Zobacz pełną wersję : Jaśniejszy obiektyw czy lepsza lampa??
barszczo
09-11-2013, 23:30
a jak w takim razie, jako reporterka wypada sb700 w porównaniu z sb910, oczywiście z D5100?
barszczo
13-11-2013, 00:01
to tak tylko informacyjnie
zakupiłem sb700
dziekuje wszystkim za porady
Miałem ostatnio przypadek, który dotyczy tego tematu. Musiałem robić zdjęcia bez lampy zewnętrznej. Były to chrzciny dzieci znajomego. Okazało się, że korzystniej jest użyć lampy wbudowanej, niż robić zdjęcia w ogóle bez doświetlenia. Jasny obiektyw nic nie zmienia w takiej sytuacji, gdyż chodzi o dodatkowe, choćby słabe doświetlenie postaci, twarzy. Ale lampa wbudowana spisała się całkiem nieźle. Czerwone oczy przy redukcji nie występowały, jednak ten tryb jest wyjątkowo upierdliwy i powolny. Bez niego czerwone oczy już się pojawiają, ale uznałem, że da się to skorygować w razie czego na komputerze i tak tez uczyniłem w kilku przypadkach, które tego wymagały. A zatem tu okazało się, że ani lampa, ani jasny obiektyw nie były niezbędne, jednak przy użyciu lampy wbudowanej oraz jaśniejszym obiektywie (oraz założeniu, że mam wystarczająco dużą głębię ostrości), byłby on korzystniejszym dodatkiem, ze względu na możliwość zmniejszenia ISO przy zachowaniu klimatu wnętrza. Lampa natomiast zredukowałaby konieczność obróbki oraz dała możliwość lepszego uspójnienia barwy światła poprzez zastosowanie filtrów.
Łukasz B
13-11-2013, 15:53
Natomiast skoro pojawia się tu wątek obiektyów, a ja nie mogę założyć nowego postu.. To mam pytanie, tak trywialne jak i nie. Po czym rozpoznać szerokokątność obiektywu? Znam teorie- wszystko co mniej niz 50mm bo szeroki a wiecej to tele (przy FX). Natomiast wiem tez ze 35=/35 Mozna kupic 35mm 1.4 za 700zl a mozna i za 5700. Tak wiem, ze roznia sie jakosc uzytych soczewek, wykonaniem. Ale czy rowniez szerokoscia kata? Będę wdzieczny za odpowiedz :)
Mozna kupic 35mm 1.4 za 700zl a mozna i za 5700. Tak wiem, ze roznia sie jakosc uzytych soczewek, wykonaniem. Ale czy rowniez szerokoscia kata? Będę wdzieczny za odpowiedz :)Nie, tym się nie różnią, każdy 35 mm będzie widział tak samo szeroko.
Róznica w cenie wynika z jasności szkła. Wersję 1.4 to za 700 zł nie dostaniesz :) Za tyle jest obiektyw o jasności 1.8 (i to w dodatku skonstruowany pod body z matrycą DX).
Nie, tym się nie różnią, każdy 35 mm będzie widział tak samo szeroko.
Róznica w cenie wynika z jasności szkła. Wersję 1.4 to za 700 zł nie dostaniesz :) Za tyle jest obiektyw o jasności 1.8 (i to w dodatku skonstruowany pod body z matrycą DX).
Sprostowanie - każdy 35 mm będzie miał tę samą ogniskową, jednak 'kąt widzenia' dla różnych konstrukcji może być różny. W szczególności 35 mm na FF da szeroki kąt, na DX będzie to kąt 'normalny', a w telefonie komórkowym może być niezłe tele.
Nic tu nie trzeba sprostowywać, wszystko napisałem prawidłowo. Co najwyżej rozbudowałes to o rzecz koledze niepotrzebną.
jednak 'kąt widzenia' dla różnych konstrukcji może być różny. W szczególności 35 mm na FF da szeroki kąt, na DX będzie to kąt 'normalny', a w telefonie komórkowym może być niezłe tele.Mówisz tu o zupełnie innym zagadnieniu. Nie rozpraszaj kolegi dywagacjami na temat innych formatów. On będzie używał jednego aparatu i ten obiektyw podpinał do jednego body (pod komórkę sie nie da ;))
Zapraszam do tego wątku: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=238635
Zagadnienia B1-B7 (post 4)
Jacku, to, że autor nie za bardzo rozumie zagadnienie, to nie powód, żeby go wprowadzać w błąd. Co innego, gdybyś napisał, że każdy obiektyw, który pokryje dany format, na tym formacie da ten sam kąt widzenia. Pisanie, że każde 35 mm 'widzi' tak samo szeroko, to chyba za daleko idące uproszczenie :)
PS. Pod komórkę może się i nie da, ale już pod jedynkę się da.
PS2. Z resztą pod komórkę też się da:
http://photojojo.com/store/awesomeness/iphone-slr-mount/
Nie, to nie jest zbytnie uproszczenie - każde 35 mm widzi niemal tak samo. Nie mieszaj, albo pokaż dwie różne 35-ki pod ten sam system, które dają zauważalnie inny kąt widzenia (oczywiście na jednym aparacie).
Nie, to nie jest zbytnie uproszczenie - każde 35 mm widzi niemal tak samo. Nie mieszaj, albo pokaż dwie różne 35-ki pod ten sam system, które dają zauważalnie inny kąt widzenia (oczywiście na jednym aparacie).
Ciekawe, że użyłeś określeń 'pod ten sam system' i 'na jednym aparacie' :) Przy takich założeniach, nie będzie już 'niemal tak samo', a dokładnie tak samo :)
Natomiast kąt widzenia obiektywu zależy od jego konstrukcji. To, że podepniemy fullfrejmowy 35mm f2.0 do D90 nie zmieni kąta widzenia obiektywu, podobnie nie zmieni się kąt widzenia 35mm 1.8 DX podpiętego do D4.
Nie ma sensu rozważać różnych systemów i nieodpowiednich obiektywów - to jest tak, jakby ktoś pytał czy nie ma znaczenia jakie opony zimowe kupi do auta, a ty byś odpisał, że od traktora nie będą takie jak do osobówek. To jest tylko bicie piany, trolowanie i mieszanie w głowach osobom, które nie mają potrzeby rozważać nierealnych opcji.
Jacku, to, że autor nie za bardzo rozumie zagadnienie, to nie powód, żeby go wprowadzać w błąd. Co innego, gdybyś napisał, że każdy obiektyw, który pokryje dany format, na tym formacie da ten sam kąt widzenia. Pisanie, że każde 35 mm 'widzi' tak samo szeroko, to chyba za daleko idące uproszczenie :smile: Prosze tak nie pisać, bo nie dość, że nie wprowadziłem go w błąd, to robisz to ty.
To, że podepniemy fullfrejmowy 35mm f2.0 do D90 nie zmieni kąta widzenia obiektywu, podobnie nie zmieni się kąt widzenia 35mm 1.8 DX podpiętego do D4.No właśnie. Teraz napisałes cos co przeczy temu co napisałeś wczesniej.
Jak chcemy mącić koledze w głowie to może napiszę, że kąt widzenia obiektywu 35 mm jest zawsze taki sam i nie zalezy od matrycy (wbrew temu co sugerowałes wczesniej). Natomiast chodziło ci zapewne o to (ale źle to ująłes) czy na danej matrycy jest sens go stosować. Zależy to bowiem od pola krycia tego obiektywu. Jesli pole krycia jest małe to nie ma sensu go stosować na duzej matrycy - i to tłumaczy zagadnienie FX, DX, komórki, MF. A nie kąt widzenia.
Dałem odnośnik do tematu TOP67, gdzie to jest wszystko wytłumaczone, a nawet narysowane.
Podaję ponownie: http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3250564&postcount=4
[...]Natomiast kąt widzenia obiektywu zależy od jego konstrukcji. To, że podepniemy fullfrejmowy 35mm f2.0 do D90 nie zmieni kąta widzenia obiektywu, podobnie nie zmieni się kąt widzenia 35mm 1.8 DX podpiętego do D4.
Hmm... czy aby na pewno to chciałeś napisać?
Kąt widzenia obiektywu zależy od jego konstrukcji? To nie jest ważne, czy do D90 podepniesz 35mm f/2D czy 35mm f/1.8G DX - będą miały ten sam kąt widzenia.
Łukasz B
13-11-2013, 22:26
Zaznacze, ze wiem o czym mowicie, to ze 1 post i ze pytanie trywialne, nie znaczy, ze od wczoraj jestem w fotografii :p Anyway, zrozumialem i dziekuje za odpowiedz :)
Dobra, wycofuję się z argumentacji, właśnie sprawdziłem, że dla fotografii kąt widzenia obiektywu jest definiowany jako 'kąt zawarty pomiędzy najbardziej skrajnymi promieniami światła dostającymi się do aparatu, które są rejestrowane przez aparat'. Nadal jednak jestem przekonany, że pisanie, że 'każdy 35 mm będzie widział tak samo szeroko' jest zbytnim uproszczeniem i należałoby dodać, że tak jest przy danym formacie matrycy.
MstrG tak, właśnie to chciałem napisać. Kąt widzenia na fotografii będzie taki sam na D90 z każdym obiektywem 35mm kryjącym DX, mimo, że różne obiektywy utworzą różne obrazy, ale to przecież wiesz. 35 f2.0 nie przestanie 'magicznie' tworzyć obrazu 'kryjącego' FF tylko dla tego, że zostanie podpięty do D90, a ten obraz ma inny kąt. To miałem na myśli.
Nie, nie trzeba ciągle zastrzegać, że sytuacja dotyczy danego formatu matrycy, dlatego, że obiektyw jest *dedykowany* konkretnemu systemowi i typowi rozmiarowi matryc, czy klatki kliszy. Sytuacja jest odwrotna - kiedy coś jest niestandardowo wykorzystywane, wówczas się specjalnie o tym dodatkowo wspomina. A zatem obiektywy DX są dedykowane formatowi DX na przykład. Natomiast obiektywy na pełną klatkę można używać w tym mniejszym formacie, jednak wedle zmienionych reguł. I są odpowiednie uniwersalne przeliczniki, które służą do tego, by się w tym temacie poruszać. Niezwiązane z konstrukcją konkretnego obiektywu, a z kategorią, do jakiej on i aparat należą. Tak jak kategoria samochodów ciężarowych, mimo iż wynika z konstrukcji, to niesie za sobą pewne dalej idące konsekwencje. Nie ma znaczenia, czy dane auto jest zbudowane tak, czy inaczej - ważne, że należy do danej podgrupy. Tym samym nie trzeba znać zasad szczegółowych, a wystarczą globalne. Czyli jeżeli mówimy o samochodzie, to domyślnie mowa jest o aucie osobowym, a ciężarówki, quady, bolidy, wozy strażackie i inne, są wymieniane wyłącznie w razie konieczności.
Dopóki mowa jest na poziomie ogólnym, to przyjmuje się dla uproszczenia standardowe rozwiązania. Inaczej w kółko by trzeba było wymieniać wyjątki, co jest nierealne w piśmie.
Zatem choć teoretycznie i z punktu filozoficznego i matematycznego masz rację, to z punktu życiowego i praktycznego - nie. ;)
Łukasz B
14-11-2013, 02:01
Z całym szacunkiem mOSAd ale co Ty pierdzielisz, pouczasz na tym forum co ktos ma mowic a co nie?:) Tyle postow o niczym. Jakbym wiedzial ze cos takiego zaczne to bym nie pisal nic
Nie, nie trzeba ciągle zastrzegać, że sytuacja dotyczy danego formatu matrycy, dlatego, że obiektyw jest *dedykowany* konkretnemu systemowi i typowi rozmiarowi matryc, czy klatki kliszy. Sytuacja jest odwrotna - kiedy coś jest niestandardowo wykorzystywane, wówczas się specjalnie o tym dodatkowo wspomina. A zatem obiektywy DX są dedykowane formatowi DX na przykład. Natomiast obiektywy na pełną klatkę można używać w tym mniejszym formacie, jednak wedle zmienionych reguł. I są odpowiednie uniwersalne przeliczniki, które służą do tego, by się w tym temacie poruszać. Niezwiązane z konstrukcją konkretnego obiektywu, a z kategorią, do jakiej on i aparat należą. Tak jak kategoria samochodów ciężarowych, mimo iż wynika z konstrukcji, to niesie za sobą pewne dalej idące konsekwencje. Nie ma znaczenia, czy dane auto jest zbudowane tak, czy inaczej - ważne, że należy do danej podgrupy. Tym samym nie trzeba znać zasad szczegółowych, a wystarczą globalne. Czyli jeżeli mówimy o samochodzie, to domyślnie mowa jest o aucie osobowym, a ciężarówki, quady, bolidy, wozy strażackie i inne, są wymieniane wyłącznie w razie konieczności.
Dopóki mowa jest na poziomie ogólnym, to przyjmuje się dla uproszczenia standardowe rozwiązania. Inaczej w kółko by trzeba było wymieniać wyjątki, co jest nierealne w piśmie.
Zatem choć teoretycznie i z punktu filozoficznego i matematycznego masz rację, to z punktu życiowego i praktycznego - nie. ;)
No nie mogłem się wręcz powstrzymać, z odpowiedzią, tak pięknie napisałeś. Poniekąd filozoficznie masz rację, jednak z praktycznego punktu widzenia pisanie, że wszystkie obiektywy o ogniskowej 35mm widzą tak samo jest jak napisanie, że w każdym aucie na felgi szesnastocalowe trzeba założyć niskoprofilowe opony. Niby prawda, bo dla wielu aut osobowych standardem jest 65R15 tak?
Dobra, z mojej strony tyle, już się nie odzywam w tym temacie, bo znów ktoś mnie posądzi o trollowanie :D
Ja rozumiem, że się chciałeś wykazać wiedzą, ale jeśli porady (prawidłowej) udzielił juz ktoś inny to mogłeś podarować sobie jej poprawianie, obarczone błędem niestety.
... Poniekąd filozoficznie masz rację, jednak z praktycznego punktu widzenia pisanie, że wszystkie obiektywy o ogniskowej 35mm widzą tak samo jest jak napisanie, że.. Nie udowadniaj, że praktyka mija się z teoria, bo tak nie jest. Masz braki w znajomości teorii - mówię o dziale fizyki - optyka. Praktyczne zastosowania "czujesz", ale skąd sie to bierze - nie wiesz. Skończmy te dyskusje. Wszyscy.
Następne pytana proszę.
Jacku, bardzo proszę nie zarzucaj mi braku wiedzy na dany temat. Nie wiesz, jaki jest mój zakres wiedzy z zakresu optyki i nie pisz, że poznałeś go po tych kilku postach. Akurat pisząc, że nie wiem, skąd się to bierze, strzeliłeś jak kulą w płot.
Jacku, bardzo proszę nie zarzucaj mi braku wiedzy na dany temat. Nie wiesz, jaki jest mój zakres wiedzy z zakresu optyki i nie pisz, że poznałeś go po tych kilku postach. Akurat pisząc, że nie wiem, skąd się to bierze, strzeliłeś jak kulą w płot.
To może powiedz, jak różnie widzą obiektywy 35mm ??
A wracając do twojego przykładu z felgami - to co napisałeś o szkłach, to tak jakby napisać, że w różnych autach felgi 16" mają różny obwód...
Panowie, skończmy, proszę ponownie. Nie chce stosowac siły.
To dział dla początkujących, a zajmujemy się dzieleniem włosa na cztery. I tak stanie na moim ;)
Kolega Łukasz wie co chciał wiedzieć (a nawet teraz już wiele więcej) - tak?
No to lećmy dalej.
barszczo
15-11-2013, 15:06
Miałem ostatnio przypadek, który dotyczy tego tematu. Musiałem robić zdjęcia bez lampy zewnętrznej. Były to chrzciny dzieci znajomego. Okazało się, że korzystniej jest użyć lampy wbudowanej, niż robić zdjęcia w ogóle bez doświetlenia. Jasny obiektyw nic nie zmienia w takiej sytuacji, gdyż chodzi o dodatkowe, choćby słabe doświetlenie postaci, twarzy. Ale lampa wbudowana spisała się całkiem nieźle. Czerwone oczy przy redukcji nie występowały, jednak ten tryb jest wyjątkowo upierdliwy i powolny. Bez niego czerwone oczy już się pojawiają, ale uznałem, że da się to skorygować w razie czego na komputerze i tak tez uczyniłem w kilku przypadkach, które tego wymagały. A zatem tu okazało się, że ani lampa, ani jasny obiektyw nie były niezbędne, jednak przy użyciu lampy wbudowanej oraz jaśniejszym obiektywie (oraz założeniu, że mam wystarczająco dużą głębię ostrości), byłby on korzystniejszym dodatkiem, ze względu na możliwość zmniejszenia ISO przy zachowaniu klimatu wnętrza. Lampa natomiast zredukowałaby konieczność obróbki oraz dała możliwość lepszego uspójnienia barwy światła poprzez zastosowanie filtrów.
jak rozumiem, lampa zewnętrzna, jeżeli nie wali na wprost, a odbija np. od sufitu to nie może spowodować efektu czerwonych oczu ?
siwyozzman
15-11-2013, 15:24
jak rozumiem, lampa zewnętrzna, jeżeli nie wali na wprost, a odbija np. od sufitu to nie może spowodować efektu czerwonych oczu ?
To nie tylko kwestia odbicia światła..również odległości od osi obiektywu...zewnętrzna jest znacznie wyżej i dlatego nawet błyskając na wprost efekt czerwonych oczu jest mocno minimalizowany....
W studio są lampy, a czerwonych oczu brak. ;) Tył oka działa jak malutkie lusterko i kiedy kąt świecenia - osi obiektywu rośnie, to czerwony odblask przestaje być widoczny. Malejąca źrenica po przedbłyskach również pomaga zminimalizować efekt.
krzysszu
16-11-2013, 17:23
A jaką polecacie lampę do nikona d90?
Na pierwszy ogień kupiłem Metza 44, potem SB-900, a kiedyś jeszcze plastikowe YONGNUO, takie tanie, za 180 zł... Miało służyć jako lampa, której nie szkoda postawić gdzieś w jakimś nie do końca odpowiednim miejscu dla lamp, np. podczas zdjęć plenerowych... a teraz zdarza się, że używam jej nawet na co dzień (fakt, full manual, ale to mi akurat nie przeszkadza :) ) Dla mnie Metz 44 ma trochę za mało poziomów ręcznej regulacji mocy błysku. SB900 wymiata, ale to kawał baby :)
Piotr Bławicki
02-01-2014, 21:57
bierz obiektyw - większy komfort pracy, jakośc zdjęć i plastyka obrazu :)
a co do lampy - i tak ją kupisz... choć wystarczy w zupełności SB 800 :) uzywki sa w bardzo przyjaznych cenach
mam 50/1.4 G - nie zdejmuję go - jestem zachwycony - na 1.4 masz żyletę :)
Pierwszy raz zgadzam się z kolegą. Wyjaśnił Ci sedno sprawy. Najważniejsze jasne szkło. A obiektyw 50mm f/1.8 faktycznie bardzo dobrze rysuje i kosztuje grosze. Praca 50mm, to doskonała szkoła.
Praca 50mm, to doskonała szkoła.
35 jeszcze lepiej :)
Andrzej1974
03-01-2014, 06:53
Najważniejsze jasne szkło
Podobnie uważałem... dopóty, dopóki nie kupiłem lampy zewnętrznej...
I lampa zewnętrzna nie pomoże jak szkło jest ciemne i AF wariuje.
Andrzej1974
03-01-2014, 08:06
I lampa zewnętrzna nie pomoże jak szkło jest ciemne i AF wariuje.
Wiele elementów jest ważnych... ;-)
Sylwek_ch
03-01-2014, 09:10
nie ma co się rozpisywać, i tak z czasem kupi się i jedno i drugie :)
Andrzej1974
03-01-2014, 09:41
nie ma co się rozpisywać, i tak z czasem kupi się i jedno i drugie :)
Raczej to jest nieuniknione w tym "sporcie". ;-)
proidella92
13-01-2014, 12:38
Czasem tak..
Drjacquie80
14-01-2014, 09:51
Według mnie najpierw lepiej pomyśleć o jaśniejszym szkle a potem o lampie..
Andrzej1974
14-01-2014, 10:20
Według mnie najpierw lepiej pomyśleć o jaśniejszym szkle a potem o lampie..
Ilu ludzi.... hmm... tyle opinii...
Powiem więcej, ja mam dwie opinie. Lepiej lampę i lepiej jasne szkło :) U mnie najpierw było szkło, potem lapma, ale puszka czułością nie grzeszy. Jak ktoś ma jedno z nowszych body gdzie iso fajne to lepiej wziąć szkło, i od razu zbierać na lampę.
001bogdan
14-01-2014, 21:39
Jeżeli masz dobrą matrycę i niskie szumy na wysokich iso to można zacząć od obiektywu, jeżeli gorsza matryca to dużo lepszy efekt z lampą.
oba obiektywy sa wyprodukowane dla full frame co oznacza, ze z 50 mm zrobi sie na twoim aparacie 75 a z 85 135 mm. nikkor 50/1,4 jest bardzo dobrym obieltywem, ale, co moze wydac sie dziwne, lepszym od niego zdaje sie byc 50/1,8G. radzilbym ci kupic lampe, nie musi byc produkcji nikon, ja uzywam tej http://www.amazon.de/Metz-MB-AF-2-Canon-Blitzger%C3%A4t/dp/B00456NYZI/ref=sr_1_6?s=ce-de&ie=UTF8&qid=1389729563&sr=1-6&keywords=metz+blitz i jestem bardzo zadowolony. klopot z "formatem" dx jest taki, ze malo jest dobrych dx obiektywow
oba obiektywy sa wyprodukowane dla full frame co oznacza, ze z 50 mm zrobi sie na twoim aparacie 75 a z 85 135 mm. klopot z "formatem" dx jest taki, ze malo jest dobrych dx obiektywow
Bzdury. To, dla jakiego obrazka są przeznaczone obiektywy, nie ma najmniejszego znaczenia. Gdyby Nikon produkował obiektywy dla średniego obrazka, byłoby tak samo. Liczy się tylko ogniskowa i pokrycie zależne od wielkości matrycy.
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=3124
Bzdury. To, dla jakiego obrazka są przeznaczone obiektywy, nie ma najmniejszego znaczenia. Gdyby Nikon produkował obiektywy dla średniego obrazka, byłoby tak samo. Liczy się tylko ogniskowa i pokrycie zależne od wielkości matrycy.
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=3124
nie, kolego, to nie sa bzdury http://www.nikon.pl/pl_PL/product/nikkor-lenses? tu moze kolega w zakladce "format obiektywu" przekonac sie, ze nie ma kolega racji. na stronie nikony jest tez symulator, ktory pokazuja, jak zmienia sie obraz w zaleznosci od formatu (dx/fx) aparatu i obiektywu (dx/fx)
Nie ma najmniejszego znaczenia, jaki obiektyw podepnie się do body DX - FX czy DX. Efekt jest taki sam.
..To, dla jakiego obrazka są przeznaczone obiektywy, nie ma najmniejszego znaczenia. Gdyby Nikon produkował obiektywy dla średniego obrazka, byłoby tak samo. Liczy się tylko ogniskowa i pokrycie zależne od wielkości matrycy.
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=3124
.. http://www.nikon.pl/pl_PL/product/nikkor-lenses? tu moze kolega w zakladce "format obiektywu" przekonac sie, ze nie ma kolega racji. na stronie nikony jest tez symulator, ktory pokazuja, jak zmienia sie obraz w zaleznosci od formatu (dx/fx) aparatu i obiektywu (dx/fx)
Obie wypowiedzi sa prawidłowe. Jedne z was mówi o ogniskowej, drugi o kątach widzenia.
Nieprecyzyjnie się wyraziłem. Kolega ubolewał: "klopot z "formatem" dx jest taki, ze malo jest dobrych dx obiektywow".
Do DX można podpiąć każdy obiektyw, do FX niekoniecznie, chyba że ktoś lubi winietę lub inne atrakcje.
oczywiście. I niepotrzebnie sufenta chciał się wykazać wiedzą, przecież wiadomo co miałes na mysli i nie napisałeś nic nieprawidłowego. Z kolei ty niepotrzebnie użyłes słowa bzdury, bo wiadomo, że on myslał o ekwiwalentach ogniskowych.
Teraz się przeproście i będzie OK.
Teraz się przeproście i będzie OK.
:) Nie ma sprawy. Ze mną jak z dzieckiem: za rączkę i do knajpy;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.