PDA

Zobacz pełną wersję : Gdy sb900 powie stop.



Kwiatek111
15-02-2009, 19:03
Wiem ze lampy maja okreslana liczbe blyskow. odnosnie tego mam pytanie - co dalej, wymiana na nowa czy moze sam palnik i ile to kosztuje??

jacek.gold
15-02-2009, 19:07
a ile mają?
wtedy stop i koniec?
hmmmmmmm.........
to dziwne informacje

leszeg
16-02-2009, 08:52
Myśle ,że to takie daleko idące obawy nabywcy lampy. Kupiłem, drogo zapłaciłem i ile to mi pobłyska. Takim myśleniem nie opanujesz lampy bo bedzie Ci jej szkoda użyć.Moja SB 900 w sobote była na studniówce i w połowie poloneza zrobiła stop. Przewidziałem i miałem drugą(SB800) pod ręką. Na miejscu Kwiatka 111 dużo bym kombinował z ustawieniami body i lampy żeby nie szła odpoczywać kiedy ona chce , a nie zastanawiał sie kiedy sie zepsuje.

Kwiatek111
18-02-2009, 00:40
nikt nie wie co dalej gdy lampa przestanie blyskac??

maf16
18-02-2009, 00:43
Jak moja przestała błyskać to posłałem do serwisu. Spróbuj - to niezła metoda :D

jacek.gold
18-02-2009, 00:44
będzie koniec świata?
nie masz większych problemów?
z ciekawości zapytam czy robisz komercyjnie zdjęcia czy albumowo?

miron19j
18-02-2009, 00:57
Wiem ze lampy maja okreslana liczbe blyskow. odnosnie tego mam pytanie - co dalej, wymiana na nowa czy moze sam palnik i ile to kosztuje??
zanim Ci się lampa zużyje Nikon wypuści D1x3v14 i lampę SxB431. Będą robić dobre fotki przez ścianę.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.forum.nikon.org.pl/images/icons/icon7.gif)
a poważnie, mam lampę, która ma chyba ze 20 lat i błyska. I co z tego. Nie ma nawet cienia jakiegokolwiek automatyki, gorącą stopkę. Powtarzalność parametrów błysku też pozostawia wiele do życzenia. Do mojego D200 ni jak nie pasuje.
Zanim zajeździsz lampę, technologia pójdzie tak do przodu, że nie będzie najmniejszego sensu jej naprawiać.
Oczywiście pomijam kwestię awarii sprzętu.

wasilewk
18-02-2009, 01:05
Wiem ze lampy maja okreslana liczbe blyskow. odnosnie tego mam pytanie - co dalej, wymiana na nowa czy moze sam palnik i ile to kosztuje??

Kiedyś zbudowałem sobie lampę na modłę rosyjskiej - działała bez zarzutu.
Potem jej palnik (i parę innych rzeczy) wykorzystałem do stroboskopu do ustawiania zapłonu w 125p. I tu się okazało, że przy tak dużej ilości błysków (choć nie takiej mocy, jak w lampie) palnik się po prostu zużył. Na szczęście bez problemu można było go kupić w komisie na Nowym Świecie.

Reszta elementów elektronicznych w SB-900 przeżyje (chyba) mnie i Ciebie.

Pzdr.

rabijki
18-02-2009, 10:43
niestety jesli chodzi o nowe lampy nikona nie moge z perspektywy ponad 20 lat nic dobrego.
dzialaja owszem swietnie, technologia genialna.
trwalosc hmm w porownaniu do na przyklad sb 24 czy 26 na poziomie tragicznym.

nie udalo mi sie zajechac sb 24 ani 26

sb 600 padly mi tak se i tyle.
naprawa nieoplacalna.

kolga zajechal sb600 i doslowinie miesiac temu sb800 ktora zawodowa lampa jest!!! w serwisie dowiedzial sie ze za czesto zdjecia robil.

to wszystko brzmi jak slaby zart nikona.

te lampy sa delikatne i jesli ktos nazywa je sprzetem profi powinien najpierw popracowac duzym metzem.

wtedy sb800 zaczyna byc lampa dla znajacego sie na robocie amatora.

olo

thor88
18-02-2009, 11:24
ale zajechać można wszystko... jeśli się specyficznie używa... nawet jeśli kupisz najnowsze BMW M Power w wersji Rally i wrzucisz na stałe pierwszy bieg to za długo nie pojeździsz...
Ja mam SB800 i zrobiłem nią 2 sezony ślubne (łącznie grubo ponad 50tyś błysków) i nigdy nic jej się nie stało, ale jakbym chciał to zrobić ponownie zawsze na mocy 1/1 to byłaby do piasku.
Morał z tego taki... jeśli potrzebujesz specyficznie używać sprzętu to wszystko jest do zajechania, jeśli używasz go zgodnie z przeznaczeniem i instrukcją (tutaj SB800 wyraźnie mówi ile powinna błyskać, ile odpoczywać) to jest nie do zajechania.

rabijki
18-02-2009, 11:27
ok
ja pisze o porownaniu do sprzetu tej samej klasy metza i nikona sprzed lat.

wszystko tez mozna sobie wytlumaczyc, ze niby tak ma byc.

ja jednak wole sobie nie wmawiac ze mam sprzet pro bo tak napisali spece z nikona tylko wiem ze to bardzo przecietny sprzet amatorski w porownaniu do tego co produkowanli kiedys i co robi na przyklad do dzis metz.

Piotr_
18-02-2009, 11:46
niestety jesli chodzi o nowe lampy nikona nie moge z perspektywy ponad 20 lat nic dobrego.
dzialaja owszem swietnie, technologia genialna.
trwalosc hmm w porownaniu do na przyklad sb 24 czy 26 na poziomie tragicznym.

nie udalo mi sie zajechac sb 24 ani 26

sb 600 padly mi tak se i tyle.
naprawa nieoplacalna.

kolga zajechal sb600 i doslowinie miesiac temu sb800 ktora zawodowa lampa jest!!! w serwisie dowiedzial sie ze za czesto zdjecia robil.

to wszystko brzmi jak slaby zart nikona.

te lampy sa delikatne i jesli ktos nazywa je sprzetem profi powinien najpierw popracowac duzym metzem.

wtedy sb800 zaczyna byc lampa dla znajacego sie na robocie amatora.

olo

A ile zdjęć np. na ślubie robiono 20 lat temu. Bo chyba nie 1000-2000 jak obecnie. I raczej mało kto mógł sobie pozwolić na walenie seriami.

rabijki
18-02-2009, 12:16
ale moj kolehga nie nalezy do ludzi pstrykajacych na slepo. on jest ze starej gwardii ktorej cyfra nie zrobila wody z mozgu. inaczej mowiac nie musi zrobic 1000 zdjec by sprzedac 100.
tak wiec akurat przykladem nie trafiles.

na mojej sb600 w trybie zdalnym wykonalem w ciagu 1 dnia okolo 150 zdjec i padla. serwis powiedzial ze za czesto blyskalem. a blyskalem tak: ujecie 3 bracketingi i zmiana ustawienia.

jesli tak zachowuja sie zawodowe lampy to ja mowie szczere bog zaplac nikonowi za postep.
olo

partyman
18-02-2009, 13:10
rabijki chyba miałeś pecha...
Mam i SB-600 którą błyskam zdalnie (max 1/2 mocy), mam i SB-800.

SB-800 szacuję że wykonała ponad 50tys błysków - działa bez zarzutu
SB-600 nieco mniej... również działa
Zdjecia w większości we wnętrzach.

Lampy już wielokrotnie się zwróciły... nie rozumiem więc o co dokładnie chodzi?
Spalić, zniszczyć wszystko można... czy o to chodzi?

Ja użytkuję sprzęt w sposób pozwalający na jak najdłuższą z niego radość.
Nie jestem testerem i nie chcę niczego sobie ani innym udowadniać.

rabijki
18-02-2009, 13:15
pewnie mialem pecha ale nie w tym rzecz.

gdy zlamalem statyw manfrotto ( model jeszcze produkowany) w serwisie po gwarancji naprawili za darmo bo to wstyd dla firmy.
gdy ten sam zlamalem 10 lat pozniej model nie byl produkowany i nie bylo czesci. fabryka odpisala ze zrobia te czesc ale potrwa to miesiac.

gdy zepsula mi sie lampa nikona uslyszalem ze sam se jestem winny bo za duzo blyskam.

sami se odpowiedzcie co tu jest pro sprzetem i obsluga a co zenada. ja nie lubie gdy ktos opowiada o wyjatkowosci sprzetu a produkuje buble robiac ze mnie dodatkowo idiote.

olo

philig
18-02-2009, 13:22
Tydzień temu padła mi jedna z moich sb-800 - wszystko gra...oprócz tego, że nie błyska. Chodziła głównie jako remote. Miała może z rok. Czekam aż skończy mi się aktualne zlecenie i wysyłam razem z resztą popsutego sprzętu do Nikona.

Jestem ciekawy diagnozy :)

Stach2008
18-02-2009, 13:28
ja nie rozumiem jednej rzeczy, piszecie o zmniejszaniu mocy błysku lampy. to jak to jest, kupuję lampę i nie moge jej wykorzystywać na pełnej mocy bo się zaraz zepsuje? ;)

elanek
18-02-2009, 13:28
sami se odpowiedzcie co tu jest pro sprzetem i obsluga a co zenada. ja nie lubie gdy ktos opowiada o wyjatkowosci sprzetu a produkuje buble robiac ze mnie dodatkowo idiote.


Za Olem - coraz więcej bubli się robi na świecie i nie omija ta tendencja również Nikona.

miron19j
18-02-2009, 13:32
ja pisze o porownaniu do sprzetu tej samej klasy metza i nikona sprzed lat.
Nie bierz tego do siebie, piszę tak ogólnie.
Ale to ze wszystkim tak jest. Dawniej sprzęt (nie tylko foto) był robiony wg zasad inżynierskich, teraz marketingowych. Co z tego wynika. Dawniej lampa miała błyskać, powtarzalnie, przez 15 lat. Teraz ma błyskać, ale musi być też tania, mała i ładnie wyglądać. I w dodatku mieć tysiąc różnych funkcji, potrzebnych lub nie. Ale w reklamie ładnie brzmi "nasza lampa tylko krawata nie zawiąże". A to coś za sobą pociąga. Kiedyś kondensator się ładował i rozładowywał podczas błysku. Teraz musi dać prądu na przedbłysk, potem na błysk. Jeden o mocy 1/1 za chwilę 1/342. Wiem, że są inne materiały, ale taka praca nie jest dla niego dobra.
Poza tym, inaczej do sprzętu (ogólnie pojętego) podchodzi się na zachodzie, inaczej u nas. Tam, gdy urządzenie sią zamortyzuje, wymienia się na nowe. Wyposażone w nowe funkcje. Pracuję w branży maszynowej. Klienci mają maszyny sprzed kilkunastu lat. Są dokładne, wytrzymałe. Ale technologicznie są emerytami. Kiedyś kosztowała majątek. Teraz, za proporcjonalnie dużo mniejsze pieniądze, kupią maszynę, która może zrobić wielokrotnie więcej rodzajów obróbki. Ale nie wytrzyma tyle lat. Który z obecnych samochodów wytrzyma tyle co Mercedes "beczka" ?



sami se odpowiedzcie co tu jest pro sprzetem i obsluga a co zenada. ja nie lubie gdy ktos opowiada o wyjatkowosci sprzetu a produkuje buble robiac ze mnie dodatkowo idiote.
IMHO to nie wina sprzętu Nikona tylko ich marketingowców. Wszystko sie psuje. Tylko teraz sprawa, jak do tego podejdzie firma. Podejrzewam, że gdybyś miał jakieś możliwości zareklamowania sprzętu u producenta, nie polskiego dystrybutora, naprawili by Ci beż żadnej łaski. Tylko, że Japończycy trzymają się twardo podpisanych zobowiązań i umów. Jeżeli za serwis w Polsce odpowiada NP, to tylko on za to odpowiada.