Zobacz pełną wersję : tajemnica BF/FF w tamronach ;)
Ostatnio kupiłem Tamrona 28-75 na "przeczekanie" kryzysowych cen N24-70, działa wyśmienicie itp itd.
Z ciekawości przeczytałem jego instrukcję obsługi i trafiłem na interesującą informację. Pozwolę sobie ją zacytować w oryginale:
"The optical design for A09 and A05 takes into consideration the various features of digital single reflex cameras. However, due to the configuration of the digital single reflex cameras, even when the autofocus accuracy is within specifications, the focal point may be a little forward or behind the optimum point when shooting with autofocus under some conditions."
W dużym skrócie: producent dopuszcza występowanie front i back focusa przy korzystaniu z obiektywów podpiętych do cyfrowych lustrzanek :)
A09 = tamron 28-75 2.8
A05 = tamron 17-35 2.8-4
pozdrawiam wszystkich tamroidowców ;)
Też nabyłem - jeszcze zdążając ;) po starej cenie - takiego Tamronika. Jak na razie-fajna zabawka. Trochę się pobawiłem i chyba z tymi ff jest ok.
Ceny rzeczywiście szaleją, szaleją...
ps. parafrazując instrukcję - będzie narastała motywacja, aby przesiąść się na pełnoklatkowe lustro ;)
Też nabyłem - jeszcze zdążając ;) po starej cenie - takiego Tamronika. Jak na razie-fajna zabawka. Trochę się pobawiłem i chyba z tymi ff jest ok.
Ceny rzeczywiście szaleją, szaleją...
ps. parafrazując instrukcję - będzie narastała motywacja, aby przesiąść się na pełnoklatkowe lustro ;)
ja kupiłem używany, japoński ;)
a co do pełnej klatki, to instrukcja mówi wyraźnie o możliwości wystąpienia FF/BF w dslr - nieistotny format ;)
krótko mówiąc - nie chcesz FF/BF w swoim tamronie, kup ANALOGA :)
w analogach nie ma FF/BF, bo analogowcom nie chce się testować, bo to trwa i kosztuje zarazem, a niestety, cyfrowe body wiele osób kupuje tylko po to, żeby testować obiektywy ;)
to jest tak zwane drugie dno cyfry ;)
w analogach nie ma FF/BF, bo analogowcom nie chce się testować, bo to trwa i kosztuje zarazem, a niestety, cyfrowe body wiele osób kupuje tylko po to, żeby testować obiektywy ;)
Ooo yeah..
Często piszą ludzie: nie wnikaj w to czy poprawnie działa twój sprzęt - poprostu rób zdjęcia !!!
Tak w ekstremalnych przypadkach moze byc tak, że będzie 100% bokehu ;)
Nie ma co popadac w przesadę, oczywiscie. Co jeśli problemy pojawiają się w topowym sprzęcie jedynie słusznego systemu ;) W kudlach przynajmniej uprzedają o mozliwosci wystąpienia nieprawidlowego działania ;)
.
no cóż, jeśli coś jest skonstruowane pod analoga to FF/BF może się zdarzyć
A jednak trochę bez sensu.
Jak już wkładają AF do tych tamronów, to niechże on działa. A skoro nawet producent przyznaje, że może działać kiepsko, to może lepiej go tam nie wkładać i robić manualne szkła? Mydlenie oczu i tyle.
nie tyle mydlenie oczu, co formalne odcięcie się od problemu
to jest tak zwane drugie dno cyfry ;)
Ja bym raczej powiedział, że to dno dotyczy tych obiektywów a nie cyfry.
I tak i nie :) Przypomnij sobie, ile razy oglądałeś pod lupą negatywy/slajdy lub ich skany (bębnowe!) sprawdzając, czy ostra jest rzęsa czy nos?
A może wystarczały ochy i achy po przejrzeniu odbitek?
Tak tylko, że wtedy panował MF i porządne matówki, często z klinami. Spróbuj dziś używać MF-a (ja go używam w większości sytuacji) a problem bf/ff zniknie. Niestety oczy już nie te i żeby sobie poradzić w manualu muszę używać wziernika kątowego a i tak na tych matówkach ledwie co widać.
coś w tym jest, jak spojrzę w wizjer D700 a potem w amatorski pełną gębą F70 to mi ręce opadają...
Ja jakiś czas temu też kupiłem T28-75 do D700 jako "spacer-zoom" i trafia ładnie w punkt, zarówno z bliska jak i dalszych odległości.
Minusy to lipna budowa i wolny AF w słabym świetle (mam wersję z silnikiem).
No ja właśnie polowałem na używany, nie chciałem wersji z silnikiem. Znam już kilka przypadków spalonych silników w wyniku przypadkowego zatrzymywania pierścienia MF podczas działania AF. Zbyt delikatne to "cuś" do normalnej pracy ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.