PDA

Zobacz pełną wersję : Sigma 28-70 f:2.8 - umiera?



peludito
19-02-2009, 02:36
Hej.
Połasiłem się na stary model Sigmy, oznaczenie chyba AFS - zależało mi na jasnym zoomie po taniości;). Tę akurat wyhaczyłem za niecałe 400pln na allegro i myślę, że dokładnie tyle byłaby warta - plusy za dużą dziurkę na całej długości, dość ładny rysunek, szybką pracę af i solidne wykonanie, minusy za akceptowalną ostrość dopiero od jakiejś f:4 (zwłaszcza przy długim końcu), dość toporną pracę pierścienia zooma no i FF na jakieś 1,5cm, zwłaszcza przy skrajnych ogniskowych. Powiedzmy, że z wadami się liczyłem, zalety znałem. Ogólnie dziwne szkło, ale do rzeczy.
Ze szkiełkiem dzieje się dziwna i niedobra sprawa. Jeżeli próbuję złapać ostrość na czymś, co znajduje się zbyt blisko - mechanizm af osiąga koniec skali i zaczyna wk..wiająco terkotać. Pomaga złapanie ostrości na dalszym obiekcie - coś tam zaskakuje i dalej af pracuje normalnie. W drugą stronę, czyli w przypadku, gdy mechanizm af poleci na maksa w drugą stronę chyba jest to samo. No i teraz takie pytanie - czy ktoś z Was spotkał się z taką nędzą? Odpowiem sobie sam - to pewnie oznacza, że wyrobiły się jakieś zębatki. Stawiam na siłowe kręcenie pierścieniem ostrości na załączonym af w body albo (prędzej) przytrzymywanie pierścienia przy włączonym trybie AF na ciele (jak wspomniałem af żwawo reaguje, a to w końcu bodajże 13 szkieł, w sumie z pół kilo i miło szarpie jak rusznica;). Szkło ma swoje lata i nie jest super wychuchane, więc może mu coś dolegać. Czy to grozi rychłym końcem szkła, czy mam się przyzwyczaić i da się z tym żyć? Macie jakieś doświadczenia w takim temacie??
PS.
Co prawda sprzedawca z chęcią poszedłby na zwrot sałaty - jest uczciwy, wiarygodny i sprawdził obiektyw tylko pobieżnie przed sprzedażą. Okazało się, że wbił to cudo w kasę fiskalną a ja wypirzyłem pudełko ze ścinkami gazet do śmieci, podobno tam znajdował się paragon i jest problem... shit... więc godzę się z myślą, że ożeniłem się z tą "biedną, chorą Sigmą";)

arturkrz
19-02-2009, 11:51
Nie mam doświadczenia z tą sigmą, ale z innymi mechanizmami przecyzynimi o podobnej zasadzie działania.
Efekt, który opisujesz występuje gdy "na siłę" zmieni się położenie AF (ktoś na siłę przekręcił pierścień AF) i elektronika "myli" się o te 1,5 cm. Gdy próbujesz złapać ostrość z małej odległości wtedy AF prubuje przejść poza zakres, "myśląc" że ma jeszcze trochę miejsca.
To jest tylko diagnoza na podstawie analogii do innych urządzeń działajacej na tej samej zasadzie a nie opinia serwisu ;-)
Myślę, że zanim odeślesz obiektyw powinieneś poradzić się serwisu Sigmy - może wystarczy czynność podobna do kalibracji, która "nauczy" procesor obiektywu nowego zakresy działania.

Bucik
19-02-2009, 12:03
Myślę, że zanim odeślesz obiektyw powinieneś poradzić się serwisu Sigmy - może wystarczy czynność podobna do kalibracji, która "nauczy" procesor obiektywu nowego zakresy działania.

Zgodzę się z kolegą. Serwis Sigmy powinien sobie z tym "chorym cudem" poradzić. Ale teraz będziesz musiał się liczyć z dodatkowymi kosztami. Nie znam dokładnej ceny takiej kalibracji, ale na pewno PRO CENTRUM sobie z tym poradzi.

PS: z AF za 400zł, to rzeczywiście taniutko. Ja jak znalazłem taką, to by wyszło jakieś 160zł ale MF niestety.

ravros
19-02-2009, 12:35
Cena kalibracji pogwarancyjnej to 260zł. Dowiadywałem się, bo też w planach miałem takie szkło.

peludito
19-02-2009, 12:48
Bardzo dziękuję za porady. Sprzedawca obiecał naprawę obiektywu na własny koszt - mam go odesłać. Pewnie faktycznie w tym tkwi problem. Dzwoniłem do serwisu Sigmy (Gdynia) i tam miła pani poinformowała mnie, że kalibracja wiąże się z wymianą elektroniki. W przypadku nowszych obiektywów to owszem, 256pln, a w przypadku starszych - płytkę trzeba sprowadzać z Japonii i robi się z tego 400pln. W sumie robi się 800pln - nieeee... W takim razie zdecydowanie wolałbym dołożyć jeszcze ze 2 stówki i zapolować np. na Tamrona 17-50. No nic, odeślę i zobaczę, co z tego wyniknie, chociaż jak sami rozumiecie trochę nie chce mi się rozstawać ze świeżym nabytkiem;)
Pzdr

arturkrz
19-02-2009, 12:50
400+260=660PLN + ewentualne koszty naprawy jeśli to nie to...
peludito - decyzja należy do Ciebie

p.s. wcześniej odpowiedziałeś :-)

peludito
19-02-2009, 13:22
Gadałem przed chwilą z p.Bieńkiem ze słynnego stołecznego serwisu na Jerozolimskich. Otóż to podobno znana przypadłość starych Sigm podpinanych pod cyfrowe body. Prosta sprawa - AF w analogach działał wolniej i mechanizmy obiektywu były narażone na mniejsze obciążenie. To szarpanie, o którym wspominałem wynika z tego, że AF bardzo szybko obraca ciężkimi szkłami i potrafi wyrwać część plastikowych ząbków w mechanizmie obiektywu. p.Bieniek za 200pln rozbiera cały obiektyw i zastępuje wyłamane ząbki metalowymi. A FF - też normalka. P.Bieniek powiedział, że gdybym podpiął obiektyw pod analogowe body miałbym piękny rysunek i zero problemów z FF i BF:).
Serwis Sigmy nie chce się zabierać za poprawę FF i BF, ale to nie kwestia żadnej płytki w obiektywie, tylko zwykłej kalibracji pól AF na matrycy - oni ponoć zganiają wszystko na błąd w ustawieniach fabrycznych puszek. Jakkolwiek, na pewno nie chcę wysyłać puszki do Gdyni - szkoda mi na to czasu i pieniędzy na kalibrację pod to jedno szkło. Do super ostrych fotek na 2.8 mam S 105 EX macro, do ostrego portretu i foto sytuacyjnych mam 50 1.8 - to szkło miało służyć (i pewnie będzie służyć) jako jasny, uniwersalny zoom z ładnym rysunkiem i rozmyciem. Cóż, idzie wiosna, dzień będzie coraz dłuższy, dziurkę się przymknie, a na wieczory i wnętrza idzie mi właśnie sb-800 - nie zginę;)
A, jeszcze jedno - ktoś tutaj wspominał, że ta Sigma blado oddaje kolory. Szczerze - nie zauważyłem. Mi odwzorowanie bardzo odpowiada. Nie są sztucznie przewalone - raczej trochę stonowane, ale na pewno nie "sprane".