Zobacz pełną wersję : Ładunek elektrostatyczny wyzwala lampę.
Pytanie do praktyków lamp studyjnych.
Czy to wada lampy, wadliwego uziemienia,
zjawisko normalne, paranormalne czy nadprzyrodzone?
Ładunek elektrostatyczny wyzwolił lampę.
Dokonując testów pewnej lampy studyjnej, dostałem olśnienia,
w sensie dosłownym niestety 600w/s, plamy przed oczami mam do tej pory :evil:
Zakładając parasolkę na włączonej lampie, dotknąłem klosza.
Ładunek elektrostatyczny wyzwolił lampę.
Próby dokonałem kilkukrotnie i kilkukrotnie z pozytywnym efektem.
Gdzie leży problem?
normalne, nie wiem jak dokładnie to działa ale tak jest. Moze dlatego ze lampe wyzwala się przez zwarcie, bynajmniej ja tak mam z manualnymi lampami.
Tak się zdarzy gdy ubrany będziesz w chińskie wynalazki (odzież, bielizna) lub gdy na podłodze jest kiepska wykładzina. Przed kontaktem z lampą rozładuj się (można potrzymać kran lub piorunochron) :)
Przed kontaktem z lampą rozładuj się...
Ale ja się rozładowuję, ale w trakcie kontaktu i to raczej z żoną :wink:
po kontakcie z lampą i rozładowaniu, mam plamy przed oczami i zawroty.
po kontakcie z żoną, mam tylko zawroty.
Niezależnie od kontaktów, uważam że jest to niebezpieczne narzędzie
i żonie mogę darować takie fochy, natomiast lampie nie. :evil:
Zgodnie ze sztuką obudowa lampy jest uziemiona (podłączona do przewodu ochronnego w sieci energetycznej), czyli ma potencjał = 0.
Tak jest dobrze i bezpiecznie. Ty natomiast wykonując ruch elektryzujesz się (podniecasz ?) i masz potencjał + (dodatni). W momencie
zbliżenia :) następuje przeskok ładunku z Ciebie na lampę. To powoduje z kolei zaindukowanie prądu w transformatorze wyzwalającym
błysk. Przez Ciebie w tym czasie nie przepływa ani "gram" prądu z lampy, jednak wrażenie jest piorunujące.
A tak na marginesie myślisz, że po co fotografowie mają asystentów od oświetlenia? :)
pozdrawiam
A masz podłączoną lampę do gniazda z bolcem?
Bolec jest,
ale nie uziemony, tylko "zerowany".
robin102
16-02-2009, 12:03
Jeśli lampa jest prawidłowo skonstruowana zgodnie z BN i podłączona to takie zjawisko mieć miejsca nie powinno. Pod warunkiem oczywiście, że bolec ochronny w gniazdku jest rzeczywiście podłączony do kabelka który w puszce został doprowadzony. Z praktyki wiem, ze często go tam nie ma choć gniazdko posiada bolec-kołek ochronny - bo tak to się teraz nazywa. Nie zerowanie, nie uziemienie. Często też przez jakiegoś partacza robiącego instalacje nie został podłączony do gniazdka mimo, że go tam dociągnięto. Warto też sprawdzić jego skuteczność jeśli jet ten bolec ochronny i jest trzeci kabel w gniazdku. Jeśli jest podłączony pod zacisk warto dokręcić bo wiadomo metale się utleniają, a połączenia mechaniczne na śrubkę luzują. Prześledzić należy też połączenie samej lampy z tym gniazdkiem na ścianie. Jakich przedłużaczy użyto czy listew rozgałęziających. Warto tez sprawdzić zwykłym omomierze, lub żarówką z baterią czy metalowe zewnętrzne elementy lampy bo takie są, są połączone elektrycznie z żeńskim odpowiednikiem kołka z gniazdka znajdującym się we wtyczce od tejże lampy.
Wiele razy praktycznie bywało, ze ktoś tam komputer podłączą do listwy, niby go chroniącej,a kolek w gniazdku na ścianie był do powietrza podłączony :mrgreen:
WSZYTKO ROBIMY BO WYŁĄCZENIU BEZPIECZNIKÓW NA PANELU W BUDYNKU CZY POMIESZCZENIU JEŚLI SA ODDZIELNE !
Instalacje mam z przed 10 lat, z zabezpieczeniem różnicowoprądowym,
bez przewodu PE i szyny wyrównawczej, tylko faza i zero.
Taka była norma.
Wtedy łączono kołek z obwodem zerowym wewnątrz kontaktu i takie mam wszystkie gniazdka w domu.
Co do łączenia kołka z przewodem neutralnym, jestem pewien prawidłowego podłączenia,
ponieważ montażu kontaktów dokonywałem osobiście, oraz test przeprowadziłem na dwu gniazdkach.
Michał Jędrak
16-02-2009, 23:09
Wyzwalające się w ten sposób lampy. Im się krzywda nie dzieje, Tobie też nie jeśli zamkniesz oczy. A najlepiej to wyłączać lampę jak zmieniasz akcesoria. Nawet telefony komórkowe wyzwalają lampy, przynajmniej moje.
Woldemorth - tak to jest z lampami o niskonapięciowym wyzwalaniu. Kiedyś nie było wymogu niskonapięciowych obwodów wyzwalania. Wraz z elektronicznie delikatnym sprzętem fotograficznym, mamy niskonapięciowe układy wyzwalania lamp. No i są kłopoty z "spontanicznym" błyskaniem. Mam podobne kłopoty i próbowałem już wielu rozwiązań. Jak na razie nie znalazłem. Instalacja róznicowa tu niewiele pomaga niestety. Radzę sobie używając radiowego wyzwalania - mimo to niechciane błyski zdarzają się.
jackrabbit
27-12-2009, 20:12
zainwestuj w nawilzacz powietrza
drhardware
02-01-2010, 00:24
Instalacje mam z przed 10 lat, z zabezpieczeniem różnicowoprądowym,
bez przewodu PE i szyny wyrównawczej, tylko faza i zero.
Zaraz, zabezpieczenie różnicowo-prądowe na dwóch przewodach? Coś mi się tu wybitnie nie zgadza.
Zaraz, zabezpieczenie różnicowo-prądowe na dwóch przewodach? Coś mi się tu wybitnie nie zgadza.
To raczej niewykonalne
A lampki błyskają sobie same, używam, doświadczam. Nadal nie wiem czemu? Chyba projektujący układy wyzwalania w lampach nie przewidzieli co w powszechnym życiu może się zdarzyć?
Widzę wątek stary, ale jary.
Zaraz, zabezpieczenie różnicowo-prądowe na dwóch przewodach? Coś mi się tu wybitnie nie zgadza.
A o sieciach w układzie TN z przewodem PEN (http://pl.wikipedia.org/wiki/Przewód_elektryczny) słyszał?
To raczej niewykonalne
Taa...
A lampki błyskają sobie same, używam, doświadczam. Nadal nie wiem czemu?
Wyrazy współczucia. Mnie to się nigdy nie zdarzyło. Przekonałeś mnie do właściwości podjętej decyzji,
czyli zakupu markowego sprzętu, wolnego od takich przypadłości.
Mnie lampa wyzwalała tylko w czasie dotykania parasolem odbłyśnika palnika,
teraz wiem, że należy ją w trakcie takiej operacji wyłączyć :mrgreen:
szczerze mowiac poza walnietym chinskim wyzwalaczem pare lat temu ktory robil co chcial nie zdarzylo mi sie by lampa sama z siebie blyskala. ale ja mam inaczej. u mnie battery packi sie nei rozladowuja, lampy same nie blyskaja a w katach nie ma wampirow :)
inna sprawa ze w trakcie zmiany akcesoriow staram sie wylaczac sprzet. nei dlatego ze obawiam sie blysku, ale dlatego ze spadajaca okta zahaczajaca o palnik robi mniejsze bum na wylaczonej lampie :)
drhardware
14-01-2010, 18:31
O sieciach TN-C i przewodach PEN słyszałem. I o stosowaniu wyłączników RCD w tych sieciach też. I niestety o wypadkach porażeń też.
kruszyna
21-01-2010, 13:35
Kiedyś ktoś przyszedł do mnie i przy lampach zaczął się ruszać w jakimś kombinezonie i miałem dyskotekę. Osobiście też zdarzyło się sporo razy że jak pochodzę po studio i dotknę do softa to chlaśnie lampa. Uziemienia na 100% normalnego nie mam. Bywało jeszcze kiedyś a raczej całkiem niedawno gdzie znajomego żona kupowała jakiś płyn do płukania tkanin czy proszek dzięki któremu ubrania jakoś mocniej się elektryzowały. Z kolei ten znajomy zwala to na "magnetyczności powstające z obłoków po wybuchach na słońcu..." Zwał jak zwał błyskanie niekontrolowane miałem kiedyś nawet na SB-800 ale nie wiem z jakiego powodu. Już jej nie mam a i zachowywała się później normalnie.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.