PDA

Zobacz pełną wersję : d80 + pierscienie makro



mironoza
14-02-2009, 23:08
czy moze ktos sie orientuje jak wyglada wspolpraca d80 z pierscieniami makro? znalazlem dwa typy ze stykami i bez. z przyczyn finansowych wolalbym kupic te bez stykow. z opisu produktu wynika, ze mozna wtedy focic tylko w trybie M. ok. ale czy d80 nie zaprotestuje na podlaczenie takich pierscieni? gdzies czytalem, ze jak nie ma stykow to nie bedzie informacji o swietle, tzn. swiatlomierz nie bedzie dzialal?

yahooo8
15-02-2009, 00:41
tak niestety będzie ponieważ nie będzie połączenia z danymi z obiektywu. Aczkolwiek jest to i tak dobre rozwiązanie bo z reguły i tak ustawia sie wszystko manualnie pod zdjęcie. Bedzie chyba tylko problem z obiektywami typu G o ile sie nie myle ponieważ przysłona bedzie wtedy przymknięta na maksa.

mpwt
15-02-2009, 00:45
Jeśli masz szkła nie Gie, np. Nikkora 50/1.8D to kupuj śmiało pierścienie bez styków. AF i tak się nie sprawdza w tym przypadku a pomiar światła szybko opanujesz...

D80 + manualne pierścienie makro takie cuda potrafią:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/03/makro01-1.jpg
źródło (http://fotoblog.marchewka.waw.pl/wp-content/uploads/2008/04/makro01.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/03/makro02-1.jpg
źródło (http://fotoblog.marchewka.waw.pl/wp-content/uploads/2008/04/makro02.jpg)

wigi
15-02-2009, 12:07
I pamiętaj, że te najtańsze pierścienie nie przenoszą przysłony, co jest bardzo uciążliwe w pracy z takim układem, bo zdjęcia robisz na przysłonie roboczej, a więc w wizjerze jest bardzo ciemno.

A.R
15-02-2009, 12:50
Może nie komfortowo ale polecam przejściówka+pierścionki+np.jupiterek37. Zdjątka miodzio. Koszt +/- 150zl.

mironoza
15-02-2009, 19:35
oki. dzieki. obiektyw ma pierscien przyslony wiec nie powinno byc za ciemno.

Edziak_design
27-01-2012, 21:05
Hej wsyztskim co by tu nie mówić jestem amotorką kupiłam owe pierścienie na allegro 50 zł http://allegro.pl/pierscienie-posrednie-nikon-d3100-d3000-d80-d300-i2027921447.html i jak to wszysko teraz ładnie założyć help?:(

adolfik9501
29-01-2012, 00:53
Hej wsyztskim co by tu nie mówić jestem amotorką kupiłam owe pierścienie na allegro 50 zł http://allegro.pl/pierscienie-posrednie-nikon-d3100-d3000-d80-d300-i2027921447.html i jak to wszysko teraz ładnie założyć help?:(

Jak zdjęcia na aukcji są za trudne to słowo pisane tym bardziej sobie z tym nie poradzi...

Swoją drogą ciekawi mnie czy zakup był przemyślany pod kątem obiektywu jak i korpusu, a nie tylko ceny...

draco1234
21-02-2012, 17:02
Do makro polecam zestaw pierścienie, te najtańsze, bez przeniesienia elektroniki, adapter M42 i obiektyw INDUSTAR 50 f/3.5. Jeden z najlepszych zestawów makro.

draco1234
21-02-2012, 17:04
I pamiętaj, że te najtańsze pierścienie nie przenoszą przysłony, co jest bardzo uciążliwe w pracy z takim układem, bo zdjęcia robisz na przysłonie roboczej, a więc w wizjerze jest bardzo ciemno.

Zawsze można ostrzyć na otwartej przysłonie i przymknąć przed strzałem... Taka rada z mojego doświadczenia.

JacekCz
23-02-2012, 09:25
Zawsze można ostrzyć na otwartej przysłonie i przymknąć przed strzałem... Taka rada z mojego doświadczenia.

Co masz na myśli?
(mowa o obiektywach G)

pioter m
23-02-2012, 09:55
Co masz na myśli?
(mowa o obiektywach G)
Pierscienie bez elektroniki i popychacza przyslony to kiepski pomysl. Obiektywy nikona maja wtedy calkowicie domknieta przyslone. Ciemnosc zobaczysz w wizjerze. Ot co, bo na szklach G nie przestawisz przyslony.

krzysiozboj
23-02-2012, 10:07
Jeśli tylko jest jakaś możliwosć (wysępienia, zarobienia etc) 600-700 stówek to ja zachęcałbym do 60/2.8 (ten starszy bez D bo tańszy). Jeśli jeszcze jest body ze śrubokrętem to nie tylko do macro fajne szkło.

adolfik9501
23-02-2012, 15:11
Do makro polecam zestaw pierścienie, te najtańsze, bez przeniesienia elektroniki, adapter M42 i obiektyw INDUSTAR 50 f/3.5. Jeden z najlepszych zestawów makro.


Zawsze można ostrzyć na otwartej przysłonie i przymknąć przed strzałem... Taka rada z mojego doświadczenia.

Wszystko ładnie, pięknie tylko ten Industar ma pierścień przysłon z przodu obiektywu, więc gmeranie nim przy jakiś płochliwych stworkach jest raczej niewskazane. Oczywiście przy martwej naturze i przedmiotach nie powinno być problemu.

draco1234
23-02-2012, 16:28
Nie miałem na myśli szkieł G, mam do dyspozycji stare szkła Nikona, a te mają pierścień przysłon, podobnie jak Voigtlander i szkła radzieckie i cała masa starych.

draco1234
23-02-2012, 16:30
Wszystko ładnie, pięknie tylko ten Industar ma pierścień przysłon z przodu obiektywu, więc gmeranie nim przy jakiś płochliwych stworkach jest raczej niewskazane. Oczywiście przy martwej naturze i przedmiotach nie powinno być problemu.

Zamiast industara50 można użyć MC WOŁNA-9 2.8/50 lub INDUSTAR-61Ł/3 MC 2.8/50 i robaczki już nie powinny pierzchać w popłochu...

adolfik9501
23-02-2012, 16:38
Zamiast industara50 można użyć MC WOŁNA-9 2.8/50 lub INDUSTAR-61Ł/3 MC 2.8/50 i robaczki już nie powinny pierzchać w popłochu...

Ja wiem co można użyć, ino Ty do makro polecasz wyżej tego małego Industara, bez żadnej informacji, że nie zawsze się ten zestaw sprawdzi. Ktoś dobrze się nie przyjrzy, kupi a potem będzie zgrzytał zębami.

Wołna i 61L/3 to jednak inna półka cenowa w porównaniu z małym Industarem.

żółto-czarny
23-02-2012, 16:43
i jak to wszysko teraz ładnie założyć help?:(
Normalnie :) "1" idzie do aparatu, ten srebrno wykończony pierścień do bagnetu interesującego nas obiektywu i pstrykamy.

draco1234
23-02-2012, 16:58
Ja wiem co można użyć, ino Ty do makro polecasz wyżej tego małego Industara, bez żadnej informacji, że nie zawsze się ten zestaw sprawdzi. Ktoś dobrze się nie przyjrzy, kupi a potem będzie zgrzytał zębami.

Wołna i 61L/3 to jednak inna półka cenowa w porównaniu z małym Industarem.

Sorry, mnie tam nic nie uciekało sprzed Industara, więc nie zauważyłem problemu, a fociłem pasikoniki, trzmiele, muchy i inne dość zwinne żyjątka... Może dobrze się maskowałem (flektran), nie wykonywałem gwałtownych ruchów, lub też, co bardziej prawdopodobne opanowałem technikę zmiany przysłony bez odrywania dłoni od obiektywu, bo ostrzenie mam na "chorobę sierocą" ustawione w aparacie przy makro... ;-)

adolfik9501
23-02-2012, 17:07
Sorry, mnie tam nic nie uciekało sprzed Industara, więc nie zauważyłem problemu, a fociłem pasikoniki, trzmiele, muchy i inne dość zwinne żyjątka... Może dobrze się maskowałem (flektran), nie wykonywałem gwałtownych ruchów, lub też, co bardziej prawdopodobne opanowałem technikę zmiany przysłony bez odrywania dłoni od obiektywu, bo ostrzenie mam na "chorobę sierocą" ustawione w aparacie przy makro... ;-)

:)

Nie twierdzę, że się nie da, ino że lepiej nie wykonywać zbędnych ruchów jak się łąkowe stwory uwiecznia. Sprzyja temu właśnie automatyka przysłony ;) Jak z każdym sprzętem, tak i tutaj mogą wystąpić pewne utrudnienia w użytkowaniu, o których warto wspomnieć. Tylko o to mi chodziło.

EDIT: Mój obiektyw od Smieny ma pierścień przysłon od frontu, więc tu dopiero zaczyna się jazda z domykaniem przysłony...

draco1234
23-02-2012, 17:16
:)

Nie twierdzę, że się nie da, ino że lepiej nie wykonywać zbędnych ruchów jak się łąkowe stwory uwiecznia. Sprzyja temu właśnie automatyka przysłony ;) Jak z każdym sprzętem, tak i tutaj mogą wystąpić pewne utrudnienia w użytkowaniu, o których warto wspomnieć. Tylko o to mi chodziło.

EDIT: Mój obiektyw od Smieny ma pierścień przysłon od frontu, więc tu dopiero zaczyna się jazda z domykaniem przysłony...

Ja tam starej daty fotograf, to automatykę przysłony mam w małym palcu, przepraszam, we wskazującym lewej dłoni ;-)
A młodzież faktycznie może mieć z tym problemy, skoro nie wie, jak złożyć zestaw aparat, pierścienie, obiektyw w jedną całość...

JacekCz
23-02-2012, 19:46
Wszystko ładnie, pięknie tylko ten Industar ma pierścień przysłon z przodu obiektywu, więc gmeranie nim przy jakiś płochliwych stworkach jest raczej niewskazane. Oczywiście przy martwej naturze i przedmiotach nie powinno być problemu.

W dodatku domykając przysłonę masz 90% szans ruszyć ostrość. Nawet przy martwej można ruszyć te kwiatki we flakonie grzebiąc przed obiektywem. Zakres ruchu ostrości tak mały, że ciągłe zmiany pierścieni. Mam Industara (zakurzonego wśród złomu elektronicznego - uprzedzając pytania o zakup), nie chcę go widzieć nigdy.

Zakładam, że masochiścuie z przekonaniem nie da się przetłumaczyć, że źle robi, ALE Nikkor Micro 55/3.5 to poziom 250zł (tak ostatnio poszły na ebayu). Ile trzeba wydać DOKUPUJĄC do Industara?

Mówią (tj poprzednicy w wątku) bzdury nowym, jak nawiedzeni, potem oni kupują i mają straty i uraz.

draco1234
24-02-2012, 12:16
W dodatku domykając przysłonę masz 90% szans ruszyć ostrość. Nawet przy martwej można ruszyć te kwiatki we flakonie grzebiąc przed obiektywem. Zakres ruchu ostrości tak mały, że ciągłe zmiany pierścieni. Mam Industara (zakurzonego wśród złomu elektronicznego - uprzedzając pytania o zakup), nie chcę go widzieć nigdy.

Zakładam, że masochiścuie z przekonaniem nie da się przetłumaczyć, że źle robi, ALE Nikkor Micro 55/3.5 to poziom 250zł (tak ostatnio poszły na ebayu). Ile trzeba wydać DOKUPUJĄC do Industara?

Mówią (tj poprzednicy w wątku) bzdury nowym, jak nawiedzeni, potem oni kupują i mają straty i uraz.

Ja masochista czasów analogowych z zacięciem do manualnych szkieł, rozumiem, że można używać innych obiektywów z auto, naszpikowanych elektroniką, mam jednak satysfakcję, że używając topornej techniki z lat mojej młodości uzyskuję nie gorsze efekty niż z cudów technologii kosmicznej.
Co do kosztów: Industar50 na Alledrogo około 40zł, pierścienie pośrednie około 40zł, adapter M42 około 30zł, co razem daje z przesyłką około 130zł...
Co do przymykania przysłony, poruszenia itp, to by tego uniknąć trzeba nieco doświadczenia, wyczucia, pracy...

adolfik9501
24-02-2012, 14:57
Ja masochista czasów analogowych z zacięciem do manualnych szkieł, rozumiem, że można używać innych obiektywów z auto, naszpikowanych elektroniką, mam jednak satysfakcję, że używając topornej techniki z lat mojej młodości uzyskuję nie gorsze efekty niż z cudów technologii kosmicznej.
(...)

No i o to się rozchodzi. Popychacz przysłony w Nikonie to zwykła toporna konstrukcja z lat Twojej młodości :)



Co do przymykania przysłony, poruszenia itp, to by tego uniknąć trzeba nieco doświadczenia, wyczucia, pracy...

Załatwiamy problem za pomocą tegoż starusieńkiego popychacza przysłony.

draco1234
24-02-2012, 16:24
No i o to się rozchodzi. Popychacz przysłony w Nikonie to zwykła toporna konstrukcja z lat Twojej młodości :)



Załatwiamy problem za pomocą tegoż starusieńkiego popychacza przysłony.

Sęk w tym, że pisałem o obiektywach M42, popychacz przysłony Nikona nie da rady...

adolfik9501
24-02-2012, 16:31
Sęk w tym, że pisałem o obiektywach M42, popychacz przysłony Nikona nie da rady...

Wiem co to szkła M42. Sprawa się rozchodzi o to, że szkiełko do Nikona ma popychacz co załatwia sprawę pracy na otwartym szkle, i przymykaniu go do wartości roboczej. Jak się dokupi do tego jeszcze pierścienie z popychaczem to dalej mamy tę "automatykę". Ona nie jest kosmiczna, droga, tylko toporna i z dawnych czasów.

JacekCz
24-02-2012, 17:23
Wiem co to szkła M42. Sprawa się rozchodzi o to, że szkiełko do Nikona ma popychacz co załatwia sprawę pracy na otwartym szkle, i przymykaniu go do wartości roboczej. Jak się dokupi do tego jeszcze pierścienie z popychaczem to dalej mamy tę "automatykę". Ona nie jest kosmiczna, droga, tylko toporna i z dawnych czasów.

Ja się cieszę (nie jest to tajemnicą zresztą) że jest, czy też była zawsze a ujawnia się opozycja przeciwko religijnemu podejściu do m42. Stary manual nikona (lub firm niezależnych na bagnet) niczego nie umniejsza fotografującemu, jest jak najdalsze od 'zielonej małpy'. To jest ten poziom, jaki zawsze mieli fotografujący na nikonach od 1950 roku (za wyjątkiem 2-3 wyjątkowo specjalistycznych obiektywów). Automatyczna przysłona, oraz przeniesienie indeksu dla pomiaru przy otwartej przysłonie (księgowi to zabrali w większości cyfr), to w nikonie jest "od zawsze" (tzn sam pomiar od jakiegoś modelu). Cofanie się niżej z funkcjonalnością, zwróćcie uwagę, nawet jakby zakładać profesjonalny skansen fotografii, by nie przeszło, bo tak w epoce nie występowało: mniej więcej jakby wiarusa z XIX uzbroić w miecz.

Np. nie podoba mi się przywłaszczanie słowa "manual" przez grupę m42, jest to intelektualnie nieuczciwe (a początkujących wystawia na koszty i porażki).
Z tym zastrzeżeniem uważam się w pełni za "manualistę" ale nie "m42" (choć gwintów pewnie bym znalazł 3 albo 4).