PDA

Zobacz pełną wersję : D200 a BF na szerokim kącie



Bonthyc
06-02-2009, 21:08
Jestem właśnie po spotkaniu z użytkownikiem naszego forum w sprawie kupna obiektywu N17-55. Podczas robienia testów stwierdziłem, że jego obiektyw ma BF na szerokim kącie, natomiast od ogniskowej ok 28mm w górę ostrzył w punkt. Z tego co się dowiedziałem to obiektyw pracował na kilku różnych body i z każdym ostrzył w punkt. Po powrocie do domu podpiąłem N18-70 kolegi i o dziwo to samo zjawisko, wcześniej jakoś tego nie zauważałem. Na szerokim kącie jest BF. Czy ktoś się spotkał kiedyś z takim zjawiskiem? Domyślam się, że procedura kalibracji będzie dosyć skomplikowana i nawet pokręcenie imbusem tą śrubką przy matrycy może nie dać oczekiwanego efektu. Ile może kosztować taka przyjemność w naszym kochanym serwisie, aparat niestety nie jest już na gwarancji:(?

prz3mo
06-02-2009, 23:34
Po powrocie do domu podpiąłem N18-70 kolegi i o dziwo to samo zjawisko

Jeśli chodzi o 18-70 to raczej norma. Zdecydowana większość sztuk tego szła ma BF na 18mm, który znika już przy dwudziestu kilku mm. Praktycznie ciężko to zauważyć, bo f3.5 i 18mm na DX daje i tak stosunkowo dużą GO, ale przy wnikliwych testach to widać.

Bonthyc
06-02-2009, 23:54
Aż podpiąłem N18-55 i niestety ale efekt ten sam - im większa ogniskowa tym ostrość ustawiona bardziej w punkt. Testy robiłem na bateryjkach oraz tablicy "focus test". Wiec mniej więcej widać, że zdecydowana większość pola ostrości rozkłada się za punktem w który ostrzyłem, czasem przy małych przesłonach (f/2.8 jak w testowanym N17-55) punkt ten w ogóle nie mieścił się w obszarze GO. Doskonale było to widać na bateryjkach.

MARTINK
07-02-2009, 09:30
Pomyslec, ze kiedys nie robilismy zadnych testow.
Nie neguje oczywiscie sprwadzania, wiadomo kazdy jak wydaje pieniadze to chce miec dobry sprzet.
Ot taka mysl.

Bonthyc
07-02-2009, 13:48
MARTINK wiesz testowanie wszystkiego jak się da i ile się da to jedno a chęć dobrego ulokowania kilku tysięcy zł to drugie. Ja z tego BF zdałem sobie sprawę dopiero wczoraj, ale że coś jest nie tak zauważyłem dużo wcześniej, tylko że zwalałem to na N18-70. I bynajmniej nie jest to fajne kiedy ogniskowe do 30mm są praktycznie nieprzydatne, chyba że się je mocno przymknie. Wracając do tematu. Nikt nie miał takiej przypadłości lub nie wie jak sobie z czymś takim poradzić?

MARTINK
07-02-2009, 13:54
MARTINK wiesz testowanie wszystkiego jak się da i ile się da to jedno a chęć dobrego ulokowania kilku tysięcy zł to drugie.

To jest jasne jak slonce.
I jak bede kupowal 24-70 bede go testowal na wszystkie strony bo jak widze w innym watku bywaja z tym szklem problemy.A poza tym gadam nie na temat :)

Bonthyc
15-02-2009, 22:41
Podbijam! Może jednak ktoś miał taki problem?

Bonthyc
02-03-2009, 01:08
Odpowiem sam sobie. Może komuś się to przyda. Oddałem puszkę na kalibrację do serwisu. Czas diagnozy podobno do 2 tygodni - tak zostałem poinformowany. Najpierw zostanie przeprowadzona kalibracja elektryczna (co pewnie ograniczy się do podłączenia aparatu kablem usb do komputera i odpalenia jakiegoś ichniejszego programiku), bez względu na to czy kalibracja ta się powiedzie czy nie skasują za to 90zł. W przypadku niepowodzenia mają do mnie dzwonić i pytać czy zgadzam się na kalibrację mechaniczną (rozkręcanie aparatu i grzebanie w bebechach). Jeśli się zgodzę to znowu skasują 90zł za diagnozę + ewentualne koszty naprawy.

Skibek
02-03-2009, 16:16
Znając życie otrzymasz informację, że ich komputer nie skalibrował Ci elektroniki w korpusie, więc już szykuj kolejne 90zł. Jak zapłacisz to dopiero podepną aparat kabelkiem USB i może uda się skalibrować za pierwszym razem.
Ty będziesz zadowolony, że wreszcie się udało (bo zapłaciłeś za elektryczną kalibrację i mechaniczną).
Oni będa zadowoleni, że nie musieli rozkręcać puszki, a maja 180zł w kieszeni bez zbytniego wysiłku.

A co jak nie uda się skalibrować "śrubką"? 180 w plecy? dają jakiś wydruk z maszyny, że aparat w ogóle był wyjmowany z pudełka?

Musisz się liczyć z tym, że polski specjalista to "polski" specjalista i zarobi nawet na przesyłce... Przekre (ale to tak BTW)

Bonthyc
19-03-2009, 03:15
Skibek trochę mi napędziłeś stracha;) A dzisiaj (właściwie to wczoraj) dzwonili do mnie z serwisu. Kalibracja elektroniczna powiodła się :) Niestety nie miałem jeszcze czasu odebrać aparat z Postępu, niemniej jednak jadę tam jutro. Cena usunięcia usterki to 85zł + 4 tygodnie bez aparatu + 1 mail do serwisu z pytaniem "co tak długo :D?"

fotomarek_k
19-03-2009, 17:08
Gdy już sprawdzisz- napisz, czy zmieniło się coś "na długim" końcu po tej kalibracji.
Obiektyw też był w serwisie, czy tylko aparat?

Bonthyc
19-03-2009, 17:31
No więc ostatnia odsłona. Właśnie wróciłem z serwisu z aparatem, koszt wyniósł 89,60zł, pewnie pan przez telefon się pomylił. Nie chcę zapeszać ale po pierwszych testach na dworze zaraz po wyjściu z serwisu i tych z kartką w domu wygląda że ostrzy w punkt. fotomarek_k oddałem sam aparat, ale uprzednio upewniłem się, że jest to wina body a nie obiektywu. Aktualnie "najdłuższy" koniec jakim dysponuję to 70mm i nie zauważyłem aby coś się tam niedobrego działo.