Marcin Jakubowski
17-02-2009, 11:28
Witam,
dzisiaj spotkała mnie ( i mojego d700) dziwna historia...
Ale od początku.
rano zapiąłem do desiedemset nową 50 i korzystając z "pięknego słońca o poranku" i pięknego śniegu ruszyłem na łono natury.
Po pewnym czasie postanowiłem, że odśnieżę podjazd, odciążę od śniegu rynny. Nie chciało mi się zanosić*aparatu do domu więc schowałem go pod kurtkę, którą zapiąłem. Zeszło 30 min, zmachałem się dosyć*mocno (aparat pewnie się nagrzał). Po zakończeniu postanowiłem uwiecznić sośnicę na tle zaśnieżonego ogrodu. Przykładam wizjer do oka (aparat jeszcze wyłączony) a tu...
wszystkie pkt af widoczne a krawędzie wizjera przyciemnione (przydymione, półprzezroczyste). To przyciemnienie było w takich proporcjach, że pokrycie sensorami af części nie przykrytej było identyczne jak w d300 (które miałem, więc wiem o czym mówię).
Niestety, nie pomyślałem, i zamiast spróbować jakoś uwiecznić ten fakt, włączyłem aparat i wszystko wróciło do normy. Dopiero później skojarzyłem, że podobną funkcję przyciemniania części sensora ma d3. Tutaj dochodzimy do sedna sprawy - być może wizjer ( matówka) d700 ma techniczne możliwości zaciemniania kadru ale jest to funkcja programowo wykastrowana. Nie miałem przy oku d 3 i nie wiem jak jest przyciemnienie wizjera do formatu dx realizowane w tym aparacie.
Czy może ktoś z Was miał podobny objaw? Czy istnieje jakiś sposób by sprawdzić (wykluczyć/potwierdzić), fakt istnienia technicznych możliwości przyciemnienia wizjera w D700
Wiem, że nasuwa się samo, że nikon z okazji kryzysu uaktywnił mi opcje d3 crop mode ;) ale pytam poważnie.
pozdrawiam
dzisiaj spotkała mnie ( i mojego d700) dziwna historia...
Ale od początku.
rano zapiąłem do desiedemset nową 50 i korzystając z "pięknego słońca o poranku" i pięknego śniegu ruszyłem na łono natury.
Po pewnym czasie postanowiłem, że odśnieżę podjazd, odciążę od śniegu rynny. Nie chciało mi się zanosić*aparatu do domu więc schowałem go pod kurtkę, którą zapiąłem. Zeszło 30 min, zmachałem się dosyć*mocno (aparat pewnie się nagrzał). Po zakończeniu postanowiłem uwiecznić sośnicę na tle zaśnieżonego ogrodu. Przykładam wizjer do oka (aparat jeszcze wyłączony) a tu...
wszystkie pkt af widoczne a krawędzie wizjera przyciemnione (przydymione, półprzezroczyste). To przyciemnienie było w takich proporcjach, że pokrycie sensorami af części nie przykrytej było identyczne jak w d300 (które miałem, więc wiem o czym mówię).
Niestety, nie pomyślałem, i zamiast spróbować jakoś uwiecznić ten fakt, włączyłem aparat i wszystko wróciło do normy. Dopiero później skojarzyłem, że podobną funkcję przyciemniania części sensora ma d3. Tutaj dochodzimy do sedna sprawy - być może wizjer ( matówka) d700 ma techniczne możliwości zaciemniania kadru ale jest to funkcja programowo wykastrowana. Nie miałem przy oku d 3 i nie wiem jak jest przyciemnienie wizjera do formatu dx realizowane w tym aparacie.
Czy może ktoś z Was miał podobny objaw? Czy istnieje jakiś sposób by sprawdzić (wykluczyć/potwierdzić), fakt istnienia technicznych możliwości przyciemnienia wizjera w D700
Wiem, że nasuwa się samo, że nikon z okazji kryzysu uaktywnił mi opcje d3 crop mode ;) ale pytam poważnie.
pozdrawiam