj. Jestem pewien, że znajdzie się ktoś kto go chętnie kupi. Tego nieszczęsnego polara też możesz sprzedać lub wyrzucić, jeśli Ci nie jest potrzebny. To są Twoje wybory i wszyscy musimy je szanować. Ale Ty szanuj wybory innych i nie staraj się im udowodnić, że są głupkami, kretynami, rozrzutnymi .... (tu wpisz sobie co chcesz), tylko dlatego, że robią coś, co Ty uważasz za niezrozumiałe. Zanim napiszesz trzecią część tego rozrywkowego serialu przemyśl sobie to wszystko. A jak uznasz, że jednak warto, to tu masz jeszcze kilka podobnych pomysłów:

- nie warto kupować kart pamięci większych niż 256MB, bo i tak każdy z nas ma komputer i może sobie częściej zdjęcia kopiować - lepiej kupić torbę i nosić komputer ze sobą, bo torba jest tańsza niż karty o dużej pojemności.

- nie warto kupować lustrzanki za kilka tysięcy, bo można kupić kompakta za cztery stówy, też robi zdjęcia i jak ktoś nie jest zawodowcem, to mu nic lepszego nie jest potrzebne, bo dużych powiększeń nie robi, a na dodatek taki kompakt mieści się w kieszeni, co też jest wygodniejsze.

- nie warto kupować torby fotograficznej, bo każdy aparat ma pasek, a każdy fotograf ma w spodniach kieszenie, w których można nosić obiektywy i inne drobiazgi.

- nie warto kupować lamp błyskowych, bo większość aparatów ma lampy wbudowane, a jak będzie zbyt ciemno, zawsze można modela postawić obok kinkietu, albo poświecić mu w oczy latarką.

Wybacz, ale takie tematy idealnie korespondują z tym, o czym piszesz. Żegnam na jakiś czas - jadę bezsensownie wyrzucić pieniądze. :D

andrzej_laskowski
18-08-2006, 22:42
andrzej_laskowski, rozbawiłeś mnie tymi tekstami o wyrzuconych pieniądzach. Zanim podsunę Ci jeszcze parę takich rewelacyjnych pomysłów, zacznę od tego, że właśnie jadę odpocząć. Za granicę. Przyjmując Twój tok rozumowania mozna zapytać: po jaką cholerę? Nie będzie taniej posiedzeć w domu, w ogrodzie? Nie dość, że trzeba się tłuc samochodem ileś tam kilometrów, to jeszcze się za benzynę płaci, za autostrady, za hotele, za żarcie i to jeszcze drożej niż w Polsce. Taki wyjazd to przecież czysty idiotyzm. W jakim celu ludzie kupują duże drogie telewizory? Przecież na 14" też widac dokładnie to samo. Dlaczego ludzie kupują drogie buty, zamiast biegać w trampach? Dlaczego chodzą do dobrych restauracji, zamiast wsuwać hamburgery na ulicy? Na wszystkie te pytania, w tym również na te dwa Twoje, są proste odpowiedzi. BO TEGO CHCĄ. BO MAJĄ TAKI KAPRYS. BO MAJĄ NA TO PIENIĄDZE. A Tobie nic do tego. Jeśli Ci Nikkor 17-55 nie jest potrzebny, to go wyrzuć do śmietnika, albo sprzedaj. Jestem pewien, że znajdzie się ktoś kto go chętnie kupi. Tego nieszczęsnego polara też możesz sprzedać lub wyrzucić, jeśli Ci nie jest potrzebny. To są Twoje wybory i wszyscy musimy je szanować. Ale Ty szanuj wybory innych i nie staraj się im udowodnić, że są głupkami, kretynami, rozrzutnymi .... (tu wpisz sobie co chcesz), tylko dlatego, że robią coś, co Ty uważasz za niezrozumiałe. Zanim napiszesz trzecią część tego rozrywkowego serialu przemyśl sobie to wszystko. A jak uznasz, że jednak warto, to tu masz jeszcze kilka podobnych pomysłów:

- nie warto kupować kart pamięci większych niż 256MB, bo i tak każdy z nas ma komputer i może sobie częściej zdjęcia kopiować - lepiej kupić torbę i nosić komputer ze sobą, bo torba jest tańsza niż karty o dużej pojemności.

- nie warto kupować lustrzanki za kilka tysięcy, bo można kupić kompakta za cztery stówy, też robi zdjęcia i jak ktoś nie jest zawodowcem, to mu nic lepszego nie jest potrzebne, bo dużych powiększeń nie robi, a na dodatek taki kompakt mieści się w kieszeni, co też jest wygodniejsze.

- nie warto kupować torby fotograficznej, bo każdy aparat ma pasek, a każdy fotograf ma w spodniach kieszenie, w których można nosić obiektywy i inne drobiazgi.

- nie warto kupować lamp błyskowych, bo większość aparatów ma lampy wbudowane, a jak będzie zbyt ciemno, zawsze można modela postawić obok kinkietu, albo poświecić mu w oczy latarką.

Wybacz, ale takie tematy idealnie korespondują z tym, o czym piszesz. Żegnam na jakiś czas - jadę bezsensownie wyrzucić pieniądze. :D


Na tak debilne kontrargumenty to nie mam siły odpowiadać.

Mogę tylko współczuć ociężałości umysłowej.

Sedin
19-08-2006, 00:07
andrzej_laskowski, Jesli mozesz sobie na to pozwolic, to poswiec 1 dzien i pstrykaj tylko na przyslonach 2.8-3.2 Pstrykaj cokolwiek, ludzi, zwierzaki, w pomieszczeniu bez lampy i rob te fotki raz jednym raz drugim obiektywem. Potem napisz spotrzezenia i na koncu podsumowanie, czy jest roznica w jakosci obrazu, jesli tak czy warta roznicy w cenie. To mnie interesuje, skoro maja 2.8 to chce to wykorzystac.

Jacek_Z
19-08-2006, 01:03
po pierwsze andrzej_laskowski nikomu nie zabraniał, ani nie kazał kupowac jakiegos konkretnego obiektywu, a po drugie swoje spostrzezenia kierował do amatorów, którzy są niedoswiadczeni i sądza, że duzo droższe szkło załatwia sprawę. A tu nie - nie zawsze widać jego przewage - np w krajobrazie.
Ktoś juz tu wspomniał N70-200/2.8 AF-S VR. Otórz tam AF-S nie załatwia sprawy szybkosci autofokusa. Czasami i w takim szkle podpietym do D200 AF-S nie nadąża. Nie ma szkieł idaelnych, a na nastawienie ostrosci potrzebny jest czas. Ten obiektyw zrobi to szybciej niż inny, ale nie zawsze to wystarczy.
Ten tekst nie jest kierowany raczej dla zawodowców, mających świadomośc tego wszystkiego.
PS. nie popieram wszystkiego co pisze andrzej - o ile moge sie zgodzic z tym o czym pisze w cz II o obiektywie, o tyle nie zgadzam sie z jego cz I o polarze. Uwazam, że jest potrzebny i dość często niezastąpiony.

Seeker
19-08-2006, 01:43
andrzej_laskowski:

"Na tak debilne kontrargumenty to nie mam siły odpowiadać.
Mogę tylko współczuć ociężałości umysłowej."

A ja mam tylko nadzieje, ze niekoniecznie akurat to chciales powiedziec...

andrzej_laskowski
19-08-2006, 08:46
No może troche mnie poniosło, ale ciężko polemizować z kimś kto zupełnie nie rozumie twoich słów i przytacza takie argumenty ze ręce opadają.

Jacek_Z co do AFs w w średnich i długich szkałach to akurat mam odwrotne zdanie.
Używam je bardzo często.
Jedno z moich szkiełek ma, a drugie nie posiada napędu.
Robię rajdy czasami i wówczas nawet nie zabieram Tokiny która napędu nie posiada.
Ale niestety (albo stety) ostrzjszy obraz i bokeh nieporównywalny z sigmą.
A 80-200 z AFs ma mój brat i bardzo mu tego zazdroszczę.
To zresztą mój kolejny zakup planowany jak tylko wrócę z wakacji.

A propo argumentów JK. Będę kilka tygodni w Azji i mam nadzieje że cos się sfocić uda. Zabieram tylko Tamrona ze względu na to że ewentualna strata go nie zaboli tak jak nikosia.

I na koniec jaszcze raz powtarzam. Zaawansowani użytkownicy nie mają co szukać w tym poście. Ich może co najwyżej rozbawić.

rabijki
19-08-2006, 10:41
no a co takiego niemozliwego jest w uzyciu srubokreta na meczu kosza?
nie bardzo rozumiem, ostatnio na zamowienie robilem kolarzy starym 80-200 2.8 nikkorem do tego czasem 2x tc. kolarze sie poruszaja zdecydowanie dynamiczniej niz koszykarze, zreszta niewazne - i jedni i drudzy szybko sie ruszaja i bez problemu zrobilem to af bez silniczka!
wiesz nie chce powtarzac starych maksym, ale kiedys - ze 20 lat temu pracowalem w gazecie sport jako foto. wtedy materialy byly filmowe a szkla manualne. robilismy zdjecia nie gorsze od tych jakie powstaja dzis i ZAZNACZAM nie moglismy trzaskac pelnych serii gdy nam przyjdzie ochota bo rozliczano nas z filmow. Nie opowiadaj mi wiec ******* ze bez afsa nic sie nie da w sporcie zrobic bo robisz ludziom wode z mozgu.
kolarzy na zamowienie zrobilem na d70s bez afs w sumie 600mm. dodam ze sprzedalem i klient zadowolony! Tak wiec chyba jestem cudotworca skoro sie udalo i to nie po raz pierwszy.
CUD JAKIŚ

Jacek_Z
19-08-2006, 12:30
andrzej_laskowski przeczytaj dokładnie jeszcze raz to co napisałem na temat AF-S.
jeśli się z tym nie zgadzasz to nie dziw się, że niektórzy nie rozumieją też twoich uwag o nikkorze 17-55. Więcej wnikliwości w czytaniu.
Sformułuje to nieco inaczej. AF-S jest szybszy niz srubokręt, lepiej jest mieć tez jasny obiektyw niż ciemny - szybciej się nastawi ostrość. Ale nawet AF-S w topowym szkle nie daje 100% ostrych zdjęć przy dynamicznych tematach - sport.

kwasik
19-08-2006, 12:30
to tak generalnie niech mi ktos zsyntetyzuje w czym jest lepszy nikkor od tamrona. chodzi o uzasadnienie duzej roznicy w cenie. pytam całkiem powaznie

andrzej_laskowski
19-08-2006, 13:05
to tak generalnie niech mi ktos zsyntetyzuje w czym jest lepszy nikkor od tamrona. chodzi o uzasadnienie duzej roznicy w cenie. pytam całkiem powaznie

To ja poważnie odpowiem.
Budowa sprawia wrażenie dużo solidniejsze. I prawdopodobnie jest trudniejszy do zalania( zapiaszczenia). Piszę prawdopodobnie, bo sam nigdy nie fociłem nim w bardzo trudnych warunkach.

Po drugie ( i najważniejsze) jest do niego profesionalny serwis w kraju, czego nie mozna powiedzieć o np Tamronie, czy Tokinie. Serwis Migomex np. to bardzo mili panowie, i pewnie fachowcy, ale jak cos padnie w Twojej "tokince" to zapomnij o częściach zamiennych. To tak jak ASO w samochodach.

No i po trzecie ten silniczek. Hmm... dla niektórych pewnie potrzebny. Ja uważam że to zędny bajer w krótkim szkiełku. Mój Tamron jest naprawdę wystarczająco szybki i nigdy nie brakuje mi w nim napędu.

A inne sprawy, jak bokeh, aberracje itp.
Dla mnie różnice są czysto labolatoryjne. Pewnie ortodoksi sie dopatrzą przewagi Nikkora. Ja nie.

Mimo to nie żałuję zakupu "nikosia". Zawsze to miło poszpanować.;)
Choc to pierwsze szkło do sprzedaży u mnie.

[ Dodano: Sob 19 Sie, 2006 ]

no a co takiego niemozliwego jest w uzyciu srubokreta na meczu kosza?
nie bardzo rozumiem, ostatnio na zamowienie robilem kolarzy starym 80-200 2.8 nikkorem do tego czasem 2x tc. kolarze sie poruszaja zdecydowanie dynamiczniej niz koszykarze, zreszta niewazne - i jedni i drudzy szybko sie ruszaja i bez problemu zrobilem to af bez silniczka!
wiesz nie chce powtarzac starych maksym, ale kiedys - ze 20 lat temu pracowalem w gazecie sport jako foto. wtedy materialy byly filmowe a szkla manualne. robilismy zdjecia nie gorsze od tych jakie powstaja dzis i ZAZNACZAM nie moglismy trzaskac pelnych serii gdy nam przyjdzie ochota bo rozliczano nas z filmow. Nie opowiadaj mi wiec ******* ze bez afsa nic sie nie da w sporcie zrobic bo robisz ludziom wode z mozgu.
kolarzy na zamowienie zrobilem na d70s bez afs w sumie 600mm. dodam ze sprzedalem i klient zadowolony! Tak wiec chyba jestem cudotworca skoro sie udalo i to nie po raz pierwszy.
CUD JAKIŚ

Oczywiście że sie da.
Tydzień temu byłem na mistrzostwach polski OFFROAD w Żabim Rogu.
Miałem swoją Sigmę. Nasawiony "tryb śledzenia" a taki (nie za szybki) samochodzik jadąc na wprost mnie ma co (średnio) trzeci kadr ostry.
A u barciszka na AFs każdy jeden tarfiony.
Po zamianie szkieł dopiero człowiek widzi za co chcą kasę szefowie Nikona.
Co nie znaczy że na MF nie da się zrobić fotki. Jednej ostrej na 20? Może 10?
A mówiąc serio to na codzień robię w ptaszkach. I taki nawet najwolnijszy ładądek w locie to na śrubokręcie wręcz demon prędkości.
Ale np to zrobione Tokiną 300/2.8 bez napędu.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://onephoto.net/uploads/bluesbird/1142536002_gal_labadek2.jpg)

Więc w sumie masz rację. Jak sie chce to radę da. Tylko po co się męczyć i flustrować?

kwasik
19-08-2006, 13:32
thx

stig
19-08-2006, 14:21
no a co takiego niemozliwego jest w uzyciu srubokreta na meczu kosza? Jak zwykle blysnales charakterystycznym dla siebie przeinaczaniem slow zawartych w wypowiedzi do ktorej sie odnosisz. Przypomne wiec, zebys nie musial wracac na poprzednia strone:

Nie wyobrazam sobie np. zabrac "srubokreta" na mecz koszykowki.
Gdzie w powyzszym widzisz slowo "niemozliwe"? "Nie wyobrazam sobie" znaczy dokladnie tyle, ze majac obiektywy napedzane srubokretem i obiektywy z silnikami -- nie zabralbym tych pierwszych, zeby fotografowac mecz koszykowki. A dlaczego? Nie dlatego, ze tymi pierwszymi sie nie da. Bo da sie -- owszem. Sam robilem. Wole jednak, zeby procent ostrych zdjec byl blizszy 100% wszystkich kadrow -- dlatego wlasnie wybieram AF-S. M.in. dlatego tez wlasnie stworzono takie obiektywy.

Teraz wszystko jasne, czy moze zaczniesz mi jeszcze udowadniac, ze nie do sportu wlasnie (m.in., oczywiscie) skonstruowano obiektywy z silnikami?

stempien
19-08-2006, 14:36
uwielbiam przyjazne nastawienie niektorych forumowiczow.. :D
a tak poza tym dlaczego 17-55 nie nadaje sie do krajobrazu? bo jezeli chodzi o ogniskowa to dla mnie sie nadaje..

andrzej_laskowski
19-08-2006, 14:50
no a co takiego niemozliwego jest w uzyciu srubokreta na meczu kosza? Jak zwykle blysnales charakterystycznym dla siebie przeinaczaniem slow zawartych w wypowiedzi do ktorej sie odnosisz. Przypomne wiec, zebys nie musial wracac na poprzednia strone:

Nie wyobrazam sobie np. zabrac "srubokreta" na mecz koszykowki.
Gdzie w powyzszym widzisz slowo "niemozliwe"? "Nie wyobrazam sobie" znaczy dokladnie tyle, ze majac obiektywy napedzane srubokretem i obiektywy z silnikami -- nie zabralbym tych pierwszych, zeby fotografowac mecz koszykowki. A dlaczego? Nie dlatego, ze tymi pierwszymi sie nie da. Bo da sie -- owszem. Sam robilem. Wole jednak, zeby procent ostrych zdjec byl blizszy 100% wszystkich kadrow -- dlatego wlasnie wybieram AF-S. M.in. dlatego tez wlasnie stworzono takie obiektywy.

Teraz wszystko jasne, czy moze zaczniesz mi jeszcze udowadniac, ze nie do sportu wlasnie (m.in., oczywiscie) skonstruowano obiektywy z silnikami?

I tu pozostaje mi tylko podpisać się "obiema ręcami".

Od dawna jestem fanem szybkich szkieł, o ile jest to potrzebne.
Osobiście z techniki nie jestem orłem, ale myslę że to iż AF w krótkich szkłach działa tak szybko bez wspomagania wynika z tego tak soczewki mają stosunkowo krótką drogę do przebycia. Inaczej niz np w takich 300mm.

ranbir kapoor
19-08-2006, 19:08
Andrzej jezeli tak bardzo neilubisz tego szkla a piejesz w zachwytach nad tamronem to dlaczego wlasnie w "niebezpieczne miejsca" nie bierzesz nikkora? przeciez ewentualna strata mniej boli
a na powaznie to zupelnie nie rzumiem podejscia typu - jade na wakacje,topowe szklo zostawiam w szufladzie,akurat w azji bylem wielokrotnie i nigdy nie przyszlo mi do glowy bac sie o sprzet, no chyba ze lecisz jedynie poplazowac a sprzet foto zostawaisz w pokoju hotelowym

wracajac do obeiktywow,na 17-55 pracuje po kilka,kilkanascie h/dziennie,glownie przy slabym swietle i nie wyobrazam sobie focenia bez AF-S . tamrona mozna chwalic jedynie za ostrosc, nic pozatym,stad ta roznica w cenie

rabijki
19-08-2006, 19:44
of kors przeinaczylem, ale dla mnie nie wyobrazam sobie jest bardzo blisko niemozliwe.

Sedin
19-08-2006, 19:52
Nie wyobrazam sobie np. zabrac "srubokreta" na mecz koszykowki.
A iczek sobie wyobrazal i robil super zdjecia AF85D/1.4 :P

stig
19-08-2006, 19:57
Nie wyobrazam sobie np. zabrac "srubokreta" na mecz koszykowki.
A iczek sobie wyobrazal i robil super zdjecia AF85D/1.4 :P
Kryste! Nastepny! Tez robilem. Nawet 50tka 1.8. :P

Sedin
19-08-2006, 20:38
Nie wyobrazam sobie np. zabrac "srubokreta" na mecz koszykowki.
A iczek sobie wyobrazal i robil super zdjecia AF85D/1.4 :P
Kryste! Nastepny! Tez robilem. Nawet 50tka 1.8. :P
No to co trujesz i zamęt wprowadzasz?

stig
19-08-2006, 20:44
No to co trujesz i zamęt wprowadzasz?
Badz laskaw przeczytac co napisalem w odpowiedzi na podobny tekst. Zamet wprowadzasz Ty, bo sie powtarzasz w kwestii, ktora juz wytlumaczylem. A skad miales wiedziec? Chociazby po uzyciu przeze mnie slowa "Nastepny!".
Pomijajac wszystko inne i reasumujac -- idiotyzmem jest zabrac do fotografowania sportu -- obiektyw bez AF-Sa, jesli sie posiada podobny, wlasnie z tym dobrodziejstwem.

I ze sie jeszcze czepne kolego Sedin. Oto Twoj watek z Twoim zdjeciem. (http://forum.nikon.org.pl/viewtopic.php?t=28246) w ktorym napisales "Obiektyw to stary śrubokręt więc często nie nadążał za motorami.". Motocros, na ktorym robiles to zdjecie, to tez szybki sport, prawda?! ;)

Sedin
19-08-2006, 21:20
Pomijajac wszystko inne i reasumujac -- idiotyzmem jest zabrac do fotografowania sportu -- obiektyw bez AF-Sa, jesli sie posiada podobny, wlasnie z tym dobrodziejstwem. W większości wypadków tak, ale czasem nie ma wyjścia i trzeba skorzystać z czegoś jaśniejszego niz F2.8.


I ze sie jeszcze czepne kolego Sedin.
Byle trafnie i konstruktywnie :)


Oto Twoj watek z Twoim zdjeciem. (http://forum.nikon.org.pl/viewtopic.php?t=28246) w ktorym napisales "Obiektyw to stary śrubokręt więc często nie nadążał za motorami.". Motocros, na ktorym robiles to zdjecie, to tez szybki sport, prawda?! ;) Chciałeś znaleźć sprzeczność w moim toku rozumowania grzebiąc w mojej teczce... tfu archiwum :wink: , ale z tym motocrossem trafiłeś jak kulą w płot. Motocross jest zupełnie inny od koszykówki, inaczej poruszają się zawodnicy, z zupełnie inną prędkością, inaczej się ich fotografuje, zupełnie inne czasy otwarcia migawki, często kompletnie inne przysłony.
Tak, obie dyscypliny są bardzo dynamiczne i widowiskowe. Tak, laik może ogólnie powiedzieć ze oba sporty są szybkie :wink: Ale rozmawiamy o technice fotografowania, prawda? :)

andrzej_laskowski
19-08-2006, 21:28
Mariobigamista, a gdzie ja napisałem że go nie lubię?
Coś ci się źle przeczytało.
Nie wiem co ma wspólnego napęd ze słabym światłem.
Jeżleli twój Nikkor łapie AF lepiej po ciemku niż, dajmy na to kit, to widocznie ja mam jakąś gorszą wersję.;) Bo u mnie nie ma różnicy.
I gdzie ty robisz kilkanaście godzin w słabym świetle. W kopalni może?;)

A wakacje to trekking. O hotelach tam gdzie jadę to pewnie nawet nie słyszeli.

stig
20-08-2006, 19:35
Oto Twoj watek z Twoim zdjeciem. (http://forum.nikon.org.pl/viewtopic.php?t=28246) w ktorym napisales "Obiektyw to stary śrubokręt więc często nie nadążał za motorami.". Motocros, na ktorym robiles to zdjecie, to tez szybki sport, prawda?! ;) Chciałeś znaleźć sprzeczność w moim toku rozumowania grzebiąc w mojej teczce... tfu archiwum :wink:
Nie. Chcialem sprawdzic, czy masz wlasne doswiadczenia w tej materii, bo argument, ze ktos tam robil cos tam jakims obiektywem, -- srednio do mnie trafia w dyskusji... ;) To, ze ktos tam robil i sie dalo (zrobic np. 50% ostrych zdjec, o czym Ty mozesz nie wiedziec, bo np. autor pokazal tylko mikra czesc z tego wszystkiego co zrobil) -- to nadal nie jest argument przeciwko stwierdzeniu, ze bez sensu w sporcie uzywac obiektywow bez AF-S jesli te, wzbogacone o silniki, rowniez mamy do dyspozycji.


ale z tym motocrossem trafiłeś jak kulą w płot. Jak kula w plot? No coz. Rozmawiamy o roznicach w fotografowaniu sportu -- obiektywami z AF-S i bez silnika. A wlasnie w tym watku, pod swoim zdjeciem, narzekales na brak AF-Sa... A teraz -- "zle trafilem"... Nooo... nie ma to jak hipokryzja... :mrgreen:



Motocross jest zupełnie inny od koszykówki, inaczej poruszają się zawodnicy, z zupełnie inną prędkością, inaczej się ich fotografuje, zupełnie inne czasy otwarcia migawki, często kompletnie inne przysłony.
A co to wszystko ma do rzeczy? To takze sport i zawodnicy poruszaja sie szybko. I fotografowanie ich tez wymaga szybkiego autofocusa... Wiem, bo sam robilem zdjecia na motocrosie (sa na mojej stronie) obiektywem bez silnika.
Kwestia innego poruszania sie... Fakt -- inaczej sie poruszaja. Akurat w motocrosie mozna przewidziec gdzie za chwile bedzie zawodnik, co zdecydowania ulatwia prace z wolnym AF. I stojac przy tasmie raczej nie ma mozliwosci, zeby zawodnika przyslonil Ci sedzia. Przysloniecie go przez innego zawodnika -- tez mozna przewidziec -- zupelnie inaczej niz w koszykowce. Tak wiec Twoj koronny argument o roznicy miedzy tymi dyscyplinami sportu, w kontekscie autofocusa -- swiadczy jedynie przeciwko Twojej tezie...


Ale rozmawiamy o technice fotografowania, prawda? :)
Nie. Rozmawiamy o wydajnosci autofocusa w fotografii sportowej. To tak dla przypomnienia, bo po powyzszych widze, ze o tym zapomniales, argumentujac roznice miedzy motocrosem a koszykowka: innymi przyslonami, czasami, itd... :mrgreen:

Konczac -- mam dla Ciebie propozycje. Wez obiektyw bez AF-S i zrob chociaz 20 dobrych zdjec na meczu koszykowki. Dobrych -- w sensie -- dobre ujecia i przede wszystkim ostre (bo o tym rozmawiamy). Nie mam tu na mysli byle kadrow, gdzie facet w miejscu kozluje pilke przez 2 sekundy -- tyle rzeczywiste zdjecia akcji.
Jesli to zrobisz, to dopiero wtedy bedziesz wiedzial o czym mowisz, bo w tym momencie, to tylko "iczek robil"... :)

Sedin
20-08-2006, 20:05
to nadal nie jest argument przeciwko stwierdzeniu, ze bez sensu w sporcie uzywac obiektywow bez AF-S jesli te, wzbogacone o silniki, rowniez mamy do dyspozycji.
Oj, stig tak się zakręciłeś w tradycyjnym przez Ciebie biciu piany, że odwróciłes kota ogonem. Jeszcze raz podkreślę (raczej dla tych, których mogłeś powyższym wprowadzić w błąd), że jeśli mamy obiektywy z AF-Sem i bez to do sportu wybieramy AF-S (zgadzasz sie z tym stig?), chyba że sytuacja zmusza nas do użycia czegoś jaśniejszego niż 2.8 (i dlatego przytoczyłem iczka, który niejedne zawody pstrykał AFem 85/1.4) (a tu się zgadzasz, czy już nie? :wink: ). Myśle, że na tym EOT.

stig
20-08-2006, 20:29
Oj, stig tak się zakręciłeś w tradycyjnym przez Ciebie biciu piany, Oj nie... Wydaje Ci sie. Chyba, ze dla Ciebie, obrona wlasnych argumentow, to wlasnie "bicie piany".


że odwróciłes kota ogonem. Jeszcze raz podkreślę (raczej dla tych, których mogłeś powyższym wprowadzić w błąd), że jeśli mamy obiektywy z AF-Sem i bez to do sportu wybieramy AF-S (zgadzasz sie z tym stig?) Oczywiscie, ze tak. To przeciez bylo istota mojej wypowiedzi. Ty jednak od poczatku poszedles w innym kierunku, a na "wlasciwy tor", wrociles dopiero teraz.


chyba że sytuacja zmusza nas do użycia czegoś jaśniejszego niż 2.8 (i dlatego przytoczyłem iczka, który niejedne zawody pstrykał AFem 85/1.4) No, akurat argument o czyms, co jest jasniejsze niz 2.8, przytoczyles na samym koncu. I zreszta nie o tym rozmawialismy. Czasami warto przeczytac caly watek. Mowa byla o prawie identycznych obiektywach, czyli zoomach 17-55 Nikona i 17-50 Tamrona. A to zupelnie inna bajka -- nie sadzisz?! To tak samo jakbym sie wtrynil komus w dyskusje na temat wyzszosci swiat Bozego Narodzenia nad swietami Wielkiejnocy, z wypowiedzia pt. "a ja wole wakacje, bo wtedy jest cieplo...".