Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Problem z GG - brak połączenia z serwerem...



nowart
11-02-2009, 02:43
Ma ktoś podobny problem od kilku dni? Nie ukrywam, że potrzebuję tego komunikatora i jego brak bardzo mi doskwiera. Próbowałem już chyba wszystkiego - przeinstalowywałem, wrzucałem starszą wersję (od kilku miesięcy beta 8.0), kombinowałem z zaporą itd itp... bez skutku. Ma ktoś jakąś złotą radę? :)

velaskez
11-02-2009, 03:05
Ten sam problem. I nie widzę rozwiązania:(

Złota rada: Przeczekać.

velaskez
11-02-2009, 05:44
Ej a tak wszedłem sobie na chip.pl i widzę, że wypuścili nową stabilną wersję gg. Może to ta "stabilna" wersja tak miesza?

cypher
11-02-2009, 05:47
Od dawna używam wersji 7.6 albo 7.7 zdaje się i wszystko śmiga, połączenie non stop, i to z bliskiego wschodu. Im nowsza wersja tym gorzej się okazuje.

velaskez
11-02-2009, 05:53
Się podnieciłem, ściągnąłem wersję 8 i jak zobaczyłem, że to zajmie prawie 50MB na dysku to powiedziałem: Pocałujcie mnie w d***.

nowart
11-02-2009, 11:19
nieistotne ile zajmuje, ważne aby działało. niestety po ściągnięciu nowej wersji nadal kiszka...
już nie mam pojęcia o co tu chodzi, jednym chodzi, innym nie rusza od tygodni. może coś z routerem... ale tam nic nie przestawiałem...
pomoże ktoś?

pX
11-02-2009, 11:30
Odszukaj gdzieś adresy serwerów gg -> kiedyś monitor ich był na stronie http://wiadomosc.info, a później sprawdź czy widzisz te serwery ze swojej lokalizacji.

nowart
11-02-2009, 12:11
zagadnienia sieciowe nie są moją mocną stroną - jak je sprawdzić? no i co zrobić aby w razie czego nieczynny serwer zmienić na inny?

fil_ftp
11-02-2009, 12:27
Zawsze w awaryjnych sytuacjach można ratować się gg w wersji bez instalowania, w przeglądarce.
http://web.gadu-gadu.pl/
Trochę mało wygodne, ale powinno działać.

roofman
11-02-2009, 12:28
Monitor serwerów GG: http://kadu.net/monitor/
W teorii klient GG sam powinien skakać po serwerach w razie padu któregoś, w praktyce średnio mu to wychodzi... Lepiej pod tym względem zachowuje się choćby Tlen z włączoną usługą GG lub miranda w której również ręcznie można wpisać nr IP serwerów GG tych które najczęściej są "żywe".
Z tego co czytałem nieźle radzi sobie również AQQ ale osobiście z tym programem nie miałem do czynienia.
Sprawdzanie czy serwer "żyje":
start - uruchom - cmd i dalej ping [adres IP badanego serwera].

nowart
11-02-2009, 12:41
no ok, ale jak mam sprawdzić z jakiego aktualnie serwera korzystam i jak go zmienić na inny, gdyby aktualny okazał się wyłączony. co mi po tym, że jakiś tam serwer działa a inny nie skoro nie mam możliwości ich konfiguracji ...

pX
11-02-2009, 12:46
Ten programik http://www.zylber.info-s.pl/pliki/StatusSerwerowGG.zip sprawdza serwery GG z lokalizacji w której się znajdujesz (tak wywnioskowałem z dyskusji na forum na jego temat, ale nie siedzę teraz na win żeby sprawdzić). Jeśli nie będzie widział ich aktywności to oznacza, że jest jakiś problem z dostępem (router?).

roofman
11-02-2009, 12:59
no ok, ale jak mam sprawdzić z jakiego aktualnie serwera korzystam i jak go zmienić na inny, gdyby aktualny okazał się wyłączony. co mi po tym, że jakiś tam serwer działa a inny nie skoro nie mam możliwości ich konfiguracji ...
Sprawdź choćbby programem CurrPorts http://www.nirsoft.net/utils/cports.html
Wynik daje taki u mnie np:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img19.imageshack.us/img19/4571/001ati2.jpg)

nowart
11-02-2009, 14:54
program ten wygląda u mnie inaczej - nie pokazuje adresu serwerów GG, nazwy serwerów, innych informacji tylko lokalne ip, porty, zbędne dane programu, inne duperele systemowe...
poza tym nadal nie wiem co zrobić aby zmienić serwer na inny - a to chyba najważniejsze...

roofman
11-02-2009, 15:00
program ten wygląda u mnie inaczej - nie pokazuje adresu serwerów GG, nazwy serwerów, innych informacji tylko lokalne ip, porty, zbędne dane programu, inne duperele systemowe...
poza tym nadal nie wiem co zrobić aby zmienić serwer na inny - a to chyba najważniejsze...
Prawoklik na belce z Process name, Choose Columns i tam zaptasz co chcesz widzieć :)
W org kliencie GG chyba tego nie zmienisz... swojego czasu była dostępna paczka PowerGG - ona chyba umożliwiała taką zmianę IP serwera... ale czy jeszcze PGG się rozwija to nie wiem.

edit: o, jest tu: http://www.eprogramy.net/power-gg/ ,
http://www.programosy.pl/program,power-gg-powerpack.html ,
http://www.instalki.pl/programy/download/dodatki_komunikatory/PowerGG_PowerPack.php
ale nie wiem czy działa z aktualną wersją GG. Piszą że działa z wersjami 6.x.

edit2: z nowszymi też chyba działa... na to wygląda :)
http://powerproject.bajo.pl/

edit3: jak sobie z CurrPorts nie możesz poradzić to prostszy, bez kombinacji: http://technet.microsoft.com/en-us/sysinternals/bb897437.aspx
Ale się tych editów porobiło... sorry za to ;)

nowart
11-02-2009, 16:15
Dzięki za wskazówki ale.. po co mam sprawdzać serwery GG skoro i tak nie mogę ich oficjalnie zmienić bez instalowania jakiś dziwnych wtyczek PowerGG, które defacto i tak nie działają na najnowszym GG 8.0. A 7.7 na którym działa instalować nie będę bo wysypuje się na Viście. Żenada jakaś...
Może mi jakiś spec wyjaśni co z tym zrobić? Dlaczego jeden użytkownik ma tygodniami problem z połączeniem do serwera, kiedy u innych działa dobrze?

roofman - dzięki, z tamtym też sobie radzę, nie chodzi o to. w tym też mi nic nie pokazuje - tylko local adress, remote adres mam *.*, status pusty...

roofman
11-02-2009, 16:59
Dzięki za wskazówki ale.. po co mam sprawdzać serwery GG skoro i tak nie mogę ich oficjalnie zmienić bez instalowania jakiś dziwnych wtyczek PowerGG, które defacto i tak nie działają na najnowszym GG 8.0. A 7.7 na którym działa instalować nie będę bo wysypuje się na Viście. Żenada jakaś...
Może mi jakiś spec wyjaśni co z tym zrobić? Dlaczego jeden użytkownik ma tygodniami problem z połączeniem do serwera, kiedy u innych działa dobrze?

roofman - dzięki, z tamtym też sobie radzę, nie chodzi o to. w tym też mi nic nie pokazuje - tylko local adress, remote adres mam *.*, status pusty...
Tak, w sumie to na logikę pokręciłem... skoro nie masz połączenia z serwerem GG to i remote adress nic nie pokaże... rozpędziłem się, przepraszam ;)
Tak jak ktoś wyżej radził może WebGG zobacz czy wpuści na serwer?
Załączone gdzieś wyżej oprogramowanie do sprawdzania serwerów pokazuje choć jedno połączenie?
I teraz... jeśli NIE to Twój dostawca tnie serwery GG po IP,
jeśli TAK a nie możesz nawiązać połączenia to Twój dostawca przez proxy lokalne tnie protokół GG.
Jeśli cięty jest protokół bądź IP GG to można przez transport jabberowy popróbować ale... wiem, nie chcesz za mocno kombinować. :D
Nie instalowałeś ostatnio antywira/zapory jakiej? Może zwyczajnie tnie połączenie? (pamiętam że Panda i Norton tak lubią domyślnie zdaje się...)
Ogólnie to GG ostatnio zupełnie pada, zauważyłem że Miranda mi skacze po serwerach i tak jak kiedyś nie miałem nigdy problemu z takim przeskokiem tak teraz czasami muszę jej paluchem pokazać inny serwer do podłączenia... Poprostu teraz serwery padają nie pojedyńczo tylko stadami odrazu.

maly5
12-02-2009, 10:01
tak generalnie to ostatnio sa problemy z serwerami gg. i jest to problem po ich stronie. webgg wiele moze nie pomoc. takze zmienianie wersji gadu (ta nowa jakas masakryczna ;p). predzej faktycznie tlen sie polaczy.

nowart
12-02-2009, 17:56
Wygląda to tak - po zalogowaniu się na WebGG, przeinstalowaniu z 8.0 na 7.7 wraz z wtyczką PowerGG (chodzi na Viście) - GG się odetkało i działa.
Natomiast na stacjonarnym problem cały czas istnieje, nie pomagają żadne z w.w. działań. Jakaś tragedia to GG...

ku6i
13-02-2009, 01:29
Tragedią jest brak sensownego klienta gg na winde. Jak nie lubię linuksa i uważam za system dla mnie kompletnie nieprzydatny, to uważam, że ma coś, za co dałbym się pokroić na windzie: EKG.

pn
13-02-2009, 10:59
Ja mam podobny problem - GG nie laczy. Wrzucilem sobie GG przez FreeCap (program tunelujacy przez HTTP) i dziala. Bardzo dziwne.

velaskez
14-02-2009, 05:52
GG sucks krótko mówiąc. Prawie jak NK w początkach swojego istnienia:)

nowart
14-02-2009, 11:54
niby tak... tylko, że na Vistę nie ma nic ciekawego i użytecznego. Ja chcę PROSTY, MAŁY I DZIAŁAJĄCY programik do pisania wiadomości text. z innymi ludźmi a nie jakiegoś bezsensownego kombajnu, który co chwilę zalicza zwisy lub którego trzeba przez tydzień konfigurować (np polecana Miranda).
Czy to jasnej cholery takie trudne do zrobienia w dobie lotów w kosmos? :)

ku6i
14-02-2009, 23:41
Nowart, znam ten ból. Prawda jest taka, że Miranda to najmniejsze zło... Możesz spróbować jeszcze jakichś wynalazków w stylu Pidgina albo Gaima, ale to jeszcze większy badziew, tyle że bardziej pamięciożerny i wolniejszy.