Zobacz pełną wersję : Zabezpieczenie aparatu
Witam
Jak zabezpieczyc aparat przed zbednym "rzucaniem sie w oczy"? Tak zeby nie kusil "zlodzieja", chodzi o d700, niestety nie ma do niego camera armor - ja nie moge znalesc. Chyba warto wymienic pasek na inny, bo orginalny z zoltymi napisami jest dosyc zauwazalny. Nie chodzi tutaj o jakies wyjazdy zagranice, tylko o fotografowanie w Polsce np. rynki, kamienice itd.
Jak zrobie zdjecia zawsze chowie do torby, jednak i tak sie martwie. Szklo nie robi az takiego wrazenia, bo jest to mala 50-tka ;)
Z gory dziekuje za rady/pomoc
wasilewk
11-02-2009, 21:02
Pierwsze, co zrobiłem, to zakleiłem "700" czarną taśmą.
Nikon coraz popularniejszy, więc słaby złodziej może pomyśleć, że kliszak lub nawet D40.
Niestety przy kradzieży 'na zamówienie' to żadna metoda - złodziejaszek jest fachowcem....
Pzdr.
polecam Leice, wygląda jak aparat dla przygłupa. idealny do reporterki typu "nie rzucam się w oczy". A Nikon czy Canon, to chyba żeby go najpierw oblać farbą lub cementem. To tak jak by do Harlemu pojechać luksusowa limuzyna i zastanawiać się jak by tu nie wzbudzić zainteresowania.. A Powaznie - ja nie widzę praktycznego sposobu.
Wojciech Cejrowski z TV zmienił pasek oraz puszka owinieta tasma izolacyjna czarna !!!
winterfresh74
11-02-2009, 21:25
Myślałem że wystarczy zwracać uwagę na plecak ze sprzętem, nie zostawiać w samochodzie itp. Nie wiedziałem że jest aż tak źle, że trzeba aż sprzęt oklejać...
Szczerze powiem to większe doświadczenie mam ze szwędaniem się z aparatem po Europie a nie w Polsce.
Więc czy jest naprawdę aż tak źle ? Pytam poważnie...
wasilewk
11-02-2009, 21:29
Szczerze powiem to większe doświadczenie mam ze szwędaniem się z aparatem po Europie a nie w Polsce.
Więc czy jest naprawdę aż tak źle ? Pytam poważnie...
Odpowiadam poważnie: a na Ukrainie był ?
Pzdr.
winterfresh74
11-02-2009, 21:34
Odpowiadam poważnie: a na Ukrainie był ?
Pzdr.
Na Litwie i to był jedyny raz kiedy obrałem kierunek wschodni.
Co prawda w różne miejsca podczas podróży się pakowałem i czasami strach był.
ale ja mam na myśli Polskę
tasma izolacyjna? Ale ona chyba zostawia slady kleju, a co dopiero w upalny dzien.
wasilewk
11-02-2009, 21:52
[...]ale ja mam na myśli Polskę
Nie każdy chętny na kupno aparatu za pół ceny (no, bo bez papierów !) ma taką mentalność jak większość z nas: brzydzimy się złodziejstwem.
A dochodzi do tego jeszcze jedna grupa: działka kosztuje stówkę i "po trupach" trzeba tę 'stówkę' zdobyć każdego dnia !
Wracając do meritum:
Czasami to oklejenie pomaga w uniknięciu odpowiedzi wielu znajomym ( a także nieznajomym) na zadane pytanie: "ile kosztował ?", " a co ma ?" itd. To i tak znakomicie zmniejsza stres.
Pzdr.
- A nie boi się pan tak, z Nikonem chodzić?
- No, strach jest.
hackermuz
11-02-2009, 21:59
nie popadajmy w tak wielką paranoję, na pewno zmiana paska to podstawa, zakleić czymś napis z przodu (nikon i d700). więcej nie zrobisz, możesz ewentualnie trzymać go w domu...jak będą mieli to ukradną niestety...
Apropo jaka taśma się do tego nadaje? :)
winterfresh74
11-02-2009, 22:05
Nie każdy chętny na kupno aparatu za pół ceny (no, bo bez papierów !) ma taką mentalność jak większość z nas: brzydzimy się złodziejstwem.
A dochodzi do tego jeszcze jedna grupa: działka kosztuje stówkę i "po trupach" trzeba tę 'stówkę' zdobyć każdego dnia !
Wracając do meritum:
Czasami to oklejenie pomaga w uniknięciu odpowiedzi wielu znajomym ( a także nieznajomym) na zadane pytanie: "ile kosztował ?", " a co ma ?" itd. To i tak znakomicie zmniejsza stres.
Pzdr.
No tak wiem w jakim świecie żyje i również nie popieram kupownia sprzętu za połowę ceny. Zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństw i miejsc w których może nas czekać przykra niespodzianka i tam zachowuje szczególną czujność.
Jednak po przeczytaniu pierwszej wiadomości poczułem się jak w latach 90-tych gdzie jak ktoś tylko zostawił w samocodzie radio to nie miał radia i szyby.
Swoją drogą jeżeli mam trafić na bandytę\narkomana to raczej zabierze mi i ten oklejony sprzęt jak i równie to czego jeszcze nie zdążyłem zamaskować.
Nie mówię że to coś złego tylko naprawdę zastanawiam się czy jest tak niebezpieczenie.
Może ktoś kto miał taką przygodę wypowie się i zobaczymy czy są i ile jest takich osób
winterfresh74
11-02-2009, 22:07
Nie mówię że to coś złego tylko naprawdę zastanawiam się czy jest tak niebezpieczenie.
pisząc powyższe miałem na myśli - że nie zaszkodzi zamaskować - to tak gdyby ktoś to inaczej zinterpretował:)
ja proponuję zakleić napis Nikon napisem Mamiya lub Hasselblad, wtedy nikt się nie czepi ;)
Proponuje na kazdy spacer z aparatem zabierac giwere albo chociaz paraizator.....a tak na serio to nie moge jakos sobie wyobrazic ze w polsce jest az taka " dzicz".
wasilewk
11-02-2009, 22:16
ja proponuję zakleić napis Nikon napisem Mamiya lub Hasselblad, wtedy nikt się nie czepi ;)
Ha ! Łatwo Ci mówić ! Nie każdy mieszka w Stolicy - choć Kijów to też stolica i na ulicy wyrwali mi kamerkę Sony'ego.
Pzdr.
Paprycjusz
11-02-2009, 22:17
Ja używam zwykłej izolacyjnej, spełnia rolę idealnie. Najlepsza jest taśma jaką używają w teatrach, Gaffer Tape, nie zostawia śladów, odporna na zmiany temperatury. Aparat nie rzuca się w oczy, a osoby nie mające większej wiedzy fotograficznej patrząc na przód bez logo uważają go za starego grata. Z D700 będzie ciężej, bo korpus dużo większy, ekranik też.
Aha, może jeszcze dodam, że zdarzało mi się po 12 z aparatem na pradze północ, na wilenskim, na centralnym zdjęcia robić, i na szczęście bez żadnych przygód ;)
Czy Wy poważnie myślicie że właśnie na takich forach dzielicie się tajnym sposobem maskowania w postaci oklejania, a krawcy w ogóle o tym nie wiedzą, bo faktycznie jak się oklei sprzęt czarną taśmą to już w ogóle nie wiadomo co to jest? 70-200 VR też się okleja, a pozostałe szkła nosi dla zmyłki w reklamówce ze Spolem...
wasilewk
11-02-2009, 22:40
Czy Wy poważnie myślicie że właśnie na takich forach dzielicie się tajnym sposobem maskowania w postaci oklejania, a krawcy w ogóle o tym nie wiedzą, bo faktycznie jak się oklei sprzęt czarną taśmą to już w ogóle nie wiadomo co to jest? 70-200 VR też się okleja, a pozostałe szkła nosi dla zmyłki w reklamówce ze Spolem...
Potencjalnego amatora mojego sprzętu ciężko jest wyłapać z tłumu. Natomiast ten, którego należy się obawiać najbardziej - to i tak on pierwszy mnie śledzi... i nie musi czytać tego forum.
Tak więc to 'przedszkolne' maskowanie może tylko spowodować mniejszą ilość ciekawskich oczu.
Najniebezpieczniejsi Merce SE kradną, to nie potrafiliby aparatu ?
Pzdr.
silver56
11-02-2009, 23:01
Witam,
wyłączyłem podgląd na wyświetlaczu i nie zerkam po każdej klatce czy zdjęcie wyszło. Wygląda jakbym focił analogiem.
aparat do torby:D a do tego taka zabawka:D http://www.militaria.pl/akcesoria_do_samoobrony/palki_c281.xml i bedzie spoko:)
wasilewk
11-02-2009, 23:08
Witam,
wyłączyłem podgląd na wyświetlaczu i nie zerkam po każdej klatce czy zdjęcie wyszło. Wygląda jakbym focił analogiem.
Dobry sposób !
I stare czasy się przypominają. Ale część kasy Nikon powinien zwrócić - nie wykorzystujesz czegoś, co trochę kosztuje.
Poza tym przekroczenie 36szt. zdjęć 'kładzie na łopatki' cały kamuflaż.
Pzdr.
silver56
11-02-2009, 23:18
Dobry sposób !
I stare czasy się przypominają. Ale część kasy Nikon powinien zwrócić - nie wykorzystujesz czegoś, co trochę kosztuje.
Poza tym przekroczenie 36szt. zdjęć 'kładzie na łopatki' cały kamuflarz.
Pzdr.
mam nadzieję, że potencjalny złodziej umie liczyć tylko do 10
Popadacie z lekka w paranoję ;)
winterfresh74
11-02-2009, 23:56
Panowie tak trochę z przymrużeniem oka to ktoś niezorientowany pomyśli że do Iraku lecicie na zdjęcia :)
pałka, paralizator, czarna taśma
trochę tutaj działa magia cen tego sprzętu - jak człowiek sobie policzy jaką kasę dźwiga w plecaku to nic dziwnego że myśli o zabezpieczeniu.
Nie ma jakiegos ubezpieczenia na sprzęt, np. od rabunku?
Jeżeli wyjeżdżam do innego państwa to wykupuje polisę w PZU i obejmuje ona chyba napaść i rabunek (o ile dobrze pamiętam). Może coś takiego jest na Polskę
p.s. a swoją drogą właśnie sobie pomyślałem że dobry pies to jest to co może powstrzymać rabusia :)
hackermuz
12-02-2009, 00:07
no sam jestem ciekaw czy i ile by kosztowało ubezpieczenie sprzętu :) co do polisy to mi się przypomniało :) wujek pracuje w jedne ze stacji tv, lecieli na reportaż do usa, kamera była ubezpieczona od wszystkiego oprócz uderzenia piorunem...no nie zaskoczę nikogo co się z kamerą stało ;) więc jak już ubezpieczać to od wszystkiego :)
winterfresh74
12-02-2009, 00:14
no sam jestem ciekaw czy i ile by kosztowało ubezpieczenie sprzętu :) co do polisy to mi się przypomniało :) wujek pracuje w jedne ze stacji tv, lecieli na reportaż do usa, kamera była ubezpieczona od wszystkiego oprócz uderzenia piorunem...no nie zaskoczę nikogo co się z kamerą stało ;) więc jak już ubezpieczać to od wszystkiego :)
znaczy się jak to jeden pan z kabaretu powiedział - jak ktoś ma pecha to i w d... palec złamie
Aaaa może by tak np. ubezpieczyć sprzęt -( np. przy ubezpieczeniu w PZU dla wartości około 30 tys. wychodziło jakieś 340 zł rocznie ) to wbrew pozorom nie kosztuje tak dużo a zawsze chociaż 70% wartości sprzętu się zwróci.
jacoslavgth
12-02-2009, 00:41
aparat do torby:D a do tego taka zabawka:D http://www.militaria.pl/akcesoria_do_samoobrony/palki_c281.xml i bedzie spoko:)
heh dobre, myślałemo tym kiedyś- teraz staram sie nie wybierac samotnie w plener, czasami biore ze sobą gaz, albo monopoda :) staram sie ufaćswoim pięściom i tężyznie wypracowanej na siłce :):):)
Ja, kiedy wychodzę robić zdjęcia, przebieram się za Schwarzeneggera, a moją D300tkę za Zorkę 5. I żaden żałosny leszcz mi nie podskoczy.
heh dobre, myślałemo tym kiedyś- teraz staram sie nie wybierac samotnie w plener, czasami biore ze sobą gaz, albo monopoda :) staram sie ufać swoim pięściom i tężyznie wypracowanej na siłce :):):)
No właśnie zapisać się do jakiejś grupy i focić w towarzystwie:-D Albo kupić od D300 w górę, jak rozbujasz taką puchę, i trafisz to masakra:mrgreen:
Digital Story
12-02-2009, 00:53
Puchą po łbie i tyle, a nie jakieś pałki teleskopowe i inne paralizatory wam w głowach... :lol:
Przejechałem samochodem ukrainę od Zosina po Sudak na Krymie i nie było żadnych zaczepek, prób wyrwania czy też innych cudów. Raz jak pochaliśmy samochód całą noc był otwarty na oścież i nic nie zgineło. W styczniu byłem w Izraelu i Jordani również 0 czychających wszędzie zakapiorów, wcześniej byłem w egipcie również bez problemów czasem tylko słyszałem - Nais kamera Mister :) (fonetycznie). Jednak w afryce mogą być problemy czarni potrafią być wredni i mają żal że biały zszedł z drzewa a oni spadli. Równiez gorzej jest w dalszych rejonach azji w kambodży koledze w czasie kiedy spał z pokoju stukneli portfel z kasą puszka i laptop ocalał bo miał głowę na plecaku a portfel na d...e. W meksyku innemu koledze z pokoju buchneli gotówkę, karty kredytowe i paszporty.
Śpiąc w hotelu, hostelu czy innym cudzie trzeba patrzeć żeby nie miało balkonu blisko innych budynków, mile widziane kraty, zamykać okna i drzwi idąc się myć, dobrze jak jest sejf w pokoju.
Takim podejściem że każdy nas chce okraść sami możemy sprowokować sytuację awaryjną nerwowość i nasz brak pewności siebie daje przewagę złodziejowi. W rejony ciężkie dla samotnego strzelca np. sudan,madagaskar, kenia,nigeria,rpa,brazylia,meksyk,tajlandia,indone zja czy nawet rumunia, najlepsza rada nie brać swojego wymarzonego sprzętu tylko kupić biedniejszą puszkę, pasek bez oznaczeń, chlebak również niestety na szkło już własna inwencja , kiedyś nałożyłem masę gumek recepturek :) wyglądało jakby obudowa tylko na gumkach się trzymala i w obsłudze nie przeszkadzało a wygląd wzbudzał litość dla mojej osoby że z taką biedą jeżdżę :)).
winterfresh74
12-02-2009, 11:28
No właśnie zapisać się do jakiejś grupy i focić w towarzystwie:-D Albo kupić od D300 w górę, jak rozbujasz taką puchę, i trafisz to masakra:mrgreen:
Jest to jakieś rozwiązanie tylko wszyscy później macie bardzo podobne foty :)
Jest to jakieś rozwiązanie tylko wszyscy później macie bardzo podobne foty :)
Co ty opowiadasz? każdy ma indywidualne podejście do fotografowanego miejsca, czy tematu. Te same rzeczy u jednego będą nijakie, inny świetnie uchwyci temat lub moment. Można się dużo nauczyć.
winterfresh74
12-02-2009, 12:22
Co ty opowiadasz? każdy ma indywidualne podejście do fotografowanego miejsca, czy tematu. Te same rzeczy u jednego będą nijakie, inny świetnie uchwyci temat lub moment. Można się dużo nauczyć.
Oczywiście masz rację, ale ja kiedyś przerabiałem kilka razy grupowe zdjęcia i muszę powiedzieć że na wspólnym oglądaniu kilka bardzo fajnych fotek się powtarzało, jakoś tak się złożyło że mieliśmy podobne spojrzenie na temat. Dlatego napisałem że jest to bardzo fajne jeżeli chcesz się czegoś nauczyć od innych bardziej doświadczonych.
Sam klimat takich spotkań i wyjazdów też jest super.
Dokładnie, i nie umniejsza to, żeby fotografować indywidualnie rzecz jasna:)
było trzeba kupic F80 i nie musielibyscie oklejac
Witam,
wyłączyłem podgląd na wyświetlaczu i nie zerkam po każdej klatce czy zdjęcie wyszło. Wygląda jakbym focił analogiem.
Ja, kiedy wychodzę robić zdjęcia, przebieram się za Schwarzeneggera, a moją D300tkę za Zorkę 5. I żaden żałosny leszcz mi nie podskoczy.
dobre, dobre... :mrgreen:
a poważnie to mniej się obawiałem napad i oskubanie ze sprzętu w dzikiej głuszy, w lasach i na polach lub "w zagranicy" ;) niż niestety na ulicach miasta...
Gaffer Tape - gdzie to w PL można dostać? (kupić - znaczy się)
Oklejanie taśmą jest moim zdaniem bezsensowne. Nie sądzę, żeby aparaty były kradzione na zamówienie i złodziej przyglądał się czy mamy D60 czy D700. Jeśli będzie miał okazję ukradnie nawet D40. Myślę że z każdą lustrzanką, zwłaszcza z większym obiektywem, jesteśmy narażeni na napad rabunkowy w jednakowym stopniu. Najbardziej, w niebezpiecznych miejscach przydatny jest solidny monopod, bo przy odpowiedniej postawie działa nawet prewencyjnie, a przy okazji pomaga w naszej pracy. Ważne by nie dać się zaskoczyć, pamiętając że to napastnik zazwyczaj ma przewagę, bo sam wybiera dogodny moment. Więc jeśli chcemy zachować sprzęt, ale także zdrowie lub życie, oglądajmy się często za siebie, nie przechodźmy zbyt blisko bram, krzaków, naroży domów, torbę i aparat nieśmy z właściwej strony, by utrudnić jego nagłe wyrwanie. Często te trzy, cztery metry dystansu dadzą wystarczający czas do skutecznego przeciwdziałania.
a inny dobry i sprawdzony sposob:D focisz chowasz sprzet do plecaka plecak na plecy i moze ci naskoczyc chyba cie nie wyrwie plecaka z obu ramion naraz:P
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.