PDA

Zobacz pełną wersję : FM - pomiar światła



P.M.
11-02-2009, 21:12
Laickie pytanie ;) Pracę światłomierza porównywałem z moim D300, wygląda to mniej więcej poprawnie. Zrobiłem pierwszy film (ASA 400), jeszcze nie wywołany, więc dokładnie nie wiem. Teraz co mnie zastanawia: Jeśli zdjęcie jest bardzo prześwietlone, przy czasach mniejszych niż 1/15s aparat pokazuje diodę przy znaczku "-", zamiast "+". Przy większych wyświetla poprawnie. Walnięty światłomierz, słaba baterio, czy co? ;) Z góry dzięki za pomoc.

P.S. - Aha, zauważyłem że problem pojawia się przy nastawach iso na >1600. od 200 do 800 tylko z czasem 1s jest taki problem.

marcin_G
14-02-2009, 23:36
Obstawiam wytartą ścieżkę w układzie światłomierza. W większości manulanych lustrzanek Nikona, praca światłomierza opiera się na trzech potencjometrach, symulujących odpowiednio zmianę czasu migawki, przysłony i czułości. W środkowej cześci skali ścieżki mogą być wytarte, zaś w skrajnych położeniach mogą źle kontaktować.
Jedno i drugie prowadzi do objawów przez Ciebie opisanych

P.M.
15-02-2009, 11:21
Rozumiem że muszę zanieść toto do jakiegoś szpeca ;) Dzięki za info, jak tylko skończę film oddam go do poleconego mi zakładu.

gALL
15-02-2009, 17:05
Zmartwie Cie. To uszkodzenie opisane przez Kol. Marcina jest nienaprawialne.

P.M.
15-02-2009, 18:12
Hmm, nienaprawialne czy się nie opłaca naprawiać? Nie przeszkadza mi to jakoś bardzo, ale jednak...

Hmm, nie napisałem tego - przy przymknięciu przesłony (f/11, f/22) wszystko zaczyna działać jak należy. Wiem że głupie pytania zadaję, ale dziecko cyfrowej ery jestem ;)

gALL
15-02-2009, 18:40
Jesli to rozsypal sie swiatlomierz (wytarta sciezka) to jest nienaprawialne, z racji wieku sprzetu oraz konstrukcji samego swiatlomierza. Ta sciezka jest napylona na szkle. Czesc jest nie do dostania.

Swiatlomierz ma banalna konstrukcje, jest to mostek z 4 rezystorami/potencjometrami i galwanometrem po srodku. Krecac przyslona, czasem i czuloscia masz zrozwnowazyc mostek.

P.M.
15-02-2009, 18:42
Dzięki za informacje, jednak zaniosę to do kogoś, może okaże się że nie jest tak źle i jakimś cudem uda się to "wyratować".

marcin_G
16-02-2009, 20:25
gALL - masz rację i jej nie masz. Masz, bo potencjometry są nieosiągalne jako części zamienne. Nie masz, bo przełożenie szczotki w inne miejsce, tak by "zamiatała" po oporniku a nie po szkle daje dobre rezultaty. W ten sposób osobiście uratowałem mojego F2 :) wiele zależy od kumatości szpeca.
Życzę powodzenia w reanimacji FMki

gALL
17-02-2009, 11:39
Drogi Marcinie, zauwaz jedno, swojego F2 sam naprawiales a nie dawales komus i to sprawidzlo sie w przypadku Twojego korpusu. Tak samo jak ja pare rzeczy zrobilem w swoim FE2 bez serwisu.

Kolega chce oddac aparat do serwisu a to nie bedzie za darmo. Mysle, ze nie wazne jaki serwis to wezmie za to conajmniej 100-150zl a to juz jest ekonomicznie nieuzasadnione. Do tego znalezc serwis kumaty w Nikonie FM/FE to jak szukanie igly w stogu siana. Sa to dosc leciwe konstrukcje do tego z czasu kiedy w PRL szczytem marzen byla Praktica albo Zenit.

Lepiej kupic za podobne pieniadze drugiego FM ze sprawnym swiatlomierzem (np na niemieckim lub amerykanskim E-bayu) a tego trzymac jako bank czesci.

Ryśko
18-02-2009, 00:49
Na początek polecam zmianę baterii. Kosztuje grosze. Jeśli to nie pomoże zanieść FM-a do fachowca. Żyją jeszcze tacy co na tym sprzęcie zęby zjedli. Powodzenia